kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Spadek nakładów na modernizacjętechniczną
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
Earl

Posted: 16 Sier 2008 22:31:03




Jakie błędy w dowodzeniu???
Cały plan tej operacji był głupi bo go w ogóle opracowano nie mając
pewnych informacji, że Rosja się nie ruszy!

Nie słyszeliście historii o zmobilizowanych rekrutach, którzy zaraz
rozbierali się i porzucali mundury w lesie a sami w majtkach uciekali do
domu??? Co to ma wspólnego z dowodzeniem... :)

Był głupi, tego nikt nie neguje. Niemniej po otrzymaniu wiadomości, że Rosja
jednak sie ruszyła decyzją prezydenta uruchomiono plan "B", "X" czy "Z"
- plan powszechnej mobilizacji. I ten plan nie zadziałał, albo go wcale nie
było.

Słuchaj! Saaka nie budował armii do obrony przed Rosją tylko do podboju
rebelianckich prowincji bez interwencji Rosji. I na to wystarczającą
armię zbudował do tej pory. Co prawda chwalił się, że ma 100 tys.
rezerwistów ale nie miał ich w co uzbroić. :)

Wynika z tego, że ktoś go podpuścił, iż Rosja nie zareaguje bo cały plan
ataku na Osetię wyraźnie na tym się opierał. Na przykład zaraz po
zdobyciu Osetii co zakładano zrobić do 9-10 sierpnia wojska stamtąd
miały być przerzucone do Abchazji! Takie plany Ruscy znaleźli gdzieś w
porzuconym gruzińskim łaziku.

Gdy jednak Rosja się ruszyła to Saaka nie miał już innego wyjścia jak
tylko prosić o rozejm...




Grzegorz Szczepanik

Posted: 16 Sier 2008 22:45:40



Dnia Sat, 16 Aug 2008 23:32:47 +0200, Earl napisał(a):
FAKT: Rosja miała nad Gruzją jedną gigantyczna przewagę a mianowicie
posiadanie lotnictwa, ktĂłrego Gruzini praktycznie nie mieli! W takiej
sytuacji żadne dowodzenie nic by nie zdziałało bo klasyczny atak lądowy
na Osetię z użyciem ciężkiego sprzętu bez osłony z powietrza był
samobĂłjstwem przy jakiejkolwiek reakcji Rosji. (Nie wiem nawet czy samo
lotnictwo bez interwencji wojsk lądowych nie sparaliżowałoby Gruzinów na
tyle aby Osetyjczycy ich wyparli - ale to raczej mało prawdopodobne.)

Oczywiście to nie zmienia faktu, że obecne rosyjskie lotnictwo jest
nędzną zbieraniną samolotów, które jeszcze mogą latać i tak
przestarzałe, iż reprezentuje w zasadzie poziom wojny wietnamskiej.
Podejrzewam, ze od kraju zachodniego czy azjatyckiego dysponującego jako
takim lotnictwem Rosja dostałaby obecnie w powietrzu tęgiego łupnia (np.
od Turcji). Ale na Gruzję nawet zbieranina 50 starych maszyn Su-24 i
Su-25 używających broni niekierowanej stanowi zabójczą siłę...15 minut
lotu od swoich baz a w zasięgu lotu z pełnym udźwigiem uzbrojenia cały,
mały przecież, kraj!

Tyle że akurat rosyjskie lotnictwo niczym specjalnym się nie wykazało,
tracąc 4 samoloty w ciągu kilkudniowych, bardzo ograniczonych działań.

Pozdrawiam,
Grzegorz Szczepanik




Marek Komarkowski

Posted: 16 Sier 2008 22:51:10






Gdy jednak Rosja się ruszyła to Saaka nie miał już innego wyjścia jak
tylko prosić o rozejm...

Nie. Poprosił o rozejm, gdy jego wojska, już osłabione walką ze stawiającymi
silniejszy niż sądzono opór oddziałami osetyjskimi, podjęły walkę z Rosjanami
i tę walkę przegrały.






maX

Posted: 16 Sier 2008 23:00:51




Rosyjska armia jest w agonii

Wlasnie udowodnila ze jest niezwykle sprawna.
Sily na poziomie kilkunastu tysiecy zolnierzy (moje szacunki)
w czasie ponizej tygodnia doprowadzily do kapitulacji
czteromilionowe panstwo bitnych (jak sie wydawalo)
gorali kaukaskich.
W ciezkim terenie, ktory sprzyja obronie.
/O/

Tak - bo w tej wojnie Rosjanie walczyli z posrańcami, którzy wogóle nie
przewidywali takiego rozwoju sytuacji. Co w niczym nie zmienia faktu, że
ruska armia dostałaby wp..ol od każdej przeciętnej armii (np. tureckiej),
nie mówiąc o niemieckiej, francuskiej czy izraelskiej.

strategia odstraszania
nuklearnego działa praktycznie 100% skutecznie.

