| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - militaria / bateria Patriot |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| michqq
|
Posted: 15 Sier 2008 16:02:39 Miedzy 300 tysięcy i miliard są cztery rzędy wielkości. Jesteś pewien tego,
co piszesz? Przepraszam 300 milionow oczywiscie. |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 16:29:18 Miedzy 300 tysięcy i miliard są cztery rzędy wielkości. Jesteś pewien tego,
co piszesz? Chyba nie jesteś bo jest tylko *jeden* rząd wielkosci. :) http://pl.wikipedia.org/wiki/Rz%C4%85d_wielko%C5%9Bci Kalkulator mówi log(1000000000/300000) = 3,52 Facet! Wierzysz w baterię za 300 tys. baksów??? :) :) |
| J.F.
|
Posted: 15 Sier 2008 17:04:39 Natomiast wedle mnie pewne jest, że będą one stacjonować jako ochrona
tej bazy NMD bo to nawet ma sens. Obronić antyrakiety przed ewentualnym atakiem prewencyjnym Rosji zanim same nie zostaną odpalone... Sens to oczywiscie ma, tylko ze to powinna byc druga amerykanska baza, za ktora powinni zaplacic :-) J. |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 17:10:38 Natomiast wedle mnie pewne jest, że będą one stacjonować jako ochrona
tej bazy NMD bo to nawet ma sens. Obronić antyrakiety przed ewentualnym atakiem prewencyjnym Rosji zanim same nie zostaną odpalone... Sens to oczywiscie ma, tylko ze to powinna byc druga amerykanska baza, za ktora powinni zaplacic :-) Będą dwie bazy: jedna koło drugiej. Za obie zapłacimy ty i ja...między innymi! :) |
| Radio Erewan
|
Posted: 15 Sier 2008 17:34:53 Facet! Wierzysz w baterię za 300 tys. baksów??? :) :)
No, ja tego nie napisałem. Pozdrawiam |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 17:43:14 Facet! Wierzysz w baterię za 300 tys. baksów??? :) :)
No, ja tego nie napisałem. Ale czytać ze zrozumieniem zawsze warto... |
| Anatol
|
Posted: 15 Sier 2008 18:49:23 Więc cała zabawa skończy się na jednak amerykańskiej baterii Patriotów
zapewne do obrony ich bazy??? z tego co czytam to Polacy po 10 minutach jak ja dostana ustawia w innym miejscu i niech jankesi sie martwią. W koncu jest nasza nie? Wg Schetyny pierwsza bateria będzie chyba amerykańska (bo wraz z amerykańską ochroną) i ma stacjonować w miejscu wskazanym przez Polskę. Do 2011 mają się pojawić kolejne baterie - jak sądzę z różnych wypowiedzi - już zakupione na uzbrojenie WP. http://wiadomosci.onet.pl/1807809,11,1,1,,item.html W związku z powyższym oraz wczorajszym wywiadem z Tuskiem w którym oświadczył on m.in. że liczba F-16 jest niewystarczająca i dzisiejszą wypowiedzi Kaczyńskiego że na armii nie można oszczędzać, najwyraźniej szykuje się istotny wzrost budżetu MON. Anatol |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 19:19:36 Więc cała zabawa skończy się na jednak amerykańskiej baterii Patriotów zapewne do obrony ich bazy??? z tego co czytam to Polacy po 10 minutach jak ja dostana ustawia w innym miejscu i niech jankesi sie martwią. W koncu jest nasza nie? Wg Schetyny pierwsza bateria będzie chyba amerykańska (bo wraz z amerykańską ochroną) i ma stacjonować w miejscu wskazanym przez Polskę. Do 2011 mają się pojawić kolejne baterie - jak sądzę z różnych wypowiedzi - już zakupione na uzbrojenie WP. http://wiadomosci.onet.pl/1807809,11,1,1,,item.html W związku z powyższym oraz wczorajszym wywiadem z Tuskiem w którym oświadczył on m.in. że liczba F-16 jest niewystarczająca i dzisiejszą wypowiedzi