kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Pytanie do "stronników Rosji"
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Sholay

Posted: 12 Sier 2008 13:46:46



Zastanawiałem się - nie pierwszy raz - jakie są przyczyny rusofilii
części uczestników p.m.m..
Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa?
Dlaczego brak Wam choć szczątkowego zrozumienia dla przywódcy
niewielkiego kraiku, który rozpaczliwie próbuje uniezależnić się od
wielkiego i groźnego sąsiada, który miesza w regionie od setek już
lat?
Co powoduje, że o Saakaszwilim potraficie mówić tylko z pogardą? Nie
zdajecie sobie sprawy, że Gruzini niespecjalnie mieli wybór? Nie
sądzę.
Czemu zawsze usprawiedliwacie działania armii rosyjskiej, a
jednocześnie każdy najdrobniejszy incydent np. US Army czy Cahalu to
dla Was dowód na ostateczny upadek USA czy Izraela?
Jak to się dzieje, że wszelkie pozytywne opinie o Gruzji wyśmiewacie
pisząc, że "świat nie jest czarno-biały", "to nie jest takie proste" i
takie tam, a jednocześnie bez zająknięcia wrzucacie długaśne wywody o
pozytywnej roli Rosji na Zakaukaziu?

Szczerze ciekaw jestem, bo dla mnie jako Polaka taka postawa jest
kompletnie niezrozumiała zważywszy naszą historię.

&




con

Posted: 12 Sier 2008 14:02:47



Zastanawiałem się - nie pierwszy raz - jakie są przyczyny rusofilii
części uczestników p.m.m..
Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej  społeczeństwa?

Jeśli chodzi o moją skromną osobę to są trzy podstawowe powody takiego
zachowania --

1) Antypatriotyzm genetyczny myślę, że nie trzeba rozwijać, na pewno
się domyślisz :)
2) Obsesyjna nienawiść do wszystkiego co dobre i wartościowe :)
3) pieniądze z rosyjskiej ambasady :)

Pozdrawiam antypaństwowym okrzykiem, Krzysztof





jurasn

Posted: 12 Sier 2008 14:23:57




Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa?

Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych
argumentow co teraz Rosja
Troche inaczej to widze mimo ze i tam i tutaj chodzi o rope.Zastanowny sie

nad jednym ,jesli na ten przyklad w Opolu i wojewodztwie ktore jest
integralna czescia Polski zacznie burzyc sie ludnosc lub lobuzy jakies i
rzad polski wysle policje i wojsko aby zaprowadzic porzadek to Niemcy
zbombarduja Warszawe ,widze tutaj sporo wspolnego z ta sytuacje w Gruzji
juras






FD

Posted: 12 Sier 2008 14:25:03




Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i

rosja oskarzala gruzje o posiadanie broni masowego razenia ?
cos mi umkło......




Lech Dubrowski

Posted: 12 Sier 2008 14:18:56



Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa?

Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych
argumentow co teraz Rosja

Leszek

&






marek

Posted: 12 Sier 2008 14:58:37




Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa?

Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych
samych argumentow co teraz Rosja
Troche inaczej to widze mimo ze i tam i tutaj chodzi o rope.Zastanowny sie

nad jednym ,jesli na ten przyklad w Opolu i wojewodztwie ktore jest
integralna czescia Polski zacznie burzyc sie ludnosc lub lobuzy jakies i
rzad polski wysle policje i wojsko aby zaprowadzic porzadek to Niemcy
zbombarduja Warszawe ,widze tutaj sporo wspolnego z ta sytuacje w Gruzji

a ja widze pewne analogie z dzialaniami niejakiego Zeligowskiego.
No ale to oczywiscie bylo sluszne dzialanie. Sluszne, bo nasze ;)

marek





Zz

Posted: 12 Sier 2008 15:15:27




a ja widze pewne analogie z dzialaniami niejakiego Zeligowskiego.
No ale to oczywiscie bylo sluszne dzialanie. Sluszne, bo nasze ;)

alez to jest kwintesencja wszelkich wycieczek politycznych na ppm...
i co najciekawsze w 98% sa to wycieczki "rusofobow"... ;-)

