| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - militaria / Pytanie do "stronników Rosji" |
| . 1 . 2 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Sholay
|
Posted: 12 Sier 2008 13:46:46 Zastanawiałem się - nie pierwszy raz - jakie są przyczyny rusofilii części uczestników p.m.m.. Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji, bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa? Dlaczego brak Wam choć szczątkowego zrozumienia dla przywódcy niewielkiego kraiku, który rozpaczliwie próbuje uniezależnić się od wielkiego i groźnego sąsiada, który miesza w regionie od setek już lat? Co powoduje, że o Saakaszwilim potraficie mówić tylko z pogardą? Nie zdajecie sobie sprawy, że Gruzini niespecjalnie mieli wybór? Nie sądzę. Czemu zawsze usprawiedliwacie działania armii rosyjskiej, a jednocześnie każdy najdrobniejszy incydent np. US Army czy Cahalu to dla Was dowód na ostateczny upadek USA czy Izraela? Jak to się dzieje, że wszelkie pozytywne opinie o Gruzji wyśmiewacie pisząc, że "świat nie jest czarno-biały", "to nie jest takie proste" i takie tam, a jednocześnie bez zająknięcia wrzucacie długaśne wywody o pozytywnej roli Rosji na Zakaukaziu? Szczerze ciekaw jestem, bo dla mnie jako Polaka taka postawa jest kompletnie niezrozumiała zważywszy naszą historię. & |
| con
|
Posted: 12 Sier 2008 14:02:47 Zastanawiałem się - nie pierwszy raz - jakie są przyczyny rusofilii
części uczestników p.m.m.. Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji, bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa? Jeśli chodzi o moją skromną osobę to są trzy podstawowe powody takiego zachowania -- 1) Antypatriotyzm genetyczny myślę, że nie trzeba rozwijać, na pewno się domyślisz :) 2) Obsesyjna nienawiść do wszystkiego co dobre i wartościowe :) 3) pieniądze z rosyjskiej ambasady :) Pozdrawiam antypaństwowym okrzykiem, Krzysztof |
| jurasn
|
Posted: 12 Sier 2008 14:23:57 Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa? Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych argumentow co teraz Rosja Troche inaczej to widze mimo ze i tam i tutaj chodzi o rope.Zastanowny sie nad jednym ,jesli na ten przyklad w Opolu i wojewodztwie ktore jest integralna czescia Polski zacznie burzyc sie ludnosc lub lobuzy jakies i rzad polski wysle policje i wojsko aby zaprowadzic porzadek to Niemcy zbombarduja Warszawe ,widze tutaj sporo wspolnego z ta sytuacje w Gruzji juras |
| FD
|
Posted: 12 Sier 2008 14:25:03 Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i
rosja oskarzala gruzje o posiadanie broni masowego razenia ? cos mi umkło...... |
| Lech Dubrowski
|
Posted: 12 Sier 2008 14:18:56 Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa? Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych argumentow co teraz Rosja Leszek & |
| marek
|
Posted: 12 Sier 2008 14:58:37 Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa? Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych argumentow co teraz Rosja Troche inaczej to widze mimo ze i tam i tutaj chodzi o rope.Zastanowny sie nad jednym ,jesli na ten przyklad w Opolu i wojewodztwie ktore jest integralna czescia Polski zacznie burzyc sie ludnosc lub lobuzy jakies i rzad polski wysle policje i wojsko aby zaprowadzic porzadek to Niemcy zbombarduja Warszawe ,widze tutaj sporo wspolnego z ta sytuacje w Gruzji a ja widze pewne analogie z dzialaniami niejakiego Zeligowskiego. No ale to oczywiscie bylo sluszne dzialanie. Sluszne, bo nasze ;) marek |
| Zz
|
Posted: 12 Sier 2008 15:15:27 a ja widze pewne analogie z dzialaniami niejakiego Zeligowskiego.