Kaczyńskiego że na armii nie można oszczędzać, najwyraźniej szykuje się istotny wzrost budżetu MON. Przestań słuchać tych głupot Tuska! Pewnie! Za co Tusk jednocześnie będzie uzawadawiał armię i kupował za rynkową cenę tyle nowoczesnego sprzętu na raz gdy USA nie dadzą Polsce żadnej manny z nieba czyli grubych miliardów dolców na to??? Za wszy chyba! To zwykłe kit PR-owy Platfusów, żeby sprzedać "wielki sukces" z tarczą. Tusk robi już podchody pod kampanię prezydencją i stąd ta "profesjonalizacja" do 2010 roku i ten syf propagandowy z niby marcepanami za tarczę. A potem sie okaże, że dostaniemy figę z makiem tak, jak i zawsze od Sama. Aż się dziwię publiczności, że za każdym razem jak nas rolują to się cieszy, iż tym razem będzie inaczej...ZAWSZE JEST TAK SAMO: W DNIU DEALU OBIECANKI-CACANKI A JAK JUŻ LUDZIE ZAPOMNĄ I TEMAT ZEJDZIE Z TAPETY TO POTEM PO CICHU DADZĄ ALE FIGĘ! Inaczej przecież nie przyłaziliby tutaj... :( :( :( |
| Anatol
|
Posted: 15 Sier 2008 20:09:28 Pewnie! Za co Tusk jednocześnie będzie uzawadawiał armię i kupował za
rynkową cenę tyle nowoczesnego sprzętu na raz gdy USA nie dadzą Polsce żadnej manny z nieba czyli grubych miliardów dolców na to??? Za wszy chyba! 1 mld USD to jakieś 2,3 mld PLN. O tyle ostatnio rośnie co roku budżet MON. W 2009 ma wynosić ok. 24,5 mld PLN + rezerwa budżetowa na raty za F-16 wobec np. 15 mld PLN w 2003 (łącznie z rezerwą). Przedstawione plany nowych zakupów (np. kilka baterii Patriotów + kolejne 48 F16) wskazują na konieczność zwiększenia w najbliższych latach budżetu MON o jakieś 2-3 mld PLN rocznie ponad normalny przyrost wynikający ze wzrostu PKB. To jest tylko kwestia woli politycznej bo dla górników czy stoczni takie pieniądze wynajduje się z dnia na dzień. To zwykłe kit PR-owy Platfusów, żeby sprzedać "wielki sukces" z tarczą. Tusk robi już podchody pod kampanię prezydencją i stąd ta "profesjonalizacja" do 2010 roku i ten syf propagandowy z niby marcepanami za tarczę. Obecnie mamy 76 tys zawodowych oraz 6 tyś. służby naderminowej, a więc extra wzrost samych kosztów płacowych dla 90-tysięcznej zawodowej slużby czynnej dotyczy 8 tys etatów - czyli 8000*ok. 2500*12= 240 mln PLN. Ponieważ część etatów oficerskich i podoficerskich będzie zredukowanych na korzyść etatów szeregowych, powstaną oszczędności płacowe które można wykorzystać na poprawę warunków socjalno-bytowych nowych etatów. Dotychczasowe koszty szkolenia i utrzymania 40 tysięcy poborowych zostaną natomiast przesunięte na poczet szkolenia i utrzymania 30-tysięcznych Narodowych Sił Rezerwowych. Anatol |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 20:25:34 Pewnie! Za co Tusk jednocześnie będzie uzawadawiał armię i kupował za
rynkową cenę tyle nowoczesnego sprzętu na raz gdy USA nie dadzą Polsce żadnej manny z nieba czyli grubych miliardów dolców na to??? Za wszy chyba! 1 mld USD to jakieś 2,3 mld PLN. O tyle ostatnio rośnie co roku budżet MON. W 2009 ma wynosić ok. 24,5 mld PLN + rezerwa budżetowa na raty za F-16 wobec np. 15 mld PLN w 2003 (łącznie z rezerwą). Przedstawione plany nowych zakupów (np. kilka baterii Patriotów + kolejne 48 F16) wskazują na konieczność zwiększenia w najbliższych latach budżetu MON o jakieś 2-3 mld PLN rocznie ponad normalny przyrost wynikający ze wzrostu PKB. To jest tylko kwestia woli politycznej bo dla górników czy stoczni takie pieniądze wynajduje się z dnia na dzień. To zwykłe kit PR-owy Platfusów, żeby sprzedać "wielki sukces" z tarczą. Tusk robi już podchody pod kampanię prezydencją i stąd ta "profesjonalizacja" do 2010 roku i ten syf propagandowy z niby marcepanami za tarczę. Obecnie mamy 76 tys zawodowych oraz 6 tyś. służby naderminowej, a więc extra wzrost samych kosztów płacowych dla 90-tysięcznej zawodowej slużby czynnej dotyczy 8 tys etatów - czyli 8000*ok. 2500*12= 240 mln PLN. Ponieważ część etatów oficerskich i podoficerskich będzie zredukowanych na korzyść etatów szeregowych, powstaną oszczędności płacowe które można wykorzystać na poprawę warunków socjalno-bytowych nowych etatów. Dotychczasowe koszty szkolenia i utrzymania 40 tysięcy poborowych zostaną natomiast przesunięte na poczet szkolenia i utrzymania 30-tysięcznych Narodowych Sił Rezerwowych. Zorientuj się może najpierw jak to całe WP w rzeczywistości od kuchni wygląda... ;) |
| Anatol
|
Posted: 15 Sier 2008 20:35:45 Zorientuj się może najpierw jak to całe WP w rzeczywistości od kuchni
wygląda... ;) Myślałem, że chodzi o możliwości finansowe państwa w zakresie zwiększenia liczby zawodowych etatów o 8 tyś. Pomimo "kuchni" już teraz jest 11 tyś. etatów szer. zawodowych oraz 6 tyś nadterminowych. Co do zakupów importowanego uzbrojenia możliwości dodatkowo znacznie sie zwiększyły z powodu umocnienia złotego. Anatol |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 21:03:38 Zorientuj się może najpierw jak to całe WP w rzeczywistości od kuchni
wygląda... ;) Myślałem, że chodzi o możliwości finansowe państwa w zakresie zwiększenia liczby zawodowych etatów o 8 tyś. Pomimo "kuchni" już teraz jest 11 tyś. etatów szer. zawodowych oraz 6 tyś nadterminowych. Co do zakupów importowanego uzbrojenia możliwości dodatkowo znacznie sie zwiększyły z powodu umocnienia złotego. Wiesz a mi się wydaje że jakiś dodatkowy szmal to należałoby najpierw przeznaczyć na porządne szkolenie na strzelnicy. :) |
| Aszyk Marek
|
Posted: 15 Sier 2008 21:37:49 Zorientuj się może najpierw jak to całe WP w rzeczywistości od kuchni
wygląda... ;) Myślałem, że chodzi o możliwości finansowe państwa w zakresie zwiększenia liczby zawodowych etatów o 8 tyś. Pomimo "kuchni" już teraz jest 11 tyś. etatów szer. zawodowych oraz 6 tyś nadterminowych. Co do zakupów importowanego uzbrojenia możliwości dodatkowo znacznie sie zwiększyły z powodu umocnienia złotego. Wiesz a mi się wydaje że jakiś dodatkowy szmal to należałoby najpierw przeznaczyć na porządne szkolenie na strzelnicy. :) Jaką ilość strat współcześnie zadaje ogień indywidualnej broni żołnierzy? Już chyba w wojnach napoleońskich połowę strat zadawała artyleria. Współcześnie zdecydowaną większość strat zadają różnego rodzaju bronie zespołowe (od km do dział, samolotów itd.). Szkolić trzeba żołnierzy przede wszystkim w obsłudze broni najbardziej "wydajnych". |
| Earl
|
Posted: 15 Sier 2008 21:47:10 Zorientuj się może najpierw jak to całe WP w rzeczywistości od kuchni wygląda... ;) Myślałem, że chodzi o możliwości finansowe państwa w zakresie zwiększenia liczby zawodowych etatów o 8 tyś. Pomimo "kuchni" już teraz jest 11 tyś. etatów szer. zawodowych oraz 6 tyś nadterminowych. Co do zakupów importowanego uzbrojenia możliwości dodatkowo znacznie sie zwiększyły z powodu umocnienia złotego. Wiesz a mi się wydaje że jakiś dodatkowy szmal to należałoby najpierw przeznaczyć na porządne szkolenie na strzelnicy. :) Jaką ilość strat współcześnie zadaje ogień indywidualnej broni żołnierzy? Już chyba w wojnach napoleońskich połowę strat zadawała artyleria. Współcześnie zdecydowaną większość strat zadają różnego rodzaju bronie zespołowe (od km do dział, samolotów itd.). Szkolić trzeba żołnierzy przede wszystkim w obsłudze broni najbardziej "wydajnych". Widzę, że jesteś już blisko rewolucyjnej tezy aby pozbawić żołnierzy broni indywidualnej...brawo! Mam nadzieję, że nie pracujesz w sztabie generalnym WP! :) |
| Anatol
|
Posted: 15 Sier 2008 23:05:15 Wiesz a mi się wydaje że jakiś dodatkowy szmal to należałoby najpierw
przeznaczyć na porządne szkolenie na strzelnicy. :) To tak jak w każdej służbie publicznej (szkolenia i sprzęt a dopiero kiedyś tam podwyżki - np. w służbie zdrowia czy policji). Skoro planowany wzrost kosztów z tytułu uzawodowienia w ciągu 2 lat ma wynosić aż 3,7 mld PLN (z 5-6 mld PLN planowanego wzrostu całego budżetu MON) to znaczy że dużo kasy pójdzie także na coś więcej niż płace. Anatol |
| michqq
|
Posted: 16 Sier 2008 19:17:51 Skoro planowany wzrost kosztów z tytułu uzawodowienia w ciągu 2 lat ma
wynosić aż 3,7 mld PLN (z 5-6 mld PLN planowanego wzrostu całego budżetu MON) to znaczy że dużo kasy pójdzie także na coś więcej niż płace. Tak, na emerytury. Zauwaz ze zolnierzowi zawodowemu placi sie podczas sluzby czynnej, a nastepnie wyplaca i to dosc wczesnie - emeryture. Nie mozna wiec porownac kosztu rocznego poborowego do kosztu sluzby czynnej rocznego zolnierza zawodowego, nalezy dodac rowniez i koszta przyszlej emerytury tego zawodowego. Jak popatrzysz na budzet MON to zauwazysz, ze bodajze gdzies tyle samo wydajemy dzis na emerytury wojskowe co na zakupy nowego sprzetu. (jak nie wiecej, nie pamietam z glowy) W tej chwili sie wydaje ze zastepujac poborowego zawodowym mozemy policzyc ile placimy zawodowemu a ile nas kosztowal poborowy... I roznica wyjdzie mala... Pelne uzawodowienie wojska pobije nas po kieszeni za 15 lat tak na prawde. Michal Kukula |
| Aszyk Marek
|
Posted: 16 Sier 2008 19:35:21 Wiesz a mi się wydaje że jakiś dodatkowy szmal to należałoby najpierw
przeznaczyć na porządne szkolenie na strzelnicy. :) Jaką ilość strat współcześnie zadaje ogień indywidualnej broni żołnierzy? Już chyba w wojnach napoleońskich połowę strat zadawała artyleria. Współcześnie zdecydowaną większość strat zadają różnego rodzaju bronie zespołowe (od km do dział, samolotów itd.). Szkolić trzeba żołnierzy przede wszystkim w obsłudze broni najbardziej "wydajnych". Widzę, że jesteś już blisko rewolucyjnej tezy aby pozbawić żołnierzy broni indywidualnej...brawo! Jaki procent żołnierzy na wojnie ma szanse zobaczyć kiedykolwiek gotowych do walki żołnierzy przeciwnika i otworzyć do nich ogień z własnej broni osobistej? Największe mają ci, którzy wchodzą w skład drużyn piechoty, ilu ich jest w brygadzie zmechanizowanej? Jaki stanowią procent żołnierzy takiej brygady? Broń osobista przeznaczona jest do walki na małą odległość. Walka na dystansie do 400 - 500m od blisko wieku uważana jest za walkę z małej odległości. Są co najmniej dwie koncepcje prowadzenia ognia przez żołnierzy. Ty piszesz o jednej z nich. Należy strzelać celnie, z celnej broni do widocznego przeciwnika. Ma to jednak pewne wady, cel robi wszystko by nie dać się zobaczyć. Jest też bariera psychologiczna, większość ludzi ma opory i nie potrafi strzelić do innego człowieka. Wg drugiej koncepcji pododdział ostrzeliwuje obszar, na którym znajduje się przeciwnik. Ogień ma być celny do pola i gesty, resztę załatwia statystyka. Z psychologicznego punktu widzenia sytuacja jest podobna do tej z plutonu egzekucyjnego, gdzie jeden z żołnierzy otrzymuje broń załadowaną ślepym nabojem. Ci, którzy nie chcą mieć na sumieniu ludzkiego życia, zawsze mogą mieć nadzieję, że to nie oni trafili (mieli broń ze ślepym nabojem). Liczy się skuteczność ognia zespołowego a nie indywidualne wyczyny strzeleckie poszczególnych żołnierzy. Do precyzyjnego strzelania dowódca pododdziału ma strzelców wyborowych. Powinni to być przede wszystkim żołnierze nie mający oporów co do strzelania do ludzi. Prawdopodobieństwo sytuacji, gdy w drużynie nie będzie nikogo, kto przełamie się i zacznie celnie strzelać do ludzi jest spore. Co wtedy? Lepiej jest najpierw dobrze wyszkolić żołnierzy w działaniach zespołowych. Mam nadzieję, że nie pracujesz w sztabie generalnym WP! :)
Czy cokolwiek na to wskazuje? :-) Interesuję się wojskiem, ale ta instytucja nigdy mi nie pasowała, za duża unifikacja, za mało miejsca na indywidualność. |
| michqq
|
Posted: 16 Sier 2008 20:52:40 Jaki procent żołnierzy na wojnie ma szanse zobaczyć kiedykolwiek gotowych do
walki żołnierzy przeciwnika i otworzyć do nich ogień z własnej broni osobistej? Największe mają ci, którzy wchodzą w skład drużyn piechoty, ilu ich jest w brygadzie zmechanizowanej? Mailbys racje, gdyby nie dwie sprawy: a) Istnieja wojska aeromobilne, wykonujace tzw. "manewr pionowy", a wiec zasadniczo przerzucenie na tyly przeciwnika. Zalozenie jest takie, zeby sily te potykaly sie wlasnie z kucharzami, saperami, inzynieryjskimi od mostow, wojskami kolejowymi, lacznosciowcami, ochrona sztabow, i calym tym innym zapleczem. Wojska aeromobilne (smiglowcowe, spadochronowe) w zasadzie pozbawione sa ciezkiego sprzetu i posluguja sie bronia reczna. b) Drugi rodzaj wojsk to sily specjalne. Mimo ze sily specjalne generalnie sa to sami herosi co to drut kolczasty zebami przegryzaja, to jednak glownymi silami ktore sie im moga przeciwstawic sa wlasnie... wlasnie... wlasnie te wojska tylowe, kancelisici i kucharze, ktorzy chociaz slabo strzelaja, to zawsze miec beda przewage liczebna. Wlasnie coraz wyrazniejsze dazenie do "poglebiania" pola walki poprzez atakowanie rozmaitymi silami lekkimi zaplecza przeciwnika sprawia, ze coraz wazniejsze staje sie osobiste szkolenie nie kogo innego jak tych, ktorzy sa CELEM takich dzialan - a wiec wszystkich zolnierzy zaplecza w zakresie uzywania broni recznej - w tym osobistej. Bardzo mozliwe ze ci kucharze i kierowcy z glebokiego zaplecza maja dzis spore szanse na skuteczne uzycie broni recznej, a to z tego wzgledu ze JESLI ci kucharze i kierowcy zobacza przeciwnika, na swoim glebokim zapleczu, to bedzie to przeciwnik bez pojazdu opancerzonego, uzywajacy broni recznej. Dziekuje. Michal Kukula |
| michqq
|
Posted: 16 Sier 2008 21:15:08 Prawdopodobieństwo sytuacji, gdy w drużynie nie będzie nikogo, kto
przełamie się i zacznie celnie strzelać do ludzi jest spore. Co wtedy? Po to miedzy innymi dowodca ma wlasny karabinek zeby byc tym ktory sie przelamuje, a i to ze ma w zalozeniu amunicje smugowa daje spory efekt psychologiczny - FAKTYCZNIE widac gdzie on strzela. Są co najmniej dwie koncepcje prowadzenia ognia przez żołnierzy.
Tak, indywidualna i zespolowa, dobrze je opisales. Wiesz, mam taka ksiazke (jakie to ja bzdurne ksiazki kupuje, hobby glupie ;-) ) pod tytulem "Kierowanie ogniem pododdzialow piechoty i karabinow maszynowych w walce". No co, na alegro bylo. LWP, z lat 50tych. Ciekawa lektura, dokladnie opisuje to co mowisz, to jest, ze strzelca mozna wyszkolic tylko w zakresie: "celownik szesc, do duzego krzaka i na dwa palce w prawo, seriami, ognia." I juz sie daje strzelac do przeciwnika - pod warunkiem ze dowodca pododdzialu W PELNI kieruje ogniem zespolu. JEDNAK Jednak po przeczytaniu tejze ksiazki i dowiedzeniu sie jakie to ceregiele sa potrzebne zeby faktycznie prowadzic manewr ogniem, po dowiedzeniu sie ze druzyna piechoty musi byc w zasiegu GLOSU kierujacego ogniem coby to dzialalo, dochodze do wniosku ze we wspolczesnej silnie manewrowej wojnie to kompletnie do dupy jest takie rozwiazanie, ze jedyna zaleta jest ta, iz zolnierza mozna do tego przeszkolic w jeden dzien. Nieporownanie skuteczniejszy wydaje sie drugi sposob, owa "pierwsza koncepcja", ktora zaklada ze zolnierz samodzielnie bedzie w stanie oszacowac odleglosc od celu, ustawic celownik, oszacowac wyprzedzenie i otworzyc ogien. Indywidualnie. W takim systemie zolnierzom stawia sie zadanie ogniowe, zamiast kierowania ogniem. W takim systemie zolnierz ktorym sie dowodzi nie musi byc... w zasiegu glosu dowodcy... Jak mowie - moim zdaniem wynika to z faktu ze wspolczesna wojna jest silnie manewrowa, i stawianie zadan ogniowych zolnierzom zamiast kierowania ogniem zolnierzy bedacych w zasiegu glosu, jest w takiej wojnie nieporownanie skuteczniejsze. Michal Kukula P.S: (I prosze sobie nie wyobrazac ze zastosowanie krotkofalowki zmienia cokolwiek. Zeby kierowac ogniem druzyny to trzeba ja miec w jednym punkcie. Nie daje sie wyslac polowy druzyny na pietro budynku i wrzeszczec w radio: "celownik trzy, na dwa palce od Duzego Drzewa, krotkimi seriami ognia", jednoczesnie bedac z druga polowa druzyny na innym pietrze). |
| p47
|
Posted: 16 Sier 2008 22:18:42 Skoro planowany wzrost kosztów z tytułu uzawodowienia w ciągu 2 lat ma
wynosić aż 3,7 mld PLN (z 5-6 mld PLN planowanego wzrostu całego budżetu
MON) to znaczy że dużo kasy pójdzie także na coś więcej niż płace. Tak, na emerytury. Zauwaz ze zolnierzowi zawodowemu placi sie podczas sluzby czynnej, a nastepnie wyplaca i to dosc wczesnie - emeryture. Nie mozna wiec porownac kosztu rocznego poborowego do kosztu sluzby czynnej rocznego zolnierza zawodowego, nalezy dodac rowniez i koszta przyszlej emerytury tego zawodowego. Jak popatrzysz na budzet MON to zauwazysz, ze bodajze gdzies tyle samo wydajemy dzis na emerytury wojskowe co na zakupy nowego sprzetu. (jak nie wiecej, nie pamietam z glowy) W tej chwili sie wydaje ze zastepujac poborowego zawodowym mozemy policzyc ile placimy zawodowemu a ile nas kosztowal poborowy... I roznica wyjdzie mala... Pelne uzawodowienie wojska pobije nas po kieszeni za 15 lat tak na prawde. sprzed kilku miesięcy o wojskowych emeryturach wykazałem (i nikt tego nie zakwestionował) że uwzględniajac te wczesne emerytury to żołd oficera idacego na emeryture po 15 latach słuzby wynosił w czasie jego aktywnej słuzby grubo 30 tys zł (OIDP, jesli nie więcej!!- nie chce mi sie obliczeń powtarzać) !!! p47 |
| Anatol
|
Posted: 16 Sier 2008 22:18:36 Skoro planowany wzrost kosztów z tytułu uzawodowienia w ciągu 2 lat ma
wynosić aż 3,7 mld PLN (z 5-6 mld PLN planowanego wzrostu całego budżetu
MON) to znaczy że dużo kasy pójdzie także na coś więcej niż płace. Tak, na emerytury. Obecnie wypaacane emerytury, tak jak i te za 2 lata dotyczą przede wszystkim 120-tysięcznego komponentu zawodowego z czasów LWP i jakiegoś radykalnego wzrostu w ciągu najbliższych 2 lat tutaj nie będzie (4,9 mld PLN w 2009 wobec 4,8 mld PLN w 2008). Pelne uzawodowienie wojska pobije nas po kieszeni za 15 lat
tak na prawde. Jeżeli nic się nie zmieni (90-tyś etatów zawodowych) to emerytury wojskowe będa dotyczyć raptem 15 tyś etatów więcej i to przy zalożeniu ze wszyscy szeregowi zaliczą 15 lat. Natomiast staż emerytalny służby zasadniczej i nadterminowej i tak jest finansowany przez budżet za pośrednictwem ZUS czyli to nie jest 100% wzrost kosztów dla finansów publicznych. Anatol |
| robertbig
|
Posted: 16 Sier 2008 22:35:41 Interesuję się wojskiem,
Ale nie masz o nim bladego pojęcia. Wojsko to nie zabawki. To co innego. ale ta instytucja nigdy mi nie pasowała, za duża unifikacja, za mało miejsca na
indywidualność. Marek Aszyk
Hmm. Co za dziecinada ??? pl.rec.przedszkolaki , pewniec ie zadowoli... -- Big |
| Earl
|
Posted: 16 Sier 2008 23:45:43 Interesuję się wojskiem,
Ale nie masz o nim bladego pojęcia. Wojsko to nie zabawki. To co innego. Dlatego zawsze uważałem, że tworzenie porządnej armii trzeba zaczynać zawsze od stworzenia porządnej piechoty! :) |
| Pawel
|
Posted: 17 Sier 2008 05:39:51 Więc cała zabawa skończy się na jednak amerykańskiej baterii Patriotów zapewne do obrony ich bazy??? z tego co czytam to Polacy po 10 minutach jak ja dostana ustawia w innym miejscu i niech jankesi sie martwią. W koncu jest nasza nie? Przeciez ta bateria to ma byc amerykanska z amerykanska obsluga. Wiec jesli nawet poststawimy ja tam gdzie chcemy to nie wystrzeli ona zadnych rakiet dopuki nie bedzie zagrozona wyrzutnia tarczy. Jesli bedzie stacjonowala daleko od tarczy to nie wystrzeli nic bo po co. Wrazie jakichs dzialan wojennych wciagu 5 godzin czmychnie do niemiec. Nawet nie wlacza radarow a co dopiero strzelac do ruskich samolotow czy rakiet. Jesli nie bedziemy mieli wlasnych (polska obsluga) rakiet OPL to tak jak bysmy nie mieli nic. Amerykanie postawili w negocjacjach na swoim. A zgodzili sie "dac" nam ta jedna baterie patriot tylko dlatego zeby Tusk mogl wyjsc z twarza. Po prostu znowu nas wydymali :( no ale jak ktos sie sam wypina to korzystaja. |
| RAJ
|
Posted: 17 Sier 2008 06:21:13 Plotki glosza (...) "Odwalcie sie" - miliard.
W 2008 skończyły się dostawy ostatniego z czterech systemów PAC-3 do Japonii zakupionego za ponad 7 miliardów dolarów. Korea Południowa za swoje systemy (starszego typu - GEM+) zapłaciła w 2006 1,5 miliarda dolarów. A to nie jest przypadkiem tak, ze w ramach tego zakupu byla licencja na PAC-3 dla Mitsubishi a 7 mld $ to koszt calego japonskiego systemu rakietowego systemu obrony? http://www.defenseindustrydaily.com/japan-licensed-to-produce-patriot-pac3s-0876/ Rowniez tutaj sa inne ceny: http://www.deagel.com/Anti-Ballistic-Missiles/Patriot-PAC-3_a001152003.aspx REMOV
RAJ |
| REMOV
|
Posted: 17 Sier 2008 11:46:32 Jaką ilość strat współcześnie zadaje ogień indywidualnej broni
żołnierzy? W zależności od okoliczności 10-25% strat pochodzi od broni strzeleckiej. Odłamki różnego typu (pocisków artyleryjskich, bomb, granatów etc.) to 75% strat. Szkolić trzeba żołnierzy przede wszystkim w obsłudze broni najbardziej
"wydajnych". Napisałeś to na serio? I zastanów się nad tym, co odpowiesz. REMOV |
| eFTe
|
Posted: 17 Sier 2008 21:52:05 Z psychologicznego punktu widzenia sytuacja jest podobna do tej z plutonu
egzekucyjnego, gdzie jeden z żołnierzy otrzymuje broń załadowaną ślepym nabojem. Ci, którzy nie chcą mieć na sumieniu ludzkiego życia, zawsze mogą mieć nadzieję, że to nie oni trafili (mieli broń ze ślepym nabojem). Co do tej nadziei. Stzrelałem z kbk AKMS z ostrej amunicji, i z kbk SKS ze slepakow.. zupelnie inne odczucia.. ze slepakow wielki ogien z lufy i zupelnie nie "kopie". Nie wiem jak mozna nie wiedziec z jakiej sie strzelalo. Z innej beczki .. strzelajac w grupie... ze slepakow... przy ogolnym huku, podnieceniu i (no wlasnie) braku kopa - czasami mozna nie zauwazyc ze sie nie strzelilo (np. nieudane przeladowanie broni). pzdr eFTe |
| eFTe
|
Posted: 17 Sier 2008 22:00:27 ktora zaklada ze zolnierz samodzielnie
bedzie w stanie oszacowac odleglosc od celu, ustawic celownik, oszacowac wyprzedzenie i otworzyc ogien. Indywidualnie. Nie robmy z tego fizyki jadrowej. Ustawienie celownika mniej wiecej jest latwe, mozna korygowac celowanie lub ustawienie celownika na podstawie wynikow pierwszych strzalow. No chyba ze zakaldamy ze mamy tylko jeden strzal (lub bardzo niewiele) a potem po ptokach, tak tez bywa. Nie mniej nie raz mialem ze strzlajac z nowej broni, po ustawieniu celownika pierwsze dwa-trzy strzaly wchodzily za nisko/za bardzo w prawo/itd. i kolejne walilem z korekta. Kwestia kilku sekund zeby sie wstrzelac. pzdr eFTe |
| Robert Tomasik
|
Posted: 17 Sier 2008 22:36:35 Nie robmy z tego fizyki jadrowej. Ustawienie celownika mniej wiecej jest
latwe, mozna korygowac celowanie lub ustawienie celownika na podstawie wynikow pierwszych strzalow. No chyba ze zakaldamy ze mamy tylko jeden strzal (lub bardzo niewiele) a potem po ptokach, tak tez bywa. Nie mniej nie raz mialem ze strzlajac z nowej broni, po ustawieniu celownika pierwsze dwa-trzy strzaly wchodzily za nisko/za bardzo w prawo/itd. i kolejne walilem z korekta. Kwestia kilku sekund zeby sie wstrzelać. Ale to, o czym piszesz przy założeniu, że widzisz, gdzie twoje pociski upadają. Jak strzela kilka osób, to nie będziesz wiedział, które są Twoje. No i na dalszą odległość bez celownika optycznego też przeważnie niespecjalnie te miejsca upadku widać. |
| Konrad Stepien
|
Posted: 17 Sier 2008 22:36:43 Jaką ilość strat współcześnie zadaje ogień indywidualnej broni
żołnierzy? W zależności od okoliczności 10-25% strat pochodzi od broni strzeleckiej. Odłamki różnego typu (pocisków artyleryjskich, bomb, granatów etc.) to 75% strat. Szkolić trzeba żołnierzy przede wszystkim w obsłudze broni najbardziej
"wydajnych". Napisałeś to na serio? I zastanów się nad tym, co odpowiesz. No, podobno najwięcej strat u aliantów w wwII narobił niemiecki moździerz 80mm. Czyli powinniśmy pójść tym tropem i uzbroić naszą armję możliwie najwydajniej, czyli w moździeże. Popatrz jaka unifikacja. Co prawda, z moździeża ciężko się sprzela np. do samolotów, ale co tam, przecież to najwydajniejsza broń. No trochę dziwnie by drużyna z moździeżami patrolowała jakieś miasto, więc może uzbroić w same UKM-y? |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.839 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |