kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / A co właściwie robiła (i robi) armia gruzińska?
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Sholay

Posted: 14 Sier 2008 08:20:37



Wydali na sprzęt setki milionów dolarów, byli szkoleni przez
Amerykanów i Izraelczyków i co?

Przy całej sympatii dla Gruzinów - najpierw nieprzemyślany najazd na
Osetię potem ucieczka w popłochu. Jak to się stało.

Na początku najwyraźniej nie zabezpieczyli się przed reakcją Rosjan
przez obsadzenie przejść przez Kaukaz. Czy Gruzja ma w ogóle jakieś
siły specjalne, które mogły być zdolne zablokować np. Roki?
Potem jak tylko pojawili się Rosjanie uciekli prawie do Tbilisi.
Kodori i wybrzeża nie bronili prawie wcale. Teraz Rosjanie do Poti
weszli chyba też bez walki.

Co u licha z tą armią? Czy coś mi po prostu umyka?

PS
1. Oczywiście upraszczam.
2. Nie piszcie "Pyzatek to idiota" ale coś konstruktywnego - proszę.
No, chyba, że jest jeszcze za wcześnie (a chyba jest).

&




Konrad Anikiel

Posted: 14 Sier 2008 08:27:20



Wydali na sprzęt setki milionów dolarów, byli szkoleni przez
Amerykanów i Izraelczyków i co?

Przy całej sympatii dla Gruzinów - najpierw nieprzemyślany najazd na
Osetię potem ucieczka w popłochu. Jak to się stało.

Na początku najwyraźniej nie zabezpieczyli się przed reakcją Rosjan
przez obsadzenie przejść przez Kaukaz. Czy Gruzja ma w ogóle jakieś
siły specjalne, które mogły być zdolne zablokować np. Roki?
Potem jak tylko pojawili się Rosjanie uciekli prawie do Tbilisi.
Kodori i wybrzeża nie bronili prawie wcale. Teraz Rosjanie do Poti
weszli chyba też bez walki.

Co u licha z tą armią? Czy coś mi po prostu umyka?

PS
1. Oczywiście upraszczam.
2. Nie piszcie "Pyzatek to idiota" ale coś konstruktywnego - proszę.
No, chyba, że jest jeszcze za wcześnie (a chyba jest).

Saakaszwili podpisał cyrograf Sarkozyego (Putina, nie czarujmy się) i
jedyne co może zrobić, to schować tą swoja armię tak, żeby ruscy jej
nie znaleźli. Jak znajdą to mu ją popsują i to z uśmiechem na twarzy.
Konrad




mb

Posted: 14 Sier 2008 08:32:08



Rosjanie - jesli juz Konradzie

To co napisales to prawda - ale od wieczora 12 sierpnia - duzo bardziej
interesujace jest co sie dzialo z armia gruzinska od popoludnia 8 sierpnia
do poludnia 12 sierpnia
Rosjanie przynajmniej podaja swoje straty ( moze i zanizone ale wygladaja
jako ze sa stosunkowo wysokie na dosc prawdpodobne ) - Gruzini nie mowia nic
poza bajeczkami Pyzatka o 17 zabitych ( no bo jesli 90 % z uznanych przez
Gruzje ofiar to cywile to wychodzi ze zginelo 17 zolnierzy )






Jan Strybyszewski

Posted: 14 Sier 2008 08:46:47



Rosjanie - jesli juz Konradzie

kacapscy bandyci jesli juz

Rosjanie przynajmniej podaja swoje straty ( moze i zanizone ale wygladaja
jako ze sa stosunkowo wysokie na dosc prawdpodobne ) - Gruzini nie mowia nic
poza bajeczkami Pyzatka o 17 zabitych ( no bo jesli 90 % z uznanych przez
Gruzje ofiar to cywile to wychodzi ze zginelo 17 zolnierzy )

Trudno zeby mowil jak zwloki gruzinow i jencow wywiezliscie w nieznany
kierunku na Katyn







Konrad Anikiel

Posted: 14 Sier 2008 08:49:45



Rosjanie - jesli juz Konradzie

Powiedzmy że Federacja Rosyjska, w której Rosjanie są większością, ale
pozostali by się obrazili gdyby ich nazwać Rosjanami.


To co napisales to prawda - ale od wieczora 12 sierpnia - duzo bardziej
interesujace jest co sie dzialo z armia gruzinska od popoludnia 8 sierpnia
do poludnia 12 sierpnia

Schowali się już wcześniej, wiedzieli co się szykuje, po ataku FR na
Cchinwali, z którego nawet Gruzini nie bardzo mieli jak uciekać. Tu
akurat Saakaszwilemu można wierzyć, od początku mówił że nie chce
walczyć z Rosją (pytanie w takim razie z kim miał zamiar walczyć).
Jesteśmy świadkami ciuciubabki, z jednej strony BBC pokazuje
uśmiechniętego i znudzonego rosyjskiego kierowcę ciężarówki w długiej
kolumnie, który mów" Jediem, jediem, jediem..."- to objazdowa impreza
czyszcząca teren, z drugiej strony coś tam jednak Gruzinom zostało,
gdzie to schowali- myślę że poza realnym zasięgiem Rosjan(ograniczonym
politycznie).

Rosjanie przynajmniej podaja swoje straty ( moze i zanizone ale wygladaja
jako ze sa stosunkowo wysokie na dosc prawdpodobne ) - Gruzini nie mowia nic
poza bajeczkami Pyzatka o 17 zabitych ( no bo jesli 90 % z uznanych przez
Gruzje ofiar to cywile to wychodzi ze zginelo 17 zolnierzy )

Myślę że po prostu nie wiedzą. Zresztą to jest republika bananowa,
nawet jak wiedzą to nie powiedzą.

Konrad




Adam Elente

Posted: 14 Sier 2008 09:27:37



Jaką lekcją dla nas jest Gruzja? Już teraz widać, że jedyną w miarę pewną
gwarancją bezpieczeństwa jest fizyczna obecność baz amerykańskich na naszym
terytorium

Jeszcze dodaj powszechny dostep do broni jak w USA i Szwajcarii. Nawet
rezerwiści + silna armia ale robiona jak grom. Czyli dajemy dużo wolnej
reki, dajemy ludzi i forsę i robimy od nowa oddziały itp. Chodzi o to by
przewietrzyc i kadre i zolnierzy. By chcieli cos robic na nowo i lepiej
niz oddzialy obok. Konkurencja w wojsku.

Wtedy mamy mocna partyzantke, w miare nowoczesna (choc mala armie)

Potem mozna myslec nad rakietami sredniego zasiegu.

- masowo inwestować w lekkie środki ppanc. Jeśli rozwijać własne lotnictwo
- to tylko takie, które zdolne jest do długotrwałego operowania z
przygodnych lub tymczasowych lądowisk.

To moze zrobmy dobre autostrady ;)
bedzie super ladowisko





Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 09:26:37




Jaką lekcją dla nas jest Gruzja? Już teraz widać, że jedyną w miarę pewną
gwarancją bezpieczeństwa jest fizyczna obecność baz amerykańskich na naszym
terytorium

Jeszcze dodaj powszechny dostep do broni jak w USA i Szwajcarii. Nawet

Jak myślisz - DLACZEGO u nas każdy najmniejszy głos w sprawie dostępu do
broni jest tak starannie zawrzaskiwany?

To moze zrobmy dobre autostrady ;)
bedzie super ladowisko

Jak myślisz - DLACZEGO mimo dostępu do pieniędzy i ogromnych zasobów dobrej
woli, autostrad JAKOŚ nie udaje się budować?

:)

T




Konrad Anikiel

Posted: 14 Sier 2008 09:30:32



Jaką lekcją dla nas jest Gruzja? Już teraz widać, że jedyną w miarę pewną
gwarancją bezpieczeństwa jest fizyczna obecność baz amerykańskich na naszym
terytorium - najlepiej właśnie bazy antyrakiet.

A co za gwarancje bezpieczeństwa daje baza antyrakiet?
Konrad




Twardy

Posted: 14 Sier 2008 09:40:08




...

T.

Idealna diagnoza - gratuluję :)

Ps. Tylko co do rozmieszczenia generalicji, za kilkadziesiąt lat Niemcy mogą
znaleźć powód do "odzyskania ziem", a ponieważ oba kraje są w NATO, to NATO
nikomu nie pomoże, a wtedy nasi generałowie na zachodzie mogą mieć duży
problem...




Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 10:01:05





...

T.

Idealna diagnoza - gratuluję :)


Niemcy mogą upomnieć się o "swoje" dużo szybciej, ale raczej nie zrobią
tego zbrojnie - nie w ramach NATO. Najprędzej przejmą nasze ziemie
zachodnie ekonomicznie, następnie demograficznie, a politycznie - nie
będzie potrzeby, o ile rozwój UE pójdzie zakładanym przez nich torem. Na
razie jednak nie bardzo są w stanie skonsumować NRD, więc nie darłbym szat

T.




Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 10:04:16




A co za gwarancje bezpieczeństwa daje baza antyrakiet?

Większe niż tylko jałowe obiecanki z Berlina, Paryża i Londynu. Amerykanie
nie pozwolą sobie na utratę takiej pozycji bez walki. A to już więcej, niż
tylko tarcze z papieru

T.




Konrad Anikiel

Posted: 14 Sier 2008 10:09:31




A co za gwarancje bezpieczeństwa daje baza antyrakiet?

Większe niż tylko jałowe obiecanki z Berlina, Paryża i Londynu. Amerykanie
nie pozwolą sobie na utratę takiej pozycji bez walki. A to już więcej, niż
tylko tarcze z papieru

OK, to dość jasne. Ja się tylko uczepiłem słowa "najlepiej", bo ja bym
powiedział "przynajmniej" raczej. Poza tym- zgadzam się. Brakuje mi
tylko, poza tymi dwoma pesymistycznymi scenariuszami dla Gruzji (chyba
jednak mniej prawdopodobnymi), jakiegoś optymistycznego. Sarkozy
raczej by na zaproszenie Miedwiediewa&Putina nie pojechał węsząc w tej
imprezie jakąś lipę.
Konrad




Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 10:28:31



OK, to dość jasne. Ja się tylko uczepiłem słowa "najlepiej", bo ja bym
powiedział "przynajmniej" raczej. Poza tym- zgadzam się. Brakuje mi
tylko, poza tymi dwoma pesymistycznymi scenariuszami dla Gruzji (chyba
jednak mniej prawdopodobnymi), jakiegoś optymistycznego. Sarkozy
raczej by na zaproszenie Miedwiediewa&Putina nie pojechał węsząc w tej
imprezie jakąś lipę.


Scenariusz optymistyczny jest taki, że Rosjanie wycofają się do Osetii i
Abchazji, a może nawet samej Osetii Pdn. (a do Abchazji wejdą np. siły
ONZ), a Saakaszwili utrzyma się na nogach. Ale żeby to nastąpiło, USA i UE
muszą działać, a nie tylko gderać.
Dla Rosji Gruzja to nie tylko cel sam w sobie, ale i test - jeśli tu uda im
się wypracować akceptowalny dla Zachodu modus operandi, to będzie stosować
go w innych spornych miejscach. A przy okazji zrealizuje cel strategiczny,
jakim jest odcięcie Unii od ropy kaspijskiej.
Kolejnym bonusem jest dla nich zakleszczenie Azerbejdżanu, a pewnie i
Kazachstan uważnie przygląda się sytuacji - tak naprawdę Putinowi nie
chodzi o kraje europejeskie - pribałtikę, Ukrainę,a już na pewno nie o
Polskę - ale o uzyskanie przewagi w rejonie "-stanów", zwłaszcza tych
roponośnych i o sam Kaukaz. Docelowo całe południe ma wrócić do imperium, a
jego wpływy mają znów sięgać zatoki perskiej. Na pribałtikę, Ukrainę i
Polskę przyjdzie czas zancznie później - kiedy zostaną zmiękczone rosyjskim
monopolem energetycznym i niemiecką polityką konszachtów z Rosją, no i
kiedy wejdą w fazę kryzysu, bo póki co są za mocne gospodarczo, zwłaszcza
Polska - na razie nie ma u nas odpowiedniego klimatu do "zbliżenia" z
Rosją.

T.




Konrad Anikiel

Posted: 14 Sier 2008 10:39:48



Kolejnym bonusem jest dla nich zakleszczenie Azerbejdżanu, a pewnie i
Kazachstan uważnie przygląda się sytuacji - tak naprawdę Putinowi nie
chodzi o kraje europejeskie - pribałtikę, Ukrainę,a  już na pewno nie o
Polskę - ale o uzyskanie przewagi w rejonie "-stanów", zwłaszcza tych
roponośnych i o sam Kaukaz.

No właśnie, jakoś na Zachodzie nie mówi się o tym, żeby "cośtamstany"
zawiązywały jakąś wspólnotę antyrosyjską. Czy oni są już tak
sparaliżowani rosyjską infiltracją, czy to ich naturalna, niczym
nieskrępowana nienawiść do siebie nawzajem i zajadły nacjonalizm? Czy
po prostu świat położył lachę na Kaukaz?
Konrad




Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 11:12:16




Kolejnym bonusem jest dla nich zakleszczenie Azerbejdżanu, a pewnie i
Kazachstan uważnie przygląda się sytuacji - tak naprawdę Putinowi nie
chodzi o kraje europejeskie - pribałtikę, Ukrainę,a  już na pewno nie o
Polskę - ale o uzyskanie przewagi w rejonie "-stanów", zwłaszcza tych
roponośnych i o sam Kaukaz.

No właśnie, jakoś na Zachodzie nie mówi się o tym, żeby "cośtamstany"
zawiązywały jakąś wspólnotę antyrosyjską. Czy oni są już tak
sparaliżowani rosyjską infiltracją, czy to ich naturalna, niczym
nieskrępowana nienawiść do siebie nawzajem i zajadły nacjonalizm? Czy
po prostu świat położył lachę na Kaukaz?
Konrad

"stany" kombinują, jak by tu nie wpaść za szybko w łapy Rosji, bo są to
kraje muzułmańskie, o plemiennej strukturze społecznej i mają podobne
ambicje, jak ich muzułmańscy sąsiedzi z południa - jeśli już chcą wpadać,
to w orbitę świata islamskiego. Ale że z Rosją łączą ich liczne więzy
gospodarcze i polityczne, to nie są w stanie (ani też nie chcą) tak sobie
zaraz ich poprzecinać. Dlatego lawirują - diabłu świeczkę i Panu Bogu
ogarek. Kazachstan (stosunkowo zresztą najbardziej wieloetniczny i
wielowyznaniowy oraz najzasobniejszy kraj regionu) pozostaje też pod coraz
większym wpływem Chin, którym zależy na jego surowcach i to Chiny właśnie
są tu ważnym graczem, bodaj czy nie ważniejszym od USA. Ale i tak Rosja ma
najwięcej możliwości oddziaływania. Im więcej Rosja ma do gadania na
Kaukazie, tym mniejsze możliwości manewru republik islamskich

T.




RAJ

Posted: 14 Sier 2008 12:32:30



Niemcy mogą upomnieć się o "swoje" dużo szybciej, ale raczej nie zrobią
tego zbrojnie - nie w ramach NATO. Najprędzej przejmą nasze ziemie
zachodnie ekonomicznie, następnie demograficznie,

Demograficznie? Mowa o tych Niemcach, ktorzy maja problem starzejacego sie
spoleczenstwa i ujemny przyrost naturalny?

RAJ






Konrad Anikiel

Posted: 14 Sier 2008 12:47:27



Jaką lekcją dla nas jest Gruzja? Już teraz widać, że jedyną w miarę pewną
gwarancją bezpieczeństwa jest fizyczna obecność baz amerykańskich na naszym
terytorium

Tu jest ciekawy artykuł podsumowujący lamerię administracji Busha.
http://gazeta.ru/column/lukyanov/2810864.shtml
Kto będzie następnym prezydentem i czy będzie bardziej konsekwentny i
mądrzejszy- czas pokaże. Zawsze można powiedziec że gorzej być nie
może, ale przecież wiadomo, że może.
Konrad




Twardy

Posted: 14 Sier 2008 12:55:49



Niemcy mogą upomnieć się o "swoje" dużo szybciej, ale raczej nie zrobią
tego zbrojnie - nie w ramach NATO. Najprędzej przejmą nasze ziemie
zachodnie ekonomicznie, następnie demograficznie,

Demograficznie? Mowa o tych Niemcach, ktorzy maja problem starzejacego sie
spoleczenstwa i ujemny przyrost naturalny?

Zachodnie społeczeństwa uzupełniają braki tanimi emigrantami lub drogimi
inżynierami (drenaż mózgów i genów), którzy z czasem się asymilują, a za
odpowiednią kasę będą też walczyć.






michqq

Posted: 14 Sier 2008 15:18:50



więc Zachód może
zostać zmobilizowany jedynie wówczas, gdy telewizje pokażą wybuchy, płonące
miasto, krew na ulicach i hekatombę cywilów - w każdym innym wypadku
("chirurgiczne" uderzenie i szybkie obezwładnienie obrony przy niewielkich
stratach) UE z ulgą wróci do polityki tolerancji wobec zbrodni rosyjskich.

Owszem, z tego powodu wlasnie taksie dziwie ze Gruzini nie chcieli
umierac za Poti i Gori. Jesli ONI tego nie beda robic to nikt za nich
tego nie zrobi.

Jaką lekcją dla nas jest Gruzja?

Ze nie powinnismy liczyc na USA. A i Francja przynosi "ciekawy" pokoj.
Ze potrzebujemy dobrego rozpoznania.
Ze potrzebujemy przygotowac sie do wojny obronnej. Zaniechanie wojny
obronnej, co zrobila Gruzja, stawia kraj w bardzo zlej pozycji.

Sily pokojowe generalnie w zalozeniu powinny "separowac
walczace strony". Wtedy moga byc stosunkowo niewielkie.
Zaniechanie walki przez jedna ze stron sprawia ze nie bardzo
wiadomo jak zjesc ta zabe...
Czy Gruzja oczekuje ze "Zachod" obroni ich przed Rosja?
Niezrabialne.
Zachod to by chcial odseparowac dwie strony, a nie zwalczac
Rosje w Gruzji. W tym celu jednak gruzini musieliby WALCZYC.

Jaka lekcja jest Gruzja dla Rosji?
Niepokojaca, Rosja dowiedziala sie ze:
1) Stany i UE chetnie zachowuja biernosc
2) Nowe Demokracje nie maja jaj i nie lubia sie bronic.
NAWET kaukascy gorale zrobili sie bez jaj.

Tak wiec nie ma co sie bac i mozna siegnac reka po
Pribaltike albo Wschodnia Ukraine.
Bardzo duzo tam przewciez uciskanej rosyjskiej
mniejszosci.

Michal





Ami

Posted: 14 Sier 2008 15:39:03



On Thu, 14 Aug 2008 12:04:16 +0200, Tomasz Nowicki


A co za gwarancje bezpieczeństwa daje baza antyrakiet?

Większe niż tylko jałowe obiecanki z Berlina, Paryża i Londynu. Amerykanie
nie pozwolą sobie na utratę takiej pozycji bez walki. A to już więcej, niż
tylko tarcze z papieru

A jeśli Rosjanie obiecają że nie zbliżą się nawet do bazy, na
powiedzmy 50km, nie mówiąc o atakowaniu jej ? :)

Ami




Ami

Posted: 14 Sier 2008 15:41:03




Co u licha z tą armią? Czy coś mi po prostu umyka?

PS
1. Oczywiście upraszczam.
2. Nie piszcie "Pyzatek to idiota" ale coś konstruktywnego - proszę.
No, chyba, że jest jeszcze za wcześnie (a chyba jest).

Wyobraźmy sobie jak to nie Gruzja ale my mamy podobną konfrontacje z
Rosją i nasz Zwierzchnik Sił Zbrojnych przejmuje inicjatywę i zaczyna
osobiście wydawać rozkazy całej armii i generałom (w swej mądrości
podobne do tych ostatnio na pokładzie samolotu) - sądzisz że działo by
się lepiej ? ;)

Ami




michqq

Posted: 14 Sier 2008 16:16:02



A jeśli Rosjanie obiecają że nie zbliżą się nawet do bazy, na
powiedzmy 50km, nie mówiąc o atakowaniu jej ? :)

Zauwazmy ze Rosjanie w Gruzji wiedza co jest wazne.
Rurociagi.
Ani ich nie dotkneli.
Gdyby w Polsce byl jakis jeden czy drugi wazny strategicznie
obiekt, to...
Tez by go nie dotkneli i juz wystarczy coby sie wszyscy
cieszyli. (No, z wyjatkiem tychtam... polakow)

Michal





Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 16:27:00




A jeśli Rosjanie obiecają że nie zbliżą się nawet do bazy, na
powiedzmy 50km, nie mówiąc o atakowaniu jej ? :)

Zauwazmy ze Rosjanie w Gruzji wiedza co jest wazne.
Rurociagi.
Ani ich nie dotkneli.
Gdyby w Polsce byl jakis jeden czy drugi wazny strategicznie
obiekt, to...
Tez by go nie dotkneli i juz wystarczy coby sie wszyscy
cieszyli. (No, z wyjatkiem tychtam... polakow)

Nienienie - hipotetyczny atak na PL miałby na celu zainstalowanie tu
prorosyjskiego rządu, wówczas PL znalazłaby się w sferze wpływów Rosji i
każda amerykańska instalacja wojskowa byłaby dla Rosji jak cierń w dupie,
to chyba oczywiste? Przecież ta baza, nawet jeśli oficjalnie nie wymierzona
przeciwko Rosji, byłąby rewelacyjnym, eksterytorialnym ośrodkiem
szpiegowskim - jest to zresztą jedna z przyczyn niezgody Rosji na taką bazę
w suwerennej Polsce

T.




Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 16:28:32




Demograficznie? Mowa o tych Niemcach, ktorzy maja problem starzejacego sie
spoleczenstwa i ujemny przyrost naturalny?

Ujemny? Już chyba od kilku lat nie. Poza tym - Hitler nie przejmował się,
jak zaludnić Rosję tą garstką niemieckich osadników, to współcześni Niemcy
mieliby się martwić o Polskę?

T.




Adam Elente

Posted: 14 Sier 2008 16:57:32




Jaka lekcja jest Gruzja dla Rosji?
Niepokojaca, Rosja dowiedziala sie ze:
1) Stany i UE chetnie zachowuja biernosc
2) Nowe Demokracje nie maja jaj i nie lubia sie bronic.
NAWET kaukascy gorale zrobili sie bez jaj.

Tak wiec nie ma co sie bac i mozna siegnac reka po
Pribaltike albo Wschodnia Ukraine.
Bardzo duzo tam przewciez uciskanej rosyjskiej
mniejszosci.

Sugerujesz wydalić wszystkich Rosjan z Warszawy i uregulować własnośc
tych wszystkich nieruchomości "po radzieckich" ?
Odważnyś.




michqq

Posted: 14 Sier 2008 16:57:10



Przecież ta baza, nawet jeśli oficjalnie nie wymierzona
przeciwko Rosji, byłąby rewelacyjnym, eksterytorialnym ośrodkiem
szpiegowskim

Takie osrodki szpiegowskie juz funkcjonuja.
Nazywaja sie "ambasady".
/O/

Ponadto mozna baze odizolowac - takie np. Guantanamo
to kiepski osrodek szpiegowski.

Michal





michqq

Posted: 14 Sier 2008 17:34:58



Sugerujesz wydalić wszystkich Rosjan z Warszawy i uregulować własnosc
tych wszystkich nieruchomości "po radzieckich" ?
Odważnyś.

Eeeee...
To nic w porownaniu z Twoja sugestia zeby jutro wyruszyc na Moskwe
nasza brygada Leo dwa. Odwaznys!

Michal





RadoslawF

Posted: 14 Sier 2008 18:55:04




Ponadto mozna baze odizolowac - takie np. Guantanamo
to kiepski osrodek szpiegowski.

Fakt.
Ale za to świetne miejsce na nielegalne więzienie.

Pozdrawiam




Tomasz Nowicki

Posted: 14 Sier 2008 19:25:40




Przecież ta baza, nawet jeśli oficjalnie nie wymierzona
przeciwko Rosji, byłąby rewelacyjnym, eksterytorialnym ośrodkiem
szpiegowskim

Takie osrodki szpiegowskie juz funkcjonuja.
Nazywaja sie "ambasady".
/O/


Ambasady podlegają określonym regułom, którym nie podlegają bazy wojskowe.
Ponadto, baza jest dużo większa niż ambasada i z zasady wyposażona jest w
środki rozpoznania odpowieniego zasięgu - np. radary OPL. Pozostawienie
takiej bazy wewnątrz własnego terytorium okropnie ograniczałoby swobodę. Do
tego dochodziłyby kłopoty logistyczne etc. Słowem - może w drodze jakiegoś
wyjątku i na krótki czas byłoby to tolerowane, ale z zasady - nie. Poza tym
ma to znaczenie symboliczne, którego nie wolno lekceważyć

T.




Radio Erewan

Posted: 14 Sier 2008 22:42:17




Nienienie - hipotetyczny atak na PL miałby na celu zainstalowanie tu
prorosyjskiego rządu, wówczas PL znalazłaby się w sferze wpływów Rosji i
każda amerykańska instalacja wojskowa byłaby dla Rosji jak cierń w dupie,
to chyba oczywiste? Przecież ta baza, nawet jeśli oficjalnie nie wymierzona
przeciwko Rosji, byłąby rewelacyjnym, eksterytorialnym ośrodkiem
szpiegowskim - jest to zresztą jedna z przyczyn niezgody Rosji na taką bazę
w suwerennej Polsce

Na Kubie dają radę kohabitować.




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.633
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008