| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Zawartośc bagażu podręcznego |
| Autor | Wiadomość |
| turecky
|
Posted: 19 Wrz 2005 08:05:05 Czy to co można wnosić na pokład samolotu wynika z przepisów ogólnych (krajowych, europejksichj, światowych) czy z lokalnych przepisów lotniska, widzimisię pracownika straży ochrony lotniska ? Bo np. w Gdańsku na pokłąd nie pozwalają wnosić prawie niczego: malutkie cążki w Gdańsku nie przejdą, w Warszawie spoko. Turystyczny zestaw do naprawy odzieży: malutka igła, nitka - nie da rady w Gdańsku. Z drugiej strony - ostatnio byłem HKG: duży zestaw do manicure z nożyczkami sporych rozmiarów bez problemu można było wnieść. Czy można jakoś powiedzieć panu w Gdańsku, żeby się od... przy takiej drobiazgowej kontroli ? pozdr. turecky |
| Jacek Osiecki
|
Posted: 19 Wrz 2005 08:56:00 Czy to co można wnosić na pokład samolotu wynika z przepisów ogólnych
(krajowych, europejksichj, światowych) czy z lokalnych przepisów lotniska, widzimisię pracownika straży ochrony lotniska ? Bo np. w Gdańsku na pokłąd nie pozwalają wnosić prawie niczego: malutkie cążki w Gdańsku nie przejdą, w Warszawie spoko. Turystyczny zestaw do naprawy odzieży: malutka igła, nitka - nie da rady w Gdańsku. Z drugiej strony - ostatnio byłem HKG: duży zestaw do manicure z nożyczkami sporych rozmiarów bez problemu można było wnieść. Cóż, po prostu skutek debilnych przepisów "poprawiających bezpieczeństwo" :( Pozostaje być wdzięcznym tym pracownikom którzy podchodzą życiowo do sprawy i liczyć na to że inni też z czasem będą potrafili włączyć myślenie... Pozdrawiam, |
| Andrzej
|
Posted: 19 Wrz 2005 09:07:34 Cóż, po prostu skutek debilnych przepisów "poprawiających bezpieczeństwo"
:( Pozostaje być wdzięcznym tym pracownikom którzy podchodzą życiowo do
sprawy i liczyć na to że inni też z czasem będą potrafili włączyć myślenie...
Ale na zdrowy rozum - po co CI w samolocie zestaw do naprawy odziezy? |
| turecky
|
Posted: 19 Wrz 2005 09:15:38 Ale na zdrowy rozum - po co CI w samolocie zestaw do naprawy odziezy? Oczywiście żartujesz tylko tym postem !? |
| M.Yogi
|
Posted: 19 Wrz 2005 09:21:57 Cóż, po prostu skutek debilnych przepisów "poprawiających bezpieczeństwo"
:( Pozostaje być wdzięcznym tym pracownikom którzy podchodzą życiowo do
sprawy i liczyć na to że inni też z czasem będą potrafili włączyć myślenie...
Ale na zdrowy rozum - po co CI w samolocie zestaw do naprawy odziezy? Posłuchajcie. Moim zdaniem trzeba miec bardzo malo wyobrazni aby nie rozumiec sensu tych przepisow. No moze igla z nitka to przesada, ale przeciez kto wie czy ta igla nie mozna np. wywolac spiecia w instalacji samolotu. Powstaje wowczas zamieszanie a zamieszanie sprzyja wszelkiego rodzaju akcjom :-) Najlepiej takie rzeczy samemu zglaszac przed wejsciem na poklad i miec pod reka (a nie na dnie bagazu) aby byc przygotowanym do przekazania komus z obslugi, w kazdym momencie i bez dyskusji :-) Z reszta zestaw do naprawy odziezy bardzo przydatny przeciez przy wszelkiego rodzaju podrozach lepiej zawsze miec pod reka. M.Y. |
| M.Yogi
|
Posted: 19 Wrz 2005 09:35:14 Ale na zdrowy rozum - po co CI w samolocie zestaw do naprawy odziezy? Oczywiście żartujesz tylko tym postem !? Mysle, ze problem wzial sie stad, ze nie zostales potraktowany odpowiednio :-) albo juz ktos byl zmeczony. pozdro, M.Y. |
| turecky
|
Posted: 19 Wrz 2005 12:00:00 Posłuchajcie.
Moim zdaniem trzeba miec bardzo malo wyobrazni aby nie rozumiec sensu tych przepisow. No moze igla z nitka to przesada, ale przeciez kto wie czy ta igla nie mozna np. wywolac spiecia w instalacji samolotu. Powstaje wowczas zamieszanie a zamieszanie sprzyja wszelkiego rodzaju akcjom :-) Najlepiej takie rzeczy samemu zglaszac przed wejsciem na poklad i miec pod reka (a nie na dnie bagazu) aby byc przygotowanym do przekazania komus z obslugi, w kazdym momencie i bez dyskusji :-) Z reszta zestaw do naprawy odziezy bardzo przydatny przeciez przy wszelkiego rodzaju podrozach lepiej zawsze miec pod reka. M.Y. Ten wątek po częsci wynika z własnych doświadczen, a po części z obserwacji przezroczystej puszki, która jest na każdym polskim lotnisku i która zawiera przedmioty skonfiskowane przez Straz Ochrony Lotniska, która uznała, że nie można ich wnieść na podkład w bagażu podręcznym! Czasami masz złą torbę, mało czasu - nie możesz jej oddać na bagaż i tracisz bezpowrotnie a to pilnik, a to cążki, a to igłę z nitką. Dlaczego igłę z nitką mogę przewieźć w bagażu podręcznym z Warszawy do Gdańska, a w drogę powrotną już nie ??? Nonsensy - proszę bardzo. Widelec metalowy zostanie Ci z bagażu podręcznego zabrany, a lecąc klasą biznes dostaniesz metalowe sztućce do jedzenia! |
| turecky
|
Posted: 19 Wrz 2005 12:08:08 Cóż, po prostu skutek debilnych przepisów "poprawiających bezpieczeństwo" :(
Pozostaje być wdzięcznym tym pracownikom którzy podchodzą życiowo do sprawy i liczyć na to że inni też z czasem będą potrafili włączyć myślenie... Zagadnięty w tej kwestii pracownik ochrony lotniska w Gdańsku powiedział, że ich szef codziennie sprawdza, czy takie pudło z przezroczystej pleksi zawierające przedmioty, zatrzymane pasażerom się odpowiednio szybko zapełnia. Żeby było milej, to sam musisz do tego pudła wrzucić swój przedmiot, żeby nie było że straż Ci zabrała, tylko oddałeś z własnej woli. |
| M.Yogi
|
Posted: 19 Wrz 2005 14:43:28 Ten wątek po częsci wynika z własnych doświadczen, a po części z obserwacji przezroczystej puszki, która jest na każdym polskim lotnisku i która zawiera przedmioty skonfiskowane przez Straz Ochrony Lotniska, która uznała, że nie można ich wnieść na podkład w bagażu podręcznym! Czasami masz złą torbę, mało czasu - nie możesz jej oddać na bagaż i tracisz bezpowrotnie a to pilnik, a to cążki, a to igłę z nitką. Dlaczego igłę z nitką mogę przewieźć w bagażu podręcznym z Warszawy do Gdańska, a w drogę powrotną już nie ??? Nonsensy - proszę bardzo. Widelec metalowy zostanie Ci z bagażu podręcznego zabrany, a lecąc klasą biznes dostaniesz metalowe sztućce do jedzenia! Z tymi nożami i widelcami to już słyszałem. Może wychodzą z założenia, że biznesmni cenią czas i nie jest w ich interesie porwanie samolotu czy też zakłócenie lotu :-) Jak widzicie sprawa nie jest taka prosta a wymagająca, gdyż względy obsługi, presja czasu i wymagania klientów, którzy sami czasami przedłużają, nakładają się na siebie wzajemnie. M.Y. |
| Mike Alpha
|
Posted: 19 Wrz 2005 15:58:51 Po prostu przepisy te są tylko po to by mydlić nam oczy że robi się
wszystko by było bezpiecznie... Dokladnie tak. Lecialem ostatnio z Warszawy do Londynu. Przechodzilem przez przejscie razem z zaloga. Te kolesie ze Strazy Granicznej, to jakies nieporozumienie. Kazali nawet stewardesom sciagac buty i przechodzic na boso w rajstopach przez bramki. Trzepali nas jak potencjalnych przestepcow, mimo iz wiekszosc z zalogi rozpoznawali, bo widza sie codziennie. Mnie tez to spotkalo. Buty, pasek, guma do zucia, zegarek... Wszystko na tacke. Po wszystkim przed rekawem wyciagnalem z plecaka scyzoryk z 7 cm ostrzem. Na to jakos nie zwrocili uwagi :) Banda niekompetentnych idiotow... Mysla raczej jak uprzykrzyc komus zycie i pokazac, ze ma sie te wladze, niz jak dobrze wykonywac swoje obowiazki... |
| Krzysztof Rudnik
|
Posted: 19 Wrz 2005 15:48:48 Z tymi nożami i widelcami to już słyszałem. Może wychodzą z założenia, że biznesmni cenią czas i nie jest w ich interesie porwanie samolotu czy też zakłócenie lotu :-) Porywacze z 11.09 lecieli klasa biznes - blizej do kokpitu, i mniej pasazerow widzi co sie dzieje. Krzysiek Rudnik |
| macrul
|
Posted: 19 Wrz 2005 23:27:22 Witam, w gdansku to jest jakies nieporozumienie. potwierdzam. krajowka security check przypomina mi najgorsze czasu jak w helmsted(czy jakos tak) przekraczalem granice DDR-RFN. Zenujaca postawa SOL w Gdansku kontrolujacej pasazerow w taki sposob ze komentarze w holu odlotow krajowych slyszane w obcych dla SOL jezykach jednoznacznie swiadcza o tym co nie tylko my ale i przyjezdni ze swiata ktorzy pewnie nie jedno na lotniskach widzieli sadza o zachowaniu SOL w Gdansku. Niby wszystko jest OK! wylapuja nozyczki...pies z tym... scyzoryki, kaza zdejmowac paski OKEY! i tak kazdego nawet jegomosciow z Diplomatic Pass oraz zalogi bez wyjatku... laptopy nawet musza sobie pomacac i poogladac... Ale to mnie nie dziwi widzialem tak szczegolowe kontrole na wielu lotniskach. Niby okey, ALE..... DO CZASU gdy sie zrobi tlok i zziajany pan z ULG idzie sobie w zoltej kamizelce przez bramke tak ze pisk jest slyszalny w calym holu wtedy SOL na to najwyrazniej nie zwraca uwagi!!!! I cala para w gwizdek!!!! Po co sprawdzacie 60 osob skoro wpuszczacie jedna bez kontroli??? Mocne slowa ale tak jest w Gdansku. To ze kontroluja to jest okey, mozna to przezyc, jakies kilka % prewencji w tym jest. Panowie i Panie z SOL jak wpuszcacie kogos z ULG przez bramke to pozwolcie mu przejsc obok bramki bez sprawdzania bo inaczej wyglada to wyjatkowo ostentacyjnie a z Was dbajacych o NASZE bezpieczestwo nie robi ignorantow w oczach wszystkich obecnych w holu odlotow. TROCHE KONSEKWECJI! Ten post absolutnie nie dot. funkcjonariuszy z GPK a jedynie SOL na lotach krajowych. Pzdr Maciek ps. Na szczescie lotnisko gdansk przejdzie pewnie niedlugo (rynanaierana czy jak to sie tam pisze) pewien skok jakosciowy ktory widoczny jest na wielu lotniskach i z szlicznego dworca lotniczego zamieni sie w prawdziwy port lotniczy w ktorym nie wszystko sie blyszczy ale obsluga jest PRO. ps2. Uwaga post bez polskich znakow poniewaz piszemy o lotnisku GDANSK LECH WALESA :) ps3. tak mi przyslo do lba jakby ktos z lotniska to czytal i mial ochote sobie sprawdzic nagrania z monitoringu ale pewnie nikt taaaak duzej inicjatywy nie wykaze to serdecznie prosze zprzed miesiaca odprawa na LO3830 17AUG |
| WARIS
|
Posted: 20 Wrz 2005 04:53:03 Powinna być taka mała walizeczka dla takich drobiazgów które przez nieuwagę ktoś zapomni włożyć do bagażu,Ja straciłem scyzoryk za 270 zł w Pyrzowicach jestem ciekaw kto go sobie przywłaszczył. Bo nie chce mi się wierzyć że go komisyjnie zniszczyli,zresztą Po co. A tak stewka przy wyjściu otworzyła by walizeczkę z drobiazgami i po sprawie. To jest poprostu w Polsce debilne zachowanie i koniec, Wiadomo że cążkami do paznokci jeszcze nikt nie uprowadził samolotu.Ostatnio keciałem do Chin łączony lot z Frankfurtu w klasie turystycznej i podano normalne metalowe sztućce.A w Warszawie odbierano pilniczki normalny kabaret.Teraz są takie tworzywa że bez różnicy można nimi operować tak jak stalą.Ale niedawno na granicy Polacy rozkręcali nowe samochody by je po przejściu skręcać i te debilne działania wszechmogących zielonych idiotów trwały chyba ze dwa lata.Były to najlepsze żniwa dla zielonych półgłówków ,Ale dorobili się niemało. Tak że spoko może mniej zieloni też zaczną myśleć wiadomo że to potrwa ale ta rasa powoli się uczy. Pozdrawiam turystów. Czy to co można wnosić na pokład samolotu wynika z przepisów ogólnych
(krajowych, europejksichj, światowych) czy z lokalnych przepisów lotniska, widzimisię pracownika straży ochrony lotniska ? Bo np. w Gdańsku na pokłąd nie pozwalają wnosić prawie niczego: malutkie cążki w Gdańsku nie przejdą, w Warszawie spoko. Turystyczny zestaw do naprawy
odzieży: malutka igła, nitka - nie da rady w Gdańsku. Z drugiej strony - ostatnio byłem HKG: duży zestaw do manicure z nożyczkami sporych rozmiarów bez problemu można było wnieść.
Czy można jakoś powiedzieć panu w Gdańsku, żeby się od... przy takiej drobiazgowej kontroli ? pozdr. turecky -- Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl - http://www.gazeta.pl/usenet/ |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.628 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |