kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - militaria / Wywiad z rosyjskim ekspertem od broni pancernej
. 1 . 2 . >>
Autor Wiadomość
Aurelius

Posted: 12 Paź 2011 17:14:47



Przeprowadzony przy okazji wystawy Russian Expo Arms 2011 wywiad z płk
Murachowskim. Warto posłuchać, dla nie znających języka rosyjskiego
napisy po angielsku, o nowościach i modernizacjach w rosyjskiej
technice pancernej (T-90 MS), realiach przemysłu zbrojeniowego Rosji.
Ciekawe.

No, bardzo ciekawe! Jaka byłaby prawdziwa nazwa tego nieświeżego
kotleta? Ano...T-72BUMS. Nu, figlarze z tych ruskich
"tankograżdańców"... :) :) :)




gd

Posted: 8 Lis 2011 00:22:09




Przeprowadzony przy okazji wystawy Russian Expo Arms 2011 wywiad z płk
Murachowskim. Warto posłuchać, dla nie znających języka rosyjskiego
napisy po angielsku, o nowościach i modernizacjach w rosyjskiej
technice pancernej (T-90 MS), realiach przemysłu zbrojeniowego Rosji.
Ciekawe.

No, bardzo ciekawe! Jaka byłaby prawdziwa nazwa tego nieświeżego
kotleta? Ano...T-72BUMS. Nu, figlarze z tych ruskich
"tankograżdańców"... :) :) :)

A z ciekawości, oprócz tego że ma swe korzenie w t-72 to coś z tym
nowym modelem Władimira jest nie tak? Mi on się bardzo podoba
(koncepcyjnie jak i zwłaszcza- wizualnie).
G




Aurelius

Posted: 8 Lis 2011 19:10:41



A z ciekawości, oprócz tego że ma swe korzenie w t-72 to coś z tym
nowym modelem Władimira jest nie tak? Mi on się bardzo podoba
(koncepcyjnie jak i zwłaszcza- wizualnie).

No właśnie chodzi o to, że to T-72BUMS a wszystko co ma korzenie w T-72
to dziś bardzo nieświeży towar. Zresztą zauważ, że Ruscy przestali już
kupować T-90 vel T-72BU, bo okazało się, że zamorzona ruska zbrojeniówka
tak wywindowała jego ceny, iż chyba już cenę Leo-2 doścignął a jego
potencjał bojowy to ułamek potencjału Leo-2. Ruscy więc uznali, że nie
opłaca się dalej kupować tych staruchów, bo to wywalanie forsy w błoto a
już i tak forsy w błoto u nich się wyrzuca niemało.
Jak jeszcze T-90 chodziły po 2-2,5 mln dolców to Rasputin mógł jeszcze
udawać "pancerną potęgę" kupując trochę T-90 przez kilka lat no ale
teraz skończyło się z braku forsy. W konsekwencji ruski park pancerny
będzie teraz padał na łeb, na szyję z "ustawowej" liczby 2000 tanków
na...kilkaset, bo jedyne co Ruscy planują w tej dziedzinie to płytkie
modernizacje T-72B, które obok już posiadanych T-90 staną się jedynymi
czołgami Rosji na bardzo długi czas i sukcesywne wycofanie wszystkich T-80.

Natomiast ten cały T-72BUMS to nic innego jak próba znalezienia frajera
w Trzecim Świecie na takiego dziwoląga, który pewnie będzie kosztował
tyle co ze dwa Abramsy a realnie wart będzie ze 20% tej ceny. :) :) :)




JJR

Posted: 8 Lis 2011 19:18:27



Natomiast ten cały T-72BUMS to nic innego jak próba znalezienia frajera w
Trzecim Świecie na takiego dziwoląga, który pewnie będzie kosztował tyle co
ze dwa Abramsy a realnie wart będzie ze 20% tej ceny. :) :) :)

Bez przesady, w takim razie nawet Hindusi będą woleli kupić dwa abramsy. To
jednak musi kosztować mniej.




Aurelius

Posted: 8 Lis 2011 20:11:34



Bez przesady, w takim razie nawet Hindusi będą woleli kupić dwa abramsy.
To jednak musi kosztować mniej.

Hindusi to sobie już własny czołg zdołali sprawić... ;)




JJR

Posted: 8 Lis 2011 21:58:35




Hindusi to sobie już własny czołg zdołali sprawić... ;)

Zaważywszy że zaczęli go robić w siedemdziesiątych latach, nic dziwnego że w
końcu coś wystrugali. Ale też nic dziwnego że całkiem niedawno T-90 musieli na
gwałt kupować, bo ukochane dziecko wciąż niedomagało. Dzisiaj 120 Arjunów na
stanie i prawie 900 T-90 dobitnie świadczy, że nawet ich armia mimo całego
patriotyzmu resztki rozsądku zachowała :)





Aurelius

Posted: 8 Lis 2011 22:12:35



Zaważywszy że zaczęli go robić w siedemdziesiątych latach, nic dziwnego
że w końcu coś wystrugali. Ale też nic dziwnego że całkiem niedawno T-90
musieli na gwałt kupować, bo ukochane dziecko wciąż niedomagało. Dzisiaj
120 Arjunów na stanie i prawie 900 T-90 dobitnie świadczy, że nawet ich
armia mimo całego patriotyzmu resztki rozsądku zachowała :)

Pewnie, że zachowała ale dokładnie odwrotnie! Te T-90 Indie zaczęły
bowiem wprowadzać gdzieś 12 lat temu. Niedawno skończyli jednak Arjuna
(podobnego nieco do Leo-2), który wedle ich testów jest lepszy od T-90 i
teraz jego wolą. To kolejny przykład, że ruscy klepacza starych gratów
po Sojuzie muszą się zwijać ze światowych rynków uzbrojenia, bo nawet
takie do niedawna zacofane kraje jak Indie potrafią już klepać lepsze
tanki.

Oczywiście dużo trudniej równać się ruskim klamotom z zachodnią techniką
i właśnie Indie są ostatnio wspaniałym przykładem, gdzie ta jest
wypierana przez zachodnie zabawki - i to już na masową skalę.

No ale trudno się dziwić, skoro sami Ruscy nie mogą już wyprodukowąć
sprzętu pancernego nowej generacji i koniec końców sami niedługo udadzą
się po prośbie, aby im coś Zachód sprzedał. I w ten sposób skończy się
ruski sen o "potędze imperialnej"... :)




JJR

Posted: 8 Lis 2011 22:31:26




bowiem wprowadzać gdzieś 12 lat temu. Niedawno skończyli jednak Arjuna
(podobnego nieco do Leo-2), który wedle ich testów jest lepszy od T-90 i
teraz jego wolą.

Woleć sobie mogą, ale gołe liczby jasno mówią co jest trzonem ich sił
pancernych a co ozdóbką. Co więcej te same liczby mówią że nieprędko się to
zmieni, bo przecież nie będą złomowali nowych T-90. Za tym idzie ich własny
przemysł od lat składający licencyjne T-72 i wspomniane 90, wszystkie wozy
inżynieryjne, logistyka... tego się nie zmieni z dnia na dzień i ich armia
nieprędko będzie jeździć tylko własnym sprzętem.




JJR

Posted: 8 Lis 2011 22:52:45




Pewnie, że zachowała ale dokładnie odwrotnie! Te T-90 Indie zaczęły bowiem
wprowadzać gdzieś 12 lat temu.

Ale dowcip polega na tym że wcale nie skończyły - ostatni kontrakt na 350 T-90M
podpisali raptem w 2007, pierwsze swoje licencyjne odebrali w 2009. Co znaczy
że ogółem po skończeniu wszystkich dostaw będą mieli w linii ok. 1600 T-90
różnych wersji, a potem przez co najmniej przez najbliższe dziesięć lat nie
będzie wiele miejsca na rodzime wynalazki. Później pewnie je sprzedadzą do
jakiegoś Laosu, ale nie póki są nowe.

No i tyle na temat wiary w Arjuna. Założenie że do 2020 to będzie dobry czołg w
który będzie się można końcu przezbroić (po 50 latach rozwoju :) nawet ma
jakieś szanse powodzenia :)




gd

Posted: 8 Lis 2011 23:10:25




tak wywindowała jego ceny, iż chyba już cenę Leo-2 doścignął a jego
potencjał bojowy to ułamek potencjału Leo-2. Ruscy więc uznali, że nie

A mógłbyś mnie oświecić w kwestii tego ułamka potencjału T-90 MS wobec

Leo-2?

Natomiast ten cały T-72BUMS to nic innego jak próba znalezienia frajera
w Trzecim Świecie na takiego dziwoląga, który pewnie będzie kosztował

Z wywiadu wynika, że nowa wieża to również propozycja modernizacyjna
dla czołgów z rosyjskiego arsenału, w dość prosty sposób można ją na
nich umieścić. Co skokowo zwiększa możliwości modernizowanych wozów.
G




Aurelius

Posted: 8 Lis 2011 23:38:30



bowiem wprowadzać gdzieś 12 lat temu. Niedawno skończyli jednak Arjuna
(podobnego nieco do Leo-2), który wedle ich testów jest lepszy od T-90
i teraz jego wolą.

Woleć sobie mogą, ale gołe liczby jasno mówią co jest trzonem ich sił
pancernych a co ozdóbką. Co więcej te same liczby mówią że nieprędko się
to zmieni, bo przecież nie będą złomowali nowych T-90. Za tym idzie ich
własny przemysł od lat składający licencyjne T-72 i wspomniane 90,
wszystkie wozy inżynieryjne, logistyka... tego się nie zmieni z dnia na
dzień i ich armia nieprędko będzie jeździć tylko własnym sprzętem.

Gołe liczby mówią, że pod koniec XX wieku Indie miały dużą liczbę
starych czołgów i musiały je czymś zastąpić no i wybór padł na T-90, bo
Ruscy byli pewnie najtańsi i była długotrwała kooperacja licencyjna
Indii z ZSRR/Rosją.

Nikt przecież nie mówi, że Indie nagle zezłomują T-90 i zastąpią
wszystko Arjunami. Weź sobie poprawkę na to, że Indie to nie jest Polska
czy Czechy, które się zadowolą parkiem pancernym
kilkudziesięciu-kilkuset wozów. W Indiach będzie miejsce na Arjuna, po
prostu będzie on następnym po T-90 czołgiem indyjskim. A na jego korzyść
przemawia to, że:

- jest lepszy od T-90

- jest właśnie _indyjski_ a ten kraj coraz bardziej stawia na swój
własny przemysł zbrojeniowy, jak i jego sąsiedzi

- potencjalni przeciwnicy Indii - Chiny i Pakistan - produkują
samodzielnie czołgi porównywalne lub lepsze od T-72/90 (al-Chalid,
Typ-99) więc Indie nie mogą pozostawać w tyle

I to myślę wyjaśnia kwestię Arjun a T-90 w Indiach. :)




Aurelius

Posted: 8 Lis 2011 23:46:33



tak wywindowała jego ceny, iż chyba już cenę Leo-2 doścignął a jego
potencjał bojowy to ułamek potencjału Leo-2. Ruscy więc uznali, że nie

A mógłbyś mnie oświecić w kwestii tego ułamka potencjału T-90 MS wobec

Leo-2?

LAHAT. Starczy?

Natomiast ten cały T-72BUMS to nic innego jak próba znalezienia frajera
w Trzecim Świecie na takiego dziwoląga, który pewnie będzie kosztował

Z wywiadu wynika, że nowa wieża to również propozycja modernizacyjna
dla czołgów z rosyjskiego arsenału, w dość prosty sposób można ją na
nich umieścić. Co skokowo zwiększa możliwości modernizowanych wozów.

Jasne, że "skokowo zwiększa". Ciekawe więc czemu sami nie kupują BUMS-a
ani nie modernizują swoich żałosnych tanków tą wieżą jak taka super
jest? Może dlatego, że kosztuje 10 mln dolców? Jak pisałem - szukanie
frajerów trwa...ciekawe czy kogoś znajdą: Castro - goły, Chavez ma teraz
inne zmartwienia na głowie.




gd

Posted: 9 Lis 2011 00:25:58




A mógłbyś mnie oświecić w kwestii tego ułamka potencjału T-90 MS wobec
Leo-2?

LAHAT. Starczy?

Nie, nie starczy. Zwłaszcza że póki co Leo-2 nie są w nie wyposażone,
w odróżnieniu od T-90 i ich Refleksów.
A tak z innych parametrów? Osłona pancerza, mobilność, przyrządy
obserwacyjno-celownicze, system zarządzania walką, armata i jej
amunicja?


Jasne, że "skokowo zwiększa". Ciekawe więc czemu sami nie kupują BUMS-a
ani nie modernizują swoich żałosnych tanków tą wieżą jak taka super
jest? Może dlatego, że kosztuje 10 mln dolców? Jak pisałem - szukanie
frajerów trwa...ciekawe czy kogoś znajdą: Castro - goły, Chavez ma teraz
inne zmartwienia na głowie.

Jakbyś wywiadu posłuchał tobyś wiedział. Wymagania rosyjskiego
ministerstwa obrony różnią się w zakresie mocy silnika (będącego
zresztą ewolucyjnym potomkiem V-2 34 napędzającego siedemdziesiąt lat
temu czołgi BT i T-34 - to dopiero ewenement!) - i osłony pancernej od
obecnej wersji MS-a, chcieliby też zwiększenia udziału czysto
rosyjskich komponentów w tym czołgu. Poza tym to nowość jest,
chciałbyś żeby już tak hop siup powymieniali je w starych wozach?
G




JJR

Posted: 9 Lis 2011 01:12:43




I przypominam że ostatnie kontrakty podpisywali wcale nie pod koniec XX
wieku.

Kontunuowali po prostu to co zaczęli w latach 1990-tych.

Co należało wykazać - gdyby Arjun był już taki świetny, niczego kontynuować by
nie musieli. A skoro chcieli, to znaczy że BUMS znowu taki tragiczny nie jest,
a już na pewno w odniesieniu do miliardów utopionych dotąd w Arjuna to o wiele
efektywniej wydane pieniądze.
Koniec końców wszyscy będą happy - Hindusi będą mieli po pierwsze własny, po
drugie dobry czołg. Ale mogli go zbudować bo przez pół wieku mieli spokój, jaki
zapewniły im ruskie konstrukcje.

A zresztą skoro już jesteśmy w tym rejonie świata to warto zauważyć że własny
czołg Pakistanu jest nie jest ewolucją zachodnich tradycji, tylko
rosyjsko-chińskich, z ukraińskim silnikiem (niemieckie i francuskie nie zdały
egzaminu). Pakistan jako wierny sojusznik USA przecież mógł wybrać inaczej, a
jednak z amerykańskiego sprzętu obstalował tylko wozy inżynieryjne i mostowe...




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 15:23:43




A mógłbyś mnie oświecić w kwestii tego ułamka potencjału T-90 MS wobec
Leo-2?
LAHAT. Starczy?

Nie, nie starczy. Zwłaszcza że póki co Leo-2 nie są w nie wyposażone,
w odróżnieniu od T-90 i ich Refleksów.

No właśnie specjalnie dałem ten przykład a ty go...uzupełniłeś! Na
początek Leo-2 zostały zintegrowane na poziomie producentów z ppk LAHAT
i każdy kto chce może je sobie dla Leo-2 zakupić. Poza tym Arjun
najpewniej będzie używał LAHAT.

Natomiast ty jak wnoszę stawiasz znak równości pomiędzy LAHAT a ruskimi
czołgowymi ppk. I to jest właśnie totalnie nieporozumienie. Widzisz, na
Zachodzie istnieją technologie niedostępne dla Ruskich, które powodują,
że ich uzbrojenie jest nieporównywalne.

Leo-2 z ppk LAHAT może załatwić każdy ruski czołg włącznie z BUMS-em, bo
atakuje on go od góry a posiadając tandemową głowicę o przebijalności
800 mm RHA nie da mu żadnych szans. Z kolei przestarzałe ruskie ppk Swir
i Refleks naprowadzane na wiązce lasera mogą atakować zachodnie czołgi
tylko od przodu, gdzie ich gruby pancerz nie daje im żadnych szans na
penetrację.

A tak z innych parametrów?

Ano tak:

Osłona pancerza,

A czego można się spodziewać po kraju, który zawsze oszczędzał na
pancerzach stawiając na masówkę i ich tańsze typy a teraz jest totalnie
zacofany. Jeśli ci chodzi o najnowsze zachodnie ppk to są to pociski
top-attack więc pancerz czołowy wrogich czołgów nie odgrywa już tak
wielkiej roli z punktu widzenia Zachodu. Nawet jednak ppk atakujące cel
od przodu nie dadzą ruskim pancerzom żadnych szans, bo ich przebijalność
(tandemowych głowic) wynosi...1,5 metra stali (HOT-3, MOKOPA, PARS-3LR).
Tak samo pociski APFSDS zachodniej produkcji radzą sobie spokojnie z
ruskimi ERA coraz to "nowszych" patentów. Ot, już niedługo pojawi się
M829A4, który już totalnie zdołuje różne BUMS-y...i wszystkie ruskie
pancerze.

http://www.globalsecurity.org/military/systems/munitions/m829a1.htm

mobilność,

Coraz...gorsza! Układ napędowy z T-72 nie reaguje już na wsadzanie tam
coraz mocniejszych dzikich przeróbek silnika W-2 z T-34, czego ostatnimi
przykładami są W-92S2 (1000 KM) i W-96 (1250 KM). Dla przypomnienia
antenat miał moc 500 KM. Masa tanka zaś stale rośnie, bo obwieszają go
różnym dziadostwem...

przyrządy obserwacyjno-celownicze,

Czysto ruskie SKO to dziś samo dno. Na razie to kupili stare termowizory
od Francuzów. Ewentualnie zagraniczny frajer może zamówić sobie do
BUMS-a jakiś zachodni SKO, tak samo jak ukraiński Opłot-M jest z takowym
dostępny. Co do współpracy takiego zachodniego SKO z resztą ruskiej
"budy" to bardzo trudno się wypowiadać bez dokładnych testów.

system zarządzania walką,

A jest coś takiego w Rosji? Coś tam kiedyś klepali ale zarzucili, bo "za
drogie". W sumie dziwne bo to podstawa współczesnej wojny! Ale zawsze
komórki można kupić u operatora... :)

armata i jej amunicja?

Ta sama co do tej pory, a wymyślili coś nowego? Amunicja ruska ma 20-25
lat i jest totalnie denna ale zawsze można coś kupić lepszego gdzie
indziej (Izrael, Chiny - ?) do tej armaty...

Jakbyś wywiadu posłuchał tobyś wiedział. Wymagania rosyjskiego
ministerstwa obrony różnią się w zakresie mocy silnika (będącego
zresztą ewolucyjnym potomkiem V-2 34 napędzającego siedemdziesiąt lat
temu czołgi BT i T-34 - to dopiero ewenement!) - i osłony pancernej od
obecnej wersji MS-a, chcieliby też zwiększenia udziału czysto
rosyjskich komponentów w tym czołgu. Poza tym to nowość jest,
chciałbyś żeby już tak hop siup powymieniali je w starych wozach?

Takie wywiady to lepiej nie słuchać, bo to lanie wody. Nie kupują tego,
bo dla nich za drogi a po drugie dobrze wiedzą, że producent nie ma
technologii zapewniających tej chimerze osiągi na jakie ślini się
Rasputin. No i drogie to to jak diabli...

Co do wymiany wież na starych czołgach na nowoczesne to przecież nie
jest to nic nowego. Na przykład Izrael przeprowadził taką modernizację
tureckich M60 do wersji Sabra (M60T) z armatą 120 mm używaną przez Merkavy.




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 15:28:24



A zresztą skoro już jesteśmy w tym rejonie świata to warto zauważyć że
własny czołg Pakistanu jest nie jest ewolucją zachodnich tradycji, tylko
rosyjsko-chińskich, z ukraińskim silnikiem (niemieckie i francuskie nie
zdały egzaminu). Pakistan jako wierny sojusznik USA przecież mógł wybrać
inaczej, a jednak z amerykańskiego sprzętu obstalował tylko wozy
inżynieryjne i mostowe...

Po pierwsze Pakistan to nie są Chiny czy Indie, aby go było stać na
rozwijanie programów badawczych całkowicie oryginalnych własnych
czołgów. Po drugie z tymi relacjami z USA to jest nie tak fajnie - USA
sprzedają Pakistanowi swoją broń z dużymi oporami i raczej niezbyt nową.
W sumie słusznie, bo taka szybko mogłaby wyciec do Chin. Dlatego
wzorowany na wschodnich konstrukcjach al-Chalid jest dla Pakistanu
optymalny, bo jakby co to ma zaplecze technologiczne w Chinach.




JJR

Posted: 9 Lis 2011 16:47:14




Po pierwsze Pakistan to nie są Chiny czy Indie, aby go było stać na
rozwijanie programów badawczych całkowicie oryginalnych własnych czołgów.

Bombkę co prawda dali radę zrobić... ale niewykluczone że technologicznie było
to prostsze od dobrego czołgu :)

wzorowany na wschodnich konstrukcjach al-Chalid jest dla Pakistanu optymalny,
bo jakby co to ma zaplecze technologiczne w Chinach.

No to tym bardziej nie ma co marudzić na indyjskie T-90 - skoro Hindusi
zaplecze technologiczne mieli swoje własne, licencyjne, to te czołgi też były
optymalne.




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 17:15:31



No to tym bardziej nie ma co marudzić na indyjskie T-90 - skoro Hindusi
zaplecze technologiczne mieli swoje własne, licencyjne, to te czołgi też
były optymalne.

O jestem...przecież piszę chyba, że to było wcześniej. Teraz Hindusi
zrobili swoje własne czołgi Arjun zupełnie niepodobne do ruskich
konstrukcji i lepsze od T-90. Z kolei Pakistan jest "półkę niżej" i
dlatego poszedł na w wielu aspektach skleconego na wschodnich patentach
i częściach al-Chalida.




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 17:26:43



Info jest z 2010 i mowa jest o ograniczeniu liczby Arjunów Mk I do 124 z
powodu niedoróbek i mocno przekroczonego budżetu. Tym samym czołgiem
podstawowym ma pozostać T-90S.

W tym roku mają testować prototyp Mk II który w 90% ma się składać z
indyjskich komponentów. Testy mają się zakończyć do 2014.

Zaś info z 2011 roku jest takie, że Arjuny weszły w maju na uzbrojenie
75 pułku pancernego, zastępując w nim...T-55, co dobitnie pokazuje, że
Indie mają co wymieniać na nie. Do 2011 roku wyprodukowano łącznie ponad
100 wozów. W połowie 2010 roku złożono zamówienie na 124 Arjuny a potem
na następne 124 Arjuny Mk. II. Do 2020 roku Indie będą klepać Arjuny i
pewnie dojdą z nim do przedziału 750-1000 sztuk. Potem zapewne wprowadzą
czołg kolejnej generacji.




JJR

Posted: 9 Lis 2011 18:38:28



O jestem...przecież piszę chyba, że to było wcześniej.

Wcześniej jak wcześniej... jak pisałem wcześniej :) ostatni kontrakt na T-90
podpisali w 2007, pierwsze czołgi wyjechały z indyjskiej fabryki w 2009. To
wcale nie jest bardzo dawno temu :P
A w związku z planowanymi rozmiarami produkcji minie dobre 20 lat zanim Arjun
liczbowo się choćby zbliży do postradzieckich konstrukcji, wiec trudno go
nazywać trzonem sił pancernych. Czołgiem podstawowym będzie wciąż T-90.
Świadczy też o tym podane przez ciebie samego info... skoro zastąpił T-55, z
pewnością nie była to jednostka "pierwszorzutowa". Wstydzą się, czy jak?
Garnizony na ogół nie dostają najlepszego wyposażenia :)




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 20:35:15



O jestem...przecież piszę chyba, że to było wcześniej.

Wcześniej jak wcześniej... jak pisałem wcześniej :) ostatni kontrakt na
T-90 podpisali w 2007, pierwsze czołgi wyjechały z indyjskiej fabryki w
2009. To wcale nie jest bardzo dawno temu :P

Ale z Rosji T-90 przyjeżdżały już dekadę temu. :)

A w związku z planowanymi rozmiarami produkcji minie dobre 20 lat zanim
Arjun liczbowo się choćby zbliży do postradzieckich konstrukcji, wiec
trudno go nazywać trzonem sił pancernych. Czołgiem podstawowym będzie
wciąż T-90.

A czy ty uważasz, że Arjunów koniecznie musi być więcej od T-90 aby stał
się on podstawowym czołgiem indyjskim?

Świadczy też o tym podane przez ciebie samego info... skoro zastąpił
T-55, z pewnością nie była to jednostka "pierwszorzutowa". Wstydzą się,
czy jak? Garnizony na ogół nie dostają najlepszego wyposażenia :)

Nie. Świadczy to tylko o tym, że indyjski park pancerny jest bardzo duży
i w znacznej części przestarzały tak, że T-55 tam jeszcze używają. A z
drugiej strony Hindusi podjęli decyzję aby liczebnie dalej był duży. :)




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 20:49:02




http://www.globalsecurity.org/military/systems/munitions/m829a1.htm


Sorry, zamiast powyższego ma być ten link:

http://www.fas.org/man/dod-101/sys/land/wsh2011/108.pdf




Bruno

Posted: 9 Lis 2011 22:52:32





Zaś info z 2011 roku jest takie, że Arjuny weszły w maju na
uzbrojenie 75 pułku pancernego, zastępując w nim...T-55, co dobitnie
pokazuje, że Indie mają co wymieniać na nie. Do 2011 roku
wyprodukowano łącznie ponad 100 wozów. W połowie 2010 roku złożono
zamówienie na 124 Arjuny a potem na następne 124 Arjuny Mk. II. Do
2020 roku Indie będą klepać Arjuny i pewnie dojdą z nim do przedziału
750-1000 sztuk. Potem zapewne wprowadzą czołg kolejnej generacji.
I jednocześnie klepią ten 1000 licencyjnych T-90.

No a ile chcą mieć wszystkich czołgów? ;)

Do 2018 coś koło 1800.
To powyżej tyczy się tylko T-90.
Czyli ok. 1800 T-90, coś koło 1000 zmodernizowanych T-72 i bliżej
nieokreśloną liczbę Arjunów (gdzieś czytałem o 500 - 700 w obu wersjach).
Łącznie ponad 4000.





Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 23:33:40



To chyba w tej chwili najdroższy czołg na świecie. Czy najlepszy?
Zobaczymy co pokażą testy prototypów. W jeździe po piasku podobno są
lepsze od T-90.

Po pierwsze to czołg (Arjun Mk. II) jeszcze nieprodukowany seryjnie więc
cena wzięta nieco z sufitu. Po drugie nie tylko jest lepszy w jeździe po
piasku ale w ogóle jego dynamika i manewrowość to zupełnie inna liga niż
ruskie klony T-72.

Amerykanie podobno od 1993 zarzucili produkcję nowych czołgów i uparcie
modernizują to co mają.

A po co maja produkować nowe jak te co mają są być może najlepsze na
świecie po modernizacji? Ruscy zniknęli z horyzontu a tylko nowa
generacja ruskich czołgów mogłaby coś tutaj namieszać lecz osławiony
"T-95" padł. Z kolei Chińczycy idą do przodu z kolejnymi wariantami
swojego sztandarowego Typ-99 ale na razie to przegonili tylko stare już
ruskie modele ale jak się ten ich Typ-99 ma do najnowszych zachodnich
MBT (Leo-2A6, M1A2SEP) to raczej nieciekawie. Bo ja wiem...być może
można go porównać z Leo-2A4 i M1A1?




Aurelius

Posted: 9 Lis 2011 23:38:41





Zaś info z 2011 roku jest takie, że Arjuny weszły w maju na
uzbrojenie 75 pułku pancernego, zastępując w nim...T-55, co
dobitnie pokazuje, że Indie mają co wymieniać na nie. Do 2011 roku
wyprodukowano łącznie ponad 100 wozów. W połowie 2010 roku złożono
zamówienie na 124 Arjuny a potem na następne 124 Arjuny Mk. II. Do
2020 roku Indie będą klepać Arjuny i pewnie dojdą z nim do
przedziału 750-1000 sztuk. Potem zapewne wprowadzą czołg kolejnej
generacji.
I jednocześnie klepią ten 1000 licencyjnych T-90.

No a ile chcą mieć wszystkich czołgów? ;)

Do 2018 coś koło 1800.
To powyżej tyczy się tylko T-90.
Czyli ok. 1800 T-90, coś koło 1000 zmodernizowanych T-72 i bliżej
nieokreśloną liczbę Arjunów (gdzieś czytałem o 500 - 700 w obu wersjach).
Łącznie ponad 4000.

No właśnie! Jak widać to bardzo duży park czołgowy. Jednakże ilość T-72
jakie się planuje może w tej dekadzie ulec zmianie. Modernizacja T-72 to
dziś dość nieopłacalny pomysł i być może Arjunów będą chcieli
wyprodukować więcej - do 1000 sztuk. Zobaczymy, a to też będzie zależeć
od zbrojeń, wiadomo których, sąsiadów.

W każdym razie Arjun będzie najlepszym czołgiem Indii i właściwie - przy
takiej liczebności - już czołgiem decydującym o powodzeniu decydujących
starć pancernych.




RadoslawF

Posted: 10 Lis 2011 04:37:38



Dnia 2011-11-10 03:22, Użytkownik JJR napisał:

Niestety, wygląda chyba na to, że Arjun też już jest "w realu", bo pół
roku temu wprowadzono go na uzbrojenie jednostki liniowej.

Właściwie powinienem to zostawić bez komentarza... pół roku to dobry
czas na określenie chorób wieku niemowlęcego, ale niekoniecznie na
osiągnięcie gotowości bojowej.

Dyskutujesz z człowiekiem który na czołgach niekoniecznie się zna
natomiast próbuje wszystkim dookoła udowodnić że sprzęt rosyjski
to nic nie warte śmieci.


Pozdrawiam




Bruno

Posted: 10 Lis 2011 17:51:28






Zaś info z 2011 roku jest takie, że Arjuny weszły w maju na
uzbrojenie 75 pułku pancernego, zastępując w nim...T-55, co
dobitnie pokazuje, że Indie mają co wymieniać na nie. Do 2011 roku
wyprodukowano łącznie ponad 100 wozów. W połowie 2010 roku złożono
zamówienie na 124 Arjuny a potem na następne 124 Arjuny Mk. II. Do
2020 roku Indie będą klepać Arjuny i pewnie dojdą z nim do
przedziału 750-1000 sztuk. Potem zapewne wprowadzą czołg kolejnej
generacji.
I jednocześnie klepią ten 1000 licencyjnych T-90.

No a ile chcą mieć wszystkich czołgów? ;)

Do 2018 coś koło 1800.
To powyżej tyczy się tylko T-90.
Czyli ok. 1800 T-90, coś koło 1000 zmodernizowanych T-72 i bliżej
nieokreśloną liczbę Arjunów (gdzieś czytałem o 500 - 700 w obu
wersjach).
Łącznie ponad 4000.

No właśnie! Jak widać to bardzo duży park czołgowy. Jednakże ilość T-72
jakie się planuje może w tej dekadzie ulec zmianie. Modernizacja T-72 to
dziś dość nieopłacalny pomysł i być może Arjunów będą chcieli
wyprodukować więcej - do 1000 sztuk. Zobaczymy, a to też będzie zależeć
od zbrojeń, wiadomo których, sąsiadów.

Jak na kraj o powierzchni ponad 3 mln km^2 i z ponad miliardem mieszkańców
to chyba nie tak dużo. Po Europie Zachodniej jeździ więcej czołgów.
Z sąsiadów z którymi Indie miały zatargi to Pakistan ma coś z 2000, a
Chiny koło 8000.
A Arjun to nadal w sumie niewiadoma. Przemysł indyjski musiał przyswoić
sporo technologi skoro Mk2 ma być w 90% miejscowy. To pewnie solidnie
podbiło cenę. Pozostaje jeszcze pytanie o jakość.

W każdym razie Arjun będzie najlepszym czołgiem Indii i właściwie - przy
takiej liczebności - już czołgiem decydującym o powodzeniu decydujących
starć pancernych.
Chyba że walki się przeciągną. Wtedy wygra ten kto wystawi więcej takich

średnio dobrych. II wojnę wygrały T-34 i Shermany, które cudami techniki w
porównaniu z niemieckimi wynalazkami nie były.




JJR

Posted: 11 Lis 2011 00:00:08




Dyskutujesz z człowiekiem który na czołgach niekoniecznie się zna

No nie wiem... na wiele tematów wie więcej ode mnie, argumentować też potrafi,
czyli również powinien dać się przekonać. A koniec końców po to jest ta grupa
żeby dyskutować - ja się tu czegoś nowego dowiedziałem, to pewnie inni też.

natomiast próbuje wszystkim dookoła udowodnić że sprzęt rosyjski
to nic nie warte śmieci.

Owszem próbuje, chwilami na granicy obsesji - ale też w wielu miejscach ma
rację. Każdy ma jakieś przekonania i grupa pozwala je weryfikować. A
merytoryczna rozmowa na pewnym poziomie (w odróżnieniu od żałosnej pyskówki
która się toczy równolegle) to sama przyjemność.




Aurelius

Posted: 11 Lis 2011 13:37:00



Jak na kraj o powierzchni ponad 3 mln km^2 i z ponad miliardem
mieszkańców to chyba nie tak dużo. Po Europie Zachodniej jeździ więcej
czołgów.
Z sąsiadów z którymi Indie miały zatargi to Pakistan ma coś z 2000, a
Chiny koło 8000.

Odniesienia do liczby mieszkańców i powierzchni kraju nie są tutaj
dobrym wyznacznikiem. Na przykład Rosja, największy kraj świata, ma
oficjalnie tyle czołgów co Pakistan a w przyszłości będzie ich mieć
sporo mniej. Jednakże długość jej granic powoduje, że jej realne
potrzeby są znacznie większe.

Z kolei USA - kraj graniczący z Kanadą, Meksykiem i...dwoma oceanami -
mają 6000 czołgów, bo wymaga tego ich globalna polityka zagraniczna i
bezpieczeństwa.

A Arjun to nadal w sumie niewiadoma. Przemysł indyjski musiał przyswoić
sporo technologi skoro Mk2 ma być w 90% miejscowy. To pewnie solidnie
podbiło cenę. Pozostaje jeszcze pytanie o jakość.

Arjun to już fakt, na którym bardzo zależy Indiom. Inaczej zapewne
poszliby kupić jakieś zachodnie czołgi III generacji no ale postawili na
tym, aby zrobić sobie taki czołg sami - to daje prestiż i długoterminowy
rozwój technologiczny własnej zbrojeniówki. Zresztą Turcja robi obecnie
bardzo podobnie.
Wschodzące mocarstwa stawiają bowiem na rozwój własnego kompleksu
zbrojeniowego a zachodzące stoją coraz częściej pod cudzymi drzwiami po
prośbie, aby im coś nowszego sprzedano, bo już same nie potrafią tego
wyprodukować...swoją drogą to bardzo dobry indykator zmieniającego się
układu sił w świecie XXI wieku. ;)

Chyba że walki się przeciągną. Wtedy wygra ten kto wystawi więcej takich
średnio dobrych. II wojnę wygrały T-34 i Shermany, które cudami techniki
w porównaniu z niemieckimi wynalazkami nie były.

Jednak i przewaga liczebna po stronie koalicji antyhitlerowskiej była
nieporównywalna więc większy potencjał bojowy czołgów niemieckich nie
miał praktycznie żadnego znaczenia pod koniec wojny. Po prostu nawet
kilkukrotnie większe straty zadawane przez nie wrogom były łatwiutko
rekompensowane przez znacznie większy potencjał produkcyjny USA i Sowietów.




JJR

Posted: 11 Lis 2011 14:34:28




on "mainstay". Więc sumując oznacza to, że słowo "mainstay" w tym przypadku,
użyto w znaczeniu, że będzie on najliczniej reprezentowanym modelem i innej
możliwości nie ma.

Tylko że akurat takiego znaczenia w słowniku nie było. Szacun - ja bym się nie
odważył dyskutować z Collinsem, prawdziwy twardziel z ciebie :)

LOL! 149 FS z Air National Guard dostał F-22 w 2006 roku.

No i? Zważywszy że stanowi on dywizjon zapasowy dla 27 FS który dostał je
wcześniej, nie widzę w tym nic dziwnego. Zestawienie 27FS który walczy od 1918
roku z jego jednostką zaplecza (stacjonującą w tej samej bazie Langley) średnio
ci się udało :)

PS. Dobra, temat wyczerpany z mojej strony. Kontynuuj dalej tą dyskusję z
takim ekspertem, jak RadosławF. ;)

Kiedy wygląda że on ma takie samo zdanie jak ja, więc z tobą było ciekawiej i
pożyteczniej.
Ale nie chcesz, to nie. Szkoda.




. 1 . 2 . >>
Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 



© 2001-2012 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria