kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Critical Engine -> PL
Autor Wiadomość
Jan Szkudliński

Posted: 7 Wrz 2005 13:46:48



Witam serdecznie

Mam problem z tłumaczeniem terminu "critical engine"

O ile dobrze rozumiem, jest to ten silnik w dwusilnikowej maszynie,
którego awaria uniemożliwi maszynie dłuższe utrzymywanie się w powietrzu.

Czy termin ten ma jakiś polski odpowiednik?

Z góry dziękuję za odpowiedź,

pozdrowienia

Jan Szkudliński




Yogibaboo

Posted: 7 Wrz 2005 14:12:56



Witam serdecznie

Mam problem z tłumaczeniem terminu "critical engine"

O ile dobrze rozumiem, jest  to ten silnik w dwusilnikowej maszynie,
którego awaria uniemożliwi maszynie dłuższe utrzymywanie się w powietrzu.

Czy termin ten ma jakiś polski odpowiednik?

"Silnik krytyczny" po prostu. Awaria nie tyle uniemożliwi utrzymywanie się w
powietrzu, ile wywoła wieksze i bardziej niebezpieczne odchylenie od stanu
równowagi z powodu decentaracji ciagu niż w przypadku awarii silnika na drugim
skrzydle. Termin ma zastosowanie pod warunkiem, że śmigła obu silników krecą
się w tę samą stronę.

Pozdro

Yogi




Jan Szkudliński

Posted: 7 Wrz 2005 14:25:14





"Silnik krytyczny" po prostu. Awaria nie tyle uniemożliwi utrzymywanie się w
powietrzu, ile wywoła wieksze i bardziej niebezpieczne odchylenie od stanu
równowagi z powodu decentaracji ciagu niż w przypadku awarii silnika na drugim
skrzydle. Termin ma zastosowanie pod warunkiem, że śmigła obu silników krecą
się w tę samą stronę.

Dziękuję, to potwierdza moje przypuszczenia :-D

Pozdrowienia

JSz




vineze

Posted: 7 Wrz 2005 17:06:04





"Silnik krytyczny" po prostu. Awaria nie tyle uniemożliwi utrzymywanie się w
powietrzu, ile wywoła wieksze i bardziej niebezpieczne odchylenie od stanu
równowagi z powodu decentaracji ciagu niż w przypadku awarii silnika na drugim
skrzydle. Termin ma zastosowanie pod warunkiem, że śmigła obu silników krecą
się w tę samą stronę.

Dziękuję, to potwierdza moje przypuszczenia :-D

Pozdrowienia

JSz
Pojawia się tu przy okazji inne angielskie określenie - "dead foot - dead
engine" - czyli martwa noga martwy silnik - to tak na zaś ... ;-)




cavok

Posted: 7 Wrz 2005 18:47:56



Witam,

Pozwole sobie wtracic swoje 3 grosze.

Mam problem z tłumaczeniem terminu "critical engine"

Jest jakas Polska Norma, ktora okresla terminologie, ale nie traktowalbym
jej jak Biblie. W jezyku potocznym mowi sie po prostu - silnik krytyczny.
To ten silnik, ktorego awaria niesie z soba grozniejsze konsekwencje z
punktu widzenia bezpieczenstwa lotu, sterownosci, osiagow.

Termin ma zastosowanie pod warunkiem, że śmigła obu silników krecą się w

tę samą stronę.

Tak pisza na niektorych stronach www, ale to spore zawezenie problemu. Bo
czy to znaczy ze odrzutowce nie maja krytycznego silnika? A jesli pompa
hydrauliczna do chowania podwozia jest tylko na lewym silniku, to co? A czy
samolot ze smiglami obracanymi w przeciwne strony bedzie taki sam
trudny/latwy do opanowania przy awarii silnika nawietrznego co zawietrznego
(niestety, czasem startuje sie z bocznym wiatrem)?

Pzdrw Robert






Yogibaboo

Posted: 7 Wrz 2005 20:04:31



Termin ma zastosowanie pod warunkiem, że śmigła obu silników krecą się w
tę samą stronę.

Tak pisza na niektorych stronach www, ale to spore zawezenie problemu. Bo
czy to znaczy ze odrzutowce nie maja krytycznego silnika? A jesli pompa
hydrauliczna do chowania podwozia jest tylko na lewym silniku, to co? A czy
samolot ze smiglami obracanymi w przeciwne strony bedzie taki sam
trudny/latwy do opanowania przy awarii silnika nawietrznego co zawietrznego
(niestety, czasem startuje sie z bocznym wiatrem)?

Nie przesadzałbym z tym sporym zawężeniem problemu. Jest to określenie silnika
krytycznego ze względu na aerodynamikę i mechanikę lotu samolotu
wielosilnikowego i to jest najistotniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa
wykonania lotu.
Drugi sposób określenia "silnika krytycznego", o którym wspomniałeś, można
nazwać eksploatacyjnym, czyli awaria którego silnika spowoduje większe
zagrożenia od strony eksplatacyjnej, np. ze względu na zabudowę pojedynczych,
niezdwojonych agregatów na poszczególnych silnikach. Tylko, że w tym wypadku
sprawa jest znacznie bardziej złożona. Na żadnym samolocie agregaty nie są
montowane tylko na jednym silniku, tylko rozdzielane na oba. Rodzi się pytanie:
awaria którego z agregatów jest bardziej krytyczna? To już nie takie proste.
Poza tym, w tym wypadku pojawia się pytanie: awaria, którego z silników jest w
tym wypadku bardziej niebezpieczna od strony aerodynamicznej i osiagowej? Tego
bardziej obciążonego agregatami czy mniej? Tyle, że to są już problemy raczej
wtórne.
Najistotniejsze jest to "aerodynamiczne" określenie, o którym wspomniałem na
początku, bo ono ma pierwszoplanowe znaczenie w momencie zaistnienia awarii
silnika w najbardziej krytycznym momencie lotu, czyli po V1 a także tuż po Vr.
Czy piloci dadzą sobie w takiej sytuacji radę? Będąc na małej wysokości, z małą
predkością, a na dużej mocy, a co za tym idzie z dużą asymetrią ciągu.

Pozdro

Yogi




cavok

Posted: 7 Wrz 2005 22:28:39



Witam,


Nie przesadzałbym z tym sporym zawężeniem problemu. Jest to określenie
silnika
krytycznego ze względu na aerodynamikę i mechanikę lotu samolotu
wielosilnikowego i to jest najistotniejsze z punktu widzenia
bezpieczeństwa
wykonania lotu.

Coz - jak rzekl byl Arystoteles - dyskusja sprowadza sie do ustalenia
definicji.
FARy podaja co nastepuje:
"Critical engine" means the engine whose failure would most adversely affect
the performance or handling qualities of an aircraft.
Czyli jakby nie patrzec - ani slowa o aerodynamice i mechanice, za to o
osiagach i tym drugim czego nie podejme sie na goraco przetlumaczyc, a co
sprawia ze samolot jest w danych okolicznosciach "latwy" lub "trudny" (cecha
subiektywna - niemierzalna).

Na żadnym samolocie agregaty nie są montowane tylko na jednym silniku,
tylko rozdzielane na oba.

Piper Apache ma pompe hydrauliczna zasilana z lewego silnika, podobniez
generator. Dla odmiany prawy silnik zasila pompe prozniowa. Znaczy to, ze
przy awarii lewego silnika pilot zostaje na akumulatorze i bez moznosci
schowania podwozia. W tej konfiguracji Apache ma zdecydowanie ujemny
gradient wznoszenia.

Z punktu widzenia pilota czy tez jego spadkobiercow, czynniki jak je
nazwales eksploatacyjne maja takie samo znaczenie jak aerodynamiczne i nie
kloci sie to z FARowska definicja.

Najistotniejsze jest to "aerodynamiczne" określenie, o którym wspomniałem
na początku, bo ono ma pierwszoplanowe znaczenie w momencie zaistnienia
awarii
silnika w najbardziej krytycznym momencie lotu, czyli po V1 a także tuż po
Vr.

Scholastyka.

Pzdrw
Robert






eff - oh

Posted: 8 Wrz 2005 07:53:51



i tym drugim czego nie podejme sie na goraco przetlumaczyc, a co sprawia ze
samolot jest w danych okolicznosciach "latwy" lub "trudny" (cecha
subiektywna - niemierzalna).

Na moje "handling qualities", to po prostu "wlasnosci pilotazowe"

Pzdr






cavok

Posted: 8 Wrz 2005 13:51:51



Na moje "handling qualities", to po prostu "wlasnosci pilotazowe"

Oczywiscie! O to wlasnie chodzi.

Pzdrw Robert.






Yogibaoo

Posted: 8 Wrz 2005 15:25:40




Na moje "handling qualities", to po prostu "wlasnosci pilotazowe"

Oczywiscie! O to wlasnie chodzi.

Pzdrw Robert.

Jedni nazywają to "dyskusją akademicką", mój kolega "rozbijaniem gówna na
atomy". ;-) Pytanie retoryczne: Czy "własności pilotażowe" mają coś wspólnego
z aerodynamiką i mechaniką lotu? Cała więc dyskusja sprowadza się tylko do
terminologii.

Jak dla mnie EOT.

Pozdro

Yogi




capt_a320

Posted: 9 Wrz 2005 04:13:55




Jedni nazywają to "dyskusją akademicką", mój kolega "rozbijaniem gówna na
atomy". ;-) Pytanie retoryczne: Czy "własności pilotażowe" mają coś wspólnego
z aerodynamiką i mechaniką lotu? Cała więc dyskusja sprowadza się tylko do
terminologii.

Jak dla mnie EOT.

Chyba kolega nie lata na wielosilnikach - a jeśli tak to radzę troszkę doczytać...




Yogibaboo

Posted: 9 Wrz 2005 12:26:12




Jedni nazywają to "dyskusją akademicką", mój kolega "rozbijaniem gówna na
atomy". ;-) Pytanie retoryczne: Czy "własności pilotażowe" mają coś
wspólnego
z aerodynamiką i mechaniką lotu? Cała więc dyskusja sprowadza się tylko do
terminologii.

Jak dla mnie EOT.

Chyba kolega nie lata na wielosilnikach - a jeśli tak to radzę troszkę
doczytać...


Ok. W takim razie proszę tych bardziej światłych i doświadczonych kolegów o
odpowiedź na pytanie:

Czy "własności pilotażowe" mają cokolwiek wspólnego z aerodynamiką i mechaniką
lotu samolotu wielosinikowego?

Yogi

P.S. Dyskusję nadal uważam za akademicką




vineze

Posted: 9 Wrz 2005 15:53:53




Jedni nazywają to "dyskusją akademicką", mój kolega "rozbijaniem gówna na
atomy". ;-) Pytanie retoryczne: Czy "własności pilotażowe" mają coś
wspólnego
z aerodynamiką i mechaniką lotu? Cała więc dyskusja sprowadza się tylko do
terminologii.

Jak dla mnie EOT.

Chyba kolega nie lata na wielosilnikach - a jeśli tak to radzę troszkę
doczytać...

Ok. W takim razie proszę tych bardziej światłych i doświadczonych kolegów o
odpowiedź na pytanie:

Czy "własności pilotażowe" mają cokolwiek wspólnego z aerodynamiką i mechaniką
lotu samolotu wielosinikowego?

Yogi

P.S. Dyskusję nadal uważam za akademicką

--




Odpowiedź na pytanie padła na początku, ogony wątków tworzą wymądzrzania i
przepychanki - co jest niesmaczne




Yogibaboo

Posted: 9 Wrz 2005 16:40:12



Odpowiedź na pytanie padła na początku, ogony wątków tworzą wymądzrzania i
przepychanki - co jest niesmaczne

W 100% się z Tobą zgadzam. Jak zauważyłeś próbowałem zakończyć tę jałową
wymianę wpisów, w której wszyscy mają to samo zdanie i dyskutują nie wiadomo o
czym, co niestety jest typowe dla tej grupy. Tymczasem jeden kolega zarzuca mi,
że czerpię wiedzę tylko z netu, a drugi sugeruje moją niewiedzę i chciałbym
wiedzieć czy wyciągnął te wnioski na podstawie tego co napisałem czy może to
tylko złośliwość.

Podstawą każdej merytorycznej dyskusji jest atakowanie poglądów, a nie osób!!!
Sytuacja na tej grupie rzadko spotykana, niestety...

Pozdro

Yogi




Jarema

Posted: 10 Wrz 2005 22:23:51




Pojawia się tu przy okazji inne angielskie określenie - "dead foot - dead
engine" - czyli martwa noga martwy silnik - to tak na zaś ... ;-)


A jezeli nie ma silnika krytycznego to to okreslenie sie nie pojawia?




M.Yogi

Posted: 11 Wrz 2005 11:08:02





Pojawia się tu przy okazji inne angielskie określenie - "dead foot - dead
engine" - czyli martwa noga martwy silnik - to tak na zaś ... ;-)

A jezeli nie ma silnika krytycznego to to okreslenie sie nie pojawia?

A jeśli wogóle nie ma silnika ?
Właśnie przyszło mi do glowy pewne rozwiązanie.
Gdyby wprowadzić taką opcje, że gdy samolot nie może
np. ugasić silnika to wóczas go po prostu odrzuca
i silnik taki, sobie gdzieś tam spada.
A samolot kontynułuje dalej lot o wiele lżejszy i bez problemu(*).

M.Y.

(*) Dotyczy samolotów wielosilnikowych, przy założeniu, że pozostałe silniki
pracują bez zarzutu.






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.626
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008