| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Medycyna / poziom hormonow a choroba hashimoto |
| Autor | Wiadomość |
| tomek wilicki
|
Posted: 23 Wrz 2008 21:06:47 Bzdury wacpan piszesz, Mam tarczyce fizycznie BARDZO uszkodzona, w usg wychodzi ze cala zajeta jest procesem zapalnym, cala w odczynach i zgrubieniach. Poziomy przeciwcial w okolicach tysiaca. no to faktycznie, straaaasznie silny stan zapalny... jedna znajoma (zapamiętałem, bo na oczy widziałem ten wynik) miała kilkadziesiąt tysięcy - TO jest stan zapalny. Też ma poziom hormonów w normie, bo jeszcze tarczyca nie jest uszkodzona w stopniu mocno zaburzającym jej działanie, chociaż już powoli odczuwa niedoczynność. Od paru lat odkad o tym wiem - poziomy hormonow mam piekne i absolutnie
nie wymagajace leczenia. absolutnie nie wymagające leczenia wg norm światowych, czy wg polskiego lekarza? Bo to 2 różne rzeczy. |
| zinek
|
Posted: 21 Wrz 2008 15:29:47 Czesc,
Od wielu lat mam zaburzenia miesiaczkowania i wreszcie po 10 latach stosowania hormonow w antykoncepcji jakis madry ginekolog skierowal mnie na przychodnie endokrynologii-ginekologicznej i tam oznaczono mi TSH i fT4 ktore wyszly w normie ale ATG i ATPO (ktore kazano mi zrobic prywatnie a nie na NFZ-chore!!) ponad norme i na tej podstawie stwierdzono chorobe Hashimoto ale nie dano zadnych lekow procz zalecenia codziennej dawki Selenu. Mam strasznie wysoki poziom testosteronu ale tego jakos zaden lekarz nie stara sie zmniejszyc. Obawiam sie o moja plodnosc! (mam 31 lat) Czy w tym kraju jest jakis lekarz ktory w koncu potrafi mi pomoc a nie ciagle slysze ze "TAKA PANI URODA"!! wspolczuje - ale raczej na konowalow bym nie liczyl - ten tekst o tym uroku to ja znam az za dobrze ;) polska nowoczesna medycyna - generalnie polegaja na urokach ;) |
| puzji
|
Posted: 21 Wrz 2008 13:00:14 Czesc, Od wielu lat mam zaburzenia miesiaczkowania i wreszcie po 10 latach stosowania hormonow w antykoncepcji jakis madry ginekolog skierowal mnie na przychodnie endokrynologii-ginekologicznej i tam oznaczono mi TSH i fT4 ktore wyszly w normie ale ATG i ATPO (ktore kazano mi zrobic prywatnie a nie na NFZ-chore!!) ponad norme i na tej podstawie stwierdzono chorobe Hashimoto ale nie dano zadnych lekow procz zalecenia codziennej dawki Selenu. Mam strasznie wysoki poziom testosteronu ale tego jakos zaden lekarz nie stara sie zmniejszyc. Obawiam sie o moja plodnosc! (mam 31 lat) Czy w tym kraju jest jakis lekarz ktory w koncu potrafi mi pomoc a nie ciagle slysze ze "TAKA PANI URODA"!! |
| Piotr Curious Gluszenia Slawinski
|
Posted: 22 Wrz 2008 21:18:18 Czesc,
Od wielu lat mam zaburzenia miesiaczkowania i wreszcie po 10 latach stosowania hormonow w antykoncepcji jakis madry ginekolog skierowal mnie na przychodnie endokrynologii-ginekologicznej i tam oznaczono mi TSH i fT4 ktore wyszly w normie ale ATG i ATPO (ktore kazano mi zrobic prywatnie a nie na NFZ-chore!!) ponad norme i na tej podstawie stwierdzono chorobe Hashimoto ale nie dano zadnych lekow procz zalecenia codziennej dawki Selenu. Mam strasznie wysoki poziom testosteronu ale tego jakos zaden lekarz nie stara sie zmniejszyc. Obawiam sie o moja plodnosc! (mam 31 lat) Czy w tym kraju jest jakis lekarz ktory w koncu potrafi mi pomoc a nie ciagle slysze ze "TAKA PANI URODA"!! jesli sie obawiasz o plodnosc to jak tam z progesteronem (wizualnie - cechy plciowe, tlumienie testosteronu itd) i jakie sa poziomy w roznych fragmentach cyklu. poza tym to bardzo skrotowo, w jakim stanie sa nadnercza, w jakim jajniki, w jakim przysadka? cudow nie ma, kilka rezonansow i albo znajdziesz fizyczna przyczyne albo trzeba bedzie wrocic do badan sciezek enzymatycznych. troche ludzi chwali kliniki w katowicach, ale osobiscie nie mam doswiadczenia. |
| tomek wilicki
|
Posted: 22 Wrz 2008 13:27:19 Czesc,
Od wielu lat mam zaburzenia miesiaczkowania i wreszcie po 10 latach stosowania hormonow w antykoncepcji jakis madry ginekolog skierowal mnie na przychodnie endokrynologii-ginekologicznej i tam oznaczono mi TSH i fT4 ktore wyszly w normie ale ATG i ATPO (ktore kazano mi zrobic prywatnie a nie na NFZ-chore!!) ponad norme i na tej podstawie stwierdzono chorobe Hashimoto ale nie dano zadnych lekow procz zalecenia codziennej dawki Selenu. Mam strasznie wysoki poziom testosteronu ale tego jakos zaden lekarz nie stara sie zmniejszyc. Obawiam sie o moja plodnosc! (mam 31 lat) Czy w tym kraju jest jakis lekarz ktory w koncu potrafi mi pomoc a nie ciagle slysze ze "TAKA PANI URODA"!! ogólnie przy Hashimoto poziomy tarczycy (FT3 i FT4) trzyma się w górnej granicy normy, a wszystko w zasadzie powinno się sprowadzać do samopoczucia pacjenta. Jeśli jest nie takie, jak trzeba, to znaczy że źle dobrano hormony. Na forum hashimoto na portalu gazeta.pl jest lista endokrynologów, tylko ostrzegam - NIE zadawaj na tamtym forum pytań, bo dostaniesz odpowiedź od 2 kur domowych, którym wydaje się że są mądrzejsze od wszystkich lekarzy razem wziętych i przez internet każdego mogą wyleczyć. Lekarzy z tamtego forum wyrzuciły, bo ośmielali się krytykować ich boskie porady. Swoją drogą, jeśli masz TSH w okolicy 1, to oznacza, że Hashimoto najprawdopodobniej (acz nie na pewno) nie poczyniło jeszcze żadnych szkód. Inna rzecz, że można mieć podwyższone ATPO z innych przyczyn, niż tylko autoimmunologiczne zapalenie tarczycy - wtedy Hashimoto nie ma, chociaż co mniej inteligentni lekarze zdiagnozują tą chorobę. |
| puzji
|
Posted: 23 Wrz 2008 12:48:18 Moja glowna bolaczka jest to ze mam krwawienia dochodzace do 14 dni i TO wlasnie chce wyeliminowac ale bez brania antykoncepcji nonstop bo z nia nigdy nie zajde w ciaze. |
| puzji
|
Posted: 22 Wrz 2008 18:13:59 TSH: 2.0 fT4:1.5 FSH:5.7 Normy TSH sa do 4.2 .... moja 2.0 a ty mowisz ze juz poczynilo mi zniszczenia? hmmmm .... musze szybko znalezc dobrego endokrynologa! M. ogólnie przy Hashimoto poziomy tarczycy (FT3 i FT4) trzyma się w górnej
granicy normy, a wszystko w zasadzie powinno się sprowadzać do samopoczucia pacjenta. Jeśli jest nie takie, jak trzeba, to znaczy że źle dobrano hormony. Swoją drogą, jeśli masz TSH w okolicy 1, to oznacza, że Hashimoto
najprawdopodobniej (acz nie na pewno) nie poczyniło jeszcze żadnych szkód. Inna rzecz, że można mieć podwyższone ATPO z innych przyczyn, niż tylko autoimmunologiczne zapalenie tarczycy - wtedy Hashimoto nie ma, chociaż co mniej inteligentni lekarze zdiagnozują tą chorobę. -- . Wegetarianizm i Ekologia -http://www.vegie.pl. Nie jestem lekarzem :P |
| tomek wilicki
|
Posted: 22 Wrz 2008 19:03:09 TSH: 2.0