Owszem, zadzialala - nikt nie zaatakowal Rosji
miedzy innymi z powodu ich broni nuklearnej.

Zeby zadzialala na nasza korzysc taka strategia
musielibysmy dysponowac bronia nuklearna wlasnie.

A nie dysponujemy.


Iran, jak już za parę lat posiądzie możliwość budowy broni nuklearnej, to
pewnie będzie ją potem sprzedawał każdemu chętnemu. W pierwszej kolejności
dostaną ją "krewni i znajomi", ale po paru latach w końcu i my się
załapiemy.

Pomijam już że jesteśmy w NATO

Slusznie - tez bym ten element pomijal w kalkulacjach.


Pomijam też że dodatkowym plusem należenia do NATO jest to, że inni równiez
należący doń (np. Niemcy) nie będą na nas napadać.

Pozatym regularne oddziały (typu rezerwiści ZSW) na współczesnym polu
walki
nie mają szans w starciu z ilościowo zdecydowanie mniejszymi oddziałami
formacji specjalnych / komandosów.

Nec Hercules contra plures.

Komandosi nie sa magicznie kulodporni.
No, chyba ze zaloza skarpetki taktyczne.


Już w Wietnamie SEALS mieli stosunek strat własnych do zabitych VC jak
1:100. Nas satysfakcjonowałby nawet 1:10.

I dlatego rośnie rola oddziałów
specjalnych, a "pospolite ruszenie" jest zmniejszane poprzez likwidacje
poboru w wielu państwach.

Nie, nie dla tego.
Pobor likwiduje sie (lub zawiesza) w panstwach ktorych sytuacja
geopolityczna jest na tyle dobra, ze praktycznie zanikla im perspektywa
przeprowadzenia wojny obronnej o wlasne terytorium.

Na drugim biegunie sa panstwa ktore sie do takiej
wojny szykuja - Wytlumacz np Izraelowi, ze powinni zrezygnowac z poboru.


Izrael to zupełnie inna specyficzna armia. Inna rzecz, że nawet jakby
wprowadził armię zawodową (+ ewentualnie "najemne regimenty gojów" :) ), to
i tak nikt go konwencjonalnie nie zaatakuje (typu replay z Yom Kippur)

A perspektywa taka w Europie Zachodniej zanikla po rozpadzie UW.

Konflikt w Gruzji pokazuje jednak, ze z taka perspektywa musza sie
liczyc kraje ktore sa bezposrednimi sasiadami Rosji.


O ile same będą Rosję prowokować (jak Gruzja)

O ile nie ma juz zagrozenia wielka ofensywa UW "az po Pireneje",
o tyle wlasnie znow aktualne sie stalo zagrozenie militarnego
oddzialywania Rosji na najblizszych sasiadow.

Stad nie mamy mozliwosci pokazywania palcem na panstwa niesasiadujace
z Rosja i tlumaczenia: "Patrzcie, oni tak robia my tez powinnismy".


Ruska armia za naście lat się całkiem rozsypie (kto wie czy nie wraz z całym
krajem)

A w razie czego - naprodukowanie nowych czołgów / samolotów to nieduży
problem.

Ty popatrz - ale niedolega z tego Sakaaszwilego,
powinien se doprodukowac czolgow. W dwa dni by zdazyl, co nie?
:-


Pyzaty to wogóle takich problemów nie miał :). Jeden telefon na Ukrainę
"Wiktor ? Potrzebuję 100 czołgów. Będą na pojutrze ? OK" :)





Earl

Posted: 16 Sier 2008 23:53:11



Dnia Sat, 16 Aug 2008 23:32:47 +0200, Earl napisaĹ?(a):
FAKT: Rosja miaĹ?a nad GruzjÄ? jednÄ? gigantyczna przewagÄ? a mianowicie
posiadanie lotnictwa, ktĂłrego Gruzini praktycznie nie mieli! W takiej
sytuacji Ĺźadne dowodzenie nic by nie zdziaĹ?aĹ?o bo klasyczny atak lÄ?dowy
na OsetiÄ? z uĹźyciem ciÄ?Ĺźkiego sprzÄ?tu bez osĹ?ony z powietrza byĹ?
samobĂłjstwem przy jakiejkolwiek reakcji Rosji. (Nie wiem nawet czy samo
lotnictwo bez interwencji wojsk lÄ?dowych nie sparaliĹźowaĹ?oby GruzinĂłw na
tyle aby Osetyjczycy ich wyparli - ale to raczej maĹ?o prawdopodobne.)

