kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Medycyna / Nawilżanie powietrza
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
123

Posted: 11 Lut 2009 08:42:40



Proszę o rady jak nawilżyć powietrze w małym mieszkaniu
z centralnym ogrzewaniem.
Czy niezbędny jest zakup specjalnego nawilżacza, jeśli tak,
to jaki byłby najlepszy? Czy takie urządzenie napełniać tylko
wodą, czy lepiej coś do niej dodawać, jeśli tak, to co dodawać?

Pytam, bo mam podejrzenie, że utrzymujące się kłopoty
z gardłem, zwłaszcza zaraz po obudzeniu się są właśnie
związane ze zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu.

Bardzo proszę o rady
Pozdrawiam





tomek wilicki

Posted: 11 Lut 2009 10:32:01




Proszę o rady jak nawilżyć powietrze w małym mieszkaniu
z centralnym ogrzewaniem.
Czy niezbędny jest zakup specjalnego nawilżacza, jeśli tak,
to jaki byłby najlepszy? Czy takie urządzenie napełniać tylko
wodą, czy lepiej coś do niej dodawać, jeśli tak, to co dodawać?

Pytam, bo mam podejrzenie, że utrzymujące się kłopoty
z gardłem, zwłaszcza zaraz po obudzeniu się są właśnie
związane ze zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu.

Bardzo proszę o rady
Pozdrawiam

na allegro za grosze kupisz zarówno urządzenia do pomiaru wilgotności (żeby
nie nawilżać w ciemno), jak i nawilżacze / jonizatory. Ale nic nie zastąpi
zwykłego, darmowego rozszczelniania okien.

ps. na te kłopoty z gardłem radziłbym najpierw sprawdzić, czy nie ma na coś
alergii, u mnie to było spowodowane grzybem który wyrósł przez plastikowe
okna i brak wietrzenia.




Aicha

Posted: 11 Lut 2009 11:14:28



Użytkownik "tomek wilicki" napisał:

Proszę o rady jak nawilżyć powietrze w małym mieszkaniu
z centralnym ogrzewaniem.
Czy niezbędny jest zakup specjalnego nawilżacza, jeśli tak,
to jaki byłby najlepszy? Czy takie urządzenie napełniać tylko
wodą, czy lepiej coś do niej dodawać, jeśli tak, to co dodawać?
nic nie zastąpi zwykłego, darmowego rozszczelniania okien.
ps. na te kłopoty z gardłem radziłbym najpierw sprawdzić, czy
nie ma na coś alergii, u mnie to było spowodowane grzybem
który wyrósł przez plastikowe okna i brak wietrzenia.

Ja bym do tego dodała obniżenie temperatury (zatoki ponoć lubią tylko
18 stopni, gardło nie może bardzo odbiegać, patrząc holistycznie, jako
że jest w pobliżu), zamiast robienia sobie w mieszkaniu warunków jak w
puszczy tropikalnej.




123

Posted: 11 Lut 2009 13:08:21



Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi.
Rozszczelnienie okien jest o tyle trudne, że powoduje to
znaczne wyziębienie (mieszkanie z racji jego lokalizacji
jest zimne).
Co należałoby dodać do pojemników z wodą postawionych
na kaloryferach:
- ze względów zdrowolnych (np. pokrzywę?)
- ze względów zapachowych, co dodatkowo świadczyłoby
o tym, że zachodzi parowanie.

Oczywiście urządzenie do pomiaru wilgotności kupię
w najbliższym czasie. Muszę zorientować się co jest na rynku,
jakie ma parametry i ile kosztuje.

Pozdrawiam





tornad

Posted: 11 Lut 2009 14:31:09



Proszę o rady jak nawilżyć powietrze w małym mieszkaniu
z centralnym ogrzewaniem.
Czy niezbędny jest zakup specjalnego nawilżacza, jeśli tak,
to jaki byłby najlepszy? Czy takie urządzenie napełniać tylko
wodą, czy lepiej coś do niej dodawać, jeśli tak, to co dodawać?

Pytam, bo mam podejrzenie, że utrzymujące się kłopoty
z gardłem, zwłaszcza zaraz po obudzeniu się są właśnie
związane ze zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu.

Bardzo proszę o rady
Pozdrawiam

Sprawa wyglada mniej wiecj tak. Wine za mala wilgotnosc wzgleda powietrza jaka
masz w mieszkaniu, nie ponosza kaloryfery, chociaz one sie do tego
przyczyniaja. Wine ponosi zima. Moze wydac sie to niedorzeczne ale tak jest.
Otoz zima, przy ujemnych temperaturach, powietrze na zwenatrz jest suche jak
pieprz. Z prostej przyczyny - cala para wodna zawarta w nim ulegla
zamarznieciu i w postaci niewidocznej mgielki czy innej sryzogi opadla na
ziemie...
I to zimne, suche, zimowe powietrze przedostaje sie do mieszkania, tam sie
ogrzewa ale nadal jest suche. W powietrzu o temp. 20 stopni powinno byc
powiedzmy kilka ml/m3 wody w postaci pary. Ona daje wilgotnosc wzgledna, o
ktorej nie bede pisal bo to dosc zlozone zjawisko i nie chce niepotrzebnie tu
zanudzac.
I stety, czy niestety ale te wilgotnosc nalezy organizmowi, ktory od 1000
pokolen jest do takiej wlasnie wilgotnosci przyzwyczajony, te zawartosc pary
wodnej w nim, jakos zabezpieczyc. Innymi slowy przebywanie w powietrzu suchym
jest szkodliwe a na dluzsza mete moze byc wrecz dla zdrowia grozne.
I jeszcze dodam, ze para wodna jest niewidocznym gazem a nie tym, z czym ja
czesto sie myli, czyli mgla, ktora praktycznie (i teoretycznie tez) tworzy
niezliczona ilosc malenkich kropelek wody, czyli cieczy.
Po tym "fizycznym" wstepie, ad rem.
Tradycyjnym sposobem nawilzania, bylo wieszanie na kaloryferach, tych
zeberkach, pojemnikow, najczesciej kamionkowych napelnianych woda. Taki
pojemnik dzialal w ten sposob, ze on byl caly mokry; naczynia z wypalanej lecz
nie "polewanej" gliny, mialy scianki, nazwijmy je polprzepuszczalne. One, te
scianki mialy strukture porowata, zatem woda z wewnatrz przedostawala sie tymi
mikrokanalikami na zewnatrz naczynia. Ale nie wylewala sie z niego gdyz
zapobiega temu napiecie powierzchniowe wody i meniski, ktore na wyjsciu tych
kanalikow sie tworza.
I to stwarzalo dobre warunki parowania z duzej, wielokrotnie wiekszej
powierzchni. Sprzyjaly temu prady konwekcyjne powietrza tworzace sie miedzy
zeberkami kaloryferow, ktore te pare wodna niejako ze soba porywaly i
rownomiernie po salonach rozwiewaly.
Teraz postep, nowoczesnosc, nowe technologie i moda sprawily, ze od tych
tradycyjnych kaloryferow masowo sie odchodzi, zamienia na rozne blaszane
panele, dobierane pod kolor oczu wlascicielki... A wiszacy kamionkowy pojemnik
tronci zabita deskami wsia:)
No ale trzeba sie jakos ratowac. Najprostszym i skutecznym sposobem nawilzania
jest, o ile to mozliwe, ustawianie na kaloryferze, lub pod nim, jakiegos
naczynia z woda. Nie bedzie to parowanie tak intensywne i skuteczne jak ma to
miejsce przy zastosowaniu tej kamionki, ale zawsze. Nawet normanie ustawic
obok kaloryferow zwykly garnek z woda - to juz duzo pomoze.
Rozszczelnianie okien jest jaknajbardziej wskazane, no bo tego tlenu,
swiezego powietrza do oddychania, tez trzeba i to sporo. Natomiast na
nawilzenie powietrza w mieszkaniu, mroznym powietrzem z atmosfery, przez
rozszczelnienie okien nie ma za bardzo co liczyc. Chyba, ze temperatura na
zewnatrz jest dodatnia, wtedy to powietrze oczywiscie nie jest juz tak suche.
Idac za postepem produkuje sie rozne nawilzacze elektryczne.
Najnowoczesniejszymi sa nawilzacze ultradzwiekowe, ktorych nie nalezy mylic z
roznego rodzaju jonizatorami i filtrami powietrza, bo to inna bajka.
Taki nawilzacz ma gleboki pojemnik, na dnie ktorego zainstalowano niewielka
membrane wykonana z odpowiedniego krysztalu, ktory ma te wlasciwosc, ze sie
wygina, drga w rytm przylozonego do jego powierzchni sinusoidalnie zmiennego
napiecia elektrycznego. Czestotliwosc tego pradu dobiera sie w zakresie
nieslyszalnym czyli ultradzwiekowym, bo gdyby ona byla w zakresie slyszalnym,
slychac byloby wysoki, nie do zniesienia pisk. I ta drgajaca membrana powoduje
wytworzenie sie w wodzie fali stojacej, efektem czego jest normalne wyrzucanie
agregatow czastek wody w powietrze. Te "agregaty" to sa mikroskopijnej
wielkosci kuleczki, kropelki wodne, widoczne w postaci obloku mgielnego. One,
te kropeleczki, w suchym powietrzu szybko paruja i wreszcie daja to, co sie od
tego urzadzenia oczekuje czyli pare wodna, ktora nawilza powietrze.
Z mojej praktyki jako elektronika i nie tylko, zauwazylem, ze te nawilgacacze
czesto sie psuja, glownie z tego powodu, ze normalna woda z kranu jest twarda,
zawiera duzo rozpuszczonych w niej mineralow, i te minaraly osiadaja na tych
membranach jak kamien kotlowy i te membrane czesto uszkadzaja. Nalezy zatem
stosowac w nich wode destylowana albo przynajmniej z tzw. odwrotnej osmozy.
Maja za to te zalete, ze czesto wyposazone sa w automatyke, czyli czujnik
wilgotnosci pozwalajacy na ustawianie optymalnego poziomu wilgotnosci
powietrza.
Na zakonczenie - jak to robia tu, w Usa. Otoz tu czesto ogrzewa sie
mieszkania cieplym powietrzem, nie kaloryferami. Takie grube rury, "dukty"
powietrzne, doprowadzane sa do dziur w podlodze kazdego pomieszczenia a na
dole w piwnicy, gdzie sie to powietrze ogrzewa, jest automat je nawilzajacy.
Po prostu na poziomym kawalku tej grubej, wychodzacej z pieca rury, jest
wbudowany pojemnik, kuweta z woda. Staly poziom wody w tej kuwecie jest
utrzymywany z instalacji przez automat calkiem podobny do automatu stosowanego
w kazdym kiblu, i sprawa zalatwiona. Powietrze wiuchajace w tej rurze nad
woda, nawilgaca sie samo. Owszem, tez sie to psuje, raz na kilka lat, dzieki
czemu mam zajecie:)
Mysle, ze to co naskrobalem jakos pomoze Ci na racjonalne rozwiazanie
poruszonego problemu i mam tez nadzieje, jak na gupe medyczna przystaja, nie
zaszkodzi.
Pzdr.




Michal Jankowski

Posted: 11 Lut 2009 14:42:26




na allegro za grosze kupisz zarówno urządzenia do pomiaru wilgotności (żeby
nie nawilżać w ciemno), jak i nawilżacze / jonizatory. Ale nic nie zastąpi
zwykłego, darmowego rozszczelniania okien.

Rozszczelnienie/otwarcie okna powoduje (w sezonie grzewczym) spadek
wilgotności.

MJ




123

Posted: 11 Lut 2009 15:02:51



Proszę o rady jak nawilżyć powietrze w małym mieszkaniu
z centralnym ogrzewaniem.

[...]

Sprawa wyglada mniej wiecj tak.


[...]

Bardzo Ci dziękuję za tak dokładne opisanie zagadnienia.
Na szczęście mam jeszcze stary typ kaloryferów (żeberka),
więc pewnie zawieszenie opisanych przez Ciebie kamionkowych
pojemników będzie najlepszym rozwiązaniem.
Muszę się dowiedzieć czy takie pojemniki są jeszcze do kupienia
i gdzie. W tym pewnie mi nie pomożesz skoro mieszkasz w USA.

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam





Michal Jankowski

Posted: 11 Lut 2009 20:20:53




Na szczęście mam jeszcze stary typ kaloryferów (żeberka),
więc pewnie zawieszenie opisanych przez Ciebie kamionkowych
pojemników będzie najlepszym rozwiązaniem.
Muszę się dowiedzieć czy takie pojemniki są jeszcze do kupienia
i gdzie. W tym pewnie mi nie pomożesz skoro mieszkasz w USA.

Teraz sie kupuje pojemniki plastikowe z wkladami z bibuły. Zasada
działania ta sama.

MJ




Aicha

Posted: 11 Lut 2009 22:22:21



Użytkownik "Michal Jankowski" napisał:

nic nie zastąpi zwykłego, darmowego rozszczelniania okien.
Rozszczelnienie/otwarcie okna powoduje (w sezonie grzewczym)
spadek wilgotności.

Ale tylko podczas mrozów chyba?




Zygmunt M. Zarzecki

Posted: 12 Lut 2009 00:52:34




Proszę o rady jak nawilżyć powietrze w małym mieszkaniu
z centralnym ogrzewaniem.
Czy niezbędny jest zakup specjalnego nawilżacza, jeśli tak,
to jaki byłby najlepszy? Czy takie urządzenie napełniać tylko
wodą, czy lepiej coś do niej dodawać, jeśli tak, to co dodawać?

Co to za głupie pytanie?

Pytam, bo mam podejrzenie, że utrzymujące się kłopoty
z gardłem, zwłaszcza zaraz po obudzeniu się są właśnie
związane ze zbyt suchym powietrzem w mieszkaniu.

Kup sobie higrometr. Poniżej 45% to już niedobrze.

BTW Jest taki fajny sposób na pobudzenie ludzi w pokoju... z etanolem
dolanym do nawilżacza.

zyga




Olga

Posted: 13 Lut 2009 19:30:57



Tornad,
jestem pod wrazeniem.Niezla wiedza.
Mialabym pytania, by Cie wykorzystac skoro juz tu jestes.
Poniewaz zepsuly mi sie juz 2 nawilzacze z pewnoscia tak jak
piszesz
od kamienia, to chcialabym sie zapytac, czy teraz jak kupie
nastepny, to
zamiast wydawac majatek
na destylowana wode nie moznaby uzywac np. przegotowanej ?
A moze sa inne systemy w ktore mozna lac twarda kranowe ?
Poza tym, czy orientujesz sie jak rozprzestrzenia sie para
wodna,
czy wystarczy ze w jednym pomieszczeniu pracuje nawilzacz i
blyskawicznie
wilgotnosc podnosi sie w calym domu (3 pietra), czy raczej
pomimo
otwartych drzwi moze byc, ze w drugim pokoju powietrze
jest o np 10 jednostek bardziej suche ?
Zaobserwowalam, ze przecietny nawilzacz wyrzucajacy w ciagu
dna powiedzmy
2 litry pary jest na powiedzmy standartowe 100 m2 wg mnie za
maly
gdy na dworze mrozy, a wietrzenie mieszkania, to wtedy
totalne przesuszenie
powietrza.
No i ostatnie pytanie, czy sa to urzadzenia w miare
bezpieczne, to znaczy, czy
mozna je zostawiac bez nadzoru i spac przy nich.
No i czy w czasie np przeziebienia, mozna taki nawilzacz
postawic tuz kolo lozka ?
Pozdrawiam
Ola





Animka

Posted: 14 Lut 2009 04:16:24



Olga napisał/a:

No i ostatnie pytanie, czy sa to urzadzenia w miare
bezpieczne, to znaczy, czy
mozna je zostawiac bez nadzoru i spac przy nich.
No i czy w czasie np przeziebienia, mozna taki nawilzacz
postawic tuz kolo lozka ?

Ja to bym się bała grzyba w mieszkaniu, na ścianach. Wystarczy, że z
kuchni i łazienki bucha para, wystarczy jakiś nawilżacz powieszony na
kaloryferze. Wystarczy przykręcić kaloryfery.





Olga

Posted: 14 Lut 2009 07:04:49






Ja to bym się bała grzyba w mieszkaniu, na ścianach.
Wystarczy, że z
kuchni i łazienki bucha para, wystarczy jakiś nawilżacz
powieszony na
kaloryferze. Wystarczy przykręcić kaloryfery.


A co maja kaloryfery do wilgotnosci, oprocz obiegowego
powiedzenia,
ze kaloryfery wysuszaja suche z definicji zimowe powierze?
Mam higrometr i walcze o utrzymanie wilgotnosci nieco
powyzej 40 %
a grzyby zaczynaja sie od 60 %.
Przy 3 nawilzaczach kaloryferowych mam zaledwie 30 % wiec
dodatkowo wlaczam nawilzacz
elektryczny.
Ola





123

Posted: 14 Lut 2009 07:11:03



Mam higrometr

A gdzie można kupić dobry, niedrogi higrometr?
gdzie można spodziewać się największego wyboru?
Ze względu na ciągle nękające mnie zaziębienie
nie chcę zbyt długo szukać.

Pozdrawiam





tornad

Posted: 14 Lut 2009 15:32:43



Tornad,
jestem pod wrazeniem.Niezla wiedza.

Gdzie i kiedy tylko moge zachecam kazdego do poznania chociazby podstwawowych
praw i zjawisk fizycznych, ktore maja te wlasciwosc, ze sa stale i niezmienne
zatem nie zmieniaja sie, jak inne "prawa" wraz z nastaniem nowej ekipy
rzadzacej. Warto je znac bo zycie ulatwiaja.
Z drugiej strony "7 fachow 8-ma bida".
Mialabym pytania, by Cie wykorzystac skoro juz tu jestes.
No problem, mozesz mnie wykorzystac, moze to byc zupelnie przyjemne:)

Poniewaz zepsuly mi sie juz 2 nawilzacze z pewnoscia tak jak
piszesz
od kamienia, to chcialabym sie zapytac, czy teraz jak kupie
nastepny, to
zamiast wydawac majatek
na destylowana wode nie moznaby uzywac np. przegotowanej ?

Wiec tak, sama membrane mozna kupic jako czesc, ktora normalnie sie wymienia.
Ja swego czasu probowalem ja odkamienic stosujac 20 procentowy kwas solny.
Pomoglo. ale nie na dlugo. Zanies do naprawy tam wymienia Ci membrane i bedzie
jak nowy. Tylko sie targuj bo oni za drogo to robia.
Woda przegotowana i "odstana", czyli napowietrzona w duzym stopniu te twardosc
zmniejsza. Po prostu substancje wystepujace w postaci jonowej ulegaja
utlenienu i w postaci czastek mineralnych opadaja na dno naczynia.
Dla lepszego zrozumienia podam Ci przyklad. Otoz w okolicach Niska, Stalowej
woli jest woda gruntowa z duuuza zawartoscia zelaza. I to zelazo wystepuje w
postaci FeO czyli tlenku. Jest to postac jonowa charakteryzujaca sie tym, ze w
wodzie wypompowanej ze studni tego nie widac. Woda wyglada krystalicznie
czysta i przezroczysta. Jednak gdy ta woda sobie w wiaderku ze dwie doby
postoi, to na jego dnie i sciankach osiada czerwony osad. Ten FeO laczy sie z
tlenem powietrza i powstaje z niego Fe2O3, trojtlenek zelaza czyli normalna
rdza.
Gotowanie owszem pomaga, ale potem musi ta woda jeszcze nawdychac sie tlenu by
chociazby czesc tych struktur utlenic i one ciezsze od wody mogly opasc na
dno. Wtedy ta woda zlana delikatnie, jest duzo mieksza.
Ale to na dluzsza mete jest trudne upierdliwe do wykonania, trzebaby jakas
stacje zmiekczajaca zainstalowac.
I to jest rozwiazane w formie urzadzenia tzw. "odwroconej" czy odwrotnej
osmozy". Ona dziala na zasadzie bardzo drobnego sita, tak drobnego, ze
czasteczki wody moga sie przez ten filtr przedostac a juz te wieksze plywajace
w niej struktury - nie. I ja taki filtr pod kuchennym zlewem mam i poniewaz
wode mam niezdatna do picia z powodu nadmiernej ilosci groznego manganu, wiec
na herbate czy zupe stosujemy te wode.
I ona, jak to napisalem jest prawie destylowana i do nawilzacza bardzo dobrze
sie nadaje.
Zatem jak sie wzbogacisz, to sobie te "osmoze" zainstaluj pod zlewozmywakiem.
A moze sa inne systemy w ktore mozna lac twarda kranowe ?
Poza tym, czy orientujesz sie jak rozprzestrzenia sie para
wodna,
czy wystarczy ze w jednym pomieszczeniu pracuje nawilzacz i
blyskawicznie
wilgotnosc podnosi sie w calym domu (3 pietra), czy raczej
pomimo
otwartych drzwi moze byc, ze w drugim pokoju powietrze
jest o np 10 jednostek bardziej suche ?
Ta sprawa tez jest zlozona i trudno mi udzielic jakiejs pewnej odpowiedzi.

Warto wiedziec, ze powietrze wilgotne jest duzo lzejsze do suchego, zatem
wedruje konwekcyjnie do gory. Ale dziala rowniez dyfuzja czyli naturalne
mieszanie sie gazow; w jakim stopniu to zalezy od roznicy poziomow, oporow
tak, ze trzeba to tylko praktycznie rozwiazac.
Zaobserwowalam, ze przecietny nawilzacz wyrzucajacy w ciagu
dna powiedzmy
2 litry pary jest na powiedzmy standartowe 100 m2 wg mnie za
maly
gdy na dworze mrozy, a wietrzenie mieszkania, to wtedy
totalne przesuszenie
powietrza.
Wiec tak. W encyklopedii w szkole czy na uczelni bardzo dobrze sie znaja na

definicjach, wiedza co to jest wilgotnosc wzgledna, pieprza o preznosci pary
(to tez jest wazne dla kazdej pary) ale malo kiedy pisza i malo kto wie, ile
tej wody w tym kubiku powierza byc powinno. A to z tego powodu, ze fizykom do
tej pory nie udalo sie problemu ugryzc w sposob umozliwiajacy ustawienie
teoretycznego wzoru, ktory to ujmuje.
No ale trzeba sobie jakos radzic; wykonano serie pomiarow doswiadczalnych i
ustalono zaleznosci empiryczne, wykresy umozliwiajace odczytanie, ile, dla
danej temperatury tej wody w powietrzu ma byc.
Ja pamietam, ze w powietrzu o temperaturze 20 stopni, o wilgotnosci
optymalnej dla zdrowia, ktora szacuje na 50 procent, w kazdym metrze
szesciennym powietrza musi byc 9 gramow wody, przyjmijmy nawet 10 ml.
Twoje mieszkanie czy dom ma powierzchnie 100 m2 i wysokosc no te 2.4 -2.5
metra. Wiec masz objetosc 250 m3. Zatem w powietrzu musi byc 250 x 10 ml =
2500 ml czyli 2.5 litra wody.
Niby proste ale sciany "pija", jest jakas wentylacja, ktora to wilgotne i
lzejsze powietrze ucieka, wiec trzeba to na biezaco uzupelniac.
Higrometr kup, to jest przyrzad w domu niezbedny, jednak nie znam aktualnej
technologii; Stare tradycyjne higrometry byly "wlosowe". Sercem, czujnikiem
tej wilgotnosci byl... kobiecy wlos (ten z glowy). On ma te wlasciwosc, ze ze
wzrostem wilgotnosci liniowo sie wydluza... Wystarczy zatem jeden koniec
umocowac a drugi nawinac na os ze wskazowka i sprezynka zwrotna i higrometr
gotowy:).
Tu w Usa widzialem bardzo smieszny higrometr w postaci normalnego, cienkiego
kija, patyka, umocowanego prostopadle do sciany. Ten kijek normalnie sie
podnosil i opadal w zaleznosci od... wilgotnosci powietrza.

No i ostatnie pytanie, czy sa to urzadzenia w miare
bezpieczne, to znaczy, czy
mozna je zostawiac bez nadzoru i spac przy nich.
No i czy w czasie np przeziebienia, mozna taki nawilzacz
postawic tuz kolo lozka ?
Pozdrawiam
Ola

Na to pytanie odpowiem Ci tak, ze przy samym lozku bym tego nie stawial, ze
wzgledu na to ze on piszczy, mieslyszalnie, ale to moze powodowac podswiadomy
niepokoj. Nie slyszalem aby one, te nawilzacze jakos szkodzily, czy sie
zapalaly. Ale staraj sie go postawic w miejscu, z ktorego laminarny nawiew
wilgotnego powietrza bedzie muskal Twoj nosek i co tam jeszcze.
Pzdr.
PS. cytat z czegos madrego na temat wilgotnosci optymalnej:
Dopuszczalna wilgotność powietrza w pomieszczeniu powinna się mieścić w
granicach 30-65%, optymalna – 40-50%. Jest korzystna nie tylko dla organizmu
człowieka, ale także dla mebli, książek, ubrań. Wilgotność poniżej 30% nie
jest wskazana ze względów fizjologicznych.







Olga

Posted: 14 Lut 2009 17:56:28





Gdzie i kiedy tylko moge zachecam kazdego do poznania
chociazby podstwawowych
praw i zjawisk fizycznych, ktore maja te wlasciwosc, ze sa
stale i niezmienne
zatem nie zmieniaja sie, jak inne "prawa" wraz z nastaniem
nowej ekipy
rzadzacej. Warto je znac bo zycie ulatwiaja.
Z drugiej strony "7 fachow 8-ma bida".
Mialabym pytania, by Cie wykorzystac skoro juz tu jestes.
No problem, mozesz mnie wykorzystac, moze to byc zupelnie

przyjemne:)
Poniewaz zepsuly mi sie juz 2 nawilzacze z pewnoscia tak
jak
piszesz
od kamienia, to chcialabym sie zapytac, czy teraz jak
kupie
nastepny, to
zamiast wydawac majatek
na destylowana wode nie moznaby uzywac np. przegotowanej
?

Wiec tak, sama membrane mozna kupic jako czesc, ktora
normalnie sie wymienia.
Ja swego czasu probowalem ja odkamienic stosujac 20
procentowy kwas solny.
Pomoglo. ale nie na dlugo. Zanies do naprawy tam wymienia
Ci membrane i bedzie
jak nowy. Tylko sie targuj bo oni za drogo to robia.
Woda przegotowana i "odstana", czyli napowietrzona w duzym
stopniu te twardosc
zmniejsza. Po prostu substancje wystepujace w postaci
jonowej ulegaja
utlenienu i w postaci czastek mineralnych opadaja na dno
naczynia.
Dla lepszego zrozumienia podam Ci przyklad. Otoz w
okolicach Niska, Stalowej
woli jest woda gruntowa z duuuza zawartoscia zelaza. I to
zelazo wystepuje w
postaci FeO czyli tlenku. Jest to postac jonowa
charakteryzujaca sie tym, ze w
wodzie wypompowanej ze studni tego nie widac. Woda wyglada
krystalicznie
czysta i przezroczysta. Jednak gdy ta woda sobie w
wiaderku ze dwie doby
postoi, to na jego dnie i sciankach osiada czerwony osad.
Ten FeO laczy sie z
tlenem powietrza i powstaje z niego Fe2O3, trojtlenek
zelaza czyli normalna
rdza.
Gotowanie owszem pomaga, ale potem musi ta woda jeszcze
nawdychac sie tlenu by
chociazby czesc tych struktur utlenic i one ciezsze od
wody mogly opasc na
dno. Wtedy ta woda zlana delikatnie, jest duzo mieksza.
Ale to na dluzsza mete jest trudne upierdliwe do
wykonania, trzebaby jakas
stacje zmiekczajaca zainstalowac.
I to jest rozwiazane w formie urzadzenia tzw. "odwroconej"
czy odwrotnej
osmozy". Ona dziala na zasadzie bardzo drobnego sita, tak
drobnego, ze
czasteczki wody moga sie przez ten filtr przedostac a juz
te wieksze plywajace
w niej struktury - nie. I ja taki filtr pod kuchennym
zlewem mam i poniewaz
wode mam niezdatna do picia z powodu nadmiernej ilosci
groznego manganu, wiec
na herbate czy zupe stosujemy te wode.
I ona, jak to napisalem jest prawie destylowana i do
nawilzacza bardzo dobrze
sie nadaje.
Zatem jak sie wzbogacisz, to sobie te "osmoze" zainstaluj
pod zlewozmywakiem.
A moze sa inne systemy w ktore mozna lac twarda kranowe
?
Poza tym, czy orientujesz sie jak rozprzestrzenia sie
para
wodna,
czy wystarczy ze w jednym pomieszczeniu pracuje nawilzacz
i
blyskawicznie
wilgotnosc podnosi sie w calym domu (3 pietra), czy
raczej
pomimo
otwartych drzwi moze byc, ze w drugim pokoju powietrze
jest o np 10 jednostek bardziej suche ?
Ta sprawa tez jest zlozona i trudno mi udzielic jakiejs

pewnej odpowiedzi.
Warto wiedziec, ze powietrze wilgotne jest duzo lzejsze do
suchego, zatem
wedruje konwekcyjnie do gory. Ale dziala rowniez dyfuzja
czyli naturalne
mieszanie sie gazow; w jakim stopniu to zalezy od roznicy
poziomow, oporow
tak, ze trzeba to tylko praktycznie rozwiazac.
Zaobserwowalam, ze przecietny nawilzacz wyrzucajacy w
ciagu
dna powiedzmy
2 litry pary jest na powiedzmy standartowe 100 m2 wg mnie
za
maly
gdy na dworze mrozy, a wietrzenie mieszkania, to wtedy
totalne przesuszenie
powietrza.
Wiec tak. W encyklopedii w szkole czy na uczelni bardzo

dobrze sie znaja na
definicjach, wiedza co to jest wilgotnosc wzgledna,
pieprza o preznosci pary
(to tez jest wazne dla kazdej pary) ale malo kiedy pisza i
malo kto wie, ile
tej wody w tym kubiku powierza byc powinno. A to z tego
powodu, ze fizykom do
tej pory nie udalo sie problemu ugryzc w sposob
umozliwiajacy ustawienie
teoretycznego wzoru, ktory to ujmuje.
No ale trzeba sobie jakos radzic; wykonano serie pomiarow
doswiadczalnych i
ustalono zaleznosci empiryczne, wykresy umozliwiajace
odczytanie, ile, dla
danej temperatury tej wody w powietrzu ma byc.
Ja pamietam, ze w powietrzu o temperaturze 20 stopni, o
wilgotnosci
optymalnej dla zdrowia, ktora szacuje na 50 procent, w
kazdym metrze
szesciennym powietrza musi byc 9 gramow wody, przyjmijmy
nawet 10 ml.
Twoje mieszkanie czy dom ma powierzchnie 100 m2 i wysokosc
no te 2.4 -2.5
metra. Wiec masz objetosc 250 m3. Zatem w powietrzu musi
byc 250 x 10 ml =
2500 ml czyli 2.5 litra wody.
Niby proste ale sciany "pija", jest jakas wentylacja,
ktora to wilgotne i
lzejsze powietrze ucieka, wiec trzeba to na biezaco
uzupelniac.
Higrometr kup, to jest przyrzad w domu niezbedny, jednak
nie znam aktualnej
technologii; Stare tradycyjne higrometry byly "wlosowe".
Sercem, czujnikiem
tej wilgotnosci byl... kobiecy wlos (ten z glowy). On ma
te wlasciwosc, ze ze
wzrostem wilgotnosci liniowo sie wydluza... Wystarczy
zatem jeden koniec
umocowac a drugi nawinac na os ze wskazowka i sprezynka
zwrotna i higrometr
gotowy:).
Tu w Usa widzialem bardzo smieszny higrometr w postaci
normalnego, cienkiego
kija, patyka, umocowanego prostopadle do sciany. Ten kijek
normalnie sie
podnosil i opadal w zaleznosci od... wilgotnosci
powietrza.

No i ostatnie pytanie, czy sa to urzadzenia w miare
bezpieczne, to znaczy, czy
mozna je zostawiac bez nadzoru i spac przy nich.
No i czy w czasie np przeziebienia, mozna taki nawilzacz
postawic tuz kolo lozka ?
Pozdrawiam
Ola

Na to pytanie odpowiem Ci tak, ze przy samym lozku bym
tego nie stawial, ze
wzgledu na to ze on piszczy, mieslyszalnie, ale to moze
powodowac podswiadomy
niepokoj. Nie slyszalem aby one, te nawilzacze jakos
szkodzily, czy sie
zapalaly. Ale staraj sie go postawic w miejscu, z ktorego
laminarny nawiew
wilgotnego powietrza bedzie muskal Twoj nosek i co tam
jeszcze.
Pzdr.
PS. cytat z czegos madrego na temat wilgotnosci
optymalnej:
Dopuszczalna wilgotność powietrza w pomieszczeniu powinna
się mieścić w
granicach 30-65%, optymalna – 40-50%. Jest korzystna
nie tylko dla organizmu
człowieka, ale także dla mebli, książek, ubrań. Wilgotność
poniżej 30% nie
jest wskazana ze względów fizjologicznych.


Nadal jestem pod wrazeniem. O wilgotnosci wiesz chyba
wszystko.
Bardzo fajnie to wyjasniles.Teraz rozumiem, ze moja
prababcia byla madra
stawiajac wiadro z woda ze studni "do ustania" na noc i
przeznaczajac na cele spozywcze
srodkowa "warstwe" Teraz mam troche rzeczy do ustalenia, bo
nie wiem co bedzie korzystniejsze.
Aparat do odwroconej osmozy i uzywanie czystej wody, czy
moze zakup nawilzacza
dzialajacego jak czajnik (latwy do odkamienienia), bo chyba
tez takie sa.
musze sprawdzic co sie bedzie lepiej oplacalo.
Ola
PS
Ciekawe te amerykanskie rury grzewcze. Kiedys widzialam cos
takiego w starym zamczysku.






Kucing

Posted: 16 Lut 2009 13:59:07





Kup sobie higrometr. Poniżej 45% to już niedobrze.
zyga

A jaki procent jest optymalny? ;)




Kucing

Posted: 16 Lut 2009 14:02:03





Na szczęście mam jeszcze stary typ kaloryferów (żeberka),
więc pewnie zawieszenie opisanych przez Ciebie kamionkowych
pojemników będzie najlepszym rozwiązaniem.
Muszę się dowiedzieć czy takie pojemniki są jeszcze do kupienia
i gdzie. W tym pewnie mi nie pomożesz skoro mieszkasz w USA.

Teraz sie kupuje pojemniki plastikowe z wkladami z bibuły. Zasada
działania ta sama.

MJ

Dałbyś jakiegoś linka? Na Allegro nie mogę znaleźć...




Michal Jankowski

Posted: 16 Lut 2009 18:04:03




Na szczęście mam jeszcze stary typ kaloryferów (żeberka),
więc pewnie zawieszenie opisanych przez Ciebie kamionkowych
pojemników będzie najlepszym rozwiązaniem.

Teraz sie kupuje pojemniki plastikowe z wkladami z bibuły. Zasada
działania ta sama.

Dałbyś jakiegoś linka? Na Allegro nie mogę znaleźć...

Ja mam takie

http://allegro.pl/item535674140_mm2s_nawilzacz_na_kaloryfer_ze_wskaznikiem_mt0034.html

Ale sa i inne, w tym tradycyjne ceramiczne:

http://allegro.pl/search.php?string=nawil%C5%BCacz+kaloryfer&buy=0&new=0&pay=0&vat_inv=0&personal_rec=0

MJ




mea

Posted: 24 Sty 2010 10:24:00



Witam!

Czy do wody w nawilżaczu należy dodawać jakieś składniki?
Jeśli tak, to jakie?
Oczywiście chodzi mi o zdrowie, a nie o wrażenia zapachowe.
Coś mi się przypomina sprzed lat, jakaś informacja o jonach
dodatnich i ujemnych, ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć.

Pozdrawiam
mea





amBrose

Posted: 24 Sty 2010 10:26:10



dodatnich i ujemnych, ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć.

tak, Minimum to joizator srebra włożony w wodzie

jk






Juanitos

Posted: 24 Sty 2010 11:57:26



Witam!

Czy do wody w nawilżaczu należy dodawać jakieś składniki?
Jeśli tak, to jakie?
Oczywiście chodzi mi o zdrowie, a nie o wrażenia zapachowe.
Coś mi się przypomina sprzed lat, jakaś informacja o jonach
dodatnich i ujemnych, ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć.

Pozdrawiam
mea

Nic się nie dodaje, woda powinna być destylowana, szczególnie jeżeli
nawilżacz jest ultradźwiękowy. Do nawilżaczy mechanicznych wystarczy
woda pozyskiwana z filtrów osmotycznych, max. 15 do 25 ppm).

Juanitos




Ghost

Posted: 24 Sty 2010 14:05:17




Witam!

Czy do wody w nawilżaczu należy dodawać jakieś składniki?
Jeśli tak, to jakie?
Oczywiście chodzi mi o zdrowie, a nie o wrażenia zapachowe.
Coś mi się przypomina sprzed lat, jakaś informacja o jonach
dodatnich i ujemnych, ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć.

Jonizacje robi sam nawilzacz, bez zadnych dodatkow do wody.





Ghost

Posted: 24 Sty 2010 14:06:06




dodatnich i ujemnych, ale nie mogę sobie dokładnie przypomnieć.

tak, Minimum to joizator srebra włożony w wodzie

Wez przestan juz trolic bos wogle niesmieszny(e).





amBrose

Posted: 24 Sty 2010 17:20:31



tak, Minimum to joizator srebra włożony w wodzie

Wez przestan juz trolic bos wogle niesmieszny(e).

Srebrna Elektroda to skuteczne rozwiązanie służące utrzymaniu czystości
wody bez żadnych chemicznych dodatków!
Sposób działania: Opatentowana Srebrna Elektroda wykorzystuje bakteriobójcze
właściwości srebra, eliminując ponad 650 rodzajów bakterii i wirusów
Elektroda zaczyna działać zaraz po wejściu w kontakt z wodą, bez względu na
to, czy urządzenie jest włączone czy wyłączone. Po wejściu w kontakt z wodą
jony srebra rozpuszczają się w niej do momentu, aż osiągnięta zostanie
wymagana koncentracja.
Elektroda powinna być wymieniana co rok.
Elektroda może być zastosowana we wszystkich modelach nawilżaczy powietrza
Boneco i Air-O-Swiss.
Można jej także użyć w innych urządzeniach nawilżających, tym samym
rezygnując z drogich chemicznych uzdatniaczy, a także wszędzie tam, gdzie w
wodzie rozwijać się może flora bakteryjna (butelki z wodą, ekspres do kawy
itd....).






Juanitos

Posted: 24 Sty 2010 18:36:22



tak, Minimum to joizator srebra włożony w wodzie
Wez przestan juz trolic bos wogle niesmieszny(e).

Srebrna Elektroda to skuteczne rozwiązanie służące utrzymaniu czystości
wody bez żadnych chemicznych dodatków!
Sposób działania: Opatentowana Srebrna Elektroda wykorzystuje bakteriobójcze
właściwości srebra, eliminując ponad 650 rodzajów bakterii i wirusów
Elektroda zaczyna działać zaraz po wejściu w kontakt z wodą, bez względu na
to, czy urządzenie jest włączone czy wyłączone. Po wejściu w kontakt z wodą
jony srebra rozpuszczają się w niej do momentu, aż osiągnięta zostanie
wymagana koncentracja.
Elektroda powinna być wymieniana co rok.
Elektroda może być zastosowana we wszystkich modelach nawilżaczy powietrza
Boneco i Air-O-Swiss.
Można jej także użyć w innych urządzeniach nawilżających, tym samym
rezygnując z drogich chemicznych uzdatniaczy, a także wszędzie tam, gdzie w
wodzie rozwijać się może flora bakteryjna (butelki z wodą, ekspres do kawy
itd....).


Baranku Boży !!!!


Problemem nawilżaczy ultradźwiękowych jest woda, w której znajdują się
minerały typu np. wapń itp., a więc w innych zastosowaniach zupełnie
nieszkodliwe. Tymczasem przetwornik ultradźwiękowy rozbija cząsteczki
tych minerałów prawie do wielkości molekuł i wyrzuca je łącznie z
wytwarzaną mgłą wodną. Po jakimś czasie wszystko pokryte jest nalotem
przypominającym puder. Molekuły z tych minerałów powodują wyjątkowo
paskudne schorzenia dróg oddechowych, oczu i śluzówek.

Wsadzeni złomu srebra do wnętrza nie spowoduje, że woda stanie się
destylowana, a więc pozbawiona minerałów.Jak się nie posiada dostępu do
takiej wody, to odradzam stosowanie nawilżaczy ultradźwiękowych; zużycie
bowiem w średniej wielkości pokoju np. 25 m kw wynosi na dobę ok. 15 litrów.

Wkład chemiczny służący do eliminacji minerałów starcza na krótko a
kosztuje sporo. I nie pisz idiotyzmów, że złom srebrny pozwala na
rezygnację z chemicznych uzdaczniaczy, bo nie wiesz co piszesz i o
czym... czyli czynisz ludziom krzywdę.

Juanitos




amBrose

Posted: 24 Sty 2010 19:05:04



Wkład chemiczny służący do eliminacji minerałów starcza na krótko a
kosztuje sporo. I nie pisz idiotyzmów, że złom srebrny pozwala na
rezygnację z chemicznych uzdaczniaczy, bo nie wiesz co piszesz i o

lol
elektroda jest do nawizżaczy mechanicznych. Niestetry jedno znas bredzi
PLONK
jk






Stokrotka

Posted: 24 Sty 2010 21:06:11



Możesz zrobić pranie, najlepiej takie długo.shnące, np. wełnę.
I rozwieś oczywiście w pokoju, nie w łazience.





Tadek

Posted: 24 Sty 2010 21:07:14




tak, Minimum to joizator srebra włożony w wodzie
Wez przestan juz trolic bos wogle niesmieszny(e).

Nie dyskutuj z idiota. To malutki trollik kolina. W bardzo zaawansowanej
schizofrenii. Raz jest kobieta raz mezczyzna, zawsze sie madrzy choc nawet
trollowac dobrze nie potrafi. Mysli, ze jak bedzie robic bledy to bedzie
zabawny. Przykre jest tylko to, ze swoje zabawy uskutecznia na grupch, ktore
maja innym pomoc. Nie odpowiadajcie mu i sie wyniesie. Łatwo go poznac po
hoscie z ktorego nadaje "208-pra-8.acn.waw.pl".






amBrose

Posted: 24 Sty 2010 21:25:55



Srebrna Elektroda to skuteczne rozwiązanie służące utrzymaniu czystości
wody bez żadnych chemicznych dodatków!
Sposób działania: Opatentowana Srebrna Elektroda wykorzystuje bakteriobójcze
właściwości srebra, eliminując ponad 650 rodzajów bakterii i wirusów
Elektroda zaczyna działać zaraz po wejściu w kontakt z wodą, bez względu na
to, czy urządzenie jest włączone czy wyłączone. Po wejściu w kontakt z wodą
jony srebra rozpuszczają się w niej do momentu, aż osiągnięta zostanie
wymagana koncentracja.
Elektroda powinna być wymieniana co rok.

Można jej także użyć w innych urządzeniach nawilżających, tym samym
rezygnując z drogich chemicznych uzdatniaczy, a także wszędzie tam, gdzie w
wodzie rozwijać się może flora bakteryjna (butelki z wodą, ekspres do kawy
itd....).







. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.574
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008