fT4:1.5 FSH:5.7 Normy TSH sa do 4.2 .... moja 2.0 a ty mowisz ze juz poczynilo mi zniszczenia? hmmmm .... musze szybko znalezc dobrego endokrynologa! nie, poziom 2.0 to poziom absolutnie normalny - ale oznacza, że już mogą zaczynać się zmiany w tarczycy. Tak czy tak, taki poziom nie wymaga leczenia hormonami. Gdyby był niższy niż 2.0 oznaczałoby to, że żadnych zmian w tarczycy nie ma. Tak czy tak, tych zmian nie zatrzymasz, co prawda medycyna naturalna ma tutaj spore pole do popisu, ale wg medycyny oficjalnej tarczyca będzie po prostu zanikać. Innymi słowy, z takim TSH nie przejmuj się, chyba że masz wyraźne objawy niedoczynności. |
| puzji
|
Posted: 22 Wrz 2008 21:41:27 jesli sie obawiasz o plodnosc to jak tam z progesteronem (wizualnie - cechy
plciowe, tlumienie testosteronu itd) i jakie sa poziomy w roznych fragmentach cyklu. Progesteron w 12 dniu cyklu = 0.514 wiec w normie .... wizualnie cechy mam raczej zenskie procz nadmiaru owlosienia co pewnie czyni testosteron. poza tym to bardzo skrotowo, w jakim stanie sa nadnercza, w jakim jajniki, w
jakim przysadka? cudow nie ma, kilka rezonansow i albo znajdziesz fizyczna przyczyne albo trzeba bedzie wrocic do badan sciezek enzymatycznych. o tym nie mam pojecia nikt mi nie zlecil takich badan ... ginekolodzy dawali po prostu antykoncepcje podczas brania ktorej mialam normalne krwawienia a nie 14 dniowe i tyle przez 10 lat nikt zadnych badan dodatkowych nie kazal robic ... tylko USG mi robili i TSH wyznaczali .... W koncu znudzilo mi sie branie hormonow bo co przestawalam to byl nawrot dlugich krwawien i wreszcie poszlam do innego ginekologa ktory dal skierowanie na Kopernika na endokrynologie -ginekologiczna ale tam terminy sa takie ze rocznie masz ze 2 wizyty wiec raczej nie zdiagnozuja mnie wczesniej niz za pare lat :-)) troche ludzi chwali kliniki w katowicach, ale osobiscie nie mam
doswiadczenia. A to na NFZ ...czy raczej prywatnie ..... bo jak prywatnie to raczej bedzie DROGO :-/ pozdr. |
| tomek wilicki
|
Posted: 23 Wrz 2008 13:23:03 Moja glowna bolaczka jest to ze mam krwawienia dochodzace do 14 dni i
TO wlasnie chce wyeliminowac ale bez brania antykoncepcji nonstop bo z nia nigdy nie zajde w ciaze. zacznij zdrowo się odżywiać - przynajmniej połowa kalorii z surowych warzyw i owoców, sporo cytrusów, wyeliminuj najbardziej przetworzoną żywność, mleko i jego przetwory oraz mięso. Za 2 miesiące powiedz, czy dalej masz jakiekolwiek przewlekłe krwawienia albo chociaż ZNP |
| puzji
|
Posted: 23 Wrz 2008 15:17:47 zacznij zdrowo się odżywiać - przynajmniej połowa kalorii z surowych warzyw
i owoców, sporo cytrusów, wyeliminuj najbardziej przetworzoną żywność, mleko i jego przetwory oraz mięso. Jak wyeliminuje to co mowisz to pozostaje mi tylko jesc owoce i warzywa ... hmm nie wiem czy podolam bo choc bez miesa moge zyc to bez serkow mleka itp to nie bardzo :-/ |
| tomek wilicki
|
Posted: 23 Wrz 2008 17:10:51 zacznij zdrowo się odżywiać - przynajmniej połowa kalorii z surowych
warzyw i owoców, sporo cytrusów, wyeliminuj najbardziej przetworzoną żywność, mleko i jego przetwory oraz mięso. Jak wyeliminuje to co mowisz to pozostaje mi tylko jesc owoce i warzywa ... hmm nie wiem czy podolam bo choc bez miesa moge zyc to bez serkow mleka itp to nie bardzo :-/ no cóż, taka jest moja rada i jej nie zmienię. Zrób to i powiedz, jakie będą efekty, albo nie rób i biegaj dalej po lekarzach :P Z tego co wiem WSZYSTKIE dziewczyny po przejściu na taką dietę mają dużo, dużo lżejsze okresy - a znam ich trochę, bo od iluś już lat prowadzę fora wegetariańskie. Teoria jest taka, że organizm po prostu pozbywa się toksyn w czasie krwawienia miesięcznego - i coś tu jest na rzeczy, bo psowate i kotowane w naturze nie krwawią, a jak tylko zaczniemy je karmić "porządnym" jedzeniem przygotowanym przez ludzi, zaraz zaczynają się u nich krwawe okresy. To samo dotyczy małp. |
| La Luna
|
Posted: 23 Wrz 2008 20:07:14 Pewnego wieczoru Mon, 22 Sep 2008 21:03:09 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie: Gdyby był niższy niż 2.0 oznaczałoby to, że żadnych zmian w tarczycy nie ma.
Bzdury wacpan piszesz, Mam tarczyce fizycznie BARDZO uszkodzona, w usg wychodzi ze cala zajeta jest procesem zapalnym, cala w odczynach i zgrubieniach. Poziomy przeciwcial w okolicach tysiaca. Od paru lat odkad o tym wiem - poziomy hormonow mam piekne i absolutnie nie wymagajace leczenia. |
| La Luna
|
Posted: 23 Wrz 2008 20:09:32 Pewnego wieczoru Tue, 23 Sep 2008 19:10:51 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie: psowate i
kotowane w naturze nie krwawią, a jak tylko zaczniemy je karmić "porządnym" jedzeniem przygotowanym przez ludzi, zaraz zaczynają się u nich krwawe okresy. A to co znowu za teorie???? Coraz ciekawszych rzeczy sie dowiaduje na tej grupie ;) Moich dziewiec kotowatych - zapewniam Cie - nie miewa krwawych okresow ;) |
| tomek wilicki
|
Posted: 23 Wrz 2008 21:03:29 A to co znowu za teorie???? Coraz ciekawszych rzeczy sie dowiaduje na tej grupie ;) Moich dziewiec kotowatych - zapewniam Cie - nie miewa krwawych okresow ;) A jak je karmisz? To o kotach które mają okresy połączone z krwotokami to akurat nie mój wymysł, szukałem inf nt czy zwierzęta krwawią i akurat na forach dla kociarzy / psiarzy było mnóstwo opisanych przypadków. |
| La Luna
|
Posted: 24 Wrz 2008 16:56:17 Pewnego wieczoru Tue, 23 Sep 2008 23:06:47 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie: no to faktycznie, straaaasznie silny stan zapalny...
Masz jakies pojecie o tej chorobie? I potrafisz czytac to co inni pisza? Nie napisalam ze mam straszny stan zapalny. Napisalam cos innego. jedna znajoma (zapamiętałem, bo na oczy widziałem ten wynik) miała
kilkadziesiąt tysięcy - TO jest stan zapalny. No i co z tego ze Twoja znajoma miala taki wynik? Sa ludzie ktorzy maja nowotwor wielkosci pilki plazowej. Bedziemy sie licytowac drastycznymi przypadkami? Moj poziom przeciwcial przeciwtarczycowych jest bardzo wysoki. To ze ktos ma wiekszy - nijak tego nie zmienia. Tak samo jak poziom przeciwcial nie jest takze rownoznaczny z zaawansowaniem oraz nasileniem choroby. Czyzbys tego nie wiedzial? Też ma poziom hormonów w
normie, bo jeszcze tarczyca nie jest uszkodzona w stopniu mocno zaburzającym jej działanie, chociaż już powoli odczuwa niedoczynność. No i jak ma sie to do tego na co odpisywalam? Nie zmieniaj tematu. Pisales ze jesli poziom TSH jest ponizej 2 to tarczyca nie jest uszkodzona. absolutnie nie wymagające leczenia wg norm światowych, czy wg polskiego
lekarza? Bo to 2 różne rzeczy. Wedlug tego co uwaza sie w tej chorobie za wyznacznik chyba najwazniejszy. Samopoczucia chorego. |
| La Luna
|
Posted: 24 Wrz 2008 17:01:05 Pewnego wieczoru Tue, 23 Sep 2008 23:03:29 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie: A jak je karmisz?
Na pewno nie myszami ;) To o kotach które mają okresy połączone z krwotokami to akurat nie mój
wymysł, szukałem inf nt czy zwierzęta krwawią i akurat na forach dla kociarzy / psiarzy było mnóstwo opisanych przypadków. Ciekawe. Jestem stalym bywalcem takich for, od wielu lat. I dam glowe ze znacznie bardziej zaangazowanym niz Ty. A akurat zdrowie kotow to moja pasja wielka - masz pecha. Nijak nie pamietam takich historii poza sytuacjami opisywania pewnych chorob - takich jak np. ropomacicze, co nie ma absolutnie nic wspolnego z krwawieniem miesiecznym i w dodatku nie ma nic wspolnego z zywieniem. Gdy macica kotki jest wypchana do granic wytrzymalosci ropa (najczesciej przyczyna jest stosowanie blokad hormonalnych oraz powiklania nieudanych kryc i porodow, czesto takze niemoznosc zajscia w ciaze co ruja - taka specyfika kotow) to moze pojawiac sie wydzielina ropno - krwawa. Ciezko to nazwac okresem. Prawda? |
| tomek wilicki
|
Posted: 24 Wrz 2008 17:04:28 Masz jakies pojecie o tej chorobie? I potrafisz czytac to co inni pisza? Nie napisalam ze mam straszny stan zapalny. Napisalam cos innego. że masz kompletnie zniszczoną tarczycę bo masz blizny no popatrz, ja mam blizny na dłoni ale wcale z tego powodu nie uważam się za kalekę, nie ubiegam się o rentę inwalidzką, ba, nawet po klawiaturce sobie klepię! Moj poziom przeciwcial przeciwtarczycowych jest bardzo wysoki.
masz 1000, a hashimoto diagnozuje się od 500. Masz RAPTEM 2krotnie większy niż normalny, podczas gdy w większości przypadków tej choroby jest on kilkadziesiąt razy większy. No i jak ma sie to do tego na co odpisywalam? Nie zmieniaj tematu. Pisales ze jesli poziom TSH jest ponizej 2 to tarczyca nie jest uszkodzona. ok, widzę że rozmawiam z blondynką. Specjalnie dla blondynki wyjaśnienie - nie jest uszkodzona W STOPNIU WYMAGAJĄCYM JAKIEJKOLWIEK INTERWENCJI MEDYCZNEJ. "Jakieś" uszkodzenia na tarczycy ma w zasadzie każdy, pytanie czy te uszkodzenia oznaczają, że tarczyca nie może pracować tak jak powinna, czy też pracuje absolutnie prawidłowo. Przy TSH poniżej 2 pracuje prawidłowo, bez żadnych odchyłów, więc pomimo blizn czy zrostów będę taką tarczycę nazywał nieuszkodzoną. Dla blondynek może i wyrazem uszkodzenia tarczycy jest jej uroda i wygląd zewnętrzny, dla mnie - to, czy prawidłowo spełnia swoje zadanie. |
| La Luna
|
Posted: 24 Wrz 2008 19:37:32 Pewnego wieczoru Wed, 24 Sep 2008 19:04:28 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie: że masz kompletnie zniszczoną tarczycę bo masz blizny
Jesli Ty tak czytasz i interpretujesz jakies wiadomosci z sieci - to wcale mnie nie dziwi ze piszesz co rusz takie glupoty, naprawde. Bo byc moze litery poskladac w slowa mozesz - ale z wyciaganiem sensu i nadinterpretacjami masz ogromny problem. no popatrz, ja mam blizny na dłoni ale wcale z tego powodu nie uważam się za
kalekę, nie ubiegam się o rentę inwalidzką, ba, nawet po klawiaturce sobie klepię! Eeee..... O czym Ty piszesz? masz 1000, a hashimoto diagnozuje się od 500. Masz RAPTEM 2krotnie większy
niż normalny, podczas gdy w większości przypadków tej choroby jest on kilkadziesiąt razy większy. W wiekszosci wypadkow? Nie zartuj. To ze Twoja znajoma (jak zwykle masz ogrom znajomych z kazda przypadloscia na zadanie) ma ogromna ilosc przeciwcial wcale nie oznacza ze wiekszosc przypadkow takowa ma. Naprawde. Powiem wiecej. To ze masz znajoma nie oznacza ze kazdy czlowiek na ziemi to kobieta. Tak - wiem, trudno w to uwierzyc ;) ok, widzę że rozmawiam z blondynką.
Uuu! Zacczynamy siegac po takie argumenty? Bawi mnie to, wiesz? ;) I wcale nie rusza. Specjalnie dla blondynki wyjaśnienie -
nie jest uszkodzona W STOPNIU WYMAGAJĄCYM JAKIEJKOLWIEK INTERWENCJI MEDYCZNEJ. "Jakieś" uszkodzenia na tarczycy ma w zasadzie każdy, pytanie czy te uszkodzenia oznaczają, że tarczyca nie może pracować tak jak powinna, czy też pracuje absolutnie prawidłowo. Przy TSH poniżej 2 pracuje prawidłowo, bez żadnych odchyłów, więc pomimo blizn czy zrostów będę taką tarczycę nazywał nieuszkodzoną. Wiesz - nerki kocie (nie wiem jak ludzkie - nie bede bawila sie w Ciebie i zmyslala), zeby daly objawy niewydolnosci musza miec czesto uszkodzone conajmniej 75 % aktywnych nefronow. Nazwiesz nerki ktora maja uszkodzonych w wyniku zatrucia np, 65 % nefronow - nieuszkodzonymi? W sumie mnie by to nie zdziwilo. Czesto wyciagasz bledne wnioski. Nieuszkodzony organ to nie tylko taki ktory jeszcze wydolnie pracuje. To takze taki ktoremu do utraty tejze wydolnosci sporo brakuje. Dla blondynek może i wyrazem uszkodzenia
tarczycy jest jej uroda i wygląd zewnętrzny, dla mnie - to, czy prawidłowo spełnia swoje zadanie. Akurat to ze cos dla CIEBIE cos tam cos oznacza - niekoniecznie ma przelozenie w rzeczywistosci na stan faktyczny, I dobrze ;) |
| tomek wilicki
|
Posted: 24 Wrz 2008 20:57:47 masz 1000, a hashimoto diagnozuje się od 500. Masz RAPTEM 2krotnie
większy niż normalny, podczas gdy w większości przypadków tej choroby jest on kilkadziesiąt razy większy. W wiekszosci wypadkow? Nie zartuj. To ze Twoja znajoma (jak zwykle masz ogrom znajomych z kazda przypadloscia na zadanie) no, tak się składa że znam mnóstwo osób z różnymi chorobami, z tego to prostego powodu, że często po różnych forach paramedycznych skaczę i tam z ludźmi gadam. ma ogromna ilosc przeciwcial wcale nie oznacza ze wiekszosc
przypadkow takowa ma. Naprawde. Powiem wiecej. To ze masz znajoma nie oznacza ze kazdy czlowiek na ziemi to kobieta. Tak - wiem, trudno w to uwierzyc ;) a ja przypomnę, że przeciwciała powyżej 500 są w ogóle wskazaniem do sprawdzenia, czy pacjent ma hashimoto, jako że nawet taka wartość jak 1000 może wziąć się od zupełnie innych chorób. Przesądzają wartości znacznie wyższe. Zresztą - popytaj hashimotek jakie miały wyniki atpo a zresztą, możliwe, że po prostu operujemy innymi jednostkami. Wiesz - nerki kocie (nie wiem jak ludzkie - nie bede bawila sie w Ciebie i zmyslala), zeby daly objawy niewydolnosci musza miec czesto uszkodzone conajmniej 75 % aktywnych nefronow. ludzkie tak samo Nazwiesz nerki ktora maja uszkodzonych w wyniku zatrucia np, 65 % nefronow
- nieuszkodzonymi? yo, to teraz zagadka: 1. co się stanie, jeśli osoba z uszkodzeniem nawet 40% nefronów zacznie jeść 2 gramy białka / kg masy ciała i trochę więcej soli? 2. jakie zdarzenie musi nastąpić, aby tarczyca "uszkodzona" w 60% przestała pełnić prawidłowo swoją rolę? W sumie mnie by to nie zdziwilo. Czesto wyciagasz bledne wnioski.
Nieuszkodzony organ to nie tylko taki ktory jeszcze wydolnie pracuje. To takze taki ktoremu do utraty tejze wydolnosci sporo brakuje. tak, blondynko, nie zrozumiałaś - uszkodzony organ to taki, który nie jest w stanie prawidłowo funkcjonować - a prawidłowe funkcjonowanie to również funkcjonowanie w stanach zwiększonego obciążenia. Tarczyca to zrobi, nerki tego nie zrobią. Wszystko na ten temat. A nie, nie wszystko. W tym jednym konkretnym przypadku - jeśli zniszczeniu ulegnie nerka albo i obie, należy podjąć odpowiednie kroki - przestać je obciążać, wyeliminować przyczynę uszkodzenia etc, inaczej szybko poleci reszta nery. Jeśli zniszczeniu ulegnie część tarczycy, nie możesz zrobić kompletnie nic. Co byś nie robiła, efekt końcowy zawsze będzie taki sam. |
| La Luna
|
Posted: 25 Wrz 2008 19:12:38 Pewnego wieczoru Wed, 24 Sep 2008 22:57:47 +0200 wiedźmin zdziwił się nieco, gdy strzyga która wyskoczyła na niego z pl.sci.medycyna zamiast rzucić mu się do gardła, dygnęła, przedstawiła się jako tomek wilicki, a następnie wyśpiewała przytupując wdzięcznie: Zresztą - popytaj hashimotek jakie miały wyniki atpo
Mi wystarczy wiedziec jaki ja mam wynik. Co ma mi dac porownywanie sie z innymi w tym temacie? 2. jakie zdarzenie musi nastąpić, aby tarczyca "uszkodzona" w 60% przestała
pełnić prawidłowo swoją rolę? Np. infekcja wirusowa ktora gwaltownie rozbucha reakcje autoimmunologiczna? Stopien uszkodzenia tarczycy gra w takim wypadku bardzo znaczaca role. Ciaza? U niektorych chorych powoduje wyciszenie sie choroby, u innych - gwaltowne uaktywnienie. U innych jest bez widocznego znaczenia. tak, blondynko,
Nadal nie majac argumentow imasz sie tak niskich metod? Wstyd i zenada. To moze podrazymy temat kocich miesiaczek? Bo mnie to bardzo zaintrygowalo i chetnie bym pociagnela temat a jakos dziwnie w nim ucichles ;) Wszystko na ten temat.
Moze dla Ciebie ;) A nie, nie wszystko. W tym jednym konkretnym przypadku - jeśli zniszczeniu
ulegnie nerka albo i obie, należy podjąć odpowiednie kroki - przestać je obciążać, wyeliminować przyczynę uszkodzenia etc, inaczej szybko poleci reszta nery. Jeśli zniszczeniu ulegnie część tarczycy, nie możesz zrobić kompletnie nic. Co byś nie robiła, efekt końcowy zawsze będzie taki sam. Jesli uszkodzeniu ulegnie jedna nerka - druga w duzej mierze przejmie jej funkcje, prawdopodobnie powiekszy sie i bedzie pracowala zupelnie wydajnie, wiele osob zupelnie przypadkiem dowiaduje sie ze ma tylko jedna aktywna nerke - wcale nie dbajac w zaden szczegolny sposob o nia. Cale szczescie ze wiekszosc naszych organow jest przygotowana na funcjonowanie w stanie czesciowego uszkodzenia - w innym wypadku konczylibysmy zycie znacznie wczesniej niz to sie dzieje. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.641 miniBB.net © 2001-2009 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |