kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Jaruzelski Wolski - rozkaz zestrzelenia
Autor Wiadomość
SJS

Posted: 2 Lip 2009 13:58:23



http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sensacyjne-dokumenty-to-Jaruzelski-kazal-zestrzelic-uciekajacego-Polaka,wid,11278936,wiadomosc.html?ticaid=184ff
SJS





Aurelius

Posted: 2 Lip 2009 17:12:46



http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sensacyjne-dokumenty-to-Jaruzelski-kazal-zestrzelic-uciekajacego-Polaka,wid,11278936,wiadomosc.html?ticaid=184ff

Wiadomo jak było w obozie komunistycznym pod tym względem. Generalnie
nie pieprzono się i zestrzeliwano samoloty naruszające granicę. Tacy
Sowieci nie wahali się zestrzeliwać zachodnich pasażerów z setkami
obcokrajowców na pokładzie, więc zdmuchnięcie Antka z jednym pilotem i
to jeszcze obywatelem bloku, który chciał wiać na Zachód, to była wtedy
betka.

Nie wiem jakie obowiązywało wtedy prawo w tej kwestii ale zapewne
odzwierciedlało ono praktyki stosowane w takich wypadkach pod szyldem
niedopuszczenia do nielegalnego przekroczenia granicy. Być może IPN
posiada jakieś inne prawo uchwalone później i na jego podstawie ściga
zza grobu komunę ale to też jest cyrk - prawo nie działa wstecz.

PS. Jeśli IPN czepia się w tej sprawie Jaruzela to niech wystąpi o
ekstradycję czeskich wojskowych, którzy wykonali zestrzelenie - za
współudział!




Michał Grodecki

Posted: 2 Lip 2009 18:08:16



http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sensacyjne-dokumenty-to-Jaruzelski-kazal-zestrzelic-uciekajacego-Polaka,wid,11278936,wiadomosc.html?ticaid=184ff


Wiadomo jak było w obozie komunistycznym pod tym względem. Generalnie
nie pieprzono się i zestrzeliwano samoloty naruszające granicę. Tacy
Sowieci nie wahali się zestrzeliwać zachodnich pasażerów z setkami
obcokrajowców na pokładzie,

Nie zachodnich tylko wschodnich, o ile masz na myśli KAL007 - to chyba
jedyny taki przypadek w wykonaniu radzieckim?

więc zdmuchnięcie Antka z jednym pilotem i
to jeszcze obywatelem bloku, który chciał wiać na Zachód, to była wtedy
betka.

Nie wiem jakie obowiązywało wtedy prawo w tej kwestii ale zapewne
odzwierciedlało ono praktyki stosowane w takich wypadkach pod szyldem
niedopuszczenia do nielegalnego przekroczenia granicy. Być może IPN
posiada jakieś inne prawo uchwalone później i na jego podstawie ściga
zza grobu komunę ale to też jest cyrk - prawo nie działa wstecz.

PS. Jeśli IPN czepia się w tej sprawie Jaruzela to niech wystąpi o
ekstradycję czeskich wojskowych, którzy wykonali zestrzelenie - za
współudział!

Właśnie. A poza tym skąd niby miał o tym wiedzieć milicjant - cytat z
linka podanego przez SJS
"- W archiwum znaleźliśmy notatkę służbową oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wrocławiu. Relacjonuje całe zajście i pisze, że do
zestrzelenie doszło na rozkaz gen. Jaruzelskiego."




Aurelius

Posted: 2 Lip 2009 18:25:40



http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sensacyjne-dokumenty-to-Jaruzelski-kazal-zestrzelic-uciekajacego-Polaka,wid,11278936,wiadomosc.html?ticaid=184ff



Wiadomo jak było w obozie komunistycznym pod tym względem. Generalnie
nie pieprzono się i zestrzeliwano samoloty naruszające granicę. Tacy
Sowieci nie wahali się zestrzeliwać zachodnich pasażerów z setkami
obcokrajowców na pokładzie,

Nie zachodnich tylko wschodnich, o ile masz na myśli KAL007 - to chyba
jedyny taki przypadek w wykonaniu radzieckim?

20.04.1978 rok - znów koreański B707 KAL902 w rejonie Murmańska.
Ostrzelany przez sowiecki myśliwiec Su-15 przez co zabito dwóch
pasażerów i zmuszony do lądowania awaryjnego na zamarzniętym jeziorze w
ZSRR. Mieli szczęście, ze oberwali rakietą R-60 ze śmiesznie małą
głowicą bojową jak na pasażera...

Właśnie. A poza tym skąd niby miał o tym wiedzieć milicjant - cytat z
linka podanego przez SJS
"- W archiwum znaleźliśmy notatkę służbową oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wrocławiu. Relacjonuje całe zajście i pisze, że do
zestrzelenie doszło na rozkaz gen. Jaruzelskiego."

No jakiemuś krawężnikowi udostępniono ściśle tajne informacje z samej
wierchuszki Układu Warszawskiego! :) :) :)





jerzyn

Posted: 2 Lip 2009 19:20:01




Właśnie. A poza tym skąd niby miał o tym wiedzieć milicjant - cytat z
linka podanego przez SJS
"- W archiwum znaleźliśmy notatkę służbową oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wrocławiu. Relacjonuje całe zajście i pisze, że do
zestrzelenie doszło na rozkaz gen. Jaruzelskiego."

No jakiemuś krawężnikowi udostępniono ściśle tajne informacje z samej
wierchuszki Układu Warszawskiego! :) :) :)

Popieram taka teze, jesli to sie odbywało na poziomie sierzantow SB to
bzdura i bat pleciony nieudolnie na Jaruzelskiego.Takie rozkazy byly na
poziomie Ukladu i Rosjanie tez wiedzieli o tym.Ale fakty sa tez takie ze w
ukladzie sie nie strzelalo do "naszych" .Gdzies tam legenda funkcjonowala ze
"zwalono" Miga z jakims majorem co uciekal do Szwecji.






Jack

Posted: 3 Lip 2009 02:17:27




http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sensacyjne-dokumenty-to-Jaruzelski-kazal-zestrzelic-uciekajacego-Polaka,wid,11278936,wiadomosc.html?ticaid=184ff
SJS

A ten czeski pilot to co taki prawnik? Samolot leci nielegalnie, nie reaguje
na polecenia,
jak swiat swiatem w takiej sytuacji wolno strzelac.






Sholay

Posted: 4 Lip 2009 06:16:22




http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sensacyjne-dokumenty-to-Jaruze...

jaruzel wydał _rozkaz_ czeskiemu pilotowi?!? a poza tym wszyscy zdrowi?
--
moa
navy .36 sheriff .44            http://niedzwiedzianorka.blogspot.com/
fowler 12 charleville .69      http://bron.iweb.pl/viewforum.php?f=20
1777 kupię                                  http://www.blackpowder.pl/

He, he.
Treść artykułu tyle ma zapewne wspólnego z dotychczasowymi ustaleniami
śledztwa IPN ile większość informacji SuperEkspresu z rzeczywistością.

Szkoda czasu na dyskutowanie, chyba że wygrzebiemy coś bezpośrednio na
stronie IPN.

&




J.F.

Posted: 5 Lip 2009 08:23:53



Podczas gdy w artykule wyraźnie napisano, że, cyt. "- W archiwum
znaleźliśmy notatkę służbową oficera komendy wojewódzkiej milicji we
Wrocławiu. Relacjonuje całe zajście i pisze, że do zestrzelenie doszło
na rozkaz gen. Jaruzelskiego."
A więc nie zaden "krawężnik", czy "sierżant", ale oficer KW milicji we
Wrocławiu, w czym nie ma nic dziwnego i nadzwyczajnego,- zapewne samolot
przekroczył polska granice w woj. wrocławskim , tam doszło do popełnienia
przestepstwa i dlatego zajęła się tym miejscowa milicja.

Nie negując faktu, ze być może gen. Jaruzelski rozkaz wydawał albo
aprobował, chciałbym zwrócić uwagę, że sprawami przekroczenia granicy w
owym czasie zajmował się WOP, a nie Milicja. jeśli notatki jakieś pisała
Milicja, to pozostaje pytanie na jakiej podstawie.

WOP sie zajmowal sprawami, ale raczej na granicach. A potem przekazano
sledztwo milicji. WOP w ogole mial jakies placowki w srodku kraju zeby
prowadzic sledztwo Opolu ? Czemu KW Wroclaw to jest ciekawe ..

Rozkaz najpewniej przez
Komendę Wojewódzką Milicji Obywatelskiej nie przechodził, bo sensu takiego
nie widzę. Więc pozostaje pytanie, na ile ta notatka jest wiarygodna.

Czesi zapewne przekazali informacje o calym zdarzeniu, w tym moglo byc
ze np konsultowali z polskimi wladzami i uzyskali zgode/polecenie czy
jak to nazywalo.

A uwaga do p47 - dziennikarze tyle rzeczy juz przeklamywali, ze
naprawde uwazne czytanie artykulu nie ma sensu :-)
Raczej patrzec na strony IPN lub pisac do ich rzecznika.

dokumentacji z tamtego okresu wynika, że dowódcy czechosłowackiej
obrony powietrznej konsultowali atak na polski samolot z kolegami w
Warszawie, a ci ostatecznie zgodzili się na zestrzelenie - napisał
czeski dziennik."

i to jest dość prawdopodobna wersja wydarzeń. Przyzwolenie na zestrzelenie,
a nie rozkaz.

No wiesz jak ot moglo w owych czasach wygladac .. "kazcie mu ladowac,
a jak nie bedzie chcial to zestrzelcie - macie na to nasza oficjalna
zgode".

A moglo byc jeszcze inaczej - Czesi zauwazyli na radarze przylatujacy
z polskiego kierunku, pytaja sie polskiej strony o co tu chodzi,
Polacy stwierdzaja ze zadnego oficjalnego lotu nie prowadza, wiec
macie zgode - robta co chceta.

J.






ALEX Przekliniak

Posted: 5 Lip 2009 08:40:07



J.F. ni au koto ha itsumo tanosii

A uwaga do p47 - dziennikarze tyle rzeczy juz przeklamywali, ze
naprawde uwazne czytanie artykulu nie ma sensu :-)
Raczej patrzec na strony IPN lub pisac do ich rzecznika.

Urban już raz wykpił archiwa IPN. Bezczelnie się przyznał że był TW, a w IPN

nic na ten temat nie wiadomo. Z drugiej strony J Kaczyński zarzeka się że
jest niewinny, a w IPN jest spora kartoteka. Tak więc nie przeceniałbym
kartotek IPN, bo są niewiele warte.




J.F.

Posted: 5 Lip 2009 09:36:50



J.F. ni au koto ha itsumo tanosii
A uwaga do p47 - dziennikarze tyle rzeczy juz przeklamywali, ze
naprawde uwazne czytanie artykulu nie ma sensu :-)
Raczej patrzec na strony IPN lub pisac do ich rzecznika.

Urban już raz wykpił archiwa IPN. Bezczelnie się przyznał że był TW, a w IPN

nic na ten temat nie wiadomo. Z drugiej strony J Kaczyński zarzeka się że
jest niewinny, a w IPN jest spora kartoteka. Tak więc nie przeceniałbym
kartotek IPN, bo są niewiele warte.

Urban klamie od 1981, wiec skad pewnosc ze teraz mowi prawde :-)
Z drugiej strony SB mial chyba teczki nie tylko od wspolpracownikow,
ale takze na podejrzanych ?

Archiwa sa czesciowo poniszczone, ale mysle ze jesli IPN twierdzi ze
cos znalezli, to znalezli. Pytanie tylko co dokladnie ..

J.





ALEX Przekliniak

Posted: 5 Lip 2009 10:07:03



J.F. ni au koto ha itsumo tanosii

Urban już raz wykpił archiwa IPN. Bezczelnie się przyznał że był TW,
a w IPN nic na ten temat nie wiadomo. Z drugiej strony J Kaczyński
zarzeka się że jest niewinny, a w IPN jest spora kartoteka. Tak więc
nie przeceniałbym kartotek IPN, bo są niewiele warte.

Urban klamie od 1981, wiec skad pewnosc ze teraz mowi prawde :-)

Skoro kłamie i drwi, to znaczy że te archiwa są nic nie warte. Ciekawe co o
mnie powiedzą. Może się dowiem że byłem funkcjonariuszem SB albo UBP.

Z drugiej strony SB mial chyba teczki nie tylko od wspolpracownikow,
ale takze na podejrzanych ?

Archiwa sa czesciowo poniszczone, ale mysle ze jesli IPN twierdzi ze
cos znalezli, to znalezli. Pytanie tylko co dokladnie ..

A może byłem pułkownikiem SB. Bo i takie debilizmy da się tam znaleźć.





grzech

Posted: 5 Lip 2009 11:04:14




Nie negując faktu, ze być może gen. Jaruzelski rozkaz wydawał albo
aprobował, chciałbym zwrócić uwagę, że sprawami przekroczenia granicy w
owym czasie zajmował się WOP, a nie Milicja. jeśli notatki jakieś pisała
Milicja, to pozostaje pytanie na jakiej podstawie. Rozkaz najpewniej przez
Komendę Wojewódzką Milicji Obywatelskiej nie przechodził, bo sensu takiego
nie widzę. Więc pozostaje pytanie, na ile ta notatka jest wiarygodna.



Prawdopodobnie notatka inicjowała postępowanie przygotowawcze. Samolot
wystartował z Wrocławia i tam była tak zwana właściwość miejscowa. Milicjant
prawdopodobnie relacjonował dotychczas zebrane wiadomości. Żeby się
wypowiedzieć coś bliżej trzeba znać jej treść bezpośrednio a nie z relacji
prasowych. Warto zwrócić uwagę na jeden element. Zwrot "wydał Minister
Obrony Narodowej" nie musi oznaczać Jaruzelskiego. Jest to zwrot urzędowy.
Dla przykładu - mnie dowód osobisty wydała Prezydent M. ST. Warszawy. Jestem
pewien, że HGW nie ma pojęcia o moim istnieniu a dokument mi wydała
posługując się urzędnikami. Decyzja o zestrzeleniu mogła zapaść w
ministerstwie i Jaruzelski w chwili jej podejmowania mógł o tym nie
wiedzieć. Jaruzelski może tu dla przykładu odpowiadać bo był przełożonym.


grzech






grzech

Posted: 5 Lip 2009 11:39:13



Treść notatki jest tu http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/list.pdf






Robert Tomasik

Posted: 5 Lip 2009 19:58:10




Prawdopodobnie notatka inicjowała postępowanie przygotowawcze. Samolot
wystartował z Wrocławia i tam była tak zwana właściwość miejscowa.

A przestępstwem był start samolotem, czy naruszenie granicy? Bo jak
naruszenie granicy, to właściwość miejscowa była w miejscu przekroczenia
granicy,a nie startu.

Milicjant prawdopodobnie relacjonował dotychczas zebrane wiadomości.
Żeby się wypowiedzieć coś bliżej trzeba znać jej treść bezpośrednio a
nie z relacji prasowych. Warto zwrócić uwagę na jeden element. Zwrot
"wydał Minister Obrony Narodowej" nie musi oznaczać Jaruzelskiego. Jest
to zwrot urzędowy. Dla przykładu - mnie dowód osobisty wydała Prezydent
M. ST. Warszawy. Jestem pewien, że HGW nie ma pojęcia o moim istnieniu
a dokument mi wydała posługując się urzędnikami. Decyzja o zestrzeleniu
mogła zapaść w ministerstwie i Jaruzelski w chwili jej podejmowania
mógł o tym nie wiedzieć. Jaruzelski może tu dla przykładu odpowiadać bo
był przełożonym.
grzech


To również celna uwaga. W owych czasach telefonów komórkowych nie było. W
wojsku i pozostałych służbach obowiązywała generalna zasada, ze pod
nieobecność dowódcy jego kompetencje przejmuje Oficer Dyżury.

Druga rzecz, którą już tu kiedyś podnosiłem, to fakt, że ta zgoda mogła
mieć postać nie zabronienia, czyli:

Czechosłowacy: "Z polski w naszą przestrzeń wleciał samolot i zmierza ku
granicy. Czy wnosicie sprzeciw do przechwycenia go i zmuszenia do
lądowania, a w razie odmowy zestrzelenia?"
Polska: "Nic nie wiemy o tym locie. Nie mamy kontaktu z pilotem. Nie
wnosimy sprzeciwu do przechwycenia".






grzech

Posted: 5 Lip 2009 20:21:07





Czechosłowacy: "Z polski w naszą przestrzeń wleciał samolot i zmierza ku
granicy. Czy wnosicie sprzeciw do przechwycenia go i zmuszenia do
lądowania, a w razie odmowy zestrzelenia?"
Polska: "Nic nie wiemy o tym locie. Nie mamy kontaktu z pilotem. Nie
wnosimy sprzeciwu do przechwycenia".




Zapewne czytałeś notatkę. Ręce opadają. Nie wiem na ile w relacjach
dziennikarskich jest konfabulacji, ale z tego co się wyłania to rację mają
ci którzy twierdzą, że całe to IPN-owskie tałatajstwo należy pogonić.


grzech






Robert Tomasik

Posted: 5 Lip 2009 20:53:03



Treść notatki jest tu http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/list.pdf

Notatka nie służyła zatem do żadnego wszczęcia postępowania (bo jest
tajna), a była jedynie informacją dla Służby Bezpieczeństwa. Zauważcie, że
twórca notatki otrzymał informację od dyżurnego służby bezpieczeństwa w
Krakowie i to telefonicznie. Wiarygodność tej informacji w odniesieniu do
zgody Jaruzelskiego na zestrzelenie jest co najmniej kontrowersyjna. Skąd
niby dyżurny SB w Krakowie wiedział lepiej, kto wydał rozkaz, niż dyżurny
we Wrocławiu?

Z notatki wynika, że samolot wystartował z lądowiska koło Bochni, a zatem
Wrocław w żadnym wypadku miejscem prowadzenia postępowania być nie mógł.
Ani na ich terenie nie kradziono samolotu, ani nie przekraczał tu granicy.
Notatka powstała z tego powodu, że na terenie podległym KW MO znajdował się
Zakład Usług Agrotechnicznych, do którego należał samolot.

Przy okazji z notatki wynika, że ucieczka Bielańskiego mogła mieć charakter
stricte kryminalny i była spowodowana obawą poniesienia konsekwencji
karnych. Oczywiście to wymagało by weryfikacji przez jakiegoś dziennikarza
czy historyka, tym nie mniej rzucałoby to nowe światło na sprawę.





Robert Tomasik

Posted: 5 Lip 2009 20:55:45



Czechosłowacy: "Z polski w naszą przestrzeń wleciał samolot i zmierza ku
granicy. Czy wnosicie sprzeciw do przechwycenia go i zmuszenia do
lądowania, a w razie odmowy zestrzelenia?"
Polska: "Nic nie wiemy o tym locie. Nie mamy kontaktu z pilotem. Nie
wnosimy sprzeciwu do przechwycenia".
Zapewne czytałeś notatkę.


No własnie dopeiro teraz ją przeczytałem.

Ręce opadają. Nie wiem na ile w relacjach dziennikarskich jest
konfabulacji, ale z tego co się wyłania to rację
mają ci którzy twierdzą, że całe to IPN-owskie tałatajstwo należy
pogonić.
grzech

Niekoniecznie pogonić. Tylko zatrudnić tam kilka osób, któe bedą czuwały
nad tym, by zanim ktoś wyskoczy z jakąś rewelacją najpierw sie chwilę
zastanowić, ochłonąć i pomyśleć, o co tutaj tak naparwdę chodziło.
Najlepiej, by były to osoby z doświadczeniem w parcy w służbach
mundurowych, bowiem te dokumenty sporządzane przez milicjantów, SB itp mają
swoją specyfikę. Bez zrozumienia choćby pobieżnego, na jakich zasadach sie
to kręci, to można strasznych głupot narobić.





grzech

Posted: 5 Lip 2009 21:22:58



Niekoniecznie pogonić. Tylko zatrudnić tam kilka osób, któe bedą czuwały
nad tym, by zanim ktoś wyskoczy z jakąś rewelacją najpierw sie chwilę
zastanowić, ochłonąć i pomyśleć, o co tutaj tak naparwdę chodziło.
Najlepiej, by były to osoby z doświadczeniem w parcy w służbach
mundurowych, bowiem te dokumenty sporządzane przez milicjantów, SB itp
mają swoją specyfikę. Bez zrozumienia choćby pobieżnego, na jakich
zasadach sie to kręci, to można strasznych głupot narobić.

Zgadzam się z tobą. Takie postulaty słyszałem już dawno i co? I nic. IPN
jest instytucją państwową która ma za zadanie postępować zgodnie z prawem
oraz zachować rzetelność i bezstronność. Z punktu widzenia prawa karnego ta
notatka może służyć jedynie jako kiepska poszlaka. A co głosi pan dyrektor?
Gdzie tu znajomość realiów tamtych czasów?
Po przeczytaniu notatki faktycznie rzuca się w oczy drugi aspekt sprawy.
Pilotowi musiało się nagle śpieszyć. Wybrał najgorszy z możliwych wariant
ucieczki. O tym oczywiście rzetelny historyk nie wspomni - bo po co.






J.F.

Posted: 6 Lip 2009 06:42:26



Zgadzam się z tobą. Takie postulaty słyszałem już dawno i co? I nic. IPN
jest instytucją państwową która ma za zadanie postępować zgodnie z prawem
oraz zachować rzetelność i bezstronność. Z punktu widzenia prawa karnego ta
notatka może służyć jedynie jako kiepska poszlaka. A co głosi pan dyrektor?

Cytujac artykul z poczatku watku:
"W archiwum znalezlismy notatke sluzbowa oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wroclawiu. Relacjonuje cale zajscie i pisze, ze do
zestrzelenie doszlo na rozkaz gen. Jaruzelskiego. Dokument zostal
wlaczony do akt prowadzonego przez nas sledztwa - mówi dr Kaminski. "

Czyli zasadniczo dobrze mowi.

Gdzie tu znajomość realiów tamtych czasów?

Hm, realia jak widac sa takie ze SB sie informowala dobrze.

Po przeczytaniu notatki faktycznie rzuca się w oczy drugi aspekt sprawy.
Pilotowi musiało się nagle śpieszyć.

No fakt, choc tak na dwoje to troche zapisane - miano go zaraz
przymknac, czy wcale nie, skoro do tej pory nie posadzono.
A moze SB juz dorabiala historyjke w celu wybielenia ?

Wybrał najgorszy z możliwych wariant
ucieczki. O tym oczywiście rzetelny historyk nie wspomni - bo po co.

Ja tam nie wiem, ale z Bochni do Austrii to najkrotsza droga kolo Brna
wlasnie. Tylko z drugiej strony - wiec nie wiem - blad w nawigacji, a
moze lecial wzdluz jakiejs pomocy, albo omijal radary czy lotniska.

J.





grzech

Posted: 6 Lip 2009 17:47:39




Cytujac artykul z poczatku watku:
"W archiwum znalezlismy notatke sluzbowa oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wroclawiu. Relacjonuje cale zajscie i pisze, ze do
zestrzelenie doszlo na rozkaz gen. Jaruzelskiego. Dokument zostal
wlaczony do akt prowadzonego przez nas sledztwa - mówi dr Kaminski. "

Czyli zasadniczo dobrze mowi.


Coś chyba manipulujesz. Artykuł zaczyna się do tego
"Nowe dokumenty IPN wskazują, że pilot Dionizy Bielański został zestrzelony
w 1975 r. z rozkazu Wojciecha Jaruzelskiego - poinformował p.o. dyrektora
Biura Edukacji Publicznej IPN Łukasz Kamiński."


Jakie dokumenty wskazują? Ten ujawniony dokument na pewno nie. Pozatym
sierżant to nie oficer a dowiedział się o tym od dyżurnego KWMO we
Wrocławiu. Zwracam uwagę, że od dyżurnego a nie od oficera dyżurnego. Być
może jest to przekłamanie a może nie. Podoficerowie w SB nie należeli do
tytanów umysłowych (można to też wywnioskować z tej notatki) i do ich
rewelacji trzeba podchodzić ostrożnie. Dużą rolę mógło tu odegrać zjawisko
zwane głuchym telefonem.
Jako ciekawostka związana z tematem artykuł z sobotniej Rzeczpospolitej.
http://www.rp.pl/artykul/2,328962_Dzieci_szczescia.html Zwróćcie uwagę na nr
12 Vesna Vulović.

grzech













Robert Tomasik

Posted: 6 Lip 2009 19:24:23



Zgadzam się z tobą. Takie postulaty słyszałem już dawno i co? I nic. IPN
jest instytucją państwową która ma za zadanie postępować zgodnie z
prawem oraz zachować rzetelność i bezstronność. Z punktu widzenia
prawa karnego ta notatka może służyć jedynie jako kiepska poszlaka. A
co głosi pan dyrektor?
Cytujac artykul z poczatku watku:

"W archiwum znalezlismy notatke sluzbowa oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wroclawiu. Relacjonuje cale zajscie i pisze, ze do
zestrzelenie doszlo na rozkaz gen. Jaruzelskiego. Dokument zostal
wlaczony do akt prowadzonego przez nas sledztwa - mówi dr Kaminski. "
Czyli zasadniczo dobrze mowi.

1) To nie oficer, a sierżant.
2) Gośc nie relacjonuje zajścia, bo nie zna jego przebiegu. Pisze, co mu
jakiś inny gość powiedział przez telefon. Ten inny gość też
najparwdopodobniej musiał to słyszęć od kogoć, bo skąd by miał znać
szczegóły.
3) Autorem dokumentu jest funkcjonariusz SB - a zatem tylko troche
milicjant.
4) Nie wiem po co włączono ten dokument do akt śledztwa i nawet mi sie nie
che dochodzić jakiego to śledztwa. O ile dokument zawiera parwdę, to trzeba
zacząć od tego, ze zestrzelono podczas ucieczki przestępcę, który nei dość,
że dopuścił się jakiś przestępstw gospodarczych, to jeszcze ukradł samolot.

Gdzie tu znajomość realiów tamtych czasów?
Hm, realia jak widac sa takie ze SB sie informowala dobrze.


A z czego wydedukowałeś to słowo "dobrze"?

Po przeczytaniu notatki faktycznie rzuca się w oczy drugi aspekt sprawy.
Pilotowi musiało się nagle śpieszyć.
No fakt, choc tak na dwoje to troche zapisane - miano go zaraz

przymknac, czy wcale nie, skoro do tej pory nie posadzono.
A moze SB juz dorabiala historyjke w celu wybielenia ?

I zaczęli to dorabianie od pisania tajnych notataek,. Sami sioebie
wprowadzali w błąd :-)

Wybrał najgorszy z możliwych wariant
ucieczki. O tym oczywiście rzetelny historyk nie wspomni - bo po co.
Ja tam nie wiem, ale z Bochni do Austrii to najkrotsza droga kolo Brna

wlasnie. Tylko z drugiej strony - wiec nie wiem - blad w nawigacji, a
moze lecial wzdluz jakiejs pomocy, albo omijal radary czy lotniska.
J.


Nie chodzi o kierunke ucieczki, tylko sposób. Samolot jest łatwy do
namierzenia i zestrzelenia.





Nostradamus

Posted: 6 Lip 2009 19:40:19





Skoro kłamie i drwi, to znaczy że te archiwa są nic nie warte.

Długo nad tym myślałeś?
Też sobie autorytet znalazłeś .





ALEX Przekliniak

Posted: 6 Lip 2009 20:10:42



Nostradamus ni au koto ha itsumo tanosii

Skoro kłamie i drwi, to znaczy że te archiwa są nic nie warte.

Długo nad tym myślałeś?

Długo, bardzo długo.
I nie chcę wiedzieć jakie bzdury IPN ma na mnie.




Misiek

Posted: 7 Lip 2009 14:11:17



Treść notatki jest tu http://slimak.onet.pl/_m/TVN/tvn24/list.pdf

No cóż nie wnikając w meritum - nazwanie przez "historyków" IPN
sierżanta oficerem świadczy o ich przygotowaniu merytorycznym. Żałosne.





Misiek

Posted: 7 Lip 2009 14:21:11




Niekoniecznie pogonić. Tylko zatrudnić tam kilka osób, któe bedą czuwały
nad tym, by zanim ktoś wyskoczy z jakąś rewelacją najpierw sie chwilę
zastanowić, ochłonąć i pomyśleć, o co tutaj tak naparwdę chodziło.
Najlepiej, by były to osoby z doświadczeniem w parcy w służbach
mundurowych, bowiem te dokumenty sporządzane przez milicjantów, SB itp
mają swoją specyfikę. Bez zrozumienia choćby pobieżnego, na jakich
zasadach sie to kręci, to można strasznych głupot narobić.

Ech zupełnie nie rozumiesz jak to działa - wszystkie papiery UB są
najwiarygodniejszym źródłem jedynej prawdy, nawet notatki jakiegoś
podrzędnego sierściucha. Historia zna tylko jeden przypadek
sfałszowanego papierka - lojalkę Kaczyńskiego.



p47

Posted: 9 Lip 2009 21:06:01



Data: Mon, 6 Jul 2009 21:24:23 +0200
Lokalna: Pon 6 Lip 2009 21:24


Zgadzam się z tobą. Takie postulaty słyszałem już dawno i co? I nic. IPN
jest instytucją państwową która ma za zadanie postępować zgodnie z
prawem oraz zachować rzetelność i bezstronność. Z punktu widzenia
prawa karnego ta notatka może służyć jedynie jako kiepska poszlaka. A
co głosi pan dyrektor?
Cytujac artykul z poczatku watku:

"W archiwum znalezlismy notatke sluzbowa oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wroclawiu. Relacjonuje cale zajscie i pisze, ze do
zestrzelenie doszlo na rozkaz gen. Jaruzelskiego. Dokument zostal
wlaczony do akt prowadzonego przez nas sledztwa - mówi dr Kaminski. "
Czyli zasadniczo dobrze mowi.


1) To nie oficer, a sierżant.
2) Gośc nie relacjonuje zajścia, bo nie zna jego przebiegu. Pisze, co mu
jakiś inny gość powiedział przez telefon. Ten inny gość też
najparwdopodobniej musiał to słyszęć od kogoć, bo skąd by miał znać
szczegóły.
3) Autorem dokumentu jest funkcjonariusz SB - a zatem tylko troche
milicjant.
4) Nie wiem po co włączono ten dokument do akt śledztwa i nawet mi sie nie
che dochodzić jakiego to śledztwa. O ile dokument zawiera parwdę, to trzeba
zacząć od tego, ze zestrzelono podczas ucieczki przestępcę, który nei dość,
że dopuścił się jakiś przestępstw gospodarczych, to jeszcze ukradł samolot.


Gdzie tu znajomość realiów tamtych czasów?
Hm, realia jak widac sa takie ze SB sie informowala dobrze.



A z czego wydedukowałeś to słowo "dobrze"?


Po przeczytaniu notatki faktycznie rzuca się w oczy drugi aspekt sprawy.
Pilotowi musiało się nagle śpieszyć.
No fakt, choc tak na dwoje to troche zapisane - miano go zaraz

przymknac, czy wcale nie, skoro do tej pory nie posadzono.
A moze SB juz dorabiala historyjke w celu wybielenia ?


I zaczęli to dorabianie od pisania tajnych notataek,. Sami sioebie
wprowadzali w błąd :-)


Wybrał najgorszy z możliwych wariant
ucieczki. O tym oczywiście rzetelny historyk nie wspomni - bo po co.
Ja tam nie wiem, ale z Bochni do Austrii to najkrotsza droga kolo Brna

wlasnie. Tylko z drugiej strony - wiec nie wiem - blad w nawigacji, a
moze lecial wzdluz jakiejs pomocy, albo omijal radary czy lotniska.
J.


Nie chodzi o kierunke ucieczki, tylko sposób. Samolot jest łatwy do
namierzenia i zestrzelenia.






p47

Posted: 9 Lip 2009 21:46:58



Data: Mon, 6 Jul 2009 21:24:23 +0200
Lokalna: Pon 6 Lip 2009 21:24


Zgadzam się z tobą. Takie postulaty słyszałem już dawno i co? I nic. IPN
jest instytucją państwową która ma za zadanie postępować zgodnie z
prawem oraz zachować rzetelność i bezstronność. Z punktu widzenia
prawa karnego ta notatka może służyć jedynie jako kiepska poszlaka. A
co głosi pan dyrektor?
Cytujac artykul z poczatku watku:
"W archiwum znalezlismy notatke sluzbowa oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wroclawiu. Relacjonuje cale zajscie i pisze, ze do
zestrzelenie doszlo na rozkaz gen. Jaruzelskiego. Dokument zostal
wlaczony do akt prowadzonego przez nas sledztwa - mówi dr Kaminski. "
Czyli zasadniczo dobrze mowi.


1) To nie oficer, a sierżant.

Zaledwie sierżant pełnił obowiązki oficera dyżurnego, - no ale w tej
sytuacji ani chybi kapuś jaruzel- Wolski MUSI być niewinny, - przeciez jest
to szalenie istotny dowód na jego niewinnośc !;-)

2) Gośc nie relacjonuje zajścia, bo nie zna jego przebiegu. Pisze, co mu
jakiś inny gość powiedział przez telefon. Ten inny gość też
najparwdopodobniej musiał to słyszęć od kogoć, bo skąd by miał znać
szczegóły.

I wg Tomasika i podobnych mu obrońców niewinnego "z definicji" kapusia
jaruzela jak nic jest to kolejny dowód na niewinność tegoż kapusia!
Bo jak wiadomo w PRL-u w MO i SB byle sierżant był na tyle odważny, że
wymyślał od ręki paszkwile na ministra obrony i niesłusznie go biedaka
oskarżał, a co więcej zapisywał to w korespondencji słuzbowej!
;-))

3) Autorem dokumentu jest funkcjonariusz SB - a zatem tylko troche
milicjant.

No i co z tego ma wynikać dla omawianego tematu??

4) Nie wiem po co włączono ten dokument do akt śledztwa i nawet mi sie nie
che dochodzić jakiego to śledztwa. O ile dokument zawiera parwdę, to
trzeba
zacząć od tego, ze zestrzelono podczas ucieczki przestępcę, który nei
dość,
że dopuścił się jakiś przestępstw gospodarczych, to jeszcze ukradł
samolot.

Tylko przez przeoczenie zapewne Tomasik nie napisał, ze pilot był też
pijakiem!! -No bo jak złodziej to i pijak;-))

Charakterystyczne dla tych obrońców w rodzaju Tomasika jest to, że
cokolwiek w tej notatce napisano negatywnego nt pilota (choc nie podano tam
ŻADNYCH konkretów, ani w ŻADEN sposób nie potwierdzono tego jakimikolwiek
dowodami) to oczywiście musi byc to wg obrońców kapusia jaruzela prawdą.
Natomiast jesli coś napisane jest negatywnego nt jaruzela (nawet jesli
potwierdzone jest to zarówno w dokumentach czeskich, jak i we wspomnieniach
pilota czeskiego, o czym dyskutowano tu nie tak dawno) to oczywiscie MUSI
byc nieprawda. Bo kapus jaruzel z definicji jest czysty jak łza..;-))
No i żeby komisarz policji publicznie kompromitował się taką prawną
ignorancją kwalifikując co najwyżej "krótkotrwały zaboru mienia" jako
kradzież??!! Przecież ten pilot nie zamierzał, (a i nie miałby takich
mozliwości) wejśc w trwałe posiadanie tego samolotu!! Gdyby wziął go bez
zgody przełożonych , aby poleciec do cioci to tez oskarżałbys go o
kradzież??



Gdzie tu znajomość realiów tamtych czasów?
Hm, realia jak widac sa takie ze SB sie informowala dobrze.


A z czego wydedukowałeś to słowo "dobrze"?

A choćby z tego, ze przez 45 lat udawało się jej trzymać społeczeństwo "za
mordę";-(



Po przeczytaniu notatki faktycznie rzuca się w oczy drugi aspekt sprawy.
Pilotowi musiało się nagle śpieszyć.
No fakt, choc tak na dwoje to troche zapisane - miano go zaraz
przymknac, czy wcale nie, skoro do tej pory nie posadzono.
A moze SB juz dorabiala historyjke w celu wybielenia ?


I zaczęli to dorabianie od pisania tajnych notataek,. Sami sioebie
wprowadzali w błąd :-)

O coś nareszcie rozsądnego,- skoro SŁUSZNIE zauważyłes, że sami siebie nie
chcieli wprowadzac w błąd to zapewne i ta informacja, ze pilota zestrzelono
na polecenie polskiego min. obrony Jaruzelskiego jest prawdziwa...?;-))

Przy okazji zauważę, że mielismy też tu wczesniej rozpaczliwe próby
wyratowania jaruzela, że to niby tylko jakiś jego podwładny wydał to
polecenie. Tak samo tłumaczył się np. Eichmann, który jako zywo nikogo sam
nie zabił..
A poza tym w notatce , czeskich dokumentach i wspomnieniach czeskiego pilota
wyrażnie wystepuje z nazwiska i imienia W. Jaruzelski, a nie tylko min.
obrony narodowej w sensie organu administracvji państwowej !

p47






p47

Posted: 16 Lip 2009 23:57:29




Data: Mon, 6 Jul 2009 21:24:23 +0200
Lokalna: Pon 6 Lip 2009 21:24


Zgadzam się z tobą. Takie postulaty słyszałem już dawno i co? I nic.
IPN
jest instytucją państwową która ma za zadanie postępować zgodnie z
prawem oraz zachować rzetelność i bezstronność. Z punktu widzenia
prawa karnego ta notatka może służyć jedynie jako kiepska poszlaka. A
co głosi pan dyrektor?
Cytujac artykul z poczatku watku:
"W archiwum znalezlismy notatke sluzbowa oficera komendy wojewódzkiej
milicji we Wroclawiu. Relacjonuje cale zajscie i pisze, ze do
zestrzelenie doszlo na rozkaz gen. Jaruzelskiego. Dokument zostal
wlaczony do akt prowadzonego przez nas sledztwa - mówi dr Kaminski. "
Czyli zasadniczo dobrze mowi.


1) To nie oficer, a sierżant.

Zaledwie sierżant pełnił obowiązki oficera dyżurnego, - no ale w tej
sytuacji ani chybi kapuś jaruzel- Wolski MUSI być niewinny, - przeciez
jest to szalenie istotny dowód na jego niewinnośc !;-)

2) Gośc nie relacjonuje zajścia, bo nie zna jego przebiegu. Pisze, co mu
jakiś inny gość powiedział przez telefon. Ten inny gość też
najparwdopodobniej musiał to słyszęć od kogoć, bo skąd by miał znać
szczegóły.

I wg Tomasika i podobnych mu obrońców niewinnego "z definicji" kapusia
jaruzela jak nic jest to kolejny dowód na niewinność tegoż kapusia!
Bo jak wiadomo w PRL-u w MO i SB byle sierżant był na tyle odważny, że
wymyślał od ręki paszkwile na ministra obrony i niesłusznie go biedaka
oskarżał, a co więcej zapisywał to w korespondencji słuzbowej!
;-))

3) Autorem dokumentu jest funkcjonariusz SB - a zatem tylko troche
milicjant.

No i co z tego ma wynikać dla omawianego tematu??

4) Nie wiem po co włączono ten dokument do akt śledztwa i nawet mi sie
nie
che dochodzić jakiego to śledztwa. O ile dokument zawiera parwdę, to
trzeba
zacząć od tego, ze zestrzelono podczas ucieczki przestępcę, który nei
dość,
że dopuścił się jakiś przestępstw gospodarczych, to jeszcze ukradł
samolot.

Tylko przez przeoczenie zapewne Tomasik nie napisał, ze pilot był też
pijakiem!! -No bo jak złodziej to i pijak;-))

Charakterystyczne dla tych obrońców w rodzaju Tomasika jest to, że
cokolwiek w tej notatce napisano negatywnego nt pilota (choc nie podano
tam ŻADNYCH konkretów, ani w ŻADEN sposób nie potwierdzono tego
jakimikolwiek dowodami) to oczywiście musi byc to wg obrońców kapusia
jaruzela prawdą.
Natomiast jesli coś napisane jest negatywnego nt jaruzela (nawet jesli
potwierdzone jest to zarówno w dokumentach czeskich, jak i we
wspomnieniach pilota czeskiego, o czym dyskutowano tu nie tak dawno) to
oczywiscie MUSI byc nieprawda. Bo kapus jaruzel z definicji jest czysty
jak łza..;-))
No i żeby komisarz policji publicznie kompromitował się taką prawną
ignorancją kwalifikując co najwyżej "krótkotrwały zaboru mienia" jako
kradzież??!! Przecież ten pilot nie zamierzał, (a i nie miałby takich
mozliwości) wejśc w trwałe posiadanie tego samolotu!! Gdyby wziął go bez
zgody przełożonych , aby poleciec do cioci to tez oskarżałbys go o
kradzież??



Gdzie tu znajomość realiów tamtych czasów?
Hm, realia jak widac sa takie ze SB sie informowala dobrze.


A z czego wydedukowałeś to słowo "dobrze"?

A choćby z tego, ze przez 45 lat udawało się jej trzymać społeczeństwo "za
mordę";-(



Po przeczytaniu notatki faktycznie rzuca się w oczy drugi aspekt
sprawy.
Pilotowi musiało się nagle śpieszyć.
No fakt, choc tak na dwoje to troche zapisane - miano go zaraz
przymknac, czy wcale nie, skoro do tej pory nie posadzono.
A moze SB juz dorabiala historyjke w celu wybielenia ?


I zaczęli to dorabianie od pisania tajnych notataek,. Sami sioebie
wprowadzali w błąd :-)

O coś nareszcie rozsądnego,- skoro SŁUSZNIE zauważyłes, że sami siebie nie
chcieli wprowadzac w błąd to zapewne i ta informacja, ze pilota
zestrzelono na polecenie polskiego min. obrony Jaruzelskiego jest
prawdziwa...?;-))

Przy okazji zauważę, że mielismy też tu wczesniej rozpaczliwe próby
wyratowania jaruzela, że to niby tylko jakiś jego podwładny wydał to
polecenie. Tak samo tłumaczył się np. Eichmann, który jako zywo nikogo sam
nie zabił..
A poza tym w notatce , czeskich dokumentach i wspomnieniach czeskiego
pilota wyrażnie wystepuje z nazwiska i imienia W. Jaruzelski, a nie tylko
min. obrony narodowej w sensie organu administracvji państwowej !

p47


Tak jak pisałem, obrońcy wieloletniego kapusia jaruzela w kilku
zamieszczonych tu postach przedstawiają zabitego pilota jako złodzieja bez
przedstawienia jakichkolwiek na to dowodów. Zapewne czują się po starej
słuzbie wciąz zobowiązani do tego instrukcją Min. Spraw Wewnętrznych , cyt.
"Z tajnej instrukcji MSW z 26 września 1975 roku: "...w celu przecięcia
różnego rodzaju domysłów żony D. Bielańskiego i dwuznacznych jej komentarzy
w środowisku (...) zobowiązać dyrekcję ZUA WSK Okęcie< do zajęcia
jednoznacznego stanowiska w tej sprawie: współpracownicy męża zostali
aresztowani przez MO w związku z kradzieżą benzyny lotniczej, w czym brał
udział również Bielański".
http://tygodnik.onet.pl/30,0,30022,5,artykul.html

Wierni funkcjonariusze...

p47






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.565
miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008