kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Spadek nakładów na modernizacjętechniczną
<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Autor Wiadomość
ALE

Posted: 18 Sier 2008 17:51:16




Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Dlaczego?

Ze wzgledu na zbedne koszty szkolen.
(...)

Dla 48 samolotow F-16 planujemy miec docelowo 72 pilotow,
a wiec dokladnie poltora raza wiecej pilotow niz samolotow.

Ale sam to wymyśliłeś czy jest w jakieś mądrej książce?


Nie rozumiem.

To jakaś wykładana teoria ogólnowojskowa czy twoje przemyślenia?





michqq

Posted: 18 Sier 2008 19:41:08



To jakaś wykładana teoria ogólnowojskowa czy twoje przemyślenia?

Moje.

Michal





ALE

Posted: 18 Sier 2008 20:49:24




To jakaś wykładana teoria ogólnowojskowa czy twoje przemyślenia?

Moje.

Ok.





Ami

Posted: 19 Sier 2008 00:06:25




No więc tak jak pisałem wczoraj! Na nic zdały się papierowe wyliczanki
Anatola. Poborowy kosztuje rocznie 50 tys. zł a zawodowiec będzie
kosztował 300 tys. zł.

A poczytałeś sobie w relacjach z ostatniego konfliktu w Gruzji ile
jest wart na polu walki poborowy ?

Ami




p47

Posted: 19 Sier 2008 01:07:14




rząd powinien przedstawić doktrynę dążenia do takiego
czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Pobor...
Pobor ale jaki - powszechny?
Widzisz, powszechny pobor to jest przegiecie w druga strone.

Zalozmy ze bedziemy szkolic facetow, zdrowych i po maturze.

Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety, jesli polowa mezczyzn ma klopoty
zdrowotne, oznacza to i tak ze 110 tysiecy mlodych
zdrowych i zdolnych - jest do szkolenia.

Jezeli nawet zalozymy ze mezczyzna jest w dobrym stanie
fizycznym do 40tki, oznacza to, szybciutko pomnozymy,
rezerwe dwu milionow trzysta tysiecy ludzi.

Czy mamy dla nich BUTY?
Czy mamy dla nich konserwy i chleb?


Nigdy nie pisałem, ze rezerwa koniecznie ma wypełniac wymagania stawiane
żołnierzom zawodowym (chociaz zauważę, że np w Szwecji np. obsługę samolotów
w duzym stopniu wykonuja poborowi i rezerwisci w czasie szkoleń). Jak
zauwazyłes, wielokrotnie stawiałem za przykład system armii szwajcarskiej,
który przywołujesz.
Ponadto nie uwazam, aby powoływanie 110 tys poborowych corocznie na np.
4-miesieczne przeszkolenie było przegięciem. OIDP w PRL powoływano corocznie
więcej na 2 lata i kraj to wytrzymywał. Zapewne nie zastanowiłes się tez, że
nie potrzebaby nam tych ponad 2 mln butów etc.od razu, tylko corocznie
własnie ok. 100tys. Te zasoby 2 milionowe uzyskalibysmy dopiero po 20 latach
i nakłady tez rozłozone byłyby na ten okres!

Ponadto Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Teraz tak:
System wczesnych emerytur wojskowych, oznacza odsylanie
zolnierzy do rezerwy po 15 latach sluzby. Liczac
18+15=33, tak wiec do tej umownej 40tki brakuje jeszcze
7 miu lat. Oznacza to ze system armii zawodowej dzieki
zasadzie wczesnych emerytur na kazdych 15 zolnierzy
sluzby czynnej ma jeszcze 7miu rezerwistow pomiedzy
33 a 40tym rokiem zycia.
Bardzo doswiadczonych rezerwistow - 15 lat sluzby!
(Oczywiscie przesadzam, w praktyce jest mniej)

A więc zamiast pełnowartościowych 20-latków bedziemy miec wyeksploatowanych
(jesli wierzyć licznym tu obrońcom emerytur wojskowych po 15 latach słuzby
argumentujacych, ze słuzba tak organizm wyniszcza;-)) 40-olatków, a i to nie
jest pewne, bo jesli załozyc, ze służbę zawodowa zaczynac będa nastolatki to
w wiekszości posiadac będa oni jedynie zawód "zołnierz" i z takim posagiem
mała tylko ich częśc w wieku 40-u lat będa chciec przechodzic do cywila!


p47





p47

Posted: 19 Sier 2008 01:09:08




Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Dlaczego?


Ze wzgledu na zbedne koszty szkolen.

Jezeli masz jeden czolg, to potrzebujesz do niego minimum
jedna zaloge czolgistow a maksimum dwie zalogi czolgistow.

Szkolenie z kazdym corocznym poborem nowej zalogi czolgistow
oznaczaloby ze po 10ciu latach masz 10 zalog czolgistow,
a w dalszym ciagu dla nich wszystkich... jeden czolg.



No, ale poczyniłes chyba krzywdzace armie założenie, ze nie ma tam ludzi
myslących i nie ma tam nikogo, kto potrafiłby dostosowac profil szkoleń do
zmieniajacych sie potrzeb!!

p47





p47

Posted: 19 Sier 2008 01:13:22




To jakaś wykładana teoria ogólnowojskowa czy twoje przemyślenia?

Moje.



No to wyobrax sobie, ze w duchu wojskowym opracuje się normy, ilu
rezerwistów ma byc na dane stanowisko wojskowe (np w Twoim przykładzie, -
ilu mamy miec działonowych, kierowców i dowódców czołu, KTO, itd). W koncu
była, jest i była jakis system szkolenia w poszczególnych specjalnościach
wojskowych!

p47





Smok Eustachy

Posted: 19 Sier 2008 11:56:14



/.../
A więc, skoro na marchewkę nie możemy sobie pozwolić to pozostaje
kijaszek!! -czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Na marchewkę musimy sobie pozwolić bo to i tańsze i lepsze.

Wracamy do punktu wyjścia - pisałem parę lat temu o improvizowanej
brygadzie paintballovo-harcersko-rekonstrukcyjnej która by puściła w
rozkurz dowolną brygadę naszej armii - rzecz jasna zmobilizowaną. Jakby
założyli sobie sicz, to by byli nie do ruszenia pod względem militarnym
p47






Smok Eustachy

Posted: 19 Sier 2008 12:04:23




/..../

No, ale poczyniłes chyba krzywdzace armie założenie, ze nie ma tam ludzi
myslących i nie ma tam nikogo, kto potrafiłby dostosowac profil szkoleń
do zmieniajacych sie potrzeb!!

Jakby Ci powiedzieć gorzką prawdę w łagodny sposób...


Tak czy inaczej masz 1 czołg. Szkoląc co roku 1 załogą masz 10 słabych
załóg, w dodatku wszystko zapomnieli.
Wróg też ma 1 czołg ale za 10 lat szkoli 2 załogi - są one o niebo
lepiej przygotowane niż te nasze po łebkach


p47




Smok Eustachy

Posted: 19 Sier 2008 12:15:02



/..../
Bys moze tyle mamy szanse usprzetowic.
POBORU nie mamy szansy usprzetowic.

Tylko ochotnicze wojska mają tą wadę, ze nie mogą być dowodzone przez

matołów



Ochotnicza Straz Pozarna liczy w Polsce 685 tysiecy czlonkow.
ZHP liczy 140 tys czlonkow.
Te dwie najwieksze w Polsce instytucje ochotnicze pokazuja
jaki moze byc rzad wielkosci "ochotnictwa" w Polsce.

Wiesz, jakby w harcerstwie ludzie mieli do czynienia z wojskowymi
aberracjami to by dawno podziękowali druzynowemu.

Michal





Sholay

Posted: 19 Sier 2008 12:53:18




Czyli brak szmalu na sprzęt a prawie wszystko trzeba by naraz wymienić!

Na taką operacje to nikt nie ma szmalu.

Anatol

polecam lekturę:
Dreadnought. Brytania, Niemcy i nadejście wielkiej wojny - Robert K.
Massie
http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=77064

Mówi - między innymi - o tym, ze dzięki własnie brakowi kasy (cięcia
budżetowe) Royal Navy dokonała skoku technologicznego na poczatku XX
wyprzedzając konkurencję o dwie długości.

&







Earl

Posted: 19 Sier 2008 13:10:47




Czyli brak szmalu na sprzęt a prawie wszystko trzeba by naraz wymienić!
Na taką operacje to nikt nie ma szmalu.

Anatol

polecam lekturę:
Dreadnought. Brytania, Niemcy i nadejście wielkiej wojny - Robert K.
Massie
http://ksiazki.wp.pl/katalog/ksiazki/ksiazka.html?kw=77064

Mówi - między innymi - o tym, ze dzięki własnie brakowi kasy (cięcia
budżetowe) Royal Navy dokonała skoku technologicznego na poczatku XX
wyprzedzając konkurencję o dwie długości.

E, tam! HMS "Drednaught" został zwodowany w 1906 roku a jego niemiecki
odpowiednik SMS "Nassau" w 1908 roku...




p47

Posted: 19 Sier 2008 13:44:30





rząd powinien przedstawić doktrynę dążenia do takiego
czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Pobor...
Pobor ale jaki - powszechny?
Widzisz, powszechny pobor to jest przegiecie w druga strone.

Zalozmy ze bedziemy szkolic facetow, zdrowych i po maturze.

Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety, jesli polowa mezczyzn ma klopoty
zdrowotne, oznacza to i tak ze 110 tysiecy mlodych
zdrowych i zdolnych - jest do szkolenia.

Jezeli nawet zalozymy ze mezczyzna jest w dobrym stanie
fizycznym do 40tki, oznacza to, szybciutko pomnozymy,
rezerwe dwu milionow trzysta tysiecy ludzi.

Czy mamy dla nich BUTY?
Czy mamy dla nich konserwy i chleb?


Nigdy nie pisałem, ze rezerwa koniecznie ma wypełniac wymagania stawiane
żołnierzom zawodowym (chociaz zauważę, że np w Szwecji np. obsługę
samolotów
w duzym stopniu wykonuja poborowi i rezerwisci w czasie szkoleń). Jak
zauwazyłes, wielokrotnie stawiałem za przykład system armii
szwajcarskiej,
który przywołujesz.
Ponadto nie uwazam, aby powoływanie 110 tys poborowych corocznie na np.
4-miesieczne przeszkolenie było przegięciem. OIDP w PRL powoływano
corocznie
więcej na 2 lata i kraj to wytrzymywał. Zapewne nie zastanowiłes się tez,
że

No wytrzymywał. ZSRR stalina też "wytrzymał". Sporo ludzi stalinowskie
łagry wytrzymało. Jednego takiego znałem osobiście, przeżył Workutę i
dożył
89 lat w całkiem niezłej formie, i jaszcze parę książek napisał.
Czy mam na tej podstawie uznać, że łagry to był pikuś - bo patrzcie
jak ładnie wytrzymał.

Nie, -masz używac rzeczowych argumentow, a nie kiepskiej demagogii!;-)))


nie potrzebaby nam tych ponad 2 mln butów etc.od razu, tylko corocznie
własnie ok. 100tys. Te zasoby 2 milionowe uzyskalibysmy dopiero po 20
latach
i nakłady tez rozłozone byłyby na ten okres!

Buty to akurat mogą sobie powiedzny 20 lat leżeć, choć ich składowanie

też coś kosztuje. Ale sporo innych rzeczy trzeba co jakiś czas odnawiać.

I tak się robiło, robi i bedzie robic,- towary starzejace się (np paliwa,
konserwy itd) po koniec przewidywanego okresu składowania zużywa się i na
ich miejsce magazynuje świeże, - nie ma marnotrawstwa.



Ponadto Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Teraz tak:
System wczesnych emerytur wojskowych, oznacza odsylanie
zolnierzy do rezerwy po 15 latach sluzby. Liczac
18+15=33, tak wiec do tej umownej 40tki brakuje jeszcze
7 miu lat. Oznacza to ze system armii zawodowej dzieki
zasadzie wczesnych emerytur na kazdych 15 zolnierzy
sluzby czynnej ma jeszcze 7miu rezerwistow pomiedzy
33 a 40tym rokiem zycia.
Bardzo doswiadczonych rezerwistow - 15 lat sluzby!
(Oczywiscie przesadzam, w praktyce jest mniej)

A więc zamiast pełnowartościowych 20-latków bedziemy miec
wyeksploatowanych

Jasne, porównujesz poborowego (niechby i nieźle przeszkolonego) z kimś
kto odsłużył 15 lat. Jak pewnie zauważyłeś, wojna się mocno technicyzuje,
przewaga fizyczna 20-latka ma coraz mniejsze znaczenie.

Nie, porównuje jednego 45-latka (jak bedziemy mieć szczęscie) z kilkunastoma
dwudziestokilkulatkami po przeszkoleniu i corocznych cwiczeniach !!
nalezy bowiem zwrócic uwagę, ze ta proponowana przez Kukułę pula rezerwy z
wojskowych emerytów bedzie albo b. nielkiczna, albo zaledwie (bez bardzo;-)
nieliczna, ale "za to" całkiem stara!! Jesli bowiem armia zawodowa ma liczyć
90 tys zołnierzy , i zakładajac (mało realistycznie), ze wszyscy przechodzic
będa na emeryture po 15 latach, to po pewnym czasie ustali sie cykl, ze
corocznie z armii odchodzić będzie 1/15 jej stanu, tj 6 tys zołnierzy. Z
tego załózmy 20% wykruszy sie ostatecznie 9zdrowie, wypadki losowe itd)
zostaje wiec 4,8 tys zołnierzy. Po 10 latach mamy wiec 48 tys rezerwy, w
calosci czterdziesto i piecdziesięcioparoletniej!;-(( I to jest wszystko!!
bo liczba ta nie bedzie w nasteponych latach zwiekszać się, jako ze
najwcześniejsi emeryci z puli będa wypadac z racji wieku!!

(jesli wierzyć licznym tu obrońcom emerytur wojskowych po 15 latach
słuzby
argumentujacych, ze słuzba tak organizm wyniszcza;-)) 40-olatków, a i to
nie
jest pewne, bo jesli załozyc, ze służbę zawodowa zaczynac będa nastolatki
to
w wiekszości posiadac będa oni jedynie zawód "zołnierz" i z takim
posagiem
mała tylko ich częśc w wieku 40-u lat będa chciec przechodzic do cywila!

Sam wymyśliłeś, czy masz na to jakieś dowody?




Wiem, ze Cię to zadziwia, ale wyobraż sobie, ze podpowiedzi nie
potrzebuję!;-))

p47







p47

Posted: 19 Sier 2008 13:51:03





/..../

No, ale poczyniłes chyba krzywdzace armie założenie, ze nie ma tam ludzi
myslących i nie ma tam nikogo, kto potrafiłby dostosowac profil szkoleń
do zmieniajacych sie potrzeb!!

Jakby Ci powiedzieć gorzką prawdę w łagodny sposób...


Tak czy inaczej masz 1 czołg. Szkoląc co roku 1 załogą masz 10 słabych
załóg, w dodatku wszystko zapomnieli.
Wróg też ma 1 czołg ale za 10 lat szkoli 2 załogi - są one o niebo lepiej
przygotowane niż te nasze po łebkach




Jakby Ci powiedzieć gorzką prawdę w łagodny sposób...

Z uporem przyjmując, ż armia szkolic będzie rezerwę w specjalnościach
niezależnie od zmieniajacych się warunków, potrzeb itp zaprzeczasz mojemu
postowi, w którym piszę, ze w wojsku sa ludzie myslący.

Na marginesie,- takie dopasowywanie szkolenia do rzeczywistych potrzeb
wojska zrealizowac mozna zreszta prostymi środkami, np ustalając normy, ilu
w danej specjalności wojskowej potrzeba nam rezerwy. I wówczas zachowane są
optymalne proporcje miedzy np. posiadanym sprzetem a jego przeszkolonymi
operatorami.

p47





REMOV

Posted: 19 Sier 2008 14:19:37




Wybiera się więc z modelu amerykanskiego te elementy
A tutaj nie jest bliżej raczej do brytyjskiej TA?


REMOV






michqq

Posted: 19 Sier 2008 15:08:08



No, ale poczyniłes chyba krzywdzace armie założenie, ze nie ma tam ludzi
myslących i nie ma tam nikogo, kto potrafiłby dostosowac profil szkoleń do
zmieniajacych sie potrzeb!!

Bynajmniej.
W armii jest bardzo duzo ludzi myslacych.
Kazdy mysli inaczej.
Kazdy wykonuje rozkazy.

Absolutna podstawa do opracowywania norm, zalozen,
regulaminow i programow szkolen jest (uaktualniany
co kilka lat, jawny) dokument pod nazwa:
"Strategia bezpieczenstwa RP".
niezaleznie od tego co sobie myslacy ludzie w wojsku
mysla, maja morde zamknac i realizowac "Strategie".

Ty wez wygooglaj go i poczytaj.
A potem zaplaczemy razem.

Michal





michqq

Posted: 19 Sier 2008 15:37:54



A poczytałeś sobie w relacjach z ostatniego konfliktu w Gruzji ile
jest wart na polu walki poborowy ?

Rosyjski?
Chyba sporo - wygrali.

Michal





ALE

Posted: 19 Sier 2008 16:15:08




Konrad Stepien napisał:
Jasne, porównujesz poborowego (niechby i nieźle przeszkolonego) z kimś
kto odsłużył 15 lat. Jak pewnie zauważyłeś, wojna się mocno technicyzuje,
przewaga fizyczna 20-latka ma coraz mniejsze znaczenie.

I tu jest ciekawy problem. Czy rezerwista, który zakończył służbę 10 lat
temu będzie w stanie bez obszernego szkolenia obsłużyć sprzęt, który
wszedł do linii 5 lat temu?

Od tego są ćwiczenia rezerwy.





Ami

Posted: 19 Sier 2008 17:36:45




A poczytałeś sobie w relacjach z ostatniego konfliktu w Gruzji ile
jest wart na polu walki poborowy ?

Rosyjski?
Chyba sporo - wygrali.

Michal

Odniosłem wrażenie że niewyszkoleni poborowi to byli dosyć zagubieni i
głównie ginęli, a wygrali bardziej doświadczeni żołnierze.

Jeśli chciałeś powiedzieć że nawet poborowi się przydają i lepiej mieć
12tys zawodowców i poborowych i niż 6 tyś samych zawodowców. Zawsze
poborowych można skierować do zabezpieczania mniej newralgicznych
punktów oraz do wspierania i osłaniania bardziej doświadczonych
oddziałów. Ja się z tym zupełnie zgodzę. Wszystko się przyda, nawet
poborowi, nawet starszy sprzęt i "zabytkowe" samoloty czy czołgi.

Przypuszczam że nie chciałeś powiedzieć, że słabo przeszkoleni
poborowi przedstawiają wysoką wartość bojową w starciu z
zawodowym/doświadczonym wojskiem. I że można spokojnie na takich
przerażonych i zagubionych 18latkach polegać jako na swojej głownej
sile w starciu z lepiej wyszkolonym przeciwnikiem. A tak to zabrzmiało
troche - skoro jak mówisz wygrali.

To mniej więcej ja miałem na myśli - że wartość bojowa jednostki
złożonej z poborowych jest co najmniej połowe mniejsza niż podobnej z
zawodowych/doświadczonych żołnierzy. A poza wszystkimi współczynnikami
- po prostu szkoda młodych niedoszkolonych ludzi na rzeź posyłać.

Można wygrać nimi konflikt mając przewagę w liczbach (kosztem wielu
żyć), szczególnie jeśli stanowią tylko część naszych sił, ale to nie
dowodzi przecież, że to dobre wojsko i dobry sposób na wojnę. Często
bywał sposobem na katastrofę... (świetnie wyszkolona i motywowana,
lecz zbyt mało liczna armia też bywała, ale chyba rzadziej).

Ami




p47

Posted: 19 Sier 2008 18:01:53





wiadomości

rząd powinien przedstawić doktrynę dążenia do takiego
czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Pobor...
Pobor ale jaki - powszechny?
Widzisz, powszechny pobor to jest przegiecie w druga strone.

Zalozmy ze bedziemy szkolic facetow, zdrowych i po maturze.

Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety, jesli polowa mezczyzn ma klopoty
zdrowotne, oznacza to i tak ze 110 tysiecy mlodych
zdrowych i zdolnych - jest do szkolenia.

Jezeli nawet zalozymy ze mezczyzna jest w dobrym stanie
fizycznym do 40tki, oznacza to, szybciutko pomnozymy,
rezerwe dwu milionow trzysta tysiecy ludzi.

Czy mamy dla nich BUTY?
Czy mamy dla nich konserwy i chleb?


Nigdy nie pisałem, ze rezerwa koniecznie ma wypełniac wymagania
stawiane
żołnierzom zawodowym (chociaz zauważę, że np w Szwecji np. obsługę
samolotów
w duzym stopniu wykonuja poborowi i rezerwisci w czasie szkoleń). Jak
zauwazyłes, wielokrotnie stawiałem za przykład system armii
szwajcarskiej,
który przywołujesz.
Ponadto nie uwazam, aby powoływanie 110 tys poborowych corocznie na np.
4-miesieczne przeszkolenie było przegięciem. OIDP w PRL powoływano
corocznie
więcej na 2 lata i kraj to wytrzymywał. Zapewne nie zastanowiłes się
tez,
że

No wytrzymywał. ZSRR stalina też "wytrzymał". Sporo ludzi stalinowskie
łagry wytrzymało. Jednego takiego znałem osobiście, przeżył Workutę i
dożył
89 lat w całkiem niezłej formie, i jaszcze parę książek napisał.
Czy mam na tej podstawie uznać, że łagry to był pikuś - bo patrzcie
jak ładnie wytrzymał.

Nie, -masz używac rzeczowych argumentow, a nie kiepskiej demagogii!;-)))


Kiepska demagogja to jest "i kraj to wytrzymywał". Porównujesz realja
zimnej wojny i układu warszawskiego do czasów obecnych. Polska nie ma
"wytrzymywać" tylko się rozwijać, bo jak nie to wszyscy młodzi wyjadą
i i tak nie będzie kogo powoływać :-)

Chcesz spierać się w ten sposób,- proszę uprzejmie;-)

Jesli nie rozwiążemy dobrze kwestii systemu obronnego i nie będziemy dużo i
MĄDRZE wydawać na obronę to kraj nie będzie się rozwijał, bo rzadzić tu beda
obcy!
Chyba , ze uwżasz, iz "Polska nierządem stoi", ale to juz było z wiadomymi
skutkami!!


nie potrzebaby nam tych ponad 2 mln butów etc.od razu, tylko corocznie
własnie ok. 100tys. Te zasoby 2 milionowe uzyskalibysmy dopiero po 20
latach
i nakłady tez rozłozone byłyby na ten okres!

Buty to akurat mogą sobie powiedzny 20 lat leżeć, choć ich składowanie
też coś kosztuje. Ale sporo innych rzeczy trzeba co jakiś czas odnawiać.

I tak się robiło, robi i bedzie robic,- towary starzejace się (np paliwa,
konserwy itd) po koniec przewidywanego okresu składowania zużywa się i na
ich miejsce magazynuje świeże, - nie ma marnotrawstwa.

Jasne, w idealnym świecie to może i tak.

Samo trzymenie takich zapasów kosztuje, trzeba magazyny pobudować,
pilnować,
remontować. Część zapasów się straci, bo cośtam, część się zastarzeje
technologicznie i będzie mało przydatna.
Zdajesz sobie sprawę, jak taki bagaż zmagazynowanych środków będzie
wpływał na jakiekolwiek decyzje o modernizacji czegoś, głupiej
zmiany wzoru munduru?

Straszna sprawa,- kosztuje... No to rozwiązmy armię, -wtedy koszty będą
zerowe! No, ale do czasu!


Ponadto Oczywiscie, ze potrzeba rezerw, rezerwy osobowe jednak nie
moga byc o rzedy wielkosci wieksze niz rezerwy sprzetowe.

Teraz tak:
System wczesnych emerytur wojskowych, oznacza odsylanie
zolnierzy do rezerwy po 15 latach sluzby. Liczac
18+15=33, tak wiec do tej umownej 40tki brakuje jeszcze
7 miu lat. Oznacza to ze system armii zawodowej dzieki
zasadzie wczesnych emerytur na kazdych 15 zolnierzy
sluzby czynnej ma jeszcze 7miu rezerwistow pomiedzy
33 a 40tym rokiem zycia.
Bardzo doswiadczonych rezerwistow - 15 lat sluzby!
(Oczywiscie przesadzam, w praktyce jest mniej)

A więc zamiast pełnowartościowych 20-latków bedziemy miec
wyeksploatowanych

Jasne, porównujesz poborowego (niechby i nieźle przeszkolonego) z kimś
kto odsłużył 15 lat. Jak pewnie zauważyłeś, wojna się mocno
technicyzuje,
przewaga fizyczna 20-latka ma coraz mniejsze znaczenie.

Proponuje Ci zatem, abys naglasniał swój rewelacyjny wynalazek wojska
piećdziesięcio- i sześćdziesieciolatków. Poniewaz jak dotąd nikt na równie
wspaniały pomysł nie wpadł to masz wielka szansę na sławę i pieniądzę!!;-))


Nie, porównuje jednego 45-latka (jak bedziemy mieć szczęscie) z
kilkunastoma
dwudziestokilkulatkami po przeszkoleniu i corocznych cwiczeniach !!
nalezy bowiem zwrócic uwagę, ze ta proponowana przez Kukułę pula rezerwy
z
wojskowych emerytów bedzie albo b. nielkiczna, albo zaledwie (bez
bardzo;-)
nieliczna, ale "za to" całkiem stara!! Jesli bowiem armia zawodowa ma
liczyć
90 tys zołnierzy , i zakładajac (mało realistycznie), ze wszyscy
przechodzic
będa na emeryture po 15 latach, to po pewnym czasie ustali sie cykl, ze
corocznie z armii odchodzić będzie 1/15 jej stanu, tj 6 tys zołnierzy. Z
tego załózmy 20% wykruszy sie ostatecznie 9zdrowie, wypadki losowe itd)
zostaje wiec 4,8 tys zołnierzy. Po 10 latach mamy wiec 48 tys rezerwy, w
calosci czterdziesto i piecdziesięcioparoletniej!;-(( I to jest
wszystko!!
bo liczba ta nie bedzie w nasteponych latach zwiekszać się, jako ze
najwcześniejsi emeryci z puli będa wypadac z racji wieku!!

No i OK. To jest liczba dla której jest sens trzymać wyposażenie w

magazynach.
Jak będziemy potrzebować wiekszej armji, to trzeba będzie nakupować im
zabawek, a równolegle bedzie można wojaków szkolić.

No i przedtem poprosic nieprzyjaciela, aby z agresja poczekał!;-)) Co
najmniej kilka lat, aby zdołac wszystkich potrzebnych przeszkolić, i zebrac
pieniądze na awaryjne zakupy. Poza tym, jak wiadomo,w kazdej chwili mozna od
reki kupic wwyposazenie dla całej armii;-)))


Przypomnę to co już pisałem, jak bedziemy mieli kilkanaście dni na
mobilizację,
to właśnie te 48 tysięcy to jest ilość którą będziemy w stanie sensownie
zmobilizowac. Jak bedziemy mieli ponad 3 miesiące czasu, to zdążymy
wyszkolić nowych od zera. Proponujesz utrzymywanie gigantycznych zapasów
i wydawanie niemałych pieniędzy na wariant który bedzie lepszy tylko
w wypadku: "mamy więcej niż kilkanaście dni ale mniej niż 3 miesiące
na mobilizację". Podaj może przykład konfliktu który rozwinął się
od "stanu zero" do pełnoskalowych działan w takim właśnie czasie.

I z mojej strony EOT, bo dyskusję ma sens, gdy obie strony wychodza z
realiówoparciu o realia, a nie wypisują mżonki fantasty!

p47





michqq

Posted: 19 Sier 2008 18:08:15



Jesli bowiem armia zawodowa ma liczyć
90 tys zołnierzy (...)

Zawodowych, obslugujacych sprzet, czolgistow,
marynarzy, artylerzystow.

Po 10 latach mamy wiec 48 tys rezerwy...

...dla uzupelniania tychze zawodowych.

Co oznacza ze w sam raz poltora raza
wiecej zolnerzy zawodowych w czasie
wojny co w czasie pokoju.

Tyle czolgistow - ile trzeba do czolgow.
Tylu marynarzy ile potrzeba dla okretow.

Niezaleznie od tego, jak zapewne zauwazyles,
pisze o tym ze nalezy miec liczne rezerwy
piechoty lekkiej. Oraz ze TYCH ludzi nie nalezy
szkolic na rezerwowych czolgistow, marynarzy
i celowniczych haubic - bo sprzetu
dla nich nie mamy i tak.

Stac nas tylko na ich lekkie uzbrojenie.

Co jest dalece zbiezne z Twoja idea "Szwajcaryzacji",
z tym ze ja tu widze formacje ochotnicza a Ty
widzisz obowiazkowa.

Postuluje wiec zerwanie z zalozeniem w mysl ktorego
zolnierze poborowi maja byc rezerwa dla zawodowych.

Postuluje zeby to byli zawodowi byli ta rezerwa dla
zawodowych sluzby czynnej (a ladnie policzyles ze
jest ich sporo)

A niezaleznie od tego postuluje powolanie osobnych
jednostek piechoty, lekkiej, ktore bylyby
osobnym wojskiem, rozwijanym na czas wojny.

Michal





Earl

Posted: 19 Sier 2008 18:25:07



Straszna sprawa,- kosztuje... No to rozwiązmy armię, -wtedy koszty będą
zerowe! No, ale do czasu!

Już ci wyliczyłem p47, że twoje obłąkane pomysły armii szwajcarskiej czy
fińskiej kosztowałaby Polskę około 20-25 mld dolców rocznie na wojsko i
to nie wliczając dodatkowej forsy na samo zorganizowanie takiego systemu
jaki mają tamte państwa.
Widzę, że nie raczyłeś się odnieść do tych faktów ale to mnie nie dziwi
bo nie miałbyś jak...twoja "armia polsko-szwajcarska" to taka sama
mrzonka jak i polska wyprawa na Marsa. :) :) :)




Smok Eustachy

Posted: 19 Sier 2008 22:31:59




/.////


Jakby Ci powiedzieć gorzką prawdę w łagodny sposób...

Z uporem przyjmując, ż armia szkolic będzie rezerwę w specjalnościach
niezależnie od zmieniajacych się warunków, potrzeb itp zaprzeczasz
mojemu postowi, w którym piszę, ze w wojsku sa ludzie myslący.
Tzn implikujesz, że w jednym roku będa zamykac brygade czołgów a

otwierać saperów???

Na marginesie,- takie dopasowywanie szkolenia do rzeczywistych potrzeb
wojska zrealizowac mozna zreszta prostymi środkami, np ustalając normy,
ilu w danej specjalności wojskowej potrzeba nam rezerwy. I wówczas
zachowane są optymalne proporcje miedzy np. posiadanym sprzetem a jego
przeszkolonymi operatorami.

Jak chcesz to robić? Masz 3 gości którzy są załogą czołgu. Idą do cywila

i musisz szkolić następnych.
Co pół roku połowa wojska idzie do cywila i na ich miejsce szkolisz
nowych. Jakie masz pole manewru? zerowe.
p47




ALEX Lodzermensch

Posted: 20 Sier 2008 05:34:51



Ami ni au koto ha itsumo tanosii

A poczytałeś sobie w relacjach z ostatniego konfliktu w Gruzji ile
jest wart na polu walki poborowy ?

Rosyjski?
Chyba sporo - wygrali.

Odniosłem wrażenie że niewyszkoleni poborowi to byli dosyć zagubieni i

głównie ginęli, a wygrali bardziej doświadczeni żołnierze.

Wszyscy zapominacie o jednym - psychice. 18,19 czy 20-latek jest w maksimum
swych sił fizycznych. Ale psychicznie to nadal dziecko. 30-latek dużo
szybciej i łatwiej powróci do cywila. Bo on ma do czego wracać - żona,
dziecko. Stąd zresztą brały się organizacje takie jak Czarne Koszule,
Stahlhelm, czy SA. Ci ludzie już nie umieli wrócić do cywila. I tylko z
takich ludzi rodził się faszyzm i nazizm.




ALEX Lodzermensch

Posted: 20 Sier 2008 05:38:39



Użytkownik ni au koto ha itsumo tanosii

rząd powinien przedstawić doktrynę dążenia do takiego
czyli, jak pisałem, nie stac nas na rezygnację z poboru!!!

Pobor...
Pobor ale jaki - powszechny?
Widzisz, powszechny pobor to jest przegiecie w druga strone.

Zalozmy ze bedziemy szkolic facetow, zdrowych i po maturze.

Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety

Skoro mamy równouprawnienie, niech też idą służyć.




p47

Posted: 20 Sier 2008 13:30:07




Straszna sprawa,- kosztuje... No to rozwiązmy armię, -wtedy koszty będą
zerowe! No, ale do czasu!

Już ci wyliczyłem p47, że twoje obłąkane pomysły armii szwajcarskiej czy
fińskiej kosztowałaby Polskę około 20-25 mld dolców rocznie na wojsko i to
nie wliczając dodatkowej forsy na samo zorganizowanie takiego systemu jaki
mają tamte państwa.
Widzę, że nie raczyłeś się odnieść do tych faktów ale to mnie nie dziwi bo
nie miałbyś jak...twoja "armia polsko-szwajcarska" to taka sama mrzonka
jak i polska wyprawa na Marsa. :) :) :)

Poniewaz nie mam obowiązku dyskutować z każdą, najbardziej nawet śmieszną
bzdurą i polemika ma sens wyłacznie wówczas, gdy partner ma choć zielone
pojecie o rzeczach, na temat których się wypowiada to kończę z Earlem
dyskusję!;-))
Na koniec zauważę tylko, że zarówno Szwajcaria , jak i Finlandia sa w stanie
wystawić armie KILKAKROTNIE liczniejsze od obecnie projektowanej naszej, (i
to co najmniej nie gorzej wyszkolone i uzbrojone) wydając na to KILKAKROTNIE
mniej, niz wynosi nasz budzet wojskowy!!
Ponadto za czasów PRL-u liczebnośc LWP + rezerw była jeszcze znacznie
wieksza od tych przykładowych tych niewielkich krajów mimo, ze budżet
zbrojeniowy był mniejszy niz obecnie!!
Dziwię sie zatem, ze Earl wyliczył "zaledwie " 20-25 mld USD,- mógł sobie
bardziej nie żałować i napisać 125 mld USD- usenet wszystkie bzdury zniesie,
a i trudniej byłoby sie bardziej osmieszyć!;-)))

p47





Smok Eustachy

Posted: 20 Sier 2008 21:13:58



/.../

Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety

Skoro mamy równouprawnienie, niech też idą służyć.

Jesteś szalony.





ALEX Lodzermensch

Posted: 21 Sier 2008 03:45:41



Smok Eustachy ni au koto ha itsumo tanosii


Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety

Skoro mamy równouprawnienie, niech też idą służyć.

Jesteś szalony.


A coś na poparcie tezy? W Izraelu służa i jakoś dziury w niebie nie ma.




Michał Grodecki

Posted: 21 Sier 2008 07:46:28



Smok Eustachy ni au koto ha itsumo tanosii


Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety

Skoro mamy równouprawnienie, niech też idą służyć.

Jesteś szalony.

A coś na poparcie tezy? W Izraelu służa i jakoś dziury w niebie nie ma.

Tylko że Izrael jest w specyficznej sytuacji:
a) stan permanentnego konfliktu z sąsiadami
b) nikłe rezerwy mobilizacyjne (co wymusza zastępowanie mężczyzn na
stanowiskach "niebojowych" kobietami gdzie to tylko możliwe i wysyłanie
zwolnionych mężczyzn na front

W przypadku Izraela nie ma innego wyjścia - i Izraelczykom takie
rozwiązanie wychodzi. W naszych warunkach niekoniecznie wyjdzie.




ALEX Lodzermensch

Posted: 21 Sier 2008 09:22:11



Michał Grodecki ni au koto ha itsumo tanosii

Smok Eustachy ni au koto ha itsumo tanosii


Corocznie mamy 440 tysiecy maturzystow.
Jesli polowa to kobiety

Skoro mamy równouprawnienie, niech też idą służyć.

Jesteś szalony.

A coś na poparcie tezy? W Izraelu służa i jakoś dziury w niebie nie
ma.

Tylko że Izrael jest w specyficznej sytuacji:
a) stan permanentnego konfliktu z sąsiadami
b) nikłe rezerwy mobilizacyjne (co wymusza zastępowanie mężczyzn na
stanowiskach "niebojowych" kobietami gdzie to tylko możliwe i
wysyłanie zwolnionych mężczyzn na front

W przypadku Izraela nie ma innego wyjścia - i Izraelczykom takie
rozwiązanie wychodzi. W naszych warunkach niekoniecznie wyjdzie.

Skoro uważają że są takie jak my, niech więc zobaczą jak to jest. I że to
nie tak że tylko wezmą przywileje, ale i także obowiązki.
Powszechna Służba Wojskowa jest takim właśnie obowiązkiem.




<< . 1 . 2 . 3 . 4 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.823
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008