OczywiĹ?cie to nie zmienia faktu, Ĺźe obecne rosyjskie lotnictwo jest
nÄ?dznÄ? zbieraninÄ? samolotĂłw, ktĂłre jeszcze mogÄ? lataÄ? i tak
przestarzaĹ?e, iĹź reprezentuje w zasadzie poziom wojny wietnamskiej.
Podejrzewam, ze od kraju zachodniego czy azjatyckiego dysponujÄ?cego jako
takim lotnictwem Rosja dostaĹ?aby obecnie w powietrzu tÄ?giego Ĺ?upnia (np.
od Turcji). Ale na GruzjÄ? nawet zbieranina 50 starych maszyn Su-24 i
Su-25 uĹźywajÄ?cych broni niekierowanej stanowi zabĂłjczÄ? siĹ?Ä?...15 minut
lotu od swoich baz a w zasiÄ?gu lotu z peĹ?nym udĹşwigiem uzbrojenia caĹ?y,
maĹ?y przecieĹź, kraj!

Tyle Ĺźe akurat rosyjskie lotnictwo niczym specjalnym siÄ? nie wykazaĹ?o,
tracÄ?c 4 samoloty w ciÄ?gu kilkudniowych, bardzo ograniczonych dziaĹ?aĹ?.

Niczym specjalnym to się nie musiało wykazywać (bo i specjalnie niczym
specjalnym nie dysponuje). :)

Wystarczyło, że mogło bezkarnie zdemolować Saace całą Gruzję a wejście
do walki ruskich wojsk lądowych oznaczało, że Gruzini chcąc z nimi
walczyć musieliby stanąć w polu bez własnego lotnictwa wystawieni na
bezkarne nawalanie nawet muzealnych Su-25 (pomijając posiadane
MANPADS-y) i ruskiej artylerii.

Te dwa fakty zadecydowały o ucieczce z pola bitwy i szybkim rozejmie...




Smok Eustachy

Posted: 17 Sier 2008 10:12:28



/..../
Nie wiadomo, jak na decyzje Moskwy wpłynęła by obeność Gruzji w NATO,
albo chociaż obecność na jej terenie symbolicznych, ale oficjalnych sił
natowskich, ale NATO skutecznie spełniało swoje zadanie przez całe
lata, jaka konkretna zmiana nastopiła lub musiała by nastąpić, żeby ten
stan się zmienił?

Jak zwykle zaczynacie tu dywagacje od strony zadu.

Otóż jeżeli Gruzja by była w NATO i wjechała do Osetii to tym samym NATO
by wjechało do Osetii, czyli by mogli wjechać z Królewca do Polski bo
żeśmy zaatakowali ich siły pokojowe.




McMonster

Posted: 17 Sier 2008 11:36:36




Równiez wolno Ci wierzyc w voodooo, ale to nie znaczy, ze ono
istnieje;-))

W niewiele rzeczy wierzę kompletnie nie mając dowodów na ich słuszność,
ale część uznaję za możliwe, gdy mi ktoś jakieś argumenty przedstawi.
Nie pokładam ślepej wiary w NATO, naszą armię i rząd, ale uznaję trochę
lepsze położenie naszego kraju (polityczne) i teorie Ericha von Danikena
i wierzę, że jak przez tyle stuleci zawsze z którejś z czterech stron
świata próbował Polaków pokonać, a mimo wciąż jesteśmy, a kraj prędzej
lub później powracał na mapy świata, to i Putin nie doczeka naszego
końca.

Zdanie każdy ma własne, ale to tylko teorie i oby mi nie przyszło
kiedyś od Ciebie usłyszeć "a nie mówiłem" oglądając w telewizji
przemarsz Armii Czerwonej przez Plac Grunwaldzki we Wrocławiu. :-]




REMOV

Posted: 17 Sier 2008 11:46:22




Otóż jeżeli Gruzja by była w NATO i wjechała do Osetii to tym samym NATO
by wjechało do Osetii
Nie, to oznaczałoby jedynie, że Gruzja weszła do Osetii, nic ponadto.