No ale to oczywiscie bylo sluszne dzialanie. Sluszne, bo nasze ;) alez to jest kwintesencja wszelkich wycieczek politycznych na ppm... i co najciekawsze w 98% sa to wycieczki "rusofobow"... ;-) Zz |
| pIOTER
|
Posted: 12 Sier 2008 15:34:10 a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią? pIOTER |
| marek
|
Posted: 13 Sier 2008 23:37:52 PS Zauważ, że w polskim już samo pojęcie "rusofil" jest pejoratywne :) w polskim kazdy fil jest pejoratywny. z wyjatkiem polonofila ;) marek |
| Colonel
|
Posted: 12 Sier 2008 17:57:32 1) Antypatriotyzm genetyczny myślę, że nie trzeba rozwijać, na pewno się domyślisz :) 2) Obsesyjna nienawiść do wszystkiego co dobre i wartościowe :) 3) pieniądze z rosyjskiej ambasady :) Pozdrawiam antypaństwowym okrzykiem, Krzysztof można jeszcze dodać: 4) Genetyczne uwarunkowanie poprzez krew przodków ( jak np. niejaki mb). Arek |
| pIOTER
|
Posted: 12 Sier 2008 20:53:00 a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?
bo jeśli raz widzisz błedy a raz sukcesy jakiejs strony to jest to obiektywizm jeśli zawsze cieszysz się ze smierci np amerykanów i zawsze widzisz samo zło Ameryki a żeby był osmieszniej to własnie do Ameryki jeździsz na wakacje a nie do Rosji to jak to nazwać "obiektywizmem? SJS raczej jestem przeciwny klice Busha, jezeli nie nazwac tego rezimem. A Rosja? Emocje tu wiele nie pomoga niestety pIOTER |
| Mikolaj Machowski
|
Posted: 13 Sier 2008 07:05:22 Sholay napisał: Jak na przykład wolę USA bo mi jakoś w głowie kołacze "Ojczyzna
Wolności" i takie tam Wolę USA, bo Polacy na Alasce nie umierali w obozach, CIA, NSA czy OSS nie mordował Polaków, w Langley nie trzymano polskich przywódców. Historia to dziwka i nie ma się co w nią za bardzo wgłębiać. A co do obiektywizmu - mało komu ze "stronnictwa Rosji" przechodzi
przez gardło coś innego niż "Pyzatek" przez gardło. Obiektywizm czy raczej emocjonalny stosunek do problemu? Łatwiej wpisać niż Saakashvili. m. |
| Stalker
|
Posted: 13 Sier 2008 10:46:53 Oczywiście szanuję aspiracje Gruzinów, jednak nie sądzę żeby to co
robi Saakaszwili mogło przynieść jego krajowi coś dobrego, wręcz przeciwnie... A co w takim razie powinien zrobić? :-) Rzut oka na mapę wystarczy żeby zrozumieć, że Osetia Płd. i Abchazja to niedopuszczalne przyczółki rosyjskie na terenie Gruzji. Możliwe wyjścia są dwa: 1. Najeżdżamy, zajmujemy, likwidujemy. Olimpiada, wsparcie Ameryki, formalnie to Nasz teren itp. może się uda... (już wiemy że się nie udało) 2. Zbroimy się, próbujemy wstąpić do NATO, itp., itd., próbujemy pokojowo przekonać Osetyńców i Abchazów, może się uda (no cóż czekaj tatka latka) Teraz tak naprawdę trzeba ratować co sie da, z armii, wizerunku na świecie, możliwości współpracy... Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie dumni z gruzińskiego prezydenta :-) (Też mi się bardzo nie podoba określenie Pyzaty) Stalker, no jest jeszcze trzecie wyjście: przyłączamy Gruzję do Rosji, bo to przecież same korzyści są :-) |
| michqq
|
Posted: 13 Sier 2008 12:43:35 Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-) Z hobbistyczniemilitarnego pragmatycznego punktu widzenia wojne mozna rozegrac pieknie, albo dac dupy. Niekoniecznie to sie musi pokrywac ze zwyciestwem/porazka, np. piekna obrona pozostaje piekna obrona (Termopile, Alamo, itp.) Saakaszwili przegral "niepieknie". Partactwo polegalo na tym, ze nie zablokowal tunelu Roki. Zapewne liczyl na fale uchodzcow przechodzacych przez tunel w kierunku na polnoc, niestety napotkal fale wojsk, przechodzacych na poludnie. Jest tylko doslownie kila drog prowadzacych przez Kaukaz do Gruzji. Ich zablokowanie oznaczaloby brak mozliwosci reakcji czymkolwiek ciezszym niz sparochroniarze. Michal |
| Stalker
|
Posted: 13 Sier 2008 12:51:47 Z hobbistyczniemilitarnego pragmatycznego punktu widzenia
wojne mozna rozegrac pieknie, albo dac dupy. To oczywiste. Ale ja piszę o sposobie na "pozbycie się" Abchazji i Osetii jako przyczółków na swoim terytorium. Z pragmatycznego punktu widzenia jakie są jeszcze inne możliwości niż wojna, bądź "przyjęcie się" do NATO? Stalker |
| michqq
|
Posted: 13 Sier 2008 13:06:23 Z pragmatycznego punktu widzenia jakie są jeszcze inne możliwości niz
wojna, bądź "przyjęcie się" do NATO? Oh, przyjecie sie do NATO nie powiodlo sie wlasnie z powodu istnienie sporu terytorialnego. Z pragmatycznego punktu widzenia wojna jest Okej, natomiast nalezalo ja wygrac. :-) |
| Stalker
|
Posted: 13 Sier 2008 13:07:11 Z pragmatycznego punktu
widzenia wojna jest Okej, No istnieje jeszcze oczywiście możliwość "przyjęcia się do Rosji" :-) Stalker |
| Stalker
|
Posted: 13 Sier 2008 13:16:08 Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też
specjalnie samej Gruzji, Ciekawe spostrzeżenie, to o co cały ten zgiełk? potrzebuje jedynie żeby w Gruzji nie było
przyczółków, sił które uznawanych przez nią za wrogie. I do tego potrzebne są im przyczółki w postaci Abchazji i Osetii :-) Przepraszam, nic Ci nie jest? "Pragmatyzm" Saaka doprowadził jego kraj
do wielkiej klęski. Równie dobrze mogłoby to być wielkie zwycięstwo. Nawet Nasi grupowi rusofile (sorry za to sformułowanie) nie wierzyli że Rosja odpowie... Jak w pokerze - ten bluff miał szanse się udać Pragmatyzm władz Rosji (choć dlaczego nie określić
tego idealizmem, w końcu sporo rzucili na szalę dla skromnego przecież sojusznika) No tak, bo faktycznie chodziło przecież o obronę obywateli... Stalker |
| pIOTER
|
Posted: 13 Sier 2008 13:15:51 Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-)
Z hobbistyczniemilitarnego pragmatycznego punktu widzenia wojne mozna rozegrac pieknie, albo dac dupy. Niekoniecznie to sie musi pokrywac ze zwyciestwem/porazka, np. piekna obrona pozostaje piekna obrona (Termopile, Alamo, itp.) Saakaszwili przegral "niepieknie". Partactwo polegalo na tym, ze nie zablokowal tunelu Roki. Zapewne liczyl na fale uchodzcow przechodzacych przez tunel w kierunku na polnoc, niestety napotkal fale wojsk, przechodzacych na poludnie. Jest tylko doslownie kila drog prowadzacych przez Kaukaz do Gruzji. Ich zablokowanie oznaczaloby brak mozliwosci reakcji czymkolwiek ciezszym niz sparochroniarze. Michal wystarczyloby kilka desantow smiglowcowych na drogach dojazdu do Osetii i Gruzini wygraliby wojne pIOTER |
| SJS
|
Posted: 12 Sier 2008 20:22:00 Zastanawiałem się - nie pierwszy raz - jakie są przyczyny rusofilii
części uczestników p.m.m.. Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji, bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa? taki sam "desant" kilku madrych inaczej jest na grupie militaria GW siedzą 12 - 20 godzin na dobę nie odchodząc od komputera rzucają opluwające wymyślone historyjki - ot takie bączki co to smierdzą jak ktos im wykaże, że mają braki w wiedzy to dyskusje przenoszą na "osobiste walory" dyskutanta co ciekawe porozumiewają sie nie tylko po przez forum ale także prywatna pocztą atakuja stadem, próbując ośmieszać osoby które wykazują ich błedy, przeinaczenia, przemilczenia, ich braki w wiedzy - rzeczywiste a nie te gdy udają głąbów - dokładnie pokrywaja się z poziomem wiedzy jaka był przez lata serwowana w ZSRR zupełnie tak jak by ktoś wypuścił z miejsca odosobnienia grupę i skierował na fora dyskusyjne SJS |
| SJS
|
Posted: 12 Sier 2008 20:25:51 a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?
bo jeśli raz widzisz błedy a raz sukcesy jakiejs strony to jest to obiektywizm jeśli zawsze cieszysz się ze smierci np amerykanów i zawsze widzisz samo zło Ameryki a żeby był osmieszniej to własnie do Ameryki jeździsz na wakacje a nie do Rosji to jak to nazwać "obiektywizmem? SJS |
| michqq
|
Posted: 13 Sier 2008 14:51:58 Tak. Przez wywolanie zniszczen. To sa gory. "Militarna zdolnosc blokowania drogi" oznacza wywolanie lawin wraz z domieszaniem min do powstalego rumowiska, a i to dopiero w sytuacji kiedy nie ma mozliwosci zniszczenia mostow lub tuneli. |
| Jan Strybyszewski
|
Posted: 13 Sier 2008 05:21:51 a ja widze pewne analogie z dzialaniami niejakiego Zeligowskiego.
No ale to oczywiscie bylo sluszne dzialanie. Sluszne, bo nasze ;) alez to jest kwintesencja wszelkich wycieczek politycznych na ppm... i co najciekawsze w 98% sa to wycieczki "rusofobow"... ;-) Oczywiscie bo wymordowanie obywateli rosyjskich w Czeczenii przez rosjan jest ok a teraz innych ratuja. Wiesz gdzie rosja ma tych obywateli ..... |
| Sholay
|
Posted: 13 Sier 2008 06:33:11 a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?
pIOTER No, tak jak się obawiałem poszliśmy w kpiny i pyskówkę. Jeśli jeszcze ktoś do wątku zajrzy to dodam, że miałem na myśli "rusofilię" bez pejoratywnego podtekstu. I serio jestem ciekaw poważnych odpowiedzi. Jak na przykład wolę USA bo mi jakoś w głowie kołacze "Ojczyzna Wolności" i takie tam Wolę USA, bo Polacy na Alasce nie umierali w obozach, CIA, NSA czy OSS nie mordował Polaków, w Langley nie trzymano polskich przywódców. Pewnie gdybym żył w Ameryce Środkowej albo na Bliskim Wschodzie myślałbym inaczej. A co do obiektywizmu - mało komu ze "stronnictwa Rosji" przechodzi przez gardło coś innego niż "Pyzatek" przez gardło. Obiektywizm czy raczej emocjonalny stosunek do problemu? W każdym razie spróbuję odświeżyć wątek jak od wojny trochę czasu upłynie, bo na razie na nic sensownego tu nie liczę. & |
| con
|
Posted: 13 Sier 2008 10:11:52 No, tak jak się obawiałem poszliśmy w kpiny i pyskówkę. Jeśli jeszcze
ktoś do wątku zajrzy to dodam, że miałem na myśli "rusofilię" bez pejoratywnego podtekstu. I serio jestem ciekaw poważnych odpowiedzi. Przepraszam, ale mi postawione na początku wątku pytanie skojarzyło się ze słynnym " Dlaczego tak nienawidzicie ojca Dyrektora??" Obydwa o tyle analogiczne że zapytują o przyczyny jakiegoś stanu emocjonalnego, z góry zakładając że jest on czymś oczywistym. Dlatego odpowiadając pierwszy raz pozwoliłem sobie na odrobinę ironii:) Skoro pytasz poważnie, to chyba nie jestem specjalnym - mimo że administracja USA przez ostatnie 8 lat mocno na to pracowała - rusofilem, w każdym razie nie jestem w porównaniu niektórymi osobami na grupie:)) Oczywiście szanuję aspiracje Gruzinów, jednak nie sądzę żeby to co robi Saakaszwili mogło przynieść jego krajowi coś dobrego, wręcz przeciwnie... Pozdrawiam, Krzysztof |
| con
|
Posted: 13 Sier 2008 12:17:27 A co w takim razie powinien zrobić? :-)
Lepiej jest nic nie robić (konserwując kiepskie status quo) jeśli działania mogą tylko pogorszyć aktualną sytuację. Chyba że uznajemy aktywność za wartość samą w sobie, a nie środek prowadzący do osiągnięcia zamierzonego celu:) Rzut oka na mapę wystarczy żeby zrozumieć, że Osetia Płd. i Abchazja
to niedopuszczalne przyczółki rosyjskie na terenie Gruzji. Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też specjalnie samej Gruzji, potrzebuje jedynie żeby w Gruzji nie było przyczółków, sił które uznawanych przez nią za wrogie. I na takie tło nakłada się realny konflikt Tbilisi z Osetyńskimi i Abchaskimi separatystami. Możliwe wyjścia są dwa:
1. Najeżdżamy, zajmujemy, likwidujemy. Olimpiada, wsparcie Ameryki, formalnie to Nasz teren itp. może się uda... (już wiemy że się nie udało) 2. Zbroimy się, próbujemy wstąpić do NATO, itp., itd., próbujemy pokojowo przekonać Osetyńców i Abchazów, może się uda (no cóż czekaj tatka latka) Czekać "tatka latka" to nie jest żadna duża cena jeśli na szali jest możliwość odzyskania integralności państwa. Sytuacja Gruzji bardzo się pogorszyła po uznaniu przez świat secesji Kosowa, ale zwróć uwagę, że Rosja nie dokonała analogicznego posunięcia, najwyraźniej zostawiając sobie i Gruzji pole manewru... Teraz tak naprawdę trzeba ratować co sie da, z armii, wizerunku na
świecie, możliwości współpracy... Tak, pozostaje im tylko minimalizowanie strat. Oczywiście przy optymistycznym założeniu że ich przywódcy myślą racjonalne. Przy okazji podejmij trud porównania zachowań Alijewa i Saakaszwilego:) Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-) (Też mi się bardzo nie podoba określenie Pyzaty) Przepraszam, nic Ci nie jest? "Pragmatyzm" Saaka doprowadził jego kraj do wielkiej klęski. Pragmatyzm władz Rosji (choć dlaczego nie określić tego idealizmem, w końcu sporo rzucili na szalę dla skromnego przecież sojusznika) polepszył znacząco sytuacje jej samej jak i wspieranych przez nią separatystów. Stalker, no jest jeszcze trzecie wyjście: przyłączamy Gruzję do Rosji,
bo to przecież same korzyści są :-) Pytanie brzmi dla kogo te korzyści ;-) Do Rosji, na zasadzie sojusznika takiego jak z Armenia? Z punktu widzenia Polski, mało ciekawa perspektywa, choć przecież żaden dramat, jak to niektórzy próbują twierdzić. Z punktu widzenia Gruzji? Nie wiem... Aha skoro już się bawimy w taką science fiction, to może najkorzystniejszym dla Gruzji było by z jednej strony kokietowanie zachodu, zasysania stamtąd pomocy, wzmacnianie armii, gospodarki, tworzenie nowoczesnych struktur państwa a z drugiej dawanie Rosji do zrozumienia, że nie jest to wybór ostateczny i że w zamian za Osetię i Abchazję... mają prawo wiele oczekiwać. Pozdrawiam, Krzysztof |
| con
|
Posted: 13 Sier 2008 12:59:32 Jest tylko doslownie kila drog prowadzacych przez Kaukaz do Gruzji.
Ich zablokowanie oznaczaloby brak mozliwosci reakcji czymkolwiek ciezszym niz sparochroniarze. Właśnie, Autostrada Kaukaska z tunelem Roki, zbudowana dopiero w katach 80 XX w, poza tym znalazłem jeszcze dwie drogi: gruzińską i osetyńską, obydwie maja w nazwie "wojenna" to te, które są w polskiej wiki, zapewne dróg mniej istotnych jest więcej. Sądzisz że Saakaszwili miał militarną zdolność skutecznego zablokowania wszystkich? |
| con
|
Posted: 13 Sier 2008 13:54:40 Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też specjalnie samej Gruzji, Ciekawe spostrzeżenie, to o co cały ten zgiełk? O to że obecna władza w Gruzji, zapragnęła poważniejszej legitymacji do sprawowania nad narodem tzw rządu dusz? potrzebuje jedynie żeby w Gruzji nie było
przyczółków, sił które uznawanych przez nią za wrogie. I do tego potrzebne są im przyczółki w postaci Abchazji i Osetii :-)
Skoro autorytatywnie stwierdzasz, nie będę się sprzeczał. Zauważę tylko że w takiej Armenii nie potrzebuje tego typu przyczółków:) Przepraszam, nic Ci nie jest? "Pragmatyzm" Saaka doprowadził jego kraj
do wielkiej klęski. Równie dobrze mogłoby to być wielkie zwycięstwo. Nawet Nasi grupowi rusofile (sorry za to sformułowanie) nie wierzyli że Rosja odpowie... Jak w pokerze - ten bluff miał szanse się udać 1)Nie wiem czy "by mogło być", wiem że nie było. 2)Nie uważam słowa rusofil (podobnie jak filosemita) za nic obraźliwego, więc nie musisz przepraszać:) 3)Poker jeśli już przywołujesz tą wyjątkowo kulawą analogię to świetna pamięć, kontrola nad zachowaniem, masa obliczeń, kalkulacji i w reszcie na bazie tego wszystkiego - od czasu do czasu - jakiś blef. To że na grupie coś ktoś twierdzi... ja tam nie wierzył za bardzo, jeszcze przeczytasz niejedno. Ekran się nie rumieni :) Pragmatyzm władz Rosji (choć dlaczego nie określić
tego idealizmem, w końcu sporo rzucili na szalę dla skromnego przecież sojusznika) No tak, bo faktycznie chodziło przecież o obronę obywateli... Tego, że chodziło o obronę obywateli to ja chyba nie powiedziałem? Nawiasem mówiąc można realizować kilka celów jednocześnie, w tym także obronę obywateli. Pozdrawiam, Krzysztof |
| Nostradamus
|
Posted: 13 Sier 2008 20:41:08 Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych
argumentow co teraz Rosja Ale stamtšd miałe reportaże, filmy, korespondentów wojennych. Tak działa wiat zachodni. Tam gdzie wchodzš do walki azjatyckie hordy-brak informacji. Sš ruskie w Gruzji czy ich nie ma? Cały wiat się zastanawia a informacji nie ma. |
| Jan Strybyszewski
|
Posted: 14 Sier 2008 05:02:21 Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też
specjalnie samej Gruzji, Ciekawe spostrzeżenie, to o co cały ten zgiełk? Potrzebuje Morza Czarnego stad Abchazja stanie sie kolejna republika Rosji. |
| . 1 . 2 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.643 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |