kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Na co liczy Rosja?
Autor Wiadomość
gd

Posted: 18 Sier 2008 21:03:57




wyraznie przekonani o tym, iz Rosja poprowadzi wojne
w powietrzu. To mial byc konflikt typu:
"NATO bombarduje Jugoslawie", tylko z innymi aktorami.

Ja z kolei zadam pytanie: na co liczyla Rosja?
10.08 mogli zakonczyc dzialania wojenne. Gruzinska armia zostala
wyparta z Osetii Płd, ponosząc dotkliwą porażkę. Politycznie - mieli
Saakaszwilego na talerzu, skompromitowanego na arenie miedzynarodowej
atakiem na siły pokojowe w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich, a w
Gruzji - szalencza decyzja ataku na - de facto Rosje, niedotrzymaniem
obietnicy odzyskania Osetii Płd, nieudolna kampanią, poniesionymi
stratami.
Rosjanie mieli Gruzje na talerzu, wiecej, nadzianą na widelec -
Gruzje, ktorej wsparcia nie udzielil glowny sojusznik, USA, Gruzje
wobec ktorej opinie mediow miedzynarodowych byly spolaryzowane,
oczywisty fakt ataku na sily pokojowe przebijal sie do publicznosci.
Glowne panstwa europejskie, NIemcy, Francja - ich reakcja byla dla
Rosji korzystna. Reakcja Polski, Bałtów, wspierająca rozbójnicze
postępowanie Saakaszwilego - byla w istocie Rosjanom na reke, mogla
sluzyc do neglizowania rusofobicznej polityki tych krajów.
Akcja Saakaszwilego mogla stanowic koniec gruzinskich marzen, a
rosyjskich obaw o wstapienie tego kraju (a byc moze i Ukrainy) do
NATO.
Politycznie Saakaszwili byl trupem i realne wydawalo sie usuniecie go
od wladzy przez opozycje (mniej lub bardziej inspirowana z Moskwy).
Rosjanom wystarczylo tylko obsadzic granice, grac larum na arenie
dyplomatycznej, przeprowadzic akcje medialna przedstawiajaca
ludobójstwo gruzinskie (taka akcje rozpoczeli zreszta) i zadac
postawienia Saakaszwilego przed trybunalem, jako zbrodniarza
wojennego.
Putin - dla opinii publicznej Rosjan - znow bylby bohaterem, ktory
rodakow uratowal, wroga-gada pogonil. Triumf Rosji jako obroncy pokoju
na Kaukazie.

Nie. Rosjanie wjechali do Gruzji, prowadzili bombardowania obiektow w
Gruzji, oberwalo sie celom cywilnym.
Ja sie pytam - _po co_. Militarninie korzysci tych akcji sa znikome -
no coz to znaczy zniszczyc jeszcze troche zabawek armii gruzinskiej.
Takie hasanie po Gruzji z wojskowego punktu widzenia nie ma sensu, a
politycznie - to juz katastrofa.
Tarcza w Polsce. Upokorzony Sarkozy. Amerykani ktorzy w koncu sie
obudzili. Opinia swiatowa ktora juz zapomniala o ataku Saakaszwilego.
Perspektywa wejscie Gruzji i Ukrainy do NATO. Ukraina przymierzajaca
sie do wykopania Floty Czarnomorskiej z Krymu, itd.
Czy ktos to rozumie? Po co im to bylo?
G




Paweł

Posted: 18 Sier 2008 21:17:55



dobre pytanie !!








ragnar

Posted: 18 Sier 2008 22:31:07



Nie. Rosjanie wjechali do Gruzji, prowadzili bombardowania obiektow w
Gruzji, oberwalo sie celom cywilnym.
Ja sie pytam - _po co_. Militarninie korzysci tych akcji sa znikome -
no coz to znaczy zniszczyc jeszcze troche zabawek armii gruzinskiej.
Takie hasanie po Gruzji z wojskowego punktu widzenia nie ma sensu, a
politycznie - to juz katastrofa.
Tarcza w Polsce. Upokorzony Sarkozy. Amerykani ktorzy w koncu sie
obudzili. Opinia swiatowa ktora juz zapomniala o ataku Saakaszwilego.
Perspektywa wejscie Gruzji i Ukrainy do NATO. Ukraina przymierzajaca
sie do wykopania Floty Czarnomorskiej z Krymu, itd.
Czy ktos to rozumie? Po co im to bylo?
G

Tp własnie był plan B....mostow i tunelow nie mogli zniszczyc bo po pierwsze
ludzie nie mieli by jak uciekac,moze wszedl by w to aspekt moralny, a po
drugie
to jest gruzinska infrastruktura...gdzyby sie rosyjska armia nie pozbierala
za szybko
ro nawet mimo tunelu i przeleczy by nie wyparla gruzinow...a tak to mamay
plan B

Eskalacja konfliktu do obecnego stanu, czyli pokazanie rozji jednoznacznie
jako agresora.
Wszyscy od poczatku wiedzieli ze rosja by Tibilisi nie zajela, o to sie juz
USA by postaralo

Najgorsza sytuacja dla Gruzinow to by bylo wlasnie odpuszczenie przez rosjan
po
wyparciu ich z osetii

Rosja miala szczescie ze jej jednostki byly na granicy, moze chcieli je
wprowadzic w ramach
"misji pokojowych" do oseti i dlatego tak szybko zareagowali,moze z innego
powodu........
Ale wszystkie inne decyzje były błedne...lotnictwo,cele
bombardowan,zatopienie statkow
i przekroczenie lini demarkacyjnej...przyklad ze ich armia jednak nie dziala
tak jak powinna??

Pozdrawiam






p47

Posted: 19 Sier 2008 01:50:19





wyraznie przekonani o tym, iz Rosja poprowadzi wojne
w powietrzu. To mial byc konflikt typu:
"NATO bombarduje Jugoslawie", tylko z innymi aktorami.

<Ja z kolei zadam pytanie: na co liczyla Rosja?
10.08 mogli zakonczyc dzialania wojenne. Gruzinska armia zostala
wyparta z Osetii Płd, ponosząc dotkliwą porażkę. Politycznie - mieli
Saakaszwilego na talerzu, skompromitowanego na arenie miedzynarodowej
atakiem na siły pokojowe w dniu otwarcia igrzysk olimpijskich, a w
Gruzji - szalencza decyzja ataku na - de facto Rosje, niedotrzymaniem
obietnicy odzyskania Osetii Płd, nieudolna kampanią, poniesionymi
stratami.
Rosjanie mieli Gruzje na talerzu, wiecej, nadzianą na widelec -
Gruzje, ktorej wsparcia nie udzielil glowny sojusznik, USA, Gruzje
wobec ktorej opinie mediow miedzynarodowych byly spolaryzowane,
oczywisty fakt ataku na sily pokojowe przebijal sie do publicznosci.
Glowne panstwa europejskie, NIemcy, Francja - ich reakcja byla dla
Rosji korzystna. Reakcja Polski, Bałtów, wspierająca rozbójnicze
postępowanie Saakaszwilego - byla w istocie Rosjanom na reke, mogla
sluzyc do neglizowania rusofobicznej polityki tych krajów.
Akcja Saakaszwilego mogla stanowic koniec gruzinskich marzen, a
rosyjskich obaw o wstapienie tego kraju (a byc moze i Ukrainy) do
NATO.
Politycznie Saakaszwili byl trupem i realne wydawalo sie usuniecie go
od wladzy przez opozycje (mniej lub bardziej inspirowana z Moskwy).
Rosjanom wystarczylo tylko obsadzic granice, grac larum na arenie
dyplomatycznej, przeprowadzic akcje medialna przedstawiajaca
ludobójstwo gruzinskie (taka akcje rozpoczeli zreszta) i zadac
postawienia Saakaszwilego przed trybunalem, jako zbrodniarza
wojennego.
Putin - dla opinii publicznej Rosjan - znow bylby bohaterem, ktory
rodakow uratowal, wroga-gada pogonil. Triumf Rosji jako obroncy pokoju
na Kaukazie.

Nie. Rosjanie wjechali do Gruzji, prowadzili bombardowania obiektow w
Gruzji, oberwalo sie celom cywilnym.
Ja sie pytam - _po co_. Militarninie korzysci tych akcji sa znikome -
no coz to znaczy zniszczyc jeszcze troche zabawek armii gruzinskiej.
Takie hasanie po Gruzji z wojskowego punktu widzenia nie ma sensu, a
politycznie - to juz katastrofa.
Tarcza w Polsce. Upokorzony Sarkozy. Amerykani ktorzy w koncu sie
obudzili. Opinia swiatowa ktora juz zapomniala o ataku Saakaszwilego.
Perspektywa wejscie Gruzji i Ukrainy do NATO. Ukraina przymierzajaca
sie do wykopania Floty Czarnomorskiej z Krymu, itd.
Czy ktos to rozumie? Po co im to bylo?


No cóż, chcieli dobrze, wyszło , jak zawsze...;-))

Myslę, ze Sakaszwili WYGRAŁ wojnę!! Wygrałby ją, gdyby podbił Osetię Płd i
równiez wygrał w obecnej sytuacji, bo:
1. sprawa suwerenności Gruzji stała sie kwestia miedzynarodowa, cały zachód
zaangazował sie w jej obronie!
2.cały zachód (nawet Mumia Europejska!!) podkreśla kwestie konieczności
zachowania integralności terytorialnej Gruzji, uznając Osetię Płd i Abchazję
za tereny gruzińskie, a przedtem zachodowi dokładnie wisiało, co ruscy tam
wyrabiają,
3. caly zachód postuluje wprowadzenie sił pokojowych/rozjemczych
NIEROSYJSKICH, a przedtem to mu calkowicie wisiało
4. Nawet Niemcy, które w kwietniu były temu przeciwne, obecnie zapraszają
Gruzje do NATO!!
5. generalnie,- wydaje się, ze Gruzja stała się sprawa prestizową dla
przywódców zachodnich! Także pozostanie przy władzy Sakaszwili
A straty w porównaniu z tymi zyskami są niewielki (zabicie) i przejsciowe
(okupacja i straty materialne, które zachód wyrówna!)

Jedyna szansa, choć bardzo ryzykowna, dla Rosji wygrania tego konfliktu to
byłoby opanowanie i okupacja CAŁEJ Gruzji i potem osadzenie tam swojego
kacyka! Ale na to zapewne jest ona za słaba!!

p47








ALE

Posted: 19 Sier 2008 15:54:36





Czy ktos to rozumie? Po co im to bylo?


Po pierwsze zmień czytnik.

A co do pytań.

Masz złą ocenę sytuacji być może z powodu niekompletnych informacji.


10 Sakaszwili dopiero zaczął kwilić o pokój.
Nadal strzelała gruzińska artyleria.

Dla niego to był dogodny moment nie dla Rosji.


Nie był politycznym trupem - z trupem się nie rozmawia.

Sprawa tzw. opinii publicznej rozstrzygneła się w piątek wieczorem.
Wszystkie reżimowe media elektroniczne zachodu powstrzymały się od
bezstronności.
Czyli ten odcinek można było sobie darować.

BTW: w samej Gruzji zdaje się właśnie 10 zablokowano rosyjskie media.

Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.





michqq

Posted: 19 Sier 2008 16:46:52



Nie. Rosjanie wjechali do Gruzji, prowadzili bombardowania obiektow w
Gruzji, oberwalo sie celom cywilnym.
Ja sie pytam - _po co_.

Chca Osetii i Abchazji.

Uwazam ze przewidywali tylko tyle, ze zajma Osetie i Abchazje,
natomiast slabosc Gruzji ich zwyczajnie zaskoczyla.
Nie planowali zdobycia Gruzji, to ze niemal im sie to udalo
wyniklo z bledow Sakaaszwilego.
Nie udalo sie im w pelni tego sukcesu wyzyskac, w sposob
ktory opisujesz, poniewaz calkowicie sie do tego
sukcesu nie przygotowali.

W tej chwili realizuja wiec troche tylko zmodyfikowany plan
aneksji Abchazji i Osetii.

Takie hasanie po Gruzji z wojskowego punktu widzenia nie ma sensu, a
politycznie - to juz katastrofa.

Nienie, to ma sens.
Wszyscy teraz beda ZADOWOLENI jesli Rosja sie wycofa... DO Osetii
i Abchazji. A gdyby Rosja nie przekroczyla granic Gruzji
wlasciwej to by sie wszyscy domagali wycofania... Z Osetii
i Abchazji.

Czy ktos to rozumie? Po co im to bylo?

Ich po prostu zaskoczyla skala sukcesu.

Michal





J.F.

Posted: 19 Sier 2008 17:05:15



Chca Osetii i Abchazji.

Uwazam ze przewidywali tylko tyle, ze zajma Osetie i Abchazje,
natomiast slabosc Gruzji ich zwyczajnie zaskoczyla.
Nie planowali zdobycia Gruzji, to ze niemal im sie to udalo
wyniklo z bledow Sakaaszwilego.

Zaraz zaraz .. kto tu zaczal ?

No chyba ze wreszcie maja fachowca na stanowisku,
Gruzini atakuja - trzecia szuflada od gory po lewej :-)

J.





michqq

Posted: 19 Sier 2008 17:37:50



Zaraz zaraz .. kto tu zaczal ?

Strzelac? IMO Gruzja.
Natomiast odpowiedz Rosji wg. Rosji IMO miala sie ograniczyc
do zajecia Osetii i Abchazji.

Gruzini atakuja - trzecia szuflada od gory po lewej :-)

I w tej szufladzie byl wlasnie tak ograniczony plan.
IMO.

Michal





Konrad Stepien

Posted: 19 Sier 2008 18:34:14



Zaraz zaraz .. kto tu zaczal ?

Strzelac? IMO Gruzja.
Natomiast odpowiedz Rosji wg. Rosji IMO miala sie ograniczyc
do zajecia Osetii i Abchazji.

Gruzini atakuja - trzecia szuflada od gory po lewej :-)

I w tej szufladzie byl wlasnie tak ograniczony plan.
IMO.

Znaczy co, uważasz, że plan im się skończył gdzies w okolicah Gori?

To by wyjaśniało dlaczego się tak motają, raz są, raz ich nie ma,
zajmują, oddają, znów zajmują.
Ale ja mam inną teorję, rosja miała plan zniszczenia większości
armii gruzińskiej w zaciętych staciach o osetji i okolicach granicy.
W takim układzie Saka ich wyrolował i armję "schował". Teraz




michqq

Posted: 19 Sier 2008 20:31:07



Znaczy co, uważasz, że plan im się skończył gdzies w okolicah Gori?

Tak uwazam.

Ale ja mam inną teorję, rosja miała plan zniszczenia większości
armii gruzińskiej w zaciętych staciach o osetji i okolicach granicy.
W takim układzie Saka ich wyrolował i armję "schował".

Wydaje mi sie ze jednak ja stracil, w sensie ze mu ja rozbito.
To ze resztki sie rozproszyly i ukrywaja to jest normalne "powojnie".

Coz, czas pokaze, mgla opadnie.

Michal





Jan Strybyszewski

Posted: 20 Sier 2008 05:19:12



Znaczy co, uważasz, że plan im się skończył gdzies w okolicah Gori?

Tak uwazam.

Ale ja mam inną teorję, rosja miała plan zniszczenia większości
armii gruzińskiej w zaciętych staciach o osetji i okolicach granicy.
W takim układzie Saka ich wyrolował i armję "schował".

Wydaje mi sie ze jednak ja stracil, w sensie ze mu ja rozbito.
To ze resztki sie rozproszyly i ukrywaja to jest normalne "powojnie".

Wazne ile wojska wyszkolonego stracili, sprzet to akurat amerykanei im
sprezentuja i to lepszy zaklad ?





gd

Posted: 20 Sier 2008 22:30:07




Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.
Rosjanie mogli poprzestac na wyparciu Gruzinow z Osetii, oglosic
zakonczenie operacji przymuszania do pokoju,
niech tam, przy okazji zamieszania wprowadzic wojska do Abchazji.
Hulanie po Gruzji, nawet jesli krotkoterminowo daje im lepsze pozycje
negocjacyjne w odniesieniu tylko do Gruzji,
to w szerszym kontekscie jest dla Rosji niezmiernie kosztowne.
G






ALE

Posted: 21 Sier 2008 17:22:57





Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.

To kiedy spodziewasz się ofensywy gruzińskiej?





Konrad Stepien

Posted: 22 Sier 2008 10:57:58





Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.

To kiedy spodziewasz się ofensywy gruzińskiej?

Do tego to by to uniemożliwić, wystarczyło że troche wojska by

zostalwili w Osetii. Nikt (oprócz paru oszołomów) by na to nie protestował.




Mikolaj Machowski

Posted: 22 Sier 2008 15:04:05



Konrad Stepien napisał:
Do tego to by to uniemożliwić, wystarczyło że troche wojska by
zostalwili w Osetii. Nikt (oprócz paru oszołomów) by na to nie protestował.

W zasadzie już to uniemożliwili rozstawiając w Osetii Toczki - o ile je

tam zostawią.

m.



ALE

Posted: 22 Sier 2008 15:09:26






Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić
możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.

To kiedy spodziewasz się ofensywy gruzińskiej?

Do tego to by to uniemożliwić, wystarczyło że troche wojska by

zostalwili w Osetii. Nikt (oprócz paru oszołomów) by na to nie
protestował.

To już było i nie pomogło.





Konrad Stepien

Posted: 22 Sier 2008 20:09:57






Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić
możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.

To kiedy spodziewasz się ofensywy gruzińskiej?

Do tego to by to uniemożliwić, wystarczyło że troche wojska by
zostalwili w Osetii. Nikt (oprócz paru oszołomów) by na to nie
protestował.

To już było i nie pomogło.

Wiesz, pisząc "trochę" miałem na myśli coś w okolicy dywizji
pancernej a nie tysiąc sztuk mirotworców baz ciężkiej techniki.




ALE

Posted: 22 Sier 2008 20:23:15





wiadomości


Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić
możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.

To kiedy spodziewasz się ofensywy gruzińskiej?

Do tego to by to uniemożliwić, wystarczyło że troche wojska by
zostalwili w Osetii. Nikt (oprócz paru oszołomów) by na to nie
protestował.

To już było i nie pomogło.

Wiesz, pisząc "trochę" miałem na myśli coś w okolicy dywizji

pancernej a nie tysiąc sztuk mirotworców baz ciężkiej techniki.

A jaka róznica czy tam siedzi 1 tys mirotworców czy armia gwardyjska zaraz
za granicą?
Szaleńcowi odbiera się nóż a nie wszystkim dookoła kupuje pistolety.







Konrad Stepien

Posted: 23 Sier 2008 00:15:01





wiadomości


Po co zajmować Gruzję i rozbrajać agresora?
Przeciwnika łamiącego wielokrotnie porozumienia należy pozbawić
możliwości
działania
i zająć najlepszą pozycję do negocjacji.

No i co, pozbawili Gruzje mozliwosci dzialania? Rozbroili ja? Nie.

To kiedy spodziewasz się ofensywy gruzińskiej?

Do tego to by to uniemożliwić, wystarczyło że troche wojska by
zostalwili w Osetii. Nikt (oprócz paru oszołomów) by na to nie
protestował.

To już było i nie pomogło.

Wiesz, pisząc "trochę" miałem na myśli coś w okolicy dywizji
pancernej a nie tysiąc sztuk mirotworców baz ciężkiej techniki.

A jaka róznica czy tam siedzi 1 tys mirotworców czy armia gwardyjska zaraz
za granicą?
Szaleńcowi odbiera się nóż a nie wszystkim dookoła kupuje pistolety.

Normalnie tak, ale na stosunki międzynarodowe to się nie za bardzo
skaluje. Poza tym nawet normalnie, jak ten "szleniec" to wyrostek
a zaatakowany to bokser wagi ciężkiej, to zaraz się pojawiają
głosy o przekroczeniu obrony koniecznej itp.
Ja nie odnoszę się do tego kto ma rację, czy jak to powinno być,
tylko od tego, czy rosja na tym zyskuje czy traci na arenie
międzynarodowej.




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.621
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008