kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - modelarstwo / Konkurs na nazwę wariometru - c.d.: zdjęcia
Autor Wiadomość
Piotr "PitLab" Laskowski

Posted: 2 Maj 2007 15:30:25



Czy są gdzieś w sieci zdjęcia tego urządzenia [..] ?

Są już pierwsze zdjęcia: http://www.pitlab.pl/wario.html
Ten egzemplarz jest jeszcze testowy i pojechał na badania terenowe, ale
pozostałe już się montują i wkrótce będą gotowe. Oczywiście nie omieszkam o
tym poinformować ;-)

przy okazji:
Na jednym zdjęciu widać numer seryjny napisamy flamastrem na odmaskowanej,
pocynowanej miedzi. Czy macie jakiś pomysł na domową, ale trwalsza i
estetyczniejszą metodę znakowania? W polu 11x2,5mm trzeba wpisać 8 znaków.
Podłoże to naniesiona chemicznie cyna na folii miedzianej 17um. Pod tym
kilkuwarstwowy laminat szklano epoksydowy.
Chodzi mi po głowie jakieś rylcowanie przez szablon (jaki?), wypalanie
iskrami (co jako szablon-dielektryk?), trawienie punktowe (z tym gorzej...
bo nie mogę uszkodzić ścieżek obok), stemplowanie metalowymi wytłocznikami
(skąd takie wziaść?)...
Moze ktoś ma sprawdzoną jeszcze jakąś metodę?




Skazoo Bemowo RC

Posted: 2 Maj 2007 17:21:41



A może stary, dobry stempel ??? Zestaw czcionek w tym rozmiarze powinien być
osiągalny bezproblemowo. Do tego miedź powinna dobrze się odkształcić pod
wpływem stampla. Gorzej jeśli masz płytkę więcej niż dwuwarstwową, wtedy
możesz mieć problem ze zwarciami.




Piotr "PitLab" Laskowski

Posted: 2 Maj 2007 17:41:52



A może stary, dobry stempel ??? Zestaw czcionek w tym rozmiarze powinien
być

osiągalny bezproblemowo. Do tego miedź powinna dobrze się odkształcić pod
wpływem stampla.
Rzoumiem że chodzi o taki metalowy stempel do znakowania np metali (taz nie

gumowy do papieru)?
Wrzuciłem w google
i...:http://www.toptech.mwk.pl/index_.php?target=znakowanie_w_tlocznictwie

Gorzej jeśli masz płytkę więcej niż dwuwarstwową, wtedy
możesz mieć problem ze zwarciami.
Niestety 4 warstwy. Dwustronny druk nie bardzo dawał sobie rady z

odpowiednio niską impedancją masy, zwłaszcza dla wyższych częstotliwości. Na
analizatorze widma dawało sie doliczyć 12-tej harmonicznej zegara
głównego...
Chociaż w tym miejscu nie ma żadnych ścieżek, tylko płaszczyzny masy i
zasilania. Pęknięcia wewnętrznej przekładki raczej bym się nie obawiał.
Rozbierałem taką płytkę - to solidna konstrukcja.




Andrzej

Posted: 2 Maj 2007 17:44:22



A może kupujesz tą cienką metalizowaną folię samoprzylepną na
etykietki o podwyższonej trwałości i naklejasz np. na tym największym
scalaku a na niej albo flamastrem niezmywalnym piszesz ręcznie , albo
zamawiasz, albo samemu coś kombinujesz z wydrukowaniem własnej
naklejki z numerami jakie tam ci potrzeba. Tylko raczej ta cienka
folia 18 mikronów. Gdybyś chciał trwalsze zabezpieczenie to można
pokombinować z "maznięciem" przyklejonej wypełnionej etykiety
bezbarwnym akrylowym lakierem, bardzo żadkim.


Pozdrawiam Adam.





Piotr "PitLab" Laskowski

Posted: 2 Maj 2007 19:39:50



A może kupujesz tą cienką metalizowaną folię samoprzylepną na
etykietki o podwyższonej trwałości i naklejasz np. na tym największym
scalaku a na niej albo flamastrem niezmywalnym piszesz ręcznie , albo
zamawiasz, albo samemu coś kombinujesz z wydrukowaniem własnej
naklejki z numerami jakie tam ci potrzeba.
Z naklejką to całkiem niezly pomysł. Ciekawe tylko czy nie będzie odklejała

się podczas mycia w izopropanolu (myję w myjce ultradźwiękowej). Flamaster
odpada - przynajmniej te "niezmywalne" które mam pięknie rozpływają się w
alkoholu :-)
Zlecić drukowanie jest trochę nie bardzo, bo w numerze seryjnym jest
zakodowana data produkcji - nie ma szans żeby trafić dokładnie, trzeba by
samemu drukować.Kłania sie zakup laserówki... Ciekawe czy toner nie będzie
rozpływał się w alkoholu. Gdy wtopi się we włóknisty papier to już siedzi na
amen, na śliskiej naklejce może nie być tak różowo. Ewentualnie drukować na
papierze i naklejać już po ostatnim myciu.

Kilka dni temu oglądałem filmik jak się produkuje obiektyw:
http://www.youtube.com/watch?v=X7_wL0ZZi6k Tam była ręcznie sterowana
frezarko-kopiarka. Operator prowdził maszynę po dużych literach wzornika a
głowica frezowała mały napis na korpusie.
Taki wyfrezowany napis to dopiero wgląda technologicznie :-))




Piotr_O.

Posted: 4 Maj 2007 09:57:10



Pitlab napisał:
Kilka dni temu oglądałem filmik jak się produkuje obiektyw:
http://www.youtube.com/watch?v=X7_wL0ZZi6k Tam była ręcznie sterowana
frezarko-kopiarka. Operator prowdził maszynę po dużych literach wzornika a
głowica frezowała mały napis na korpusie.
Taki wyfrezowany napis to dopiero wgląda technologicznie :-))


Witam.
Mogę mieć dostęp do takiego urządzenia. Trzeba by spróbować, czy uda się zrobić
napis takiej wielkości. Odezwij sie na priv.
Pozdrawiam, Piotr_O.





yahu

Posted: 8 Maj 2007 18:19:41



http://www.youtube.com/watch?v=X7_wL0ZZi6k Tam była ręcznie sterowana
frezarko-kopiarka. Operator prowdził maszynę po dużych literach wzornika a
głowica frezowała mały napis na korpusie.
Taki wyfrezowany napis to dopiero wgląda technologicznie :-))

Ja bede na jesieni robil frezarke cnc (laserowa) z duza dokaldnoscia
(zastosowania poligraficzne), wiec (jesli sie uda) to moge pomoc... ale za
duzo tych elementow niepewnych kiedy skoncze :))


pozdrawiam
Jasiek






Piotr "PitLab" Laskowski

Posted: 8 Maj 2007 18:56:50



Ja bede na jesieni robil frezarke cnc (laserowa) z duza dokaldnoscia
(zastosowania poligraficzne), wiec (jesli sie uda) to moge pomoc... ale za
duzo tych elementow niepewnych kiedy skoncze :))
Od jednego z kolegów modelarzy mam ofertę skorzystania z maszyny frezującej

napisy, ale po przemyśleniu sprawy to jest trochę za bardzo czasochłonne jak
na zrobienie banalnego napisu. To musi dać się zrobić w domu.
W tej chwili dziennie potrafię wyprodukować coś około jednej sztuki. Jeżeli
będę musiał gdziekolwiek jeździć czas jednostkowy wydłuża się a czas to...
Mógłbym robić to hurtem, ale w numerze seryjnym jest zakodowna między innymi
data produkcji. Takie podejście będzie powodowało chronologiczny bałagan.
Na razie zostanie flamaster lub naklejka a w międzyczasie bedę rozgladał się
za szablonem z literkami, ewentualnie zaprojektuję własny przy okazji
zamawiania
następnego szablonu.




Roh

Posted: 8 Maj 2007 21:48:31



.Mam wadę wrodzoną -
wstręt do alkoholu. Toleruję tylko izopropanol pod warunkiem że kąpią się
w
nim płytki.:-)

No to masz problem i to nie mały -w pewnych środowiskach.

Rozwiązania tego problemu nie jestem w stanie nawet zaproponować ale
zaproponuję rozwiązanie problemu z numerami.

Proponuję na krawędzi płytki na jakiej umocowane są elementy elektroniczne
układu pozostawienie kilku (odpowiedniej ilości) punktów lutowniczych
(kółka ) ale nie przewierconych i oznaczenie cyfrowe np.07 oznaczajace rok.
Stosując układ dwójkowy zapiszesz wszystko na tych kółkach. Otwór w kółku
to 1, brak otworu to 0.
Co oznacza co to pozostanie twoją słodką tajemnicą .Wiercenie mozesz wykonać
domowym sposobem na gotowych płytkach z elementami lub bez nich.
Czyli możesz zapisywać np. tylko tydzień roku i uznać, że to wystarczy .
Oczywiście wiesz ,że w 24 tygodniu wykonałeś 458 sztuk oprogramowanych w
wersji 14.3 .
Wzorem tych co doszli do kasiory nie wszystkie elementy muszą posiadać
oznaczenie typu...
W każdym razie myśl jest taka by użyć układu dwójkowego lub innego i wiercąc
lub nie w punktach lutowniczych zapisać informacje jakie są dla ciebie
istotne.
Przecież te punkty mogą być rozrzucone także w sposób znany tylko tobie ich
ilość może być większa niż potrzeba itd. Numer seryjny także można tak lub w
podobny sposób zapisać .
Jeśli przyjmiesz ten sposób kodowania deklaruję dostarczenie kilku bardzo
wysokiej jakości wierteł gratis by było na dobry początek.






Marek Wodzinski

Posted: 8 Maj 2007 22:32:59



A czy stary dobry termotransfer nie wystarczy? Ja tak robię opisy na
płytkach. Idealne na jednorazowe, różne opisy i nawet trwałe.

Z zakładu dostaję 4 warstwową płytkę i już nie chciałbym bawić się chemią,

Ale termotransfer nie jest chemią.
Drukujesz laserówką literki na papierze kredowym, a później je
wprasowujesz na płytkę. Pozostaje oderwanie papieru, ale to można zrobić
rozmaczając papier w zwykłej wodzie. I to wszystko.
Na płytce zostaje Ci opis zrobiony tonerem.
Tylko dyskusyjna może być trwałość na cynie. Ale już kawałej
jednostronnej płytki/tabliczki z tak nadrukowanym opisem na laminacie
powinien być ok.
Żeby nie było wątpliwości: http://majek.mamy.to/modele/plytka.jpg

Potrafię lutować precyzyjnie drobnicę o ile da się złapać pensetą. Równe
przylutowanie płaskiej literki o h=2mm to będzie droga przez mękę. Do tego
miedź uwala sie cyną i nie będzie jej widać na podłożu z cyny.

Jak na koniec uzyjesz plecionki do odsączenia, to będzie arcydzieło:-)

Zresztą u mnie poszczególne dni mają trochę inne znaczenie. Poniedziałek
jest dniem "uff, WRESZCIE skończył się weekend, dzieci idą do przedszkola
będzie można chociaż te 7 godzin popracować w spokoju".

A..., to teraz off-topic:
Optymista: człowiek, który ma dwójkę dzieci i nastawia budzik w sobotę
na 10:00


pozdrawiam

majek



Marek Wodzinski

Posted: 8 Maj 2007 22:36:52



Z zakładu dostaję 4 warstwową płytkę i już nie chciałbym bawić się chemią,

Jeszcze jedna myśl: mógłbyś po prostu zamówić w opisach płytki w jednym
miejscu trochę ósemek (jak w wyświetlaczach siemiosegmentowych) i po
prosu wydrapywać zbędne segmenty. Proste i skuteczne.


pozdrawiam

majek



Piotr "PitLab" Laskowski

Posted: 8 Maj 2007 22:48:33



Proponuję na krawędzi płytki na jakiej umocowane są elementy elektroniczne
układu pozostawienie kilku (odpowiedniej ilości) punktów lutowniczych
(kółka ) ale nie przewierconych i oznaczenie cyfrowe np.07 oznaczajace
rok.

Stosując układ dwójkowy zapiszesz wszystko na tych kółkach. Otwór w kółku
to 1, brak otworu to 0.
Co oznacza co to pozostanie twoją słodką tajemnicą .
Widzę że podobnie myślimy. Proponujesz oznaczenia jawne (07) i tajemnicę

(kod na kółkach). Tak właśnie jest, tyle że numer seryjny jest tą cześcią
jawną i zależy mi na tym żeby użytkownik czy sprzedawca bez problemu mógł go
odczytać. Jest też zapisany elektronicznie, ale dla wygody powinien być
czytelny bez użycia komputera. Taką cześciową tajemnicą jest indentyfikator
sprzętu (hardware ID), będący zbiorem skrótów z numerów seryjnych co
ciekawszych układów. Nie mam wpływy na jego zawartość, ale wiem że jest
unikalny i jeżeli się zmieni to jest źle. Też można było by to umieścić na
wierzchu, ale bez przesady.
Mam jeszcze kilka inych cyferek zapisywanych w pamięci jednorazowego zapisu,
ale to tajemnica ;-)
Generalnie chodzi o to aby żaden przedsiębiorczy Chińczyk zbyt łatwo nie
otworzył fabryki moich wariometrów.
Tak więc to co chcę wypisać nie kryje żadnej większej filozofii. Ma być
estetyczne i łatwe w produkcji. Na chwilę obecną to chyba będą naklejki a w
dalszej przyszłości spróbuję zrobić szablon z prowadnicą na płytkę i
nagatywowymi literkami, w które wsadzę coś ostrego i będę trasował, czy jaiś
inny sposób odkształcał znaki na cynie.




Piotr "PitLab" Laskowski

Posted: 8 Maj 2007 23:15:25



nie chciałbym bawić się chemią,
Ale termotransfer nie jest chemią.
Drukujesz laserówką literki na papierze kredowym, a później je
wprasowujesz na płytkę. [...]
Na płytce zostaje Ci opis zrobiony tonerem.
Tylko dyskusyjna może być trwałość na cynie.
Jasne, nawet o tym słyszałem. W pierwszej chwili termotransfer skojarzył mi

się z trawieniem powierzchni niezamaskowanych tonerem. Metoda ciekawa,
wymagająca trochę pracy ale w granicach rozsądku.

Równe przylutowanie literki o h=2mm to będzie droga przez mękę.
Do tego miedź uwala sie cyną i nie będzie jej widać na podłożu z cyny.
Jak na koniec uzyjesz plecionki do odsączenia, to będzie arcydzieło:-)
Oj nie przekonasz mnie - stanowczo za dużo pracy. :-)


Jeszcze jedna myśl: mógłbyś po prostu zamówić w opisach płytki w jednym
miejscu trochę ósemek (jak w wyświetlaczach siemiosegmentowych) i po
prosu wydrapywać zbędne segmenty. Proste i skuteczne.
Kiedyś miałem tak nadrukowaną koszulkę z własnym adresem fidonetowym a teraz

na drzwiach mieszkania mam numerek wyklejony segmentami :-)
Pomysł oryginalny, ale przez to zdrapywanie nie będzie estetyczny. Zresztą
nie mam warstwy opisu - przy tak gęstej płytce nie było gdzie go nadrukować.
Kolejna sprawa - numer piszę hexem - dochodzi kilka literek.

A..., to teraz off-topic:
Optymista: człowiek, który ma dwójkę dzieci i nastawia budzik w sobotę
na 10:00
Potwierdzam. Godzina 8:00 to jest szczyt szczęścia. Dziecko może spać do 10

jedynie pod warunkiem że wcześniej będzie płakało całą noc :-




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.635
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008
Forum IT - Alan Quasha