kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Pojedynek czolg pancernik
. 1 . 2 . 3 . >>
Autor Wiadomość
BartekGSXF

Posted: 30 Lip 2008 18:02:11



Witam
Zwracam sie do Was abyscie pomogli rozstrzygnac spor jaki wynikl na jednej z
grup.
Przyjmijmy, ze dojdzie do pojedynku pancernika typu Iowa i 100 czolgow
uzbrojonych w armaty 88 i 122 mm (PzKW VI i IS 3).
Strzelamy do siebie z odleglosci skutecznego strzalu armat czolgowych tj do
dystansu 2,5km. Czolgi sa rozstawione w kwadracie 200mx200m. Pancernik
strzela salwa burtowa tylko z dzial glownych 406 mm z maksymalna
szybkostrzelnoscia. Czolgi strzelaja pociskami dostepnymi w tym okresie.
Okret strzela pociskami burzacymi HC.
Gdyby ktos byl laskaw pomoc w sporze i poprzec to jakims przykladem badz
obliczeniami, bede ogromnie wdzieczny.

pozdr




BartekGSXF

Posted: 30 Lip 2008 18:21:03





BTW czy zna ktos zawartosc MW w pocisku 406 mm HC?

pozdr




mb

Posted: 30 Lip 2008 18:23:00





Dzieki Michal, wygralem zaklad, zalozylem sie z kims szybko ze na ten
glupawy watek pierwszy odpowiesz jak masz w zwyczaju zawsze odpowiadac
niezaleznie jak glupi by watek nie byl
Kufelek piwa w niezlej warszawskiej knajpie jest moj :)






pIOTER

Posted: 30 Lip 2008 18:29:06




Witam
Zwracam sie do Was abyscie pomogli rozstrzygnac spor jaki wynikl na
jednej z grup.
Przyjmijmy, ze dojdzie do pojedynku pancernika typu Iowa i 100 czolgow
uzbrojonych w armaty 88 i 122 mm (PzKW VI i IS 3).
Strzelamy do siebie z odleglosci skutecznego strzalu armat czolgowych tj
do dystansu 2,5km. Czolgi sa rozstawione w kwadracie 200mx200m. Pancernik
strzela salwa burtowa tylko z dzial glownych 406 mm z maksymalna
szybkostrzelnoscia. Czolgi strzelaja pociskami dostepnymi w tym okresie.
Okret strzela pociskami burzacymi HC.
Gdyby ktos byl laskaw pomoc w sporze i poprzec to jakims przykladem badz
obliczeniami, bede ogromnie wdzieczny.

Czołgi być może wybiją w burtach pancernika parę dziur. Ale raczej nad
linia wodną, czyli niezbyt groźnych. Za to przy tak gęstym rozstawieniu
czołgów parę salw pancernika wytłucze czołgi (a przynajmniej załogi) -
część trafi bezpośrednio, część podmuch pobliskiego wybuchu wyłączy z
akcji.

BTW potraficie podać przypadki pojedynków czołg - okręt z II wojny? Chodzi
mi o takie w których czołgi rzeczywiście strzelały do okrętów a nie o
strzelanie do czołgów przez okręty z poza zasięgu armat czołgowych. Coś mi
świta że nasze T-34 z 1 BPanc gdzieś na wybrzeżu postrzelały się z
niemieckimi niszczycielami, bez strat po obydwu stronach.

na sycylii 1943

pIOTER






BartekGSXF

Posted: 30 Lip 2008 18:30:47




Dzieki Michal, wygralem zaklad, zalozylem sie z kims szybko ze na ten
glupawy watek pierwszy odpowiesz jak masz w zwyczaju zawsze odpowiadac
niezaleznie jak glupi by watek nie byl
Kufelek piwa w niezlej warszawskiej knajpie jest moj :)

W takim razie przepraszam, ze Cie urazilem.
Po prostu myslalem, ze na tej grupie bedzie ktos z wiedza potrzebna do
rozsadzenia tego sporu.

pozdr




michqq

Posted: 30 Lip 2008 18:42:23



Pancernik strzela salwa burtowa tylko z dzial glownych 406 mm z
maksymalna szybkostrzelnoscia. Czolgi strzelaja pociskami dostepnymi w
tym okresie. Okret strzela pociskami burzacymi HC.

Za to przy tak gęstym rozstawieniu
czołgów parę salw pancernika wytłucze czołgi (a przynajmniej załogi) -
część trafi bezpośrednio, część podmuch pobliskiego wybuchu wyłączy z akcji.

Powiedzialbym ze po kilku salwach czolgi ktore nie zostana zniszczone to
zostana zakopane. Zastanawiam sie jak wyglada LEJ po pocisku 406mm.
Zastanawiam sie jak wyglada chmura pylu powstalego po trafieniu
pocisku 406mm w grunt.
Mysle ze po pierwszej salwie dzial 406mm zmieszczonej w ten kwadrat
200x200m czolgi nie moglyby prowadzic ognia.

BTW potraficie podać przypadki pojedynków czolg - okręt z II wojny?

Ja tylko wiem ze skandynawowie przewiduja uzywanie wozow bojowych
(czolgow i BWP) rowniez w charakterze artylerii nadbrzeznej,
stad miedzy innymi w BWP (CV-90) stosuja armate kalibru
40mm, a rozwazali takze wersje z armata 56mm bodajze.

No, ale skandynawowie maja fiordy.

Czołgi być może wybiją w burtach pancernika parę dziur.

Pas pancerny pancernikow Iowa mial 307 mm (plus zewnetrzne zbiorniki)
poklad 191 mm. Ja mysle ze zdemolowali by zbiorniki.
Jesli ktorys z czolgow trafilby w armate (to w koncu dziura
srednicy 40 cm) to wylaczylby wieze.

Michal





mb

Posted: 30 Lip 2008 18:35:02





Nawiasem mówiąc gdybym poszedł po kawę chwilkę wcześniej to byś nie
wygrał, bo by mnie Bartek wyprzedził.

No coz, w totka 6 - tki nie trafilem to chociaz to :-)






mb

Posted: 30 Lip 2008 18:37:07





Nie uraziles mnie, po prostu Twoje pytanie jak i caly ow spor ociera sie o
absurd
Ps. Doceniam Twoja kulture osobista, na tej ( i nie tylko na tej ) grupie to
rzadkosc






mb

Posted: 30 Lip 2008 18:38:58





Niedowidzę dzisiaj - to sam autor wątku sobie odpowiadał. Takie skutki jak
się siada do kompa po wariackim dniu w robocie.

Trzeba zmienic robote na mniej stresujaca, masz juz chlopie 30 - tke na
karku, trzeba o siebie dbac :-)






BartekGSXF

Posted: 30 Lip 2008 18:40:21




Powiedzialbym ze po kilku salwach czolgi ktore nie zostana zniszczone to
zostana zakopane. Zastanawiam sie jak wyglada LEJ po pocisku 406mm.

Dziura w ziemi o srednicy 15 i glebokosci 6 metrow. Z tego co udalo mi sie
wyguglac.

Zastanawiam sie jak wyglada chmura pylu powstalego po trafieniu
pocisku 406mm w grunt.
Mysle ze po pierwszej salwie dzial 406mm zmieszczonej w ten kwadrat
200x200m czolgi nie moglyby prowadzic ognia.
Czołgi być może wybiją w burtach pancernika parę dziur.

Pas pancerny pancernikow Iowa mial 307 mm (plus zewnetrzne zbiorniki)
poklad 191 mm. Ja mysle ze zdemolowali by zbiorniki.
Jesli ktorys z czolgow trafilby w armate (to w koncu dziura
srednicy 40 cm) to wylaczylby wieze.

Coz ja tez tak uwazam ale niestety nie potrafie przekonac mojego
przeciwnika, zaskoczyl mnie matematyka, cytat umieszczony wyzej.

pozdr




michqq

Posted: 30 Lip 2008 19:11:11



406 na dystansie typowym miała jakieś 50% celności
w kwadrat 200x200m, salwa powiedzmy 9 pocisków na pół minuty, na
dystansie z jakiego w ogóle czołgi podjęłyby pojedynek ogniowy niech
będzie że 7 pocisków pada w kwadrat jw., na którym _ustawiamy
nieruchomo_ 100 czołgów. Pocisk HC robi dziurę w ziemi na jakieś 15m,
niech powiedzmy promień w jakim czołg jest wyłączony z walki to 8m z
punktu zero, bo to się łatwo liczy (koło 200m2). Nie będę wyliczał
dokładnie prawdopodobieństw, bo mam tylko grube paluchy pod ręką, ale
na oko w każdej salwie wypadają z gry średnio 3 czołgi, przynajmniej w
pierwszej fazie (bo potem wchodzą założenia dodatkowe).