Zz






pIOTER

Posted: 12 Sier 2008 15:34:10



a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?

pIOTER






marek

Posted: 13 Sier 2008 23:37:52





PS
Zauważ, że w polskim już samo pojęcie "rusofil" jest pejoratywne :)


w polskim kazdy fil jest pejoratywny.
z wyjatkiem polonofila ;)

marek





Colonel

Posted: 12 Sier 2008 17:57:32





1) Antypatriotyzm genetyczny myślę, że nie trzeba rozwijać, na pewno
się domyślisz :)
2) Obsesyjna nienawiść do wszystkiego co dobre i wartościowe :)
3) pieniądze z rosyjskiej ambasady :)

Pozdrawiam antypaństwowym okrzykiem, Krzysztof

można jeszcze dodać:

4) Genetyczne uwarunkowanie poprzez krew przodków ( jak np. niejaki mb).

Arek






pIOTER

Posted: 12 Sier 2008 20:53:00






a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?

bo jeśli raz widzisz błedy a raz sukcesy jakiejs strony to jest to
obiektywizm
jeśli zawsze cieszysz się ze smierci np amerykanów i zawsze widzisz samo
zło Ameryki a żeby był osmieszniej to własnie do Ameryki jeździsz na
wakacje a nie do Rosji to jak to nazwać "obiektywizmem?
SJS

raczej jestem przeciwny klice Busha, jezeli nie nazwac tego rezimem. A
Rosja? Emocje tu wiele nie pomoga niestety

pIOTER






Mikolaj Machowski

Posted: 13 Sier 2008 07:05:22



Sholay napisał:
Jak na przykład wolę USA bo mi jakoś w głowie kołacze "Ojczyzna
Wolności" i takie tam Wolę USA, bo Polacy na Alasce nie umierali w
obozach, CIA, NSA czy OSS nie mordował Polaków, w Langley nie trzymano
polskich przywódców.

Historia to dziwka i nie ma się co w nią za bardzo wgłębiać.

A co do obiektywizmu - mało komu ze "stronnictwa Rosji" przechodzi
przez gardło coś innego niż "Pyzatek" przez gardło. Obiektywizm czy
raczej emocjonalny stosunek do problemu?

Łatwiej wpisać niż Saakashvili.

m.



Stalker

Posted: 13 Sier 2008 10:46:53




Oczywiście szanuję aspiracje Gruzinów, jednak nie sądzę żeby to co
robi Saakaszwili mogło przynieść jego krajowi coś dobrego, wręcz
przeciwnie...

A co w takim razie powinien zrobić? :-)

Rzut oka na mapę wystarczy żeby zrozumieć, że Osetia Płd. i Abchazja
to niedopuszczalne przyczółki rosyjskie na terenie Gruzji.

Możliwe wyjścia są dwa:

1. Najeżdżamy, zajmujemy, likwidujemy. Olimpiada, wsparcie Ameryki,
formalnie to Nasz teren itp. może się uda... (już wiemy że się nie udało)

2. Zbroimy się, próbujemy wstąpić do NATO, itp., itd., próbujemy
pokojowo przekonać Osetyńców i Abchazów, może się uda (no cóż czekaj
tatka latka)

Teraz tak naprawdę trzeba ratować co sie da, z armii, wizerunku na
świecie, możliwości współpracy...

Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-) (Też mi się bardzo nie podoba
określenie Pyzaty)

Stalker, no jest jeszcze trzecie wyjście: przyłączamy Gruzję do Rosji,
bo to przecież same korzyści są :-)




michqq

Posted: 13 Sier 2008 12:43:35



Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-)

Z hobbistyczniemilitarnego pragmatycznego punktu widzenia
wojne mozna rozegrac pieknie, albo dac dupy.
Niekoniecznie to sie musi pokrywac ze zwyciestwem/porazka,
np. piekna obrona pozostaje piekna obrona (Termopile, Alamo, itp.)

Saakaszwili przegral "niepieknie". Partactwo polegalo na tym,
ze nie zablokowal tunelu Roki. Zapewne liczyl na fale uchodzcow
przechodzacych przez tunel w kierunku na polnoc,
niestety napotkal fale wojsk, przechodzacych na poludnie.

Jest tylko doslownie kila drog prowadzacych przez Kaukaz do Gruzji.
Ich zablokowanie oznaczaloby brak mozliwosci reakcji czymkolwiek
ciezszym niz sparochroniarze.

Michal





Stalker

Posted: 13 Sier 2008 12:51:47




Z hobbistyczniemilitarnego pragmatycznego punktu widzenia
wojne mozna rozegrac pieknie, albo dac dupy.

To oczywiste. Ale ja piszę o sposobie na "pozbycie się"
Abchazji i Osetii jako przyczółków na swoim terytorium.
Z pragmatycznego punktu widzenia jakie są jeszcze inne możliwości niż
wojna, bądź "przyjęcie się" do NATO?

Stalker




michqq

Posted: 13 Sier 2008 13:06:23



Z pragmatycznego punktu widzenia jakie są jeszcze inne możliwości niz
wojna, bądź "przyjęcie się" do NATO?

Oh, przyjecie sie do NATO nie powiodlo sie wlasnie z powodu
istnienie sporu terytorialnego. Z pragmatycznego punktu
widzenia wojna jest Okej, natomiast nalezalo ja wygrac.
:-)





Stalker

Posted: 13 Sier 2008 13:07:11




Z pragmatycznego punktu
widzenia wojna jest Okej,

No istnieje jeszcze oczywiście możliwość "przyjęcia się do Rosji" :-)

Stalker




Stalker

Posted: 13 Sier 2008 13:16:08




Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też
specjalnie samej Gruzji,

Ciekawe spostrzeżenie, to o co cały ten zgiełk?

potrzebuje jedynie żeby w Gruzji nie było
przyczółków, sił które uznawanych przez nią za wrogie.

I do tego potrzebne są im przyczółki w postaci Abchazji i Osetii :-)

Przepraszam, nic Ci nie jest? "Pragmatyzm" Saaka doprowadził jego kraj
do wielkiej klęski.

Równie dobrze mogłoby to być wielkie zwycięstwo. Nawet Nasi grupowi
rusofile (sorry za to sformułowanie) nie wierzyli że Rosja odpowie...
Jak w pokerze - ten bluff miał szanse się udać


Pragmatyzm władz Rosji (choć dlaczego nie określić
tego idealizmem, w końcu sporo rzucili na szalę dla skromnego przecież
sojusznika)

No tak, bo faktycznie chodziło przecież o obronę obywateli...

Stalker




pIOTER

Posted: 13 Sier 2008 13:15:51




Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-)

Z hobbistyczniemilitarnego pragmatycznego punktu widzenia
wojne mozna rozegrac pieknie, albo dac dupy.
Niekoniecznie to sie musi pokrywac ze zwyciestwem/porazka,
np. piekna obrona pozostaje piekna obrona (Termopile, Alamo, itp.)

Saakaszwili przegral "niepieknie". Partactwo polegalo na tym,
ze nie zablokowal tunelu Roki. Zapewne liczyl na fale uchodzcow
przechodzacych przez tunel w kierunku na polnoc,
niestety napotkal fale wojsk, przechodzacych na poludnie.

Jest tylko doslownie kila drog prowadzacych przez Kaukaz do Gruzji.
Ich zablokowanie oznaczaloby brak mozliwosci reakcji czymkolwiek
ciezszym niz sparochroniarze.

Michal

wystarczyloby kilka desantow smiglowcowych na drogach dojazdu do Osetii i
Gruzini wygraliby wojne

pIOTER






SJS

Posted: 12 Sier 2008 20:22:00





Zastanawiałem się - nie pierwszy raz - jakie są przyczyny rusofilii
części uczestników p.m.m..
Skąd u Was tyle zrozumienia dla imperialnych zapędów Rosji,
bezwzględności jej władz i bierności jej społeczeństwa?

taki sam "desant" kilku madrych inaczej jest na grupie militaria GW
siedzą 12 - 20 godzin na dobę nie odchodząc od komputera
rzucają opluwające wymyślone historyjki - ot takie bączki co to smierdzą
jak ktos im wykaże, że mają braki w wiedzy to dyskusje przenoszą na
"osobiste walory" dyskutanta
co ciekawe porozumiewają sie nie tylko po przez forum ale także prywatna
pocztą
atakuja stadem, próbując ośmieszać osoby które wykazują ich błedy,
przeinaczenia, przemilczenia,
ich braki w wiedzy - rzeczywiste a nie te gdy udają głąbów - dokładnie
pokrywaja się z poziomem wiedzy jaka był przez lata serwowana w ZSRR
zupełnie tak jak by ktoś wypuścił z miejsca odosobnienia grupę i skierował
na fora dyskusyjne
SJS





SJS

Posted: 12 Sier 2008 20:25:51





a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?

bo jeśli raz widzisz błedy a raz sukcesy jakiejs strony to jest to
obiektywizm
jeśli zawsze cieszysz się ze smierci np amerykanów i zawsze widzisz samo zło
Ameryki a żeby był osmieszniej to własnie do Ameryki jeździsz na wakacje a
nie do Rosji to jak to nazwać "obiektywizmem?
SJS





michqq

Posted: 13 Sier 2008 14:51:58




Tak. Przez wywolanie zniszczen.
To sa gory.
"Militarna zdolnosc blokowania drogi" oznacza wywolanie lawin
wraz z domieszaniem min do powstalego rumowiska, a i to
dopiero w sytuacji kiedy nie ma mozliwosci zniszczenia
mostow lub tuneli.





Jan Strybyszewski

Posted: 13 Sier 2008 05:21:51



a ja widze pewne analogie z dzialaniami niejakiego Zeligowskiego.
No ale to oczywiscie bylo sluszne dzialanie. Sluszne, bo nasze ;)

alez to jest kwintesencja wszelkich wycieczek politycznych na ppm...
i co najciekawsze w 98% sa to wycieczki "rusofobow"... ;-)

Oczywiscie bo wymordowanie obywateli rosyjskich w Czeczenii przez rosjan
jest ok a teraz innych ratuja. Wiesz gdzie rosja ma tych obywateli .....





Sholay

Posted: 13 Sier 2008 06:33:11



a dlaczego odrobina obiektywizmu od razu musi byc rusofilią?

pIOTER

No, tak jak się obawiałem poszliśmy w kpiny i pyskówkę. Jeśli jeszcze
ktoś do wątku zajrzy to dodam, że miałem na myśli "rusofilię" bez
pejoratywnego podtekstu. I serio jestem ciekaw poważnych odpowiedzi.

Jak na przykład wolę USA bo mi jakoś w głowie kołacze "Ojczyzna
Wolności" i takie tam Wolę USA, bo Polacy na Alasce nie umierali w
obozach, CIA, NSA czy OSS nie mordował Polaków, w Langley nie trzymano
polskich przywódców.

Pewnie gdybym żył w Ameryce Środkowej albo na Bliskim Wschodzie
myślałbym inaczej.

A co do obiektywizmu - mało komu ze "stronnictwa Rosji" przechodzi
przez gardło coś innego niż "Pyzatek" przez gardło. Obiektywizm czy
raczej emocjonalny stosunek do problemu?

W każdym razie spróbuję odświeżyć wątek jak od wojny trochę czasu
upłynie, bo na razie na nic sensownego tu nie liczę.

&




con

Posted: 13 Sier 2008 10:11:52




No, tak jak się obawiałem poszliśmy w kpiny i pyskówkę. Jeśli jeszcze
ktoś do wątku zajrzy to dodam, że miałem na myśli "rusofilię" bez
pejoratywnego podtekstu. I serio jestem ciekaw poważnych odpowiedzi.


Przepraszam, ale mi postawione na początku wątku pytanie skojarzyło
się ze słynnym " Dlaczego tak nienawidzicie ojca Dyrektora??" Obydwa o
tyle analogiczne że zapytują o przyczyny jakiegoś stanu emocjonalnego,
z góry zakładając że jest on czymś oczywistym. Dlatego odpowiadając
pierwszy raz pozwoliłem sobie na odrobinę ironii:)

Skoro pytasz poważnie, to chyba nie jestem specjalnym - mimo że
administracja USA przez ostatnie 8 lat mocno na to pracowała -
rusofilem, w każdym razie nie jestem w porównaniu niektórymi osobami
na grupie:))

Oczywiście szanuję aspiracje Gruzinów, jednak nie sądzę żeby to co
robi Saakaszwili mogło przynieść jego krajowi coś dobrego, wręcz
przeciwnie...

Pozdrawiam, Krzysztof







con

Posted: 13 Sier 2008 12:17:27




A co w takim razie powinien zrobić? :-)

Lepiej jest nic nie robić (konserwując kiepskie status quo) jeśli
działania mogą tylko pogorszyć aktualną sytuację.
Chyba że uznajemy aktywność za wartość samą w sobie, a nie środek
prowadzący do osiągnięcia zamierzonego celu:)


Rzut oka na mapę wystarczy żeby zrozumieć, że Osetia Płd. i Abchazja
to niedopuszczalne przyczółki rosyjskie na terenie Gruzji.

Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też
specjalnie samej Gruzji, potrzebuje jedynie żeby w Gruzji nie było
przyczółków, sił które uznawanych przez nią za wrogie. I na takie tło
nakłada się realny konflikt Tbilisi z Osetyńskimi i Abchaskimi
separatystami.

Możliwe wyjścia są dwa:

1. Najeżdżamy, zajmujemy, likwidujemy. Olimpiada, wsparcie Ameryki,
formalnie to Nasz teren itp. może się uda... (już wiemy że się nie udało)

2. Zbroimy się, próbujemy wstąpić do NATO, itp., itd., próbujemy
pokojowo przekonać Osetyńców i Abchazów, może się uda (no cóż czekaj
tatka latka)

Czekać "tatka latka" to nie jest żadna duża cena jeśli na szali jest
możliwość odzyskania integralności państwa.
Sytuacja Gruzji bardzo się pogorszyła po uznaniu przez świat secesji
Kosowa, ale zwróć uwagę, że Rosja nie dokonała analogicznego
posunięcia, najwyraźniej zostawiając sobie i Gruzji pole manewru...

Teraz tak naprawdę trzeba ratować co sie da, z armii, wizerunku na
świecie, możliwości współpracy...

Tak, pozostaje im tylko minimalizowanie strat. Oczywiście przy
optymistycznym założeniu że ich przywódcy myślą racjonalne. Przy
okazji podejmij trud porównania zachowań Alijewa i Saakaszwilego:)

Nasi grupowi wielbiciele "rosyjskiej pragmatyki" powinni w zasadzie
dumni z gruzińskiego prezydenta :-) (Też mi się bardzo nie podoba
określenie Pyzaty)

Przepraszam, nic Ci nie jest? "Pragmatyzm" Saaka doprowadził jego kraj
do wielkiej klęski. Pragmatyzm władz Rosji (choć dlaczego nie określić
tego idealizmem, w końcu sporo rzucili na szalę dla skromnego przecież
sojusznika) polepszył znacząco sytuacje jej samej jak i wspieranych
przez nią separatystów.

Stalker, no jest jeszcze trzecie wyjście: przyłączamy Gruzję do Rosji,
bo to przecież same korzyści są :-)

Pytanie brzmi dla kogo te korzyści ;-)

Do Rosji, na zasadzie sojusznika takiego jak z Armenia? Z punktu
widzenia Polski, mało ciekawa perspektywa, choć przecież żaden dramat,
jak to niektórzy próbują twierdzić. Z punktu widzenia Gruzji? Nie
wiem...

Aha skoro już się bawimy w taką science fiction, to może
najkorzystniejszym dla Gruzji było by z jednej strony kokietowanie
zachodu, zasysania stamtąd pomocy, wzmacnianie armii, gospodarki,
tworzenie nowoczesnych struktur państwa a z drugiej dawanie Rosji do
zrozumienia, że nie jest to wybór ostateczny i że w zamian za Osetię i
Abchazję... mają prawo wiele oczekiwać.

Pozdrawiam, Krzysztof





con

Posted: 13 Sier 2008 12:59:32




Jest tylko doslownie kila drog prowadzacych przez Kaukaz do Gruzji.
Ich zablokowanie oznaczaloby brak mozliwosci reakcji czymkolwiek
ciezszym niz sparochroniarze.

Właśnie, Autostrada Kaukaska z tunelem Roki, zbudowana dopiero w
katach 80 XX w, poza tym znalazłem jeszcze dwie drogi: gruzińską i
osetyńską, obydwie maja w nazwie "wojenna" to te, które są w polskiej
wiki, zapewne dróg mniej istotnych jest więcej. Sądzisz że Saakaszwili
miał militarną zdolność skutecznego zablokowania wszystkich?




con

Posted: 13 Sier 2008 13:54:40




Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też
specjalnie samej Gruzji,

Ciekawe spostrzeżenie, to o co cały ten zgiełk?

O to że obecna władza w Gruzji, zapragnęła poważniejszej legitymacji
do sprawowania nad narodem tzw rządu dusz?

potrzebuje jedynie żeby w Gruzji nie było
przyczółków, sił które uznawanych przez nią za wrogie.

I do tego potrzebne są im przyczółki w postaci Abchazji i Osetii :-)

Skoro autorytatywnie stwierdzasz, nie będę się sprzeczał. Zauważę
tylko że w takiej Armenii nie potrzebuje tego typu przyczółków:)


Przepraszam, nic Ci nie jest? "Pragmatyzm" Saaka doprowadził jego kraj
do wielkiej klęski.

Równie dobrze mogłoby to być wielkie zwycięstwo. Nawet Nasi grupowi
rusofile (sorry za to sformułowanie) nie wierzyli że Rosja odpowie...
Jak w pokerze - ten bluff miał szanse się udać

1)Nie wiem czy "by mogło być", wiem że nie było.
2)Nie uważam słowa rusofil (podobnie jak filosemita) za nic
obraźliwego, więc nie musisz przepraszać:)
3)Poker jeśli już przywołujesz tą wyjątkowo kulawą analogię to świetna
pamięć, kontrola nad zachowaniem, masa obliczeń, kalkulacji i w
reszcie na bazie tego wszystkiego - od czasu do czasu - jakiś blef.
To że na grupie coś ktoś twierdzi... ja tam nie wierzył za bardzo,
jeszcze przeczytasz niejedno. Ekran się nie rumieni :)


Pragmatyzm władz Rosji (choć dlaczego nie określić
tego idealizmem, w końcu sporo rzucili na szalę dla skromnego przecież
sojusznika)

No tak, bo faktycznie chodziło przecież o obronę obywateli...

Tego, że chodziło o obronę obywateli to ja chyba nie powiedziałem?
Nawiasem mówiąc można realizować kilka celów jednocześnie, w tym także
obronę obywateli.

Pozdrawiam, Krzysztof






Nostradamus

Posted: 13 Sier 2008 20:41:08




Przypominam, ze US Army weszla do Iraku i Afganistanu uzywajac tych samych
argumentow co teraz Rosja



Ale stamtšd miałeœ reportaże, filmy, korespondentów wojennych. Tak działa
œwiat zachodni. Tam gdzie wchodzš do walki azjatyckie hordy-brak informacji.
Sš ruskie w Gruzji czy ich nie ma? Cały œwiat się zastanawia a informacji
nie ma.




Jan Strybyszewski

Posted: 14 Sier 2008 05:02:21




Rosja nie potrzebuje żadnych przyczółków w Gruzji, nie potrzebuje też
specjalnie samej Gruzji,

Ciekawe spostrzeżenie, to o co cały ten zgiełk?


Potrzebuje Morza Czarnego stad Abchazja stanie sie kolejna republika Rosji.






. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.643
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008