Nie wiem, skąd wziąłeś swoje teorie. Dopiero, gdyby Gruzja poprosiła o
pomoc, po wejściu na jej terytorium rosyjskich regularnych wojsk, innych
niż ustalone w porozumieniach dwustronnych oddziały "sił pokojowych",
wówczas NATO miałoby dylemat, co robić.

REMOV

PS. Sprawdź sobie, czym jest NATO. Tak w wolnej chwili, abyś następnym
razem to rozumiał.






p47

Posted: 17 Sier 2008 19:38:45





Jakie błędy w dowodzeniu???
Cały plan tej operacji był głupi bo go w ogóle opracowano nie mając
pewnych informacji, że Rosja się nie ruszy!

Nie słyszeliście historii o zmobilizowanych rekrutach, którzy zaraz
rozbierali się i porzucali mundury w lesie a sami w majtkach uciekali do
domu??? Co to ma wspólnego z dowodzeniem... :)

Był głupi, tego nikt nie neguje. Niemniej po otrzymaniu wiadomości, że
Rosja
jednak sie ruszyła decyzją prezydenta uruchomiono plan "B", "X" czy "Z"
- plan powszechnej mobilizacji. I ten plan nie zadziałał, albo go wcale
nie
było.



Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr Tuska my
tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za niedługo nie będziemy
mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

p47





Earl

Posted: 17 Sier 2008 19:50:06




Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr
Tuska my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za
niedługo nie będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

A zapominasz dziadku o 30 tys. zawodowych rezerw jakiejś tuskowej
gwardii narodowej! :)




Komarek

Posted: 17 Sier 2008 21:06:32





Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr
Tuska my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za
niedługo nie będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

Właściwie to takiego systemu nie mamy już teraz. Od kilkunastu lat nakłady
na szkolenie są zbyt małe, w rezultacie mamy część rezerw przeszkolonych
tylko z nazwy.

Plany rządu. Gdyby naród dzisiaj wysłał Tuska i Klicha do rezerwy to
obawiam się, że nic by się nie zmieniło. Prezydent najchętniej zamroził by stan obecny,
natomiast w BBN, sadząc po piątkowej wypowiedzi "eksperta BBN-u" w TVP
ideałem jest amerykańska Gwardia Narodowa. Tyle że obecnie uruchamiany
model NSR, opracowany w SG WP i przyjęty przez rząd, jest również ewidentnie
wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich.







Smok Eustachy

Posted: 17 Sier 2008 23:00:15





Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr
Tuska my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za
niedługo nie będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

Właściwie to takiego systemu nie mamy już teraz. Od kilkunastu lat nakłady
na szkolenie są zbyt małe, w rezultacie mamy część rezerw przeszkolonych
tylko z nazwy.

Plany rządu. Gdyby naród dzisiaj wysłał Tuska i Klicha do rezerwy to
obawiam się, że nic by się nie zmieniło. Prezydent najchętniej zamroził
by stan obecny,
natomiast w BBN, sadząc po piątkowej wypowiedzi "eksperta BBN-u" w TVP
ideałem jest amerykańska Gwardia Narodowa. Tyle że obecnie uruchamiany
model NSR, opracowany w SG WP i przyjęty przez rząd, jest również
ewidentnie
wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich.

Tyle, ze żeby mieć Gwardię Narodową to trzeba miec jakąś marchewkę,
czyli ludzie muszą mieć korzyść w tym ,zę do GN należą.
A niestety to nierealne.




Earl

Posted: 17 Sier 2008 22:50:29



Tyle, ze żeby mieć Gwardię Narodową to trzeba miec jakąś marchewkę,
czyli ludzie muszą mieć korzyść w tym ,zę do GN należą.
A niestety to nierealne.

No tak! Za siedzenie w chacie pod telefonem wielkiego szmalu to Tusk nie
zapłaci... :)




p47

Posted: 17 Sier 2008 23:19:05





Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr Tuska
my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za niedługo nie
będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

A zapominasz dziadku o 30 tys. zawodowych rezerw jakiejś tuskowej gwardii
narodowej! :)

Wraz z która nasza potęzna armia będzie KILKAKROTNIE mniejsza od armii
takich potęg jak Szwajcaria, czy Finlandia!

;-))

p47

PS i nie mów do mnie dziadku, bo, nie daj Boze, któs mógłby sobie pomyslec,
ze ma takiego niekumatego wnuczka!!





p47

Posted: 17 Sier 2008 23:21:15






Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr Tuska
my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za niedługo nie
będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

Właściwie to takiego systemu nie mamy już teraz. Od kilkunastu lat nakłady
na szkolenie są zbyt małe, w rezultacie mamy część rezerw przeszkolonych
tylko z nazwy.

Plany rządu. Gdyby naród dzisiaj wysłał Tuska i Klicha do rezerwy to
obawiam się, że nic by się nie zmieniło. Prezydent najchętniej zamroził by
stan obecny,
natomiast w BBN, sadząc po piątkowej wypowiedzi "eksperta BBN-u" w TVP
ideałem jest amerykańska Gwardia Narodowa. Tyle że obecnie uruchamiany
model NSR, opracowany w SG WP i przyjęty przez rząd, jest również
ewidentnie
wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich.


No, ale czy model Gwardii Narodowej nie jest jednak, i to duzo!! lepszy od
obecnej rzeczywistości ŻADNEGO systemu tworzenia rezerw!!


p47





p47

Posted: 17 Sier 2008 23:23:35






Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr Tuska
my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za niedługo nie
będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

Właściwie to takiego systemu nie mamy już teraz. Od kilkunastu lat
nakłady
na szkolenie są zbyt małe, w rezultacie mamy część rezerw przeszkolonych
tylko z nazwy.

Plany rządu. Gdyby naród dzisiaj wysłał Tuska i Klicha do rezerwy to
obawiam się, że nic by się nie zmieniło. Prezydent najchętniej zamroził
by stan obecny,
natomiast w BBN, sadząc po piątkowej wypowiedzi "eksperta BBN-u" w TVP
ideałem jest amerykańska Gwardia Narodowa. Tyle że obecnie uruchamiany
model NSR, opracowany w SG WP i przyjęty przez rząd, jest również
ewidentnie
wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich.

Tyle, ze żeby mieć Gwardię Narodową to trzeba miec jakąś marchewkę, czyli
ludzie muszą mieć korzyść w tym ,zę do GN należą.
A niestety to nierealne.

A więc, skoro na marchewkę nie możemy sobie pozwolić to pozostaje
kijaszek!! -czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

p47





Earl

Posted: 17 Sier 2008 23:24:46





Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr
Tuska my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za
niedługo nie będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

A zapominasz dziadku o 30 tys. zawodowych rezerw jakiejś tuskowej
gwardii narodowej! :)

Wraz z która nasza potęzna armia będzie KILKAKROTNIE mniejsza od armii
takich potęg jak Szwajcaria, czy Finlandia!

A co byś chciał? Te 90-120 tys. to znów tak dużo więcej od obecnych 130
tys. wojska???

PS i nie mów do mnie dziadku, bo, nie daj Boze, któs mógłby sobie
pomyslec, ze ma takiego niekumatego wnuczka!!

To jesteś już pra-pra-dziadkiem ??? :)




Earl

Posted: 17 Sier 2008 23:25:59






Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr
Tuska my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za
niedługo nie będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

Właściwie to takiego systemu nie mamy już teraz. Od kilkunastu lat
nakłady
na szkolenie są zbyt małe, w rezultacie mamy część rezerw przeszkolonych
tylko z nazwy.

Plany rządu. Gdyby naród dzisiaj wysłał Tuska i Klicha do rezerwy to
obawiam się, że nic by się nie zmieniło. Prezydent najchętniej
zamroził by stan obecny,
natomiast w BBN, sadząc po piątkowej wypowiedzi "eksperta BBN-u" w TVP
ideałem jest amerykańska Gwardia Narodowa. Tyle że obecnie uruchamiany
model NSR, opracowany w SG WP i przyjęty przez rząd, jest również
ewidentnie
wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich.

Tyle, ze żeby mieć Gwardię Narodową to trzeba miec jakąś marchewkę,
czyli ludzie muszą mieć korzyść w tym ,zę do GN należą.
A niestety to nierealne.

A więc, skoro na marchewkę nie możemy sobie pozwolić to pozostaje
kijaszek!! -czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Hehe! I pewnie chciałbyś armię tak ze 400 tys. wojska jak za komuny! :)




Andrzej Lawa

Posted: 17 Sier 2008 23:58:45




A więc, skoro na marchewkę nie możemy sobie pozwolić to pozostaje
kijaszek!! -czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Hehe! I pewnie chciałbyś armię tak ze 400 tys. wojska jak za komuny! :)

Cóż, ludzie jego pokroju nadal skrycie wzdychają za komuną...




p47

Posted: 18 Sier 2008 02:39:27







Tu zauważe, ęe po przyjęciu planu lekarza psychiatry Klicha i Herr
Tuska my tych kłopotow w podobnej (odpukać!!) sytuascji miec za
niedługo nie będziemy mieli!! - bo nie będzie kogo mobilizować!!:-((

(brak przeszkolonych rezerw i systemu ich szkolenia)

Właściwie to takiego systemu nie mamy już teraz. Od kilkunastu lat
nakłady
na szkolenie są zbyt małe, w rezultacie mamy część rezerw
przeszkolonych
tylko z nazwy.

Plany rządu. Gdyby naród dzisiaj wysłał Tuska i Klicha do rezerwy to
obawiam się, że nic by się nie zmieniło. Prezydent najchętniej zamroził
by stan obecny,
natomiast w BBN, sadząc po piątkowej wypowiedzi "eksperta BBN-u" w TVP
ideałem jest amerykańska Gwardia Narodowa. Tyle że obecnie uruchamiany
model NSR, opracowany w SG WP i przyjęty przez rząd, jest również
ewidentnie
wzorowany na rozwiązaniach amerykańskich.

Tyle, ze żeby mieć Gwardię Narodową to trzeba miec jakąś marchewkę,
czyli ludzie muszą mieć korzyść w tym ,zę do GN należą.
A niestety to nierealne.

A więc, skoro na marchewkę nie możemy sobie pozwolić to pozostaje
kijaszek!! -czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Hehe! I pewnie chciałbyś armię tak ze 400 tys. wojska jak za komuny! :)

Nie, chciałbym armii z rezerwami o wielkosci wynikającej z naszych potrzeb
(tj z doktryny, wielkości i ukształtowania terytorium, siły armii
potencjalnych napastników itp).
Kraje nawet wielokrotnie mniejsze od nas mające potężniejszych sąsiadów, aby
zniechecac ich od agresji utrzymuja swoje armie z rezerwami na kilkakrotnie
wyzszym od nas poziomie i mają pełny , przemyślany system ich ciągłego
szkolenia!!

Ale to dla ciebie najwidoczniej za trudne do zrozumienia, skoro z moich
postów wyciągnąłes wniosek, że chcę miec pod bronią cały czas 400 tys
zołnierzy..;-))

p47







Andrzej Lawa

Posted: 18 Sier 2008 04:27:35




Co do dalszego wywodu się w większości zgadzam ale co do powyższego to
nie. Zauważ, ze:

- to Gruzja pierwsza zaatakowała a Rosja kontratakowała

Umm... Gruzja zaatakowała ruskich na własnym terytorium? ;)

- Gruzini zrobili sobie armię ofensywną z przewagą ciężkiego sprzętu ale
bez lotnictwa, czyli znakomicie dostosowaną do szybkiego podbicia
Abchazji i Osetii

Podbijanie własnego terytorium... Ciekawa koncepcja ;)

To tak w kwestii formalnej ;-




jeDrASS

Posted: 18 Sier 2008 13:53:28




Pyzaty to wogóle takich problemów nie miał :). Jeden telefon na Ukrainę
"Wiktor ? Potrzebuję 100 czołgów. Będą na pojutrze ? OK" :)

polecam zajrzeć do wnętrza jakiegoś świeższego czołgu niż t-34 na
postumencie w parku.. to troszkę bardziej skomplikowana machina i
"dwudniowa" prezentacja nie uczyni z załogi skutecznego narzędzia na
nowoczesnym polu walki..




michqq

Posted: 18 Sier 2008 15:45:41



rząd powinien przedstawić doktrynę dążenia do takiego
czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Pobor...
Pobor ale jaki - powszechny?
Widzisz, powszechny pobor to jest przegiecie w druga strone.

Zalozmy ze bedziemy szkolic facetow, zdrowych i po maturze.

Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety, jesli polowa mezczyzn ma klopoty
zdrowotne, oznacza to i tak ze 110 tysiecy mlodych
zdrowych i zdolnych - jest do szkolenia.

Jezeli nawet zalozymy ze mezczyzna jest w dobrym stanie
fizycznym do 40tki, oznacza to, szybciutko pomnozymy,
rezerwe dwu milionow trzysta tysiecy ludzi.

Czy mamy dla nich BUTY?
Czy mamy dla nich konserwy i chleb?

Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Teraz tak:
System wczesnych emerytur wojskowych, oznacza odsylanie
zolnierzy do rezerwy po 15 latach sluzby. Liczac
18+15=33, tak wiec do tej umownej 40tki brakuje jeszcze
7 miu lat. Oznacza to ze system armii zawodowej dzieki
zasadzie wczesnych emerytur na kazdych 15 zolnierzy
sluzby czynnej ma jeszcze 7miu rezerwistow pomiedzy
33 a 40tym rokiem zycia.
Bardzo doswiadczonych rezerwistow - 15 lat sluzby!
(Oczywiscie przesadzam, w praktyce jest mniej)

Z szeregowymi zawodowymi bedzie jeszcze inaczej - maja
kilkuletnie kontrakty, co oznacza ze spora czesc z nich
nie sluzy tych 15tu lat, a wiec jest ich, proporcjonalnie,
wiecej.

W tej sytuacji, konsekwentnie "prowadzone" wojsko zawodowe
samo sobie dostarcza rezerw kadry WYSOKO WARTOSCIOWEJ.

Nie ma wiec potrzeby uzupelniania kadry poborem.

I teraz:

Niezaleznie od tego powinien byc zorganizowany system
szkolenia ludzi do obrony powszechnej, ktory jednak
NIE BYLBY ukierunkowany na szkolenie rezerwistow
dla wojska zawodowego, ale wlasnie na rezerwistow wojsk
tej obrony powszechnej, na podobienstwo Szwajcarow.

Czolgow, samolotow, radarow, okretow, haubic, i bezpilotowcow
ci ludzie by w zalozeniu NIE MIELI obslugiwac.
Do tego celu wystarczajace rezerwy MAMY, i ogromne
pieniadze tej rezerwie PLACIMY.

Natomiast wojska obrony powszechnej, owszem, mozna
o tym pomyslec, prawdopodobnie w systemie czysto
ochotniczym (!) udalo by sie zorganizowac
kilkusettysieczne sily piechoty lekkiej.

Bys moze tyle mamy szanse usprzetowic.
POBORU nie mamy szansy usprzetowic.

Ochotnicza Straz Pozarna liczy w Polsce 685 tysiecy czlonkow.
ZHP liczy 140 tys czlonkow.
Te dwie najwieksze w Polsce instytucje ochotnicze pokazuja
jaki moze byc rzad wielkosci "ochotnictwa" w Polsce.

Michal





Earl

Posted: 18 Sier 2008 16:20:26



Hehe! I pewnie chciałbyś armię tak ze 400 tys. wojska jak za komuny! :)

Nie, chciałbym armii z rezerwami o wielkosci wynikającej z naszych
potrzeb (tj z doktryny, wielkości i ukształtowania terytorium, siły
armii potencjalnych napastników itp).
Kraje nawet wielokrotnie mniejsze od nas mające potężniejszych sąsiadów,
aby zniechecac ich od agresji utrzymuja swoje armie z rezerwami na
kilkakrotnie wyzszym od nas poziomie i mają pełny , przemyślany system
ich ciągłego szkolenia!!

Ale to dla ciebie najwidoczniej za trudne do zrozumienia, skoro z moich
postów wyciągnąłes wniosek, że chcę miec pod bronią cały czas 400 tys
zołnierzy..;-))


Aleś p47 coś nie skalkulował o czym gadasz! Ja zadałem sobie takowy trud
dla zachwalanych przez ciebie armii fińskiej i szwajcarskiej. Otóż
uwzględniając proporcje ludnościowe Polski do tych krajów oraz aktualne
stany osobowe i plany mobilizacyjne ich armii to p47 nawołuje aby WP
liczyło:

1. Wariant fiński:

- 193,5 tys. żołnierzy w służbie czynnej
- 1,7 mln po powszechnej mobilizacji

2. Wariant szwajcarski:

- 116,5 tys. żołnierzy w służbie czynnej
- 1,15 mln po powszechnej mobilizacji

Nadmieniam ponadto, że obecny roczny budżet wojskowy Szwajcarii to 4 mld
dolarów a Finlandii 2,5 mld dolarów.


Oczekuję twojego komentarza i uściślenia twojego planu budżetowego WP,
panie p47! :) :) :)




Komarek

Posted: 18 Sier 2008 16:35:13





No, ale czy model Gwardii Narodowej nie jest jednak, i to duzo!! lepszy od
obecnej rzeczywistości ŻADNEGO systemu tworzenia rezerw!!

I co z tego, że jest lepszy?

Przede wszystkim model Gwardii Narodowej jest w całosci niemozliwy do
wprowadzenia u nas, co zdaje się rozumieją nawet w BBN-ie.
Wybiera się więc z modelu amerykanskiego te elementy, ktore są mozliwe do
wprowadzenia oraz pasują naszym planistom do modnego na tę chwilę modelu
przyszłego WP (obecnie jest to model "ekspedycyjno-obronny")
Stąd wlaśnie położenie w planowaniu NSR nacisku na maksymalną dyspozycyjność
rezerwy, w tym gotowość do wielomiesięcznych misji zagranicą.
Zapewne dlatego NSR mają być rekrutowane głównie spośród byłych żołnierzy
zawodowych, wsród ktorych bedzie coraz więcej weteranow misji zagranicznych.





ALE

Posted: 18 Sier 2008 16:49:28




Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Dlaczego?





michqq

Posted: 18 Sier 2008 17:32:48



Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Dlaczego?


Ze wzgledu na zbedne koszty szkolen.

Jezeli masz jeden czolg, to potrzebujesz do niego minimum
jedna zaloge czolgistow a maksimum dwie zalogi czolgistow.

Szkolenie z kazdym corocznym poborem nowej zalogi czolgistow
oznaczaloby ze po 10ciu latach masz 10 zalog czolgistow,
a w dalszym ciagu dla nich wszystkich... jeden czolg.

Ponadto musisz wybrac czy decydujesz sie na intensywne szkolenie,
w takim wypadku silnie wyeksploatowujesz czolg, czy na szkolenie
po lebkach - w ten sposob mniej zuzywasz czolg, ale masz
10 KIEPSKICH zalog czolgowych.

Dla 48 samolotow F-16 planujemy miec docelowo 72 pilotow,
a wiec dokladnie poltora raza wiecej pilotow niz samolotow.

Duzo Wiecej pilotow miec jest niecelowe - piloci musza zuzywac
samoloty jesli maja byc sprawni. Duzo mniej tez nie moze byc,
bo potrzebna jest rezerwa osobowa.
Jako optimum wybrano stosunek 1 : 1.5

Bardzo podobnie jest z innymi rodzajami wspolczesnego
kosztownego uzbrojenia.

Michal





ALE

Posted: 18 Sier 2008 17:33:49




Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Dlaczego?


Ze wzgledu na zbedne koszty szkolen.

Jezeli masz jeden czolg, to potrzebujesz do niego minimum
jedna zaloge czolgistow a maksimum dwie zalogi czolgistow.

Szkolenie z kazdym corocznym poborem nowej zalogi czolgistow
oznaczaloby ze po 10ciu latach masz 10 zalog czolgistow,
a w dalszym ciagu dla nich wszystkich... jeden czolg.

Ponadto musisz wybrac czy decydujesz sie na intensywne szkolenie,
w takim wypadku silnie wyeksploatowujesz czolg, czy na szkolenie
po lebkach - w ten sposob mniej zuzywasz czolg, ale masz
10 KIEPSKICH zalog czolgowych.

Dla 48 samolotow F-16 planujemy miec docelowo 72 pilotow,
a wiec dokladnie poltora raza wiecej pilotow niz samolotow.

Duzo Wiecej pilotow miec jest niecelowe - piloci musza zuzywac
samoloty jesli maja byc sprawni. Duzo mniej tez nie moze byc,
bo potrzebna jest rezerwa osobowa.
Jako optimum wybrano stosunek 1 : 1.5

Bardzo podobnie jest z innymi rodzajami wspolczesnego
kosztownego uzbrojenia.

Ale sam to wymyśliłeś czy jest w jakieś mądrej książce?





michqq

Posted: 18 Sier 2008 17:44:16



Nadmieniam ponadto, że obecny roczny budżet wojskowy Szwajcarii to 4 mld
dolarów a Finlandii 2,5 mld dolarów.
Oczekuję twojego komentarza i uscislenia twojego planu budzetowego WP

Budzet to budzet - sily zbrojne buduje sie w ten sposob ze przez
np. dwadziescia lat sie dokupuje sprzet w celu realizacji
jakijs stabilnej idei budowania sil zbrojnych.

Budzet naszego MON liczany wraz z rezerwa na program F-16 jest wiekszy
od budzetu Bundeswehry, ktora ma rocznie tak 5 do 6 mld Euro.

Nie sprawia to jednak ze mamy armie wieksza od Nimcow...

Michal





michqq

Posted: 18 Sier 2008 17:49:46



Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Dlaczego?

Ze wzgledu na zbedne koszty szkolen.
(...)

Dla 48 samolotow F-16 planujemy miec docelowo 72 pilotow,
a wiec dokladnie poltora raza wiecej pilotow niz samolotow.

Ale sam to wymyśliłeś czy jest w jakieś mądrej książce?


Nie rozumiem.

Michal Kukula





<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.837
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008