Pocisk kalibru 406mm robi trzesienie ziemi na poziomie 5 stopni w skali
rychtera, przestawiajac wstrzasem czolgi, przysypuje ziemia celowniki
w promieniu 33 m, oraz podnosi chmure pylu o promieniu 45m ktora
nie opada przez nastepne 6 minut 23 sekundy, ale nie bede liczyl
dokladniej bo nie mam pod reka suwaka logarytmicznego.

Jedno plus drugie i trzecie oznacza ze po pierwszej salwie
zmieszczonej w ten kwadrat 200x200 metrow czolgi pancernika
juz nie widza, a i pancernik strzela tylko w ta chmure pylu.

Z tym ze jemu latwiej, bo kwadrat sie nie przemieszcza.

Poziom opancerzenia pancernikow Iowa juz podalem.

:-)

Duze okrety z reguly tonely od torped, postrzelanie czesci
nawednej z zasady nie wystarczalo.

Michal





michqq

Posted: 30 Lip 2008 19:26:19



Dziura w ziemi o srednicy 15 i glebokosci 6 metrow.

Jesli ma ksztalt stozkowy, to oznacza ze w powietrze poderwano
1/3 pi er kwadrat razy ha...

353 metry szescienne gruntu. Po kazdym pocisku.
A lej po pocisku wyglada tak, ze jak dziura ma srednice
15 metrow, to kopczyk ziemi dookola sie rozciaga na
nastepne powiedzmy 15.
:-)

I jeszcze jedna sprawa:
Jesli zrobie lej w ziemi, 6 metrow glebokosci, 15 metrow
srednicy, to na obrzezu sie zrobi wal. I jesli to bedzie
kopczyk ziemi juz tylko wysokosci niechby 3 metrow,
to po pierwsze ile czolgow zostalo przysypanych,
a podrugie jak sie strzela ZZA takiego kopczyka,
bo pancernika juz chyba w prostej lini nie widac...
;-)

zaskoczyl mnie matematyka

filmiku pokazujacego jak wyglada ostrzal amunicja ciezka,
155mm czy 122mm. To jest malo efektowna eksplozja, w niczym
nie przypomminajaca holywoodzkich kul ognistych, i wieeelka
trwala chmura pylu.

Pas pancerny pancernikow Iowa mial 307 mm

zaskoczyl mnie matematyka
(...)

Z tego co udalo mi sie wygooglac.

To poguglaj na temat przebijalnosci armat czolgowych
tamtego okresu i tez go zaskocz.
:-)

Michal





Komarek

Posted: 30 Lip 2008 19:28:09




BTW potraficie podać przypadki pojedynków czołg - okręt z II wojny?
Chodzi mi o takie w których czołgi rzeczywiście strzelały do okrętów a
nie o strzelanie do czołgów przez okręty z poza zasięgu armat
czołgowych.

Ja znam przypadek pojedynku czołg kontra pancernik!!

Tulon 1942. Niemiecki czołg ostrzelał francuski pancernik ,a właściwie
krążownik liniowy Strasbourg. Wynik starcia - francuski okręt zatonął.





BartekGSXF

Posted: 30 Lip 2008 18:19:53





Czołgi być może wybiją w burtach pancernika parę dziur. Ale raczej nad
linia wodną, czyli niezbyt groźnych. Za to przy tak gęstym rozstawieniu
czołgów parę salw pancernika wytłucze czołgi (a przynajmniej załogi) -
część trafi bezpośrednio, część podmuch pobliskiego wybuchu wyłączy z
akcji.

Tez mi sie tak wydawalo ale:

"No więc to tyle chumanistycznych wywodów, a teraz policzmy choćby na
grubych paluchach. 406 na dystansie typowym miała jakieś 50% celności
w kwadrat 200x200m, salwa powiedzmy 9 pocisków na pół minuty, na
dystansie z jakiego w ogóle czołgi podjęłyby pojedynek ogniowy niech
będzie że 7 pocisków pada w kwadrat jw., na którym _ustawiamy
nieruchomo_ 100 czołgów. Pocisk HC robi dziurę w ziemi na jakieś 15m,
niech powiedzmy promień w jakim czołg jest wyłączony z walki to 8m z
punktu zero, bo to się łatwo liczy (koło 200m2). Nie będę wyliczał
dokładnie prawdopodobieństw, bo mam tylko grube paluchy pod ręką, ale
na oko w każdej salwie wypadają z gry średnio 3 czołgi, przynajmniej w
pierwszej fazie (bo potem wchodzą założenia dodatkowe).
Teraz z drugiej strony, czołgi strzelają jakieś 3 razy częściej, jeśli
w ogóle pancernik jest w zasięgu to mają jakieś 80-90% celności, no i
pojedynek ogniowy trwa do momentu kiedy jeszcze są jakieś czołgi, albo
jeszcze mają amunicję (bo zużywają ją znacznie szybciej i mają mały
zapas).
Konkluzja - pojedynek trwa jakieś 8 minut, w tym czasie czołgi
wystrzeliwują grubo ponad 3000 pocisków, powiedzmy 3000 trafia, po
czym pozostałe ok. 60 czołgów odjeżdża, bo i tak nie mają już
amunicji. A co zostaje z pancernika trafionego 3000 razy z armaty
czołgowej, to chyba już Bartosz napisał na samym początku."

To cytat jednego z uczestnikow dyskusji. Mnie jest trudno z tym polemizowac
bo ja slaby z matematyki w szkole podstawowej byle ;)

BTW potraficie podać przypadki pojedynków czołg - okręt z II wojny? Chodzi
mi o takie w których czołgi rzeczywiście strzelały do okrętów a nie o
strzelanie do czołgów przez okręty z poza zasięgu armat czołgowych. Coś mi
świta że nasze T-34 z 1 BPanc gdzieś na wybrzeżu postrzelały się z
niemieckimi niszczycielami, bez strat po obydwu stronach.

OIDP to podczas ladowania w Normandii ktorys z alianckich niszczycieli
strzelal do niemieckich czolgow, z niezlymi wynikami.

pozdr



Michał Grodecki

Posted: 30 Lip 2008 18:09:37



Witam
Zwracam sie do Was abyscie pomogli rozstrzygnac spor jaki wynikl na
jednej z grup.
Przyjmijmy, ze dojdzie do pojedynku pancernika typu Iowa i 100 czolgow
uzbrojonych w armaty 88 i 122 mm (PzKW VI i IS 3).
Strzelamy do siebie z odleglosci skutecznego strzalu armat czolgowych tj
do dystansu 2,5km. Czolgi sa rozstawione w kwadracie 200mx200m.
Pancernik strzela salwa burtowa tylko z dzial glownych 406 mm z
maksymalna szybkostrzelnoscia. Czolgi strzelaja pociskami dostepnymi w
tym okresie. Okret strzela pociskami burzacymi HC.
Gdyby ktos byl laskaw pomoc w sporze i poprzec to jakims przykladem badz
obliczeniami, bede ogromnie wdzieczny.

Czołgi być może wybiją w burtach pancernika parę dziur. Ale raczej nad
linia wodną, czyli niezbyt groźnych. Za to przy tak gęstym rozstawieniu
czołgów parę salw pancernika wytłucze czołgi (a przynajmniej załogi) -
część trafi bezpośrednio, część podmuch pobliskiego wybuchu wyłączy z akcji.

BTW potraficie podać przypadki pojedynków czołg - okręt z II wojny?
Chodzi mi o takie w których czołgi rzeczywiście strzelały do okrętów a
nie o strzelanie do czołgów przez okręty z poza zasięgu armat
czołgowych. Coś mi świta że nasze T-34 z 1 BPanc gdzieś na wybrzeżu
postrzelały się z niemieckimi niszczycielami, bez strat po obydwu stronach.




Michał Grodecki

Posted: 30 Lip 2008 18:28:24




Dzieki Michal, wygralem zaklad, zalozylem sie z kims szybko ze na ten
glupawy watek pierwszy odpowiesz jak masz w zwyczaju zawsze odpowiadac
niezaleznie jak glupi by watek nie byl

No ten akurat tak strasznie głupi nie jest, może trochę dane liczbowe
kiepsko dobrane, ale samo założenie "pancernik vs czołgi na plaży" takie
głupie nie jest.

Kufelek piwa w niezlej warszawskiej knajpie jest moj :)

Smacznego!
Nawiasem mówiąc gdybym poszedł po kawę chwilkę wcześniej to byś nie
wygrał, bo by mnie Bartek wyprzedził.




Michał Grodecki

Posted: 30 Lip 2008 18:34:29



Nawiasem mówiąc gdybym poszedł po kawę chwilkę wcześniej to byś nie
wygrał, bo by mnie Bartek wyprzedził.

Niedowidzę dzisiaj - to sam autor wątku sobie odpowiadał. Takie skutki
jak się siada do kompa po wariackim dniu w robocie.




michqq

Posted: 30 Lip 2008 20:12:38



Mnie zastanawia co innego - na dystansie 4,5 km kąt upadku pocisku HC to ok.
2,5 stopnia. Ile ta wartość wynosiłaby w odległości 2,5 km, gdyby cel stał na
płaskim terenie? Stopień, półtora? W takiej sytuacji bezpośrednie trafienie
czołgu, dajmy na to wysokiego na 3 metry, może być problematyczne.

Ale z kolei jak sie trafi jednego to moze juz caly rzadek siem przewroci,
skoro dziesiec na dziesiec ma ich stac jeden za drugim... ;-)

;-)

Michal Kukula.

P.S: Jak sie zachowa czolg na ktory spadnie polowa innego czolgu,
rozszarpanego eksplozja 406mm pocisku?
;-)
;-)







Aksak

Posted: 30 Lip 2008 19:11:02




OIDP to podczas ladowania w Normandii ktorys z alianckich niszczycieli
strzelal do niemieckich czolgow, z niezlymi wynikami.

pozdr

Z tego co pamietam to Dragon wylaczyl z walki wiele czolgow podczas
wspierania desantu, w pamieci wyrylo mi sie "polskie" nazwisko jednostki
niemieckiej Von Oppeln-Bronikowski. Miala byc to grupa 25 czolgow z 50
ktore wybraly kontratak po Dragonem bronionej stronie rzeki, wiecej
szczegolow, zabij, nie pamietam

Lechu




Przezdzieblo

Posted: 30 Lip 2008 19:19:21





BTW czy zna ktos zawartosc MW w pocisku 406 mm HC?

pozdr

--
BartekGSX6F, Ave1,8
EL
May the Force be with You
Jack: Because I knew, that you knew, that I knew,
that you knew, that I knew you would cheat!


Niecałe 70 kg.

Mnie zastanawia co innego - na dystansie 4,5 km kąt upadku pocisku HC to ok.
2,5 stopnia. Ile ta wartość wynosiłaby w odległości 2,5 km, gdyby cel stał na
płaskim terenie? Stopień, półtora? W takiej sytuacji bezpośrednie trafienie
czołgu, dajmy na to wysokiego na 3 metry, może być problematyczne. Z kolei
bliskie trafienie w grunt nie musi oznaczać zrobienie w tym miejscu krateru -
może pocisk się odbije, może wryje na ileś metrów w głąb gruntu i walnie za
celem?




BartekGSXF

Posted: 30 Lip 2008 21:48:07




Ojezu - kto to wymyslil?...

Nie chcesz wiedziec jak to sie zaczelo :)


Co prawda rzadko strzelano w 100 czolgow zgromadzonych w kwadracie
200x200m, no ale po co sie ograniczac?
Ja bym tam Mk23 Katie walnal ;-)

W zalozeniu mialo byc uzbrojenie z 42-44

A co do zatapiania ciezkich okretow ogniem artylerii i to tak smiesznych
dla pacernika kalibrow jak 88 czy 122mm... ojezu po raz drugi...

No sa tacy, ktorzy twierdza, ze sie da.

pozdr




Michał Grodecki

Posted: 30 Lip 2008 19:37:07




BTW potraficie podać przypadki pojedynków czołg - okręt z II wojny?
Chodzi mi o takie w których czołgi rzeczywiście strzelały do okrętów a
nie o strzelanie do czołgów przez okręty z poza zasięgu armat czołgowych.

Ja znam przypadek pojedynku czołg kontra pancernik!!

Tulon 1942. Niemiecki czołg ostrzelał francuski pancernik ,a właściwie
krążownik liniowy Strasbourg. Wynik starcia - francuski okręt zatonął.

Tylko że "trochę" mu własna załoga pomogła zatonąć...




Dariusz K. Ładziak

Posted: 30 Lip 2008 23:00:40



Użytkownik Irbis napisał:

Jak udowodnily Hood, Sharnorst, Bismarck, Glorious,
Blucher, Graf Spee, Prinz Eugen, Trente, Bolzano, i cos
jeszcze z pare tuzinow innych...?

Akurat Bismarcka to załatwili jedna dobrze w stery wsadzoną torpedą -
reszta była tylko dobijaniem... Jakby mógł manewrować to jak do kaczki
by nie strzelali.




Irbis

Posted: 30 Lip 2008 20:11:59




Pocisk kalibru 406mm robi trzesienie ziemi na poziomie 5 stopni w skali
rychtera, przestawiajac wstrzasem czolgi, przysypuje ziemia celowniki

Tylko jak sie je dobrze _wyrychtuje_.

w promieniu 33 m, oraz podnosi chmure pylu o promieniu 45m ktora
nie opada przez nastepne 6 minut 23 sekundy, ale nie bede liczyl
dokladniej bo nie mam pod reka suwaka logarytmicznego.

Moze jeszcze 6 minut 23.4453463463 sekundy, co? Bez zartow.

No, duzo takiemu czolgowi przesuniecie o 20 cm czy przysypanie
niepotrzebnego celownika zrobi, coz.

Z tym ze jemu latwiej, bo kwadrat sie nie przemieszcza.

Ale czolgi i owszem.

Duze okrety z reguly tonely od torped, postrzelanie czesci
nawednej z zasady nie wystarczalo.

Jak udowodnily Hood, Sharnorst, Bismarck, Glorious,
Blucher, Graf Spee, Prinz Eugen, Trente, Bolzano, i cos
jeszcze z pare tuzinow innych...?

I.






marek

Posted: 30 Lip 2008 20:14:17



Witam
Zwracam sie do Was abyscie pomogli rozstrzygnac spor jaki wynikl na jednej
z grup.
Przyjmijmy, ze dojdzie do pojedynku pancernika typu Iowa i 100 czolgow
uzbrojonych w armaty 88 i 122 mm (PzKW VI i IS 3).
Strzelamy do siebie z odleglosci skutecznego strzalu armat czolgowych tj
do dystansu 2,5km. Czolgi sa rozstawione w kwadracie 200mx200m. Pancernik
strzela salwa burtowa tylko z dzial glownych 406 mm z maksymalna
szybkostrzelnoscia. Czolgi strzelaja pociskami dostepnymi w tym okresie.
Okret strzela pociskami burzacymi HC.

niestety zupelnie sie nie znam, ale kiedys obilo mi sie o uszy, ze:
1) dziala artylerii glownej na ktoryms z pancernikow (nie pamietam
"narodowosci") rozkalibrowywaly sie po oddaniu ok 12 salw i nie byl to
feler, tylko normalna normalnosc ;)
2) chyba (?) artyleria okretowa, przynajmniej glowna, nie miala mozliwosci
strzelania po torze plaskim, czy jak sie to zwie. Cos mi jeszcze brzeczy o
"martwym polu", czy te 2,5 km przypadkiem sie tam nie miesci?

marek





Irbis

Posted: 30 Lip 2008 20:17:08




I jeszcze jedna sprawa:
Jesli zrobie lej w ziemi, 6 metrow glebokosci, 15 metrow
srednicy, to na obrzezu sie zrobi wal. I jesli to bedzie
kopczyk ziemi juz tylko wysokosci niechby 3 metrow,
to po pierwsze ile czolgow zostalo przysypanych,
a podrugie jak sie strzela ZZA takiego kopczyka,
bo pancernika juz chyba w prostej lini nie widac...
;-)

Fajnie, a teraz rozwazcie roznice miedzy pociskiem odpalonym z
powiedzmy 20 km, ktory spada z wysokosci paru (?) km pod
bardzo stromym katem w dol a takim odpalonym z 2 km i to
lecacym prawie plasko. Mozecie sie troche zdziwic ;)

I.






Adam Przybyla

Posted: 31 Lip 2008 05:06:08




Pocisk kalibru 406mm robi trzesienie ziemi na poziomie 5 stopni w skali
rychtera, przestawiajac wstrzasem czolgi, przysypuje ziemia celowniki

Tylko jak sie je dobrze _wyrychtuje_.

w promieniu 33 m, oraz podnosi chmure pylu o promieniu 45m ktora
nie opada przez nastepne 6 minut 23 sekundy, ale nie bede liczyl
dokladniej bo nie mam pod reka suwaka logarytmicznego.

Moze jeszcze 6 minut 23.4453463463 sekundy, co? Bez zartow.

No, duzo takiemu czolgowi przesuniecie o 20 cm czy przysypanie
niepotrzebnego celownika zrobi, coz.

Z tym ze jemu latwiej, bo kwadrat sie nie przemieszcza.

Ale czolgi i owszem.

Duze okrety z reguly tonely od torped, postrzelanie czesci
nawednej z zasady nie wystarczalo.

Jak udowodnily Hood, Sharnorst, Bismarck, Glorious,
Blucher, Graf Spee, Prinz Eugen, Trente, Bolzano, i cos
jeszcze z pare tuzinow innych...?
... yamamoto?;-) Z powazaniem
Adam Przybyla




Irbis

Posted: 30 Lip 2008 20:21:05




Mnie zastanawia co innego - na dystansie 4,5 km kąt upadku pocisku HC to
ok.
2,5 stopnia. Ile ta wartość wynosiłaby w odległości 2,5 km, gdyby cel stał
na
płaskim terenie? Stopień, półtora? W takiej sytuacji bezpośrednie
trafienie
czołgu, dajmy na to wysokiego na 3 metry, może być problematyczne. Z kolei
bliskie trafienie w grunt nie musi oznaczać zrobienie w tym miejscu
krateru -
może pocisk się odbije, może wryje na ileś metrów w głąb gruntu i walnie
za
celem?

Wlasnie, taki pocisk predzely rylby rowy niz malownicze kratery.
Pancernik ma tu dodatkowo przechlapane, bo z odleglosci 2 km
dziala umieszczone obok siebie w wiezy beda walily w prawie ten
sam punkt, dlatego ilosc pociskow nie nalezy mnozyc przez 9, tylko
przez 3 (bo sa rozstawione o +/- szerokosc czolgu - a rozrzutu
prawie nie ma). Ewentualnie moze stralac kolejno, ale wtedy
szybkostrzelnosc mu drastycznie spadnie. Tak ze maksimum to 3
czolgi w salwie (bo nie stoja jeden za drugim) a i to jak sie trafi.

I.






ALAMO

Posted: 30 Lip 2008 20:33:43




Moze jeszcze 6 minut 23.4453463463 sekundy, co? Bez zartow.

IRBISIE! Przeciez ty jesteś rozsądny chłop :-)! QQ sobie jaja robi, przec ież
to w oczy kłuje!

No, duzo takiemu czolgowi przesuniecie o 20 cm czy przysypanie
niepotrzebnego celownika zrobi, coz.

Poszukaj zdjęć z Normandii, na wielu dostępnych w sieci są efekty ostrzału
niemieckich jednostek pancernych artylerią okrętową. Pocisk 203 mm wywracał
Tygrysa bez bezpośredniego trafienia. Podrzucał w górę na tyle wysoko, że
potrafił zrobić piruet 180 st. i spaść na wieżę.... Widziałęm zdjęcie gdzie
jeden Tygrys spadł z góry na drugiego...
ALAMO




ALE

Posted: 30 Lip 2008 20:52:49




Witam
Zwracam sie do Was abyscie pomogli rozstrzygnac spor jaki wynikl na
jednej z grup.
Przyjmijmy, ze dojdzie do pojedynku pancernika typu Iowa i 100 czolgow
uzbrojonych w armaty 88 i 122 mm (PzKW VI i IS 3).
Strzelamy do siebie z odleglosci skutecznego strzalu armat czolgowych tj
do dystansu 2,5km. Czolgi sa rozstawione w kwadracie 200mx200m. Pancernik
strzela salwa burtowa tylko z dzial glownych 406 mm z maksymalna
szybkostrzelnoscia. Czolgi strzelaja pociskami dostepnymi w tym okresie.
Okret strzela pociskami burzacymi HC.

niestety zupelnie sie nie znam, ale kiedys obilo mi sie o uszy, ze:
1) dziala artylerii glownej na ktoryms z pancernikow (nie pamietam
"narodowosci") rozkalibrowywaly sie po oddaniu ok 12 salw i nie byl to
feler, tylko normalna normalnosc ;)

Dodatkowo do rozważenia przypadek Westerplatte.
Ostrzał pancernika z małej odległości był bardzo nieskuteczny.

2) chyba (?) artyleria okretowa, przynajmniej glowna, nie miala mozliwosci
strzelania po torze plaskim, czy jak sie to zwie. Cos mi jeszcze brzeczy o
"martwym polu", czy te 2,5 km przypadkiem sie tam nie miesci?

To chyba nie na każdym okręcie - Bismarcka rozstrzelano ogniem bezpośrednim.





. 1 . 2 . 3 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.636
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008