| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Presurysacja kabiny |
| Autor | Wiadomość |
| in for
|
Posted: 21 Wrz 2005 07:21:02 Hej! Oto pytanka od nurków do pilotów. W sumie nawet nie jestem pewien czy to się właśnie tak nazywa. Chodzi o rozwianie kilku wątpliwości: 1. Jakie panuje ciśnienie w kabinie samolotu pasażerskiego (proszę o wartość w ata a nie w m n.p.m, wszędzie podają 2400 m n.p.m., ale ile to ata)? 2. Czy jest ono zawsze stałe czy zależy od np. wysokości lotu albo np od linii lotniczej, albo od typu samolotu? 3. Jak jest rozwiązany problem niskiego ciśnienia parcjalnego tlenu (0,16 ata to granica poniżej, której występuje hipoksja, a więc margines od 0,21 nie jest zbyt szeroki, czyżby pasażerowie oddychali nitroxem?) 4. Jaki jest powód obniżenia ciśnienia w kabinie. Czy ciśnienie atmosferyczne na pokładzie samolotu nie byłoby lepszym rozwiązaniem? 5. Czy były opisane przykłady choroby dekompresyjnej u zwykłych pasażerów, a więc nie-nurków? 6. Czy problemy zakrzepowo-zatorowe występujące z rzadka u pasażerów na długich trasach związane są wyłącznie z bezruchem i ich gólnym stanem zdrowia, czy może w etiologii tego schorzenia odgrywają jakąś rolę nieszczęsne pęcherzyki azotu, które być może pojawiają się w organizmie w związku z obniżeniem ciśnienia w kabinie. Proszę o autorytatywne wypowiedzi, ponieważ zdobyte tu info zostaną wykorzystane do wykładów dot. objaśnienia procedur latania po nurkowaniu. Z góry dziękuję, in_for |
| saturn5
|
Posted: 21 Wrz 2005 07:54:48 wszędzie podają 2400 m n.p.m.
Tak podaja bo tak piloci oczytuja na swoich to cisnienie w kabinie na swoich instrumentach. Nie w zadnych ata. 2400 m npm mozesz sobie latow przeliczyc na dowolne jednostki - chyba potrafisz?. 2. Czy jest ono zawsze stałe czy zależy od np. wysokości lotu albo np od
linii lotniczej, albo od typu samolotu?
Zalezy od typu samolotu i od wyskosci lotu. Zaleznosc moze byc dosc skomplikowana funkcja. 4. Jaki jest powód obniżenia ciśnienia w kabinie. Czy ciśnienie
atmosferyczne na pokładzie samolotu nie byłoby lepszym rozwiązaniem? Byloby ale problem jest taki ze kadlub musialby byc duzo mocniejszy (ciezszy). Obniza sie cisnienia ze wzgledu na strukturalna wytrzymalosc kadluba na pewna maksymalna roznice cisnien. 5. Czy były opisane przykłady choroby dekompresyjnej u zwykłych pasażerów,
a więc nie-nurków?
Nie. Potrzebujesz ABC o dekompresji. Ja jestem i pilotem i nurkiem ale wiem ze nie mozna dostac choroby dekompresyjnej w czasie lotu jak sie uprzednio nie nurkowalo. Natomiast mozna dostac chorobe dekompresyjna jak za wczesnie wsiadzie sie do samolotu po nurkowaniu. Kazdy podrecznik do nurkowania tlumaczy to zagadnