kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / kumulacyjny czy podkalibrowy ?
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Konrad Stepien

Posted: 17 Sier 2008 22:40:25




W wypadku pocisku kumulacyjnego, swoim wybuchem powoduje on wybuch
kostki
pancerza reaktywnego zawierającej materiał wybuchowy. Co powoduje
wybuch
kostki w wypadku pocisku podkalibrowego?
To samo co przy kumulacyjnym, dostarczenie z zewnątrz energii.
Nie za bardzo mi się to podoba. To wystarczyło by taki czołg ostrzelać z
karabinu maszynowego, by to opancerzenie wybuchło samo.
Proponuję na początek zajrzeć:
http://pl.wikipedia.org/wiki/ERAWA

Tu piszą, że właśnie podkalibrowy nie powoduje wybuchu.

A konkretnie w którym miejscu? Ja widzę, że "Małokalibrowy pocisk
nie wywiera odpowiedniego nacisku", a o podkalibrowych tylko tyle,
że skuteczność przeciw nim jest niewielka.




Earl

Posted: 17 Sier 2008 22:48:43




Ale jak nie ma pocisków kasetowych, to ostrzelanie kolumny pancernej
czy czołgów gdzieś tam stojących moze się okazać wcale skuteczne.
Tak sobie...czołgi muszą stać w dużej ilości na małej przestrzeni.
Poza tym w każdej nowszej armii (nawet ruskiej - pocisk 3O23 z 42
podpociskami kumulacyjnymi) artyleryjska amunicja kasetowa jest
standardem.

Tym bardziej mnie utwierdzasz w przekonaniu, ze jednak po coś Rosjanie
tę amunicję kumulacyjną trzymają na stanie. Do samoobrony artylerii
przeciwko lżej niż czołgi opancerzonym celom (transportery, BWP itd.).
Do niszczenia umocnień.

A może po prostu trzymają tak dla picu lub z powodu bajzlu jak i wiele
innych niepotrzebnych rzeczy (choć to się tyczy głównie różnych typów
uzbrojenia)...przecież oni nic nowego właściwie nie kupują a więc głupio
by im było jednocześnie starocie masowo likwidować bo _niezbyt_ pokaźna
reszta by została. :)




McMonster

Posted: 17 Sier 2008 22:48:49




Wg mnie powinno się w Polsce zmienić doktrynę prowadzenia wojny. Bez
F-16 ( 1 -2 dni i nie ma wojsk lotniczych ) a za to sporo ręcznych
zestawów plot. i ppanc. ( czyli pociski kumulacyjne ).

Kiedyś już ktoś pisał tutaj o austriackim pomyśle, by zorganizować
jeszcze w czasie pokoju rozbudowaną, wyszkoloną i tajną siatkę ruchu
oporu, który w razie ewentualnej okupacji radzieckiej miała rozpocząć
działania przeciw Armii Czerwonej. Mieli przy tym kilka dobrze
wyposażonych, ukrytych składów broni, a podobno ten pomysł okazał się
na tyle odstraszający, że Austrię omijały wszelkie plany inwazji.

Tylko, że to miało służyć jako dodatkowe zabezpieczenie i nikt nie
myślał o rozwiązaniu lub redukcji wojsk.




Earl

Posted: 17 Sier 2008 22:52:42




Wg mnie powinno się w Polsce zmienić doktrynę prowadzenia wojny. Bez
F-16 ( 1 -2 dni i nie ma wojsk lotniczych ) a za to sporo ręcznych
zestawów plot. i ppanc. ( czyli pociski kumulacyjne ).

Kiedyś już ktoś pisał tutaj o austriackim pomyśle, by zorganizować
jeszcze w czasie pokoju rozbudowaną, wyszkoloną i tajną siatkę ruchu
oporu, który w razie ewentualnej okupacji radzieckiej miała rozpocząć
działania przeciw Armii Czerwonej. Mieli przy tym kilka dobrze
wyposażonych, ukrytych składów broni, a podobno ten pomysł okazał się
na tyle odstraszający, że Austrię omijały wszelkie plany inwazji.

Tylko, że to miało służyć jako dodatkowe zabezpieczenie i nikt nie
myślał o rozwiązaniu lub redukcji wojsk.

GLADIO!





McMonster

Posted: 17 Sier 2008 22:52:49



Szczerze pisząc, zaczynam się lekko gubić i polecam piszącym w tym
temacie czytanie tego, co piszą inni, bo co kilka wiadomości odkrywa
się dokładnie te same fakty i powtarza dokładnie to samo na wciąż te
same pytania i tak karuzela się kręci zupełnie jak w cyrku, albo, co
jest chyba lepszym porównaniem na tej grupie, jak karuzela automatu
ładowania w T-72. :)




Earl

Posted: 17 Sier 2008 22:55:38



Szczerze pisząc, zaczynam się lekko gubić i polecam piszącym w tym
temacie czytanie tego, co piszą inni, bo co kilka wiadomości odkrywa
się dokładnie te same fakty i powtarza dokładnie to samo na wciąż te
same pytania i tak karuzela się kręci zupełnie jak w cyrku, albo, co
jest chyba lepszym porównaniem na tej grupie, jak karuzela automatu
ładowania w T-72. :)

A co konkretnie ci się pokręciło?




McMonster

Posted: 17 Sier 2008 22:57:30




GLADIO!

Dla tych, którzy posługują się Google z taką sprawnością, jak ja
kredkami link: <http://www.greendevils.pl/dywersja/gladio/Gladio.html.




Robert Tomasik

Posted: 17 Sier 2008 23:47:53




W wypadku pocisku kumulacyjnego, swoim wybuchem powoduje on wybuch
kostki
pancerza reaktywnego zawierającej materiał wybuchowy. Co powoduje
wybuch
kostki w wypadku pocisku podkalibrowego?
To samo co przy kumulacyjnym, dostarczenie z zewnątrz energii.
Nie za bardzo mi się to podoba. To wystarczyło by taki czołg ostrzelać
z
karabinu maszynowego, by to opancerzenie wybuchło samo.
Proponuję na początek zajrzeć:
http://pl.wikipedia.org/wiki/ERAWA
Tu piszą, że właśnie podkalibrowy nie powoduje wybuchu.
A konkretnie w którym miejscu? Ja widzę, że "Małokalibrowy pocisk

nie wywiera odpowiedniego nacisku", a o podkalibrowych tylko tyle,
że skuteczność przeciw nim jest niewielka.

Chodzi mi o ten ostatni fragment.





Konrad Stepien

Posted: 18 Sier 2008 00:18:37




W wypadku pocisku kumulacyjnego, swoim wybuchem powoduje on wybuch
kostki
pancerza reaktywnego zawierającej materiał wybuchowy. Co powoduje
wybuch
kostki w wypadku pocisku podkalibrowego?
To samo co przy kumulacyjnym, dostarczenie z zewnątrz energii.
Nie za bardzo mi się to podoba. To wystarczyło by taki czołg ostrzelać
z
karabinu maszynowego, by to opancerzenie wybuchło samo.
Proponuję na początek zajrzeć:
http://pl.wikipedia.org/wiki/ERAWA
Tu piszą, że właśnie podkalibrowy nie powoduje wybuchu.
A konkretnie w którym miejscu? Ja widzę, że "Małokalibrowy pocisk
nie wywiera odpowiedniego nacisku", a o podkalibrowych tylko tyle,
że skuteczność przeciw nim jest niewielka.

Chodzi mi o ten ostatni fragment.

No to przeczytaj całość jeszcze raz i pokaż gdzie jest napisane,
że podkalibrowe nie powodują wybuchu.




J.F.

Posted: 18 Sier 2008 04:23:17



Lekko zboczę z tematu. Jak oglądam sobie sceny z wojny pomiędzy "małym"
a "dużym" ( Gruzja - Rosja, Jugosławia - NATO , Irak-USA ) to dochodzę do
wniosku, że armia jest zbędna. Działa ona dopóki jest system łączności,
rozpoznanie itp.

Nie od dzis to wiadomo.

Kilka dni i cały, często bardzo kosztowny system
militarny "małego" leży w gruzach. Więc po cholere ta armia ??. Działa ona
super ale tylko na ćwiczeniach.

Tylko ze wojskowy system lacznosci nie tak latwo zniszczyc, bo nie od
dzis wiadomo ze lacznosc podstawa :-)

Co do Jugoslawii - to w koncu wiemy jak tam sobie armie radzily czy
nie ?

Wg mnie więc najlepszym sposobem na niszczenie czołgów i innego cięzkiego
sprzętu są IED jak na tym filmiku

Tylko ze to wariant straszliwie bierny - skad wiesz gdzie jutro obcy
sprzet przejedzie, zeby IED zalozyc ?

Pewno 99 % zniszczonego uSmańskkiego sprzętu w Iraku to nie rpg ani broń
ppanc a IED.

Bo oni jaj nie maja i nie chca jak uczciwy czlowiek - z RPG albo PPK
:-)

A miny w naszym wojsku maja sie dobrze, srodki rozminowania tez :-)

Wg mnie powinno się w Polsce zmienić doktrynę prowadzenia wojny. Bez F-16 (
1 -2 dni i nie ma wojsk lotniczych ) a za to sporo ręcznych zestawów plot. i
ppanc. ( czyli pociski kumulacyjne ).

Zaraz, po co jakies ppanc, przeca sam piszesz ze na czolg to najlepsze
IED.

A reczne plot maja niestety niewielki zasieg i niewielka skutecznosc.

J.






Speedy

Posted: 18 Sier 2008 12:04:55



Hej


A tak na serio. Kiedys to byl standard w czolgach (otwiry do wyrzucania
granatow) a jak jest teraz ? Czy T-72 ma cos takiego ?

Tak jakby, choć nie wiem czy jest to w tej chwili w użyciu akurat w Polsce.
Z pewnością kojarzysz te wyrzutnie granatów dymnych, powszechnie występujące
na współczesnych czołgach i innych wozach bojowych? Takie krótkie "rurki" w
liczbie kilku-kilkunastu najczęściej na bokach wieży? Otóż wiele firm
oferuje do takich wyrzutni także granaty odłamkowe. Wybuchają one ułamek
sekundy po wystrzeleniu, czyli kilka metrów od czołgu, wymiatając odłamkami
całe jego sąsiedztwo. Tak że można zamiast kilku granatów dymnych załadować
sobie takie odłamkowe na wszelki wypadek.






Speedy

Posted: 18 Sier 2008 12:13:13



Hej


Nota bene współczesne radzieckie działa samobieżne 2S1 i 2S3 też posiadają
przeciwpancerne pociski kumulacyjne tyle, że nieużyteczne bo nie mogą nimi
zniszczyć już żadnego współczesnego czołgu. :)

Oj tam, przesadzasz. :) Zależy jak zdefiniujemy sobie ową współczesność. O
ile wiem 122 mm pocisk kumulacyjny do "Goździka" przebija 460 mm przy
prostopadłym trafieniu. Może na czołg w rodzaju M1, Leo2 czy T80 to
faktycznie trochę mało. Ale zobacz ile jeszcze jest "w obiegu" starszych
wozów. Chociażby w ostatnich walkach w Gruzji Rosjanie dość szeroko
wykorzystują stare czołgi T-62 na które taki pocisk wystarczyłby z dużym
zapasem.






Speedy

Posted: 18 Sier 2008 12:53:05



Hej

Challenger 2 ma już armatę gładkolufową (licencyjną od Rhinemetalla),
ale faktycznie, poprzednie uparcie były gwintowane, nie jestem w stanie
tego wyjaśnić,


Poprzednie armaty optymalizowane były pod pociski APDS (o stabilizacji
obrotowej), były więc gwintowane. Pociski APFSDS (o stabilizacji
brzechwowej) powstały później, Brytyjczycy konstruując je do posiadanych już
dział zaprojektowali je więc jako bezwirowe.
Ponoć ruch wirowy wpływa też korzystnie na efektywność pocisków HESH, do
których Brytyjczycy są bardzo przywiązani.

Dodam, że rosyjskie pociski kumulacyjne o jakich pisał Earl także były
bezwirowe. Zastosowano w nich pierścienie wiodące osadzone na łożyskach
ślizgowych, przez co rotacja nadana przez gwint nie przenosiła się na korpus
pocisku (czy bardziej precyzyjnie mówiąc, przenosiła się, zawsze w końcu
jest jakieś tarcie, ale w niewielkim stopniu, tak że ta powolna rotacja nie
wpływała praktycznie na efekt kumulacyjny). Stabilizację pocisku zapewniały
rozkładane stateczniki.
Bo jest jeszcze druga wersja tej metody "bezwirowej", ale o wiele bardziej
skomplikowana, o ile wiem taki pocisk wprowadzili na uzbrojenie tylko
Francuzi (do swoich 105 mm armat czołgowych). Ich pocisk składał się z dwóch
części: zewnętrznej, normalnej grubościennej skorupy, z pierścieniem
wiodącym itd. oraz wewnętrznej można powiedzieć, glowicy bojowej, z
ładunkiem kumulacyjnym, osadzonej na łożyskach kulkowych. Przy wystrzale
masywna skorupa zaczynała wirować, tak jak to jest normalnie w pocisku art.,
zapewniając odpowiednią stabilizację. Jednocześnie dzięki łożyskom,
wewnętrzna głowica kumulacyjna pozostawała nieruchoma (czy ściślej, kręciła
się ale na tyle wolno że nie przeszkadzało to w niczym). Oczywiście cały ten
interes spowodował że miejsca na ładunek wyb. zrobiło się trochę mało (0,7
kg; w innych pociskach tego kalibru to było rzędu 1 kg lub więcej) ale
dzięki staranemu zaprojektowaniu całego układu, zapalnika, wkładki o
oryginalnym hiperboloidalnym kształcie (takiej "trąbki") uzyskano
przebijalność rzędu 400 mm co na ten kaliber było dobrym rezyltatem.





Earl

Posted: 18 Sier 2008 15:32:44



Hej

Nota bene współczesne radzieckie działa samobieżne 2S1 i 2S3 też posiadają
przeciwpancerne pociski kumulacyjne tyle, że nieużyteczne bo nie mogą nimi
zniszczyć już żadnego współczesnego czołgu. :)

Oj tam, przesadzasz. :) Zależy jak zdefiniujemy sobie ową współczesność. O
ile wiem 122 mm pocisk kumulacyjny do "Goździka" przebija 460 mm przy
prostopadłym trafieniu. Może na czołg w rodzaju M1, Leo2 czy T80 to
faktycznie trochę mało. Ale zobacz ile jeszcze jest "w obiegu" starszych
wozów. Chociażby w ostatnich walkach w Gruzji Rosjanie dość szeroko
wykorzystują stare czołgi T-62 na które taki pocisk wystarczyłby z dużym
zapasem.

Zależy czy te T-62M nie posiadają czasami ERA I generacji... :)




michqq

Posted: 18 Sier 2008 16:10:32



Tym bardziej mnie utwierdzasz w przekonaniu, ze jednak po coś Rosjanie tę
amunicję kumulacyjną trzymają na stanie.
(...)

Do samoobrony artylerii

Zwalczanie pojazdow opancerzonych to znacznie szersze zagadnienie
niz samo zwalczanie czolgow.

Pojazdow opancerzonych jest wiecej niz czolgow samych.
W przypadku walki z silami pancernymi nalezy odpowiednio
podzielic ogien - srodkami ogniowymi zdolnymi do niszczenia
czolgow nalezy niszczyc raczej czolgi, natomiast pojazdy lzej
opancerzone nalezy kiedy to tylko jest mozliwe niszczyc
innymi srodkami, oszczedzajac srodki przeciwczolgowe.

Pociski rdzeniowe sa skuteczne tylko wtedy kiedy sie je
wystrzeliwuje z bardzo duzymi predkosciami, co wspolczesnie
oznacza KONIECZNOSC uzywania specjalizowanej armaty
wysokopredkosciowej - to jest - czolgowej.

Artyleria polowa nie moze ich uzywac, poniewaz predkosci pociskow
artylerii polowej sa nieraz i o polowe mniejsze niz armat
czolgowych. (Co oznacza ze Ek jest cztery razy mniejsza).

To po pierwsze.
Po drugie:

Pociski kumulacyjne takich kalibrow o ktorych mowa moga sie okazac
czesciowo skuteczne rowniez przeciw czolgom, z cala pewnoscia
sa w stanie spenetrowac pancerz boczny i tylny, z cala pewnoscia
trafienie takim pociskiem czolgu rowniez od przodu
moze go unieruchomic lub silnie uszkodzic, poprzez uszkodzenie
ukladu jezdnego, uszkodzenie, bo ja wiem, ulozyskowania wiezy,
przyrzadow celowniczych lub obserwacyjnych, anten lacznosci,
itepe.

Michal





ALE

Posted: 18 Sier 2008 17:13:05




Bo jest jeszcze druga wersja tej metody "bezwirowej", ale o wiele bardziej
skomplikowana, o ile wiem taki pocisk wprowadzili na uzbrojenie tylko
Francuzi (do swoich 105 mm armat czołgowych). Ich pocisk składał się z
dwóch części: zewnętrznej, normalnej grubościennej skorupy, z pierścieniem
wiodącym itd. oraz wewnętrznej można powiedzieć, glowicy bojowej, z
ładunkiem kumulacyjnym, osadzonej na łożyskach kulkowych. Przy wystrzale
masywna skorupa zaczynała wirować, tak jak to jest normalnie w pocisku
art., zapewniając odpowiednią stabilizację. Jednocześnie dzięki łożyskom,
wewnętrzna głowica kumulacyjna pozostawała nieruchoma (czy ściślej,
kręciła się ale na tyle wolno że nie przeszkadzało to w niczym).
Oczywiście cały ten interes spowodował że miejsca na ładunek wyb. zrobiło
się trochę mało (0,7 kg; w innych pociskach tego kalibru to było rzędu 1
kg lub więcej) ale dzięki staranemu zaprojektowaniu całego układu,
zapalnika, wkładki o oryginalnym hiperboloidalnym kształcie (takiej
"trąbki") uzyskano przebijalność rzędu 400 mm co na ten kaliber było
dobrym rezyltatem.

Pewnie podrożało to niesamowicie produkcję i przechowywanie.





Konrad Stepien

Posted: 18 Sier 2008 17:18:53



Tym bardziej mnie utwierdzasz w przekonaniu, ze jednak po coś Rosjanie tę
amunicję kumulacyjną trzymają na stanie.
(...)

Do samoobrony artylerii

Zwalczanie pojazdow opancerzonych to znacznie szersze zagadnienie
niz samo zwalczanie czolgow.

[...]


Pociski kumulacyjne takich kalibrow o ktorych mowa moga sie okazac
czesciowo skuteczne rowniez przeciw czolgom, z cala pewnoscia
sa w stanie spenetrowac pancerz boczny i tylny, z cala pewnoscia
trafienie takim pociskiem czolgu rowniez od przodu
moze go unieruchomic lub silnie uszkodzic, poprzez uszkodzenie
ukladu jezdnego, uszkodzenie, bo ja wiem, ulozyskowania wiezy,
przyrzadow celowniczych lub obserwacyjnych, anten lacznosci,
itepe.

Tak się zastanawiam, jeśli już zakładamy trafienie niepenetrujące,

to czy nie lepiej przywalić normalnym pociskiem burzacym?
więcej mw spowoduje większy "szok", zdejmnie więcej kostek ERA,
większa szansa na uszkodzenie optyki, w końcu bardziej zalogą
zatrzęsie.
A na BWP i inne lekkie pojazdy, to taki burzący 122 też powinien
wystarczyć.




Speedy

Posted: 18 Sier 2008 18:17:51



Hej

Zależy czy te T-62M nie posiadają czasami ERA I generacji... :)

Na ile można było zobaczyć ze zdjęć i relacji TV, to są takie, brzydko mówiąc
"golasy" bez żadnych udoskonaleń, zero ERA, zero jakichkolwiek ekranów.

BTW zastanawiałem się nad tym co przedtem napisałeś. Faktycznie obecne działa
samobieżne na Zachodzie nie mają pocisków ppanc. kumulacyjnych czy innych. Ale w
sumie jest też faktem, że obecnie są to niemal bez wyjątku działa 155 mm.
Prawdopodobnie uznano że w sytuacji gdyby doszło do konieczności strzelania na
wprost do czołgów, to pocisk burzący tego kalibru będzie wystarczająco
efektywny: nawet jeśli nie przebije pancerza współczesnego czołgu, to i tak
uszkodzi go w stopniu wystarczającym do tego by wyłączyć go z użytku.
A w czasach gdy występowały jeszcze haubice 105 mm, to były do nich pociski
ppanc.: HESH i kumulacyjne.





Earl

Posted: 18 Sier 2008 19:12:26



Hej

Zależy czy te T-62M nie posiadają czasami ERA I generacji... :)

Na ile można było zobaczyć ze zdjęć i relacji TV, to są takie, brzydko
mówiąc "golasy" bez żadnych udoskonaleń, zero ERA, zero jakichkolwiek
ekranów.

Ciekawe to bo nawet nie widziałem zdjęć T-62 z Gruzji a tylko o nich
słyszałem. Ale w takim razie po co ci idioci wysłali je do walki???
Przecież taki tank może załatwić cokolwiek...nawet nasz staruchy "Komar". :)

BTW zastanawiałem się nad tym co przedtem napisałeś. Faktycznie obecne
działa samobieżne na Zachodzie nie mają pocisków ppanc. kumulacyjnych
czy innych. Ale w sumie jest też faktem, że obecnie są to niemal bez
wyjątku działa 155 mm. Prawdopodobnie uznano że w sytuacji gdyby doszło
do konieczności strzelania na wprost do czołgów, to pocisk burzący tego
kalibru będzie wystarczająco efektywny: nawet jeśli nie przebije
pancerza współczesnego czołgu, to i tak uszkodzi go w stopniu
wystarczającym do tego by wyłączyć go z użytku.

Tyle, że w ZSRR wprowadzono na początku lat 1970 równocześnie samobieżne
haubice 122 mm i 152 mm i do obu opracowano pociski kumulacyjne. Za to
ich zachodni rówieśnicy (GTC i M-109) zdaje się od początku ich nie miały...

A w czasach gdy występowały jeszcze haubice 105 mm, to były do nich
pociski ppanc.: HESH i kumulacyjne.

Abboty i M-108 miały pociski HEAT?




Speedy

Posted: 18 Sier 2008 21:18:35



Hej


Ciekawe to bo nawet nie widziałem zdjęć T-62 z Gruzji a tylko o nich
słyszałem. Ale w takim razie po co ci idioci wysłali je do walki??? Przecież
taki tank może załatwić cokolwiek...nawet nasz staruchy "Komar". :)

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=5 tak na szybko,
T-62 na drugim planie; było też gdzieś zdjęcie całej kolumny takich. Gruzini zaś
mieli chyba nawet T-55.


Abboty i M-108 miały pociski HEAT?

Abbot nie (tylko HESH L43); M108 tak (HEAT M622, HESH M327; a w zasadzie HEP,
nie HESH bo w USA takiego skrótu na to używają).





Earl

Posted: 18 Sier 2008 21:28:16



Hej


Ciekawe to bo nawet nie widziałem zdjęć T-62 z Gruzji a tylko o nich
słyszałem. Ale w takim razie po co ci idioci wysłali je do walki???
Przecież taki tank może załatwić cokolwiek...nawet nasz staruchy
"Komar". :)

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=5 tak na
szybko, T-62 na drugim planie; było też gdzieś zdjęcie całej kolumny
takich. Gruzini zaś mieli chyba nawet T-55.

Faktycznie - gołe! Ale wstyd! :)




Earl

Posted: 18 Sier 2008 22:27:42



Abboty i M-108 miały pociski HEAT?

Abbot nie (tylko HESH L43); M108 tak (HEAT M622, HESH M327; a w zasadzie
HEP, nie HESH bo w USA takiego skrótu na to używają).

Natomiast ciekawe jest to zdjęcie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=12

Sądząc po hełmach to Gruzini na MTLB ciągną jakieś działo, które wygląda
mi na przeciwpancerne T-12A... :)




Speedy

Posted: 19 Sier 2008 10:08:24



Hej



Natomiast ciekawe jest to zdjęcie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=12

Sądząc po hełmach to Gruzini na MTLB ciągną jakieś działo, które wygląda mi na
przeciwpancerne T-12A... :)

Zgadza się - MT-12A, a jeszcze dodam że zdjęcie tym cenniejsze, iż rzadko się
widzi MT-LB wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem... :)

(jak wiadomo pojazd ten powstał na początku lat 60. właśnie jako ciągnik armat
ppanc. Warto o tym przypomnieć, bo we wszystkich konfliktach zbrojnych na
obszarze byłego ZSRR wykorzystywany jest powszechnie jako transporter
opancerzony - choć opancerzony jest powiedziałbym nader lekko...).






Earl

Posted: 19 Sier 2008 12:11:56



Hej



Natomiast ciekawe jest to zdjęcie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=12

Sądząc po hełmach to Gruzini na MTLB ciągną jakieś działo, które
wygląda mi na przeciwpancerne T-12A... :)

Zgadza się - MT-12A, a jeszcze dodam że zdjęcie tym cenniejsze, iż
rzadko się widzi MT-LB wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem... :)

Tyle, że ta armata obecnie nic nie jest warta poza atakowaniem czołgów
klasy T-55 i T-62.

(jak wiadomo pojazd ten powstał na początku lat 60. właśnie jako ciągnik
armat ppanc. Warto o tym przypomnieć, bo we wszystkich konfliktach
zbrojnych na obszarze byłego ZSRR wykorzystywany jest powszechnie jako
transporter opancerzony - choć opancerzony jest powiedziałbym nader
lekko...).

Polska też kupiła jego licencję. Ale po co nam był on potrzebny?




Speedy

Posted: 19 Sier 2008 13:19:38



Hej


Polska też kupiła jego licencję. Ale po co nam był on potrzebny?

No w sumie wiesz... skoro już kupiono licencję na Goździka - a to pojazd na
pokrewnym podwoziu, takie wydłużone MTLB - i skoro wszystkie pojazdy pomocnicze
Goździka są na tym podwoziu (wszelkie te wozy dowodzenia itd.) to ktoś pewnie
pomyślał że skoro kupujemy licencje na haubice to i te pomocnicze wozy też można
by samemu robić...





Earl

Posted: 19 Sier 2008 13:35:02



Hej


Polska też kupiła jego licencję. Ale po co nam był on potrzebny?

No w sumie wiesz... skoro już kupiono licencję na Goździka - a to pojazd
na pokrewnym podwoziu, takie wydłużone MTLB - i skoro wszystkie pojazdy
pomocnicze Goździka są na tym podwoziu (wszelkie te wozy dowodzenia
itd.) to ktoś pewnie pomyślał że skoro kupujemy licencje na haubice to
i te pomocnicze wozy też można by samemu robić...

Ale czy miano je w LWP zastosować jako transportery opancerzone czy
tylko jako wozy pomocnicze artylerii i platformy dla systemów dowodzenia
i łączności?
Bo słyszałem opinię, że to była głupia decyzja a Czechosłowacja zamiast
MTLB załatwiła sobie wtedy w ZSRR licencję na BMP-2.




Konrad Stepien

Posted: 19 Sier 2008 14:56:10



Hej



Natomiast ciekawe jest to zdjęcie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=12

Sądząc po hełmach to Gruzini na MTLB ciągną jakieś działo, które
wygląda mi na przeciwpancerne T-12A... :)

Zgadza się - MT-12A, a jeszcze dodam że zdjęcie tym cenniejsze, iż
rzadko się widzi MT-LB wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem... :)

Tyle, że ta armata obecnie nic nie jest warta poza atakowaniem czołgów
klasy T-55 i T-62.


Oprócz tego, że BWP-a albo transporter przestrzeli na wylot, to faktycznie
nic nie warta.




Earl

Posted: 19 Sier 2008 15:54:09



Hej


Natomiast ciekawe jest to zdjęcie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=12

Sądząc po hełmach to Gruzini na MTLB ciągną jakieś działo, które
wygląda mi na przeciwpancerne T-12A... :)
Zgadza się - MT-12A, a jeszcze dodam że zdjęcie tym cenniejsze, iż
rzadko się widzi MT-LB wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem... :)
Tyle, że ta armata obecnie nic nie jest warta poza atakowaniem czołgów
klasy T-55 i T-62.


Oprócz tego, że BWP-a albo transporter przestrzeli na wylot, to faktycznie
nic nie warta.

No! Bo wiesz BWP-1 to na przykład może przestrzelić na wylot kałasz i
SWD z odpowiednią amunicją. :)





Earl

Posted: 19 Sier 2008 16:47:17



http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=5 tak na
szybko, T-62 na drugim planie; było też gdzieś zdjęcie całej kolumny
takich. Gruzini zaś mieli chyba nawet T-55.

Tutaj jest dobre zdjęcie T-62:

http://gdb.rferl.org/C49DE7A2-F262-403B-A26F-4626EBF30816_mw370_s.jpg

Oczywiście goły chyba że na burtach koło gąsienic ma jakiś pancerz
reaktywny...ale zbyt ostry kąt żeby dobrze to zobaczyć.




Konrad Stepien

Posted: 19 Sier 2008 18:24:12



Hej


Natomiast ciekawe jest to zdjęcie:

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5588710.html?i=12

Sądząc po hełmach to Gruzini na MTLB ciągną jakieś działo, które
wygląda mi na przeciwpancerne T-12A... :)
Zgadza się - MT-12A, a jeszcze dodam że zdjęcie tym cenniejsze, iż
rzadko się widzi MT-LB wykorzystywany zgodnie z przeznaczeniem... :)
Tyle, że ta armata obecnie nic nie jest warta poza atakowaniem czołgów
klasy T-55 i T-62.


Oprócz tego, że BWP-a albo transporter przestrzeli na wylot, to faktycznie
nic nie warta.

No! Bo wiesz BWP-1 to na przykład może przestrzelić na wylot kałasz i
SWD z odpowiednią amunicją. :)

Tak, ale armata go wyłacza całkowiecie wraz z desantem, w dodatku
z odleglóści dla kałasza czy SWD nieosiągalnych.
Oczywiście, MT-12A to nie jest sprzęt na którym powinniśmy opierać
naszą obronę ppanc. Ale twierdzenie, że jest nic nie warta jest
przegięciem w drugą stronę.




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.851
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008