kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Medycyna / Brak diagnozy, nie wiem co robic.
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Marcinek

Posted: 13 Wrz 2008 20:34:32



Od 5 lat mam nawracajace objawy nerwicy, spektrum bardzo szerokie - od
somatycznych typu klucie serca, po psychiczne jak np. ataki paniki. Od kilku
miesiecy, właściwie codziennie czuje bardzo uciazliwe otepienie i oslabienie
(cos w rodzaju zamroczenia), do tego mocne zmeczenie. Objawy te sa
szczegolnie odczuwalne popoludniami i wieczorami. Czy moze to byc jeden z
objawow nerwicy, czy powinienem sie przebadac na cos dodatkowego? Robilem
niedawno badanie krwi, echo serca i ekg. Wg. lekarzy wszystko w normie,
natomiast ja nadal czuje sie fatalnie.






siliana

Posted: 13 Wrz 2008 20:36:12



Od 5 lat mam nawracajace objawy nerwicy, spektrum bardzo szerokie - od
somatycznych typu klucie serca, po psychiczne jak np. ataki paniki. Od
kilku miesiecy, właściwie codziennie czuje bardzo uciazliwe otepienie i
oslabienie (cos w rodzaju zamroczenia), do tego mocne zmeczenie. Objawy te
sa szczegolnie odczuwalne popoludniami i wieczorami. Czy moze to byc jeden
z objawow nerwicy, czy powinienem sie przebadac na cos dodatkowego?
Robilem niedawno badanie krwi, echo serca i ekg. Wg. lekarzy wszystko w
normie, natomiast ja nadal czuje sie fatalnie.

czy przy tak silnej nerwicy nie rozwazales psychoterapii?






Marcinek

Posted: 13 Wrz 2008 21:01:32



czy przy tak silnej nerwicy nie rozwazales psychoterapii?

Caly czas ludze sie, ze moze uda sie samemu z tego wyplatac. Duzo ruchu,
tabletki ziolowe, witaminy, magnez, zmiana nastawienia do zycia i inne
pomysly... i tak minelo 5 lat jak z bicza strzelil. Gdyby przez te 5 lat
objawy wystepowaly non stop, to na pewno bym nie wytrzymal i juz wyladowal
na psychoterapii, ale ze raz jest zle, a pozniej na kilka miesiecy sie
poprawia, to jakos trwam w tym nadal, ludzac sie ze moze za ktoryms razem w
koncu przejdzie. Jednak faktycznie w takich chwilach/dniach/tygodniach jak
ostatnio, znowu zastanawiam sie nad poszukaniem lekarza. Jednak zaraz
nachodza mnie mysli typu: co powiedza bliscy, czy lekarz w czyms tu pomoze
itd. itp.






tomek wilicki

Posted: 13 Wrz 2008 21:47:22




Od 5 lat mam nawracajace objawy nerwicy, spektrum bardzo szerokie - od
somatycznych typu klucie serca, po psychiczne jak np. ataki paniki. Od
kilku miesiecy, właściwie codziennie czuje bardzo uciazliwe otepienie i
oslabienie (cos w rodzaju zamroczenia), do tego mocne zmeczenie. Objawy te
sa szczegolnie odczuwalne popoludniami i wieczorami. Czy moze to byc jeden
z objawow nerwicy, czy powinienem sie przebadac na cos dodatkowego?
Robilem niedawno badanie krwi, echo serca i ekg. Wg. lekarzy wszystko w
normie, natomiast ja nadal czuje sie fatalnie.

do tej pory jeszcze NIGDY nie spotkałem przypadku nerwicy, który nie
okazałby się jakąś chorobą fizyczną (a widziałem i oceniałem ich wiele). Na
początek zrób podstawowe badanie tarczycy - TSH




biggero

Posted: 13 Wrz 2008 23:33:54



Zrób też koniecznie badanie na witaminę B12. Wcale nie muszą być
widoczne objawy we krwi (jak upierają się doktorzy), żeby były objawy
psychiatryczne. A doktorzy upierają się dlatego, że to badanie jest
drogie i mają podstawę, by odmówić, przynajmniej takie mam
doświadczenia.
W USA zrobili badanie i wyszło im, że brak B12 to najczęstsza
przyczyna zaburzeń psychiatrycznych u ludzi młodych (o ile pamiętam
ok. 15% przebadanych miało przyczynę w postaci niedoboru, więc niby
mało, ale więcej od innych przyczyn). Dla uściślenia sprawy - nawet
jeśli bierzesz B12 w multiwitaminie, to i tak może to nie pomóc, jeśli
masz
duży niedobór i/lub nie wchłaniasz B12.

Przyczyn może być oczywiście dużo, a diagnostyka może być ciężka,
szczególnie jak każdy mówi, że wszystko jest w porządku. Musisz
niestety sam przełamać ten problem lub znaleźć lekarza, który się Tobą
zajmie na poważnie - nie za łatwa sprawa.

Jednak zaraz
nachodza mnie mysli typu: co powiedza bliscy, czy lekarz w czyms tu pomoze
itd. itp.
Powiem Ci z doświadczenia, że musisz **całkowicie** zignorować gadanie

rodziny, bo to do niczego nie prowadzi. Jeśli źle się czujesz, rodzina
nie przekona się, że jest inaczej. Może Cię za to spowolnić w
działaniach, a z tego nic dobrego nie wyjdzie. Musisz być
zdeterminowany, ponieważ żeby się leczyć trzeba mieć "niezłe zdrowie",
no i trzeba też czasem wydać parę groszy, a do tego trzeba mieć
determinację.
Jeśli pójdziesz do lekarza, nie będąc pewnym, że jesteś chory, to
czego od niego oczekujesz?
Ponadto, jeśli masz tyle objawów somatycznych, to ja bym się naprawdę
poważnie zastanowił nad tym, czy rzeczywiście nie jest to jakaś
choroba ciała, a psychika jest zaburzona jako skutek tego. Musisz
spisać wszystkie objawy, nawet bardzo błahe i iść z tym do lekarza. I
nie zaczynaj wizyty u lekarza stwierdzeniem "Dzień dobry, mam
nerwicę". Niech lekarz na podstawie spisanych na liście objawów
spróbuje wykombinować diagnozę.

ale ze raz jest zle, a pozniej na kilka miesiecy sie
poprawia, to jakos trwam w tym nadal, ludzac sie ze moze za ktoryms razem w
koncu przejdzie.
Kiedy się pojawiają te objawy? Czy są skorelowane z porą roku?





MK

Posted: 14 Wrz 2008 00:31:19



Prezjrzyj objawy na tej stronie:
http://docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_2dtvkm7ff#P
Wiekszosc nie pamieta kleszcza, a choroba jest ...

Jesli wiekszosc objawow pasuje zapoznaj sie z:
www.borelioza.org
www.boreliozowe.abc.pl
www.borelioza.dl.pl






Marcinek

Posted: 14 Wrz 2008 08:33:39



do tej pory jeszcze NIGDY nie spotkałem przypadku nerwicy, który nie
okazałby się jakąś chorobą fizyczną (a widziałem i oceniałem ich wiele).
Na
początek zrób podstawowe badanie tarczycy - TSH


Robiłem 2 razy, TSH mam w normie.






Marcinek

Posted: 14 Wrz 2008 08:43:47



Prezjrzyj objawy na tej stronie:
http://docs.google.com/View?docid=dfs9jh96_2dtvkm7ff#P
Wiekszosc nie pamieta kleszcza, a choroba jest ...

Jesli wiekszosc objawow pasuje zapoznaj sie z:
www.borelioza.org
www.boreliozowe.abc.pl
www.borelioza.dl.pl

Z przedstawionych objawów mam tylko te:
- gorączka, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów
- zmiana masy ciała (przybranie lub utrata)
- zmęczenie (napadowe lub stałe), ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna,
- bezsenność, płytki sen,
- bóle jąder,
- bóle i podrażnienie żołądka,
- refluks żołądkowo-przełykowy,
- bóle w klatce piersiowej i w żebrach,
- skoki pulsu i skoki ciśnienia krwi,
- zła tolerancja alkoholu i nasilanie się objawów po alkoholu,
- zaburzenia koncentracji i otępienie: trudności w znalezieniu potrzebnego
słowa, problemy z rozumieniem tekstu czytanego, wzmożona ilość błędów
ortograficznych, trudności w rozumieniu dłuższych zdań lub szybkich
dialogów, liczne wypadki "z nieuwagi", zapominalstwo, luki pamięciowe,
dezorientacja, uczucie "odrealnienia",
- zmiany nastroju, drażliwość, depresja,

Czytalem o boreliozie, jednak objawy te wystepuja takze przy nerwicy, a ja
mam dodatkowo:
- ataki paniki
- epizody slabniecia w autobusie i w miejscach gdzie jest duzo ludzi
...wiec bardziej wskazuje mi to na zaburzenia psychiczne, ktore oddzialywuja
takze na cialo.






Marcinek

Posted: 14 Wrz 2008 08:46:53



Kiedy się pojawiają te objawy? Czy są skorelowane z porą roku?

Jezeli chodzi o te najbardziej przykre czyli otepienie, uczucie
odrealnienia, oslabienie, zmeczenie, to raczej nie sa one skorelowane z pora
roku, trwaja nieprzerwanie calymi tygodniami i miesiacami. Natomiast typowe
ataki nerwicowe jak atak paniki, zaslabniecie bez utraty przytomnosci, sa
zalezne od okolicznosci - zazwyczaj w autobusie lub w kosciele, gdzie jest
duzo ludzi.






MK

Posted: 14 Wrz 2008 09:08:25



Z przedstawionych objawów mam tylko te:
- gorączka, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów
- zmiana masy ciała (przybranie lub utrata)
- zmęczenie (napadowe lub stałe), ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna,
- bezsenność, płytki sen,
- bóle jąder,
- bóle i podrażnienie żołądka,
- refluks żołądkowo-przełykowy,
- bóle w klatce piersiowej i w żebrach,
- skoki pulsu i skoki ciśnienia krwi,
- zła tolerancja alkoholu i nasilanie się objawów po alkoholu,
- zaburzenia koncentracji i otępienie: trudności w znalezieniu potrzebnego
słowa, problemy z rozumieniem tekstu czytanego, wzmożona ilość błędów
ortograficznych, trudności w rozumieniu dłuższych zdań lub szybkich
dialogów, liczne wypadki "z nieuwagi", zapominalstwo, luki pamięciowe,
dezorientacja, uczucie "odrealnienia",
- zmiany nastroju, drażliwość, depresja,

Czytalem o boreliozie, jednak objawy te wystepuja takze przy nerwicy, a ja
mam dodatkowo:
- ataki paniki
- epizody slabniecia w autobusie i w miejscach gdzie jest duzo ludzi
...wiec bardziej wskazuje mi to na zaburzenia psychiczne, ktore
oddzialywuja takze na cialo.

Na tej stronie jest rozdzial: 4. Czy mam boreliozę czy nerwicę?
Warto rozwazyc.

Mysle ze warto zrobic badanie. Koniecznie Western Blott badz rtPCR (po
przygotowaniu sie)
Tylko po zadnym pozorem nie rob testu Elisa (najtanszy)






siliana

Posted: 14 Wrz 2008 16:33:36



Caly czas ludze sie, ze moze uda sie samemu z tego wyplatac. Duzo ruchu,
tabletki ziolowe, witaminy, magnez, zmiana nastawienia do zycia i inne
pomysly... i tak minelo 5 lat jak z bicza strzelil. Gdyby przez te 5 lat
objawy wystepowaly non stop, to na pewno bym nie wytrzymal i juz wyladowal
na psychoterapii, ale ze raz jest zle, a pozniej na kilka miesiecy sie
poprawia, to jakos trwam w tym nadal, ludzac sie ze moze za ktoryms razem
w koncu przejdzie. Jednak faktycznie w takich chwilach/dniach/tygodniach
jak ostatnio, znowu zastanawiam sie nad poszukaniem lekarza. Jednak zaraz
nachodza mnie mysli typu: co powiedza bliscy, czy lekarz w czyms tu pomoze
itd. itp.

czy nie uwazasz, ze jednak te 5 lat to jednak czas stwierdzic, ze nie umiesz
sobie sam z tym poradzic? przeciez te dolegliwosci bardzo cie niepokoja i
dokuczaja. a one naprawde moga przerodzic sie w cos trwalego, jak np. jelito
drazliwego - tych atakow bolu nikomu nie zycze. jesli masz nietolerancyjna
rodzine, nie mow, ze idziesz do psychologa. ale jesli obawiasz sie
powiedziec o tym ludziom, ktorych okresliles jako "bliskich", to moze tu tez
jest jakis problem? ja wciaz nie moge zrozumiec, ze jak nas zab boli ,to
idziemy do dentysty, ale jak dusza, to juz nie...






tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 17:26:57




do tej pory jeszcze NIGDY nie spotkałem przypadku nerwicy, który nie
okazałby się jakąś chorobą fizyczną (a widziałem i oceniałem ich wiele).
Na
początek zrób podstawowe badanie tarczycy - TSH


Robiłem 2 razy, TSH mam w normie.

A morfologia jak wygląda u Ciebie?

w ogóle zerknij na www.nerwica.vegie.pl - tam masz sporo o objawach przez
lekarzy traktowanych jako nerwica, które wcale nerwicą nie są i wyraźnie
świadczą o innej chorobie, która daje opisane przez Ciebie stany psychiczne
jako objaw.




tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 17:34:34




Chciałem przestrzec Cię przed sektą boreliozową. Jest to grupa ludzi, którzy
wypisali wszystkie możliwe objawy wszystkich chorób, pozbierali do kupy,
zrobili parę stronek internetowych jako "stowarzyszenie borelioza" i teraz
każdemu z każdym możliwym objawem podsyłają te linki, wmawiająć boreliozę.

następnym krokiem jest skierowanie na badania, które odrzuci każdy normalny
lekarz - jakieś czary mary z szukaniem genu bakterii we krwi (sic!), a
następnie skierują do jedynej lekarki w tym kraju która boreliozę potrafi
leczyć, oczywiście za "drobną" opłatą. Wg tej sekty nikt oprócz ich lekarki
nie jest w stanie nawet rozpoznać boreliozy.

A jeśli już chcesz wiedzieć, jakie choroba daje objawy, to najważniejsze z
nich, występujące ZAWSZE jeśli ktoś ma boreliozę:

- ból i sztywność karku
- ciągłe uczucie zamroczenia, takie jak przy silnej grypie, nie mające nic
wspólnego z odczuciem odrealnienia charakterystycznym dla nerwicy

A następnie, w zależności od miejsca usadowienia się bakterii:

- postępujący paraliż, często jednostronny, np nie można już poruszyć jedną
ręką
- postępująca demencja, np kompletnia niemożność zrozumienia co mówią
bohaterowie filmu
- silne bóle stawów i mięśni, na tyle silne że kompletnie niemożliwe jest
funkcjonowanie bez bardzo silnych środków przeciwbólowych
- stany zapalne serca - wyjdą na każdym EKG

Tym właśnie różni się prawdziwa borelioza od tej, którą wmawia ludziom
sekta "stowarzyszenie borelioza", następnie naciągając ich na gruuube
tysiące, czasem nawet dziesiątki tysięcy wyrzucone w błoto na nieskuteczne
terapie.

Jeśli nie wierzysz, zerknij na forum "borelioza" na gazeta.pl - setki osób
które zaczęły "boreliozę" leczyć po przeczytaniu propagandowych stronek i
wykonaniu badań DNA, a wyleczone może 2-3 osoby, przy czym to "wyleczenie"
polegało najczęściej na tym, że przestało cośtam boleć (tak, antybiotyki to
m.in. silne środki przeciwbólowe)




tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 17:38:13




Z przedstawionych objawów mam tylko te:
- gorączka, poty, dreszcze, fale gorąca z nieznanych powodów
- zmiana masy ciała (przybranie lub utrata)
- zmęczenie (napadowe lub stałe), ociężałość, słaba wytrzymałość fizyczna,
- bezsenność, płytki sen,
- bóle jąder,
- bóle i podrażnienie żołądka,
- refluks żołądkowo-przełykowy,
- bóle w klatce piersiowej i w żebrach,
- skoki pulsu i skoki ciśnienia krwi,
- zła tolerancja alkoholu i nasilanie się objawów po alkoholu,
- zaburzenia koncentracji i otępienie: trudności w znalezieniu potrzebnego
słowa, problemy z rozumieniem tekstu czytanego, wzmożona ilość błędów
ortograficznych, trudności w rozumieniu dłuższych zdań lub szybkich
dialogów, liczne wypadki "z nieuwagi", zapominalstwo, luki pamięciowe,
dezorientacja, uczucie "odrealnienia",
- zmiany nastroju, drażliwość, depresja,


no, od tego trzeba było zacząć. Dość jasno wyłania się obraz silnego
zaburzenia działania całego organizmu. Takiego czegoś nie wywoła żadna
bakteria, żaden grzyb czy wirus. To musi być "coś" co wpływa na funkcje
wszystkich organów i procesów metabolicznych. Jakaś głupota pewnie, kolega
wyżej zasugerował niedobory B12 - co jest bardzo możliwe, ale może być to
np niezdolność przyswajania cynku, może być uszkodzenie jakiegoś jednego
szlaku metabolicznego, albo jedna z 10 000 innych przypadłości która
sprawia, że wszystko zaczyna się sypać jak domek z kart.

ps. kolega z sekty zaraz powie, że te wszystkie objawy to na pewno
borelioza, ale on to każdemu mówi.




tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 17:40:23






Mysle ze warto zrobic badanie. Koniecznie Western Blott badz rtPCR (po
przygotowaniu sie)
Tylko po zadnym pozorem nie rob testu Elisa (najtanszy)

jakkolwiek odnośnie Elisy faktycznie wyrzucanie pieniędzy, to przestrzegam
przed rtPCR. Proste jak drut - ludzie z dodatnim western blotem zawsze, ale
to ZAWSZE reagują na antybiotyki (silna, wyraźna reakcja), ludzie z
dodatnim rtPCR - w zasadzie nigdy, przypadki pozytywnego rozpoznania można
policzyć na palcach jednej ręki.

Tak, kiedyś zadałem sobie trud i policzyłem ile osób zrobiło PCR, ilu z nich
potem miało "sukcesy" w leczeniu. Statystyka bywa bezlitosna.




tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 17:43:46





ja wciaz nie moge zrozumiec, ze jak nas
zab boli ,to idziemy do dentysty, ale jak dusza, to juz nie...

i ma rację, że nie idzie do psychiatry czy psychologa - to trochę tak, jakby
iść do takiego lekarza z bolącym zębem. Po psychoterapii pewnie nawet uda
się gościowi wmówić, że mu te ataki bólu zęba nie przeszkadzają, ba, po
silnych psychotropach w ogóle tego bólu nie będzie czuł - ale chyba nie o
to chodzi, prawda?

W każdym jednym przypadku "pewnej, rozpoznanej nerwicy" udawało mi się
doprowadzić człowieka proszącego mnie o pomoc w najgorszym wypadku do
wyraźnej poprawy stanu zdrowia i czasowego ustąpienia ataków, a w
większości przypadków - po prostu diagnozowałem na co ten człowiek jest
faktycznie chory.

Już ze 3 przypadki niedoczynności tarczycy wyłapałem na forum "nerwica", w
tym jeden który właśnie - jak się okazało - oczekiwał na operację
gigantycznego guza tarczycy, ale wg lekarzy to oczywiście nic wspólnego z
tarczycą nie miało, no bo TSH w normie...




MK

Posted: 14 Wrz 2008 18:02:23



ps. kolega z sekty zaraz powie, że te wszystkie objawy to na pewno
borelioza, ale on to każdemu mówi.

Na pewno to Lenin nie zyje ... Ja powiem, ze moze to byc borelioza. A co z
tym zrobi zainteresowany to jego sprawa. Mimo wszystko warto zapoznac sie z
tymi stronami i wyrobic sobie wlasne zdanie.

O tobie moge powiedziec, ze wszytskim diagnozujesz zaburzenia tarczycy,
doradzasz OMEGA 3, suplemety i witaminy. Tyle, ze ja cie juz znam i mam
wyrobiona opinie. A kolega pewnie pierwszy raz ma z toba do czynienia i jego
mozesz czarowac do woli. Moze masz racje, ale nie musisz. Tak samo jak ja.
Choc bole jader nie przypisal bym jednak niedoborom, a poszedl w strone
infekcji bakteryjnej wieloukladowej.






siliana

Posted: 14 Wrz 2008 18:32:17



i ma rację, że nie idzie do psychiatry czy psychologa - to trochę tak,
jakby
iść do takiego lekarza z bolącym zębem. Po psychoterapii pewnie nawet uda
się gościowi wmówić, że mu te ataki bólu zęba nie przeszkadzają, ba, po
silnych psychotropach w ogóle tego bólu nie będzie czuł - ale chyba nie o
to chodzi, prawda?

psycholog nie przepisuje lekow.

jaka masz rade na nieuleczalne ataki jelita drazliwego? pojawiaja sie po
stresowych sytuacjach. tylko wtedy.

Już ze 3 przypadki niedoczynności tarczycy wyłapałem na forum "nerwica", w
tym jeden który właśnie - jak się okazało - oczekiwał na operację
gigantycznego guza tarczycy, ale wg lekarzy to oczywiście nic wspólnego z
tarczycą nie miało, no bo TSH w normie...

chyba zastosowales jakis skrot myslowy, bo jak guz tarczycy moze nie miec
nic wspolnego z tarczyca? i nawet jesli przy tym byla niedoczynnosc, to co
to zmienia? guzow tarczycy sie nie leczy, tylko obserwuje. moze byc
nadczynnosc mimo tsh w normie?






tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 20:46:58






O tobie moge powiedziec, ze wszytskim diagnozujesz zaburzenia tarczycy,

znasz jedną chociaż osobę której zdiagnozowałem? Ludziom którzy cierpią
na "niewiadomoco" radzę zbadać tarczycę, bo niedoczynność jest dość częstą
przypadłością (w niektórych rejonach Polski nawet ponad 10% populacji jest
w jakiś sposób dotknięta)

doradzasz OMEGA 3, suplemety i witaminy.

prawie trafiłeś. Doradzam zdrowy tryb życia - 3 razy tyle warzyw i owoców co
do tej pory. Sztuczne witaminy i suplementy to syf, ale czasem nie ma
wyjścia.

Choc bole jader nie przypisal bym jednak niedoborom, a poszedl w
strone infekcji bakteryjnej wieloukladowej.

A ja pierwsze co bym wziął pod uwagę to warunki w jakich "pacjent" pracuje,
czy przypadkiem najzwyczajniej w świecie nie siada na tych jądrach. Jeśli
ktoś ma problemy z regeneracją mikrouszkodzeń - z jakiegokolwiek powodu,
czy to np tarczyca, czy niedobory składników niezbędnych organizmowi do
regeneracji uszkodzonych tkanek, czy nawet przewlekłe infekcje bakteryjne
angażujące całą pulę aminokwasową - jakiekolwiek powtarzające się urazy
jąder zaowocują przewlekłym bólem. W skrajnych przypadkach nawet zwykłe
bieganie, w czasie którego jądra się "majtają" i obijają o uda, doprowadzi
do przewlekłego bólu.

Ale ale - przecież są dziesiątki sposobów aby sprawdzić, czy w organizmie
nie ma stanu zapalnego na tle bakteryjnym. Na początek zwykłe OB, potem
sprawdzanie wartości pewnych specyficznych białek których stężenie rośnie /
maleje podczas infekcji, rozmaz krwi obwodowej...

No ale po co to badać, lepiej zrobić rtPCR (który wyjdzie dodatnio, jak
prawie każdemu) i płacić, płacić, płacić pewnej pani doktór poleconej na
grupach dyskusyjnych.




tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 20:51:23





psycholog nie przepisuje lekow.

jaka masz rade na nieuleczalne ataki jelita drazliwego? pojawiaja sie po
stresowych sytuacjach. tylko wtedy.


zwiększyć naturalną odporność na stres. Nie będzie nadmiernego wydzielania
adrenaliny, nie będzie narastania stężenia substancji wywołujących stres,
nie będzie rozregulowania czynności układu pokarmowego.

Inaczej się nie da. Odpowiednie stężenie hormonów gromadzących się w czasie
stresu wywoła "sraczkę" u każdego.


chyba zastosowales jakis skrot myslowy, bo jak guz tarczycy moze nie miec
nic wspolnego z tarczyca? i nawet jesli przy tym byla niedoczynnosc, to co
to zmienia? guzow tarczycy sie nie leczy, tylko obserwuje. moze byc
nadczynnosc mimo tsh w normie?

to nie ja zastosowałem skrót myślowy tylko lekarze zastosowali... nie wiem w
sumie co zastosowali, ale z myśleniem wiele to nie miało wspólnego.

Tak czy tak pacjent z pełnym zestawem objawów niedoczynności, skierowany na
operację guza tarczycy, a lekarz - tak pierwszego kontaktu, jak
endokrynolog, potem psycholog czy tam psychiatra uznali, że to czysta
nerwica. Jedyne badanie które przeprowadzili to TSH - nie zbadali ani FT3,
ani FT4, ani funkcji przytarczyc...

Jest kilka przyczyn dla których przy "normalnym" TSH może być nadczynność
czy niedoczynność, ale to akurat teraz nie ma znaczenia.





siliana

Posted: 14 Wrz 2008 21:23:23



zwiększyć naturalną odporność na stres.

pytanie godne nobla - jak?

Inaczej się nie da. Odpowiednie stężenie hormonów gromadzących się w
czasie
stresu wywoła "sraczkę" u każdego.

nie sraczke - bolesne skurcze takie, ze w koncu sie wie, co znaczy
powiedzenie "chodzic po scianach".

Tak czy tak pacjent z pełnym zestawem objawów niedoczynności, skierowany
na
operację guza tarczycy, a lekarz - tak pierwszego kontaktu, jak
endokrynolog, potem psycholog czy tam psychiatra uznali, że to czysta
nerwica. Jedyne badanie które przeprowadzili to TSH - nie zbadali ani FT3,
ani FT4, ani funkcji przytarczyc...

przytarczyce jak sie bada?

Jest kilka przyczyn dla których przy "normalnym" TSH może być nadczynność
czy niedoczynność, ale to akurat teraz nie ma znaczenia.

i wtedy ft3 i 4 beda w normie?






MK

Posted: 14 Wrz 2008 21:42:21



znasz jedną chociaż osobę której zdiagnozowałem? Ludziom którzy cierpią
na "niewiadomoco" radzę zbadać tarczycę, bo niedoczynność jest dość częstą
przypadłością (w niektórych rejonach Polski nawet ponad 10% populacji jest
w jakiś sposób dotknięta)

Ach te twoje statystyki :) Chyba masz dane w kazdej dziedzinie :)

doradzasz OMEGA 3, suplemety i witaminy.

prawie trafiłeś. Doradzam zdrowy tryb życia - 3 razy tyle warzyw i owoców
co
do tej pory. Sztuczne witaminy i suplementy to syf, ale czasem nie ma
wyjścia.

Choc bole jader nie przypisal bym jednak niedoborom, a poszedl w
strone infekcji bakteryjnej wieloukladowej.

A ja pierwsze co bym wziął pod uwagę to warunki w jakich "pacjent"
pracuje,
czy przypadkiem najzwyczajniej w świecie nie siada na tych jądrach.

DOBRE !!!! Sam chyba sobie sidasz na jądrach :)))) Inaczej twoich pomyslow
sie nie da wytlumaczyc :))))



Ale ale - przecież są dziesiątki sposobów aby sprawdzić, czy w organizmie
nie ma stanu zapalnego na tle bakteryjnym. Na początek zwykłe OB, potem
sprawdzanie wartości pewnych specyficznych białek których stężenie rośnie
/
maleje podczas infekcji, rozmaz krwi obwodowej...


Morfologia w boreliozie czesto wychodzi bez zarzutów

No ale po co to badać, lepiej zrobić rtPCR (który wyjdzie dodatnio, jak
prawie każdemu) i płacić, płacić, płacić pewnej pani doktór poleconej na
grupach dyskusyjnych.


Nie skomentuje ... bo nie ma sensu






tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 22:00:29




zwiększyć naturalną odporność na stres.

pytanie godne nobla - jak?


po pierwsze znaleźć przyczynę zmniejszonej odporności na sytuacje
stresujące. Najczęściej jest to - z tego co zauważyłem - niedożywienie
mózgu. Mogę oczywiście się mylić, ale praktyka pokazuje że "coś w tym
jest" - jak tylko ludzie lepiej zaczęli odżywiać swoje szare komórki, zaraz
im znikały ataki lękowe.

http://www.forum.nerwica.com/czy-dobrze-karmisz-swoj-mozg-t13647.html

tutaj masz drobny artykulik na ten temat.

Inaczej się nie da. Odpowiednie stężenie hormonów gromadzących się w
czasie
stresu wywoła "sraczkę" u każdego.

nie sraczke - bolesne skurcze takie, ze w koncu sie wie, co znaczy
powiedzenie "chodzic po scianach".


a na pewno nie masz np zespołu żyły trzewnej (czy jak to się nazywa)?

Tak czy tak pacjent z pełnym zestawem objawów niedoczynności, skierowany
na
operację guza tarczycy, a lekarz - tak pierwszego kontaktu, jak
endokrynolog, potem psycholog czy tam psychiatra uznali, że to czysta
nerwica. Jedyne badanie które przeprowadzili to TSH - nie zbadali ani
FT3, ani FT4, ani funkcji przytarczyc...

przytarczyce jak sie bada?


poziomem hormonów wydzielanych przez te narządy, oczywiście.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Przytarczyce

akurat w przypadku guzów tarczycy czasami warto toto sprawdzić, chociażby z
tego powodu, że taki guz może przytarczyce najzwyczajniej ucisnąć.

Jest kilka przyczyn dla których przy "normalnym" TSH może być nadczynność
czy niedoczynność, ale to akurat teraz nie ma znaczenia.

i wtedy ft3 i 4 beda w normie?

zależy, co uważasz za "normę". Norma dla każdego jest inna. Można mieć
2krotnie niższy albo wyższy poziom hormonów od "swojej" normy, a jednak
dalej być w "normie" dla przeciętnej populacji. Objawy będą silne jak jasna
cholera, ale słaby endokrynolog powie, że to na pewno nie od tarczycy.

W linku który dałem wyżej masz posty dziewczyny, która miała zdiagnozowaną
nerwicę (co pani, to nie tarczyca, bierz pani psychotropy), FT3 i FT4 w
normie, TSH bodajże 7 czy 8. Obecnie, po niecałym miesiącu jodowania pod
osłoną odpowiednich witamin, objawy nerwicy lękowej zanikły praktycznie
całkowicie, ogólny stan zdrowia bardzo się poprawił - teraz pozostało tylko
zwalczyć anemię, co pewnie zajmie kolejne parę tygodni. Oczywiście żadnych
psychotropów dziewczyna nie brała.




tomek wilicki

Posted: 14 Wrz 2008 22:04:50




znasz jedną chociaż osobę której zdiagnozowałem? Ludziom którzy cierpią
na "niewiadomoco" radzę zbadać tarczycę, bo niedoczynność jest dość
częstą przypadłością (w niektórych rejonach Polski nawet ponad 10%
populacji jest w jakiś sposób dotknięta)

Ach te twoje statystyki :) Chyba masz dane w kazdej dziedzinie :)


każdy może sobie taką statystykę zrobić. Starczy poświęcić parę godzin na
przewertowanie forum "borelioza" na portalu gazety, znaleźć osoby, które
miały dodatnie western bloty, znaleźć osoby z dodatnimi rtPCR, porównać
reakcję na antybiotyki...

trzeba tylko wziąć pod uwagę, że 1 czy 2 kreski na western blocie IgG nie są
wynikiem dodatnim tylko wskazaniem do dalszych badań, Często nawet 3 czy 4
kreski świadczą jedynie o w pełni wyleczonej chorobie, która miała miejsce
np 5 lat temu.



A ja pierwsze co bym wziął pod uwagę to warunki w jakich "pacjent"
pracuje,
czy przypadkiem najzwyczajniej w świecie nie siada na tych jądrach.

DOBRE !!!! Sam chyba sobie sidasz na jądrach :)))) Inaczej twoich pomyslow
sie nie da wytlumaczyc :))))


ojej, trafiłeś na coś bardziej skomplikowanego niż "to borelioza!" i mózg
buntuje się przed przyjęciem do wiadomości?

A wiesz, jaki procent tych "borelików" z forum gazeta.pl, uskarżających się
na zaczerwienione oczy, wyleczyła by się z boreliozy w tydzień gdyby
założyła prawidłowe okulary i zmieniła odległość od monitora?



Ale ale - przecież są dziesiątki sposobów aby sprawdzić, czy w organizmie
nie ma stanu zapalnego na tle bakteryjnym. Na początek zwykłe OB, potem
sprawdzanie wartości pewnych specyficznych białek których stężenie rośnie
/
maleje podczas infekcji, rozmaz krwi obwodowej...


Morfologia w boreliozie czesto wychodzi bez zarzutów

no, to jeszcze naucz się odróżniać morfologię od rozmazu i będzie git.

A rady ludziom udzielaj PO TYM, jak nauczysz się odróżniać chociaż tak
podstawowe rzeczy.




Marcinek

Posted: 15 Wrz 2008 08:14:56



Przepraszam, że zapytam tak wprost, moze troche nieelegancko - czy ma Pan
wyksztalcenie medyczne, tzn. czy jest lekarzem gdzies przyjmujacym? Jezeli
tak, to przydalyby sie jakies namiary na przychodnie w ktorej Pan przyjmuje.
Nie jest latwo znalezc lekarza z dobrym podejsciem, wiec czemu nie na forum
internetowym... :)






tomek wilicki

Posted: 15 Wrz 2008 08:36:23




Przepraszam, że zapytam tak wprost, moze troche nieelegancko - czy ma Pan
wyksztalcenie medyczne, tzn. czy jest lekarzem gdzies przyjmujacym? Jezeli
tak, to przydalyby sie jakies namiary na przychodnie w ktorej Pan
przyjmuje. Nie jest latwo znalezc lekarza z dobrym podejsciem, wiec czemu
nie na forum internetowym... :)

jak w podpisie w sygnaturce - nie jestem lekarzem :D




Maciek

Posted: 15 Wrz 2008 12:53:01



To ja dorzuce, sarkoidoza ;)






tomek wilicki

Posted: 15 Wrz 2008 13:28:16




To ja dorzuce, sarkoidoza ;)

przesiewowo badaniem na witaminę D można sarkoidozę bardzo ładnie wykluczyć,
zdaje się że to badanie daje pewność niemal 100%?

Przy okazji można sobie ewentualne niedobory tej witaminki zdiagnozować, one
tez prowadzą do depresji i czasem stanów nerwicowych.




MK

Posted: 15 Wrz 2008 20:14:05



Nie, ale zna sie na wszystkim ;)






ernest

Posted: 18 Wrz 2008 13:09:06




Kiedy się pojawiają te objawy? Czy są skorelowane z porą roku?

Jezeli chodzi o te najbardziej przykre czyli otepienie, uczucie
odrealnienia, oslabienie, zmeczenie, to raczej nie sa one skorelowane z
pora roku, trwaja nieprzerwanie calymi tygodniami i miesiacami. Natomiast
typowe ataki nerwicowe jak atak paniki, zaslabniecie bez utraty
przytomnosci, sa zalezne od okolicznosci - zazwyczaj w autobusie lub w
kosciele, gdzie jest duzo ludzi.


Niemalże książkowa agorafobia. Zbadaj dokłądnie "ciało" i udaj się na
psychoterapię, nie lekcewarz nerwicy bo sama nie przejdzie a będzie się
rozwijać. Wiem z własnego doświadczenia, zaczęła mi się w wieku 19 lat i
rónież nie podjąłem leczenia, a objawy na przestrzeni lat występowały różne,
w końcu po 11 latach wziąłem się za to radykalnie bo nie szło żyć normalnie.
Również mam nerwicę lekową bez agorafobii i terapia dużo mi pomaga, pozwala
oswoić się z lękiem i odpowiednio do niego podejść. Dodatkowo zmieniłem tryb
życia na bardziej aktywny, plus dieta wegetariańska i z tygodnia na tydzień
od czasu zmiany przyzwyczajeni czuję poprawę.

e.






. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.837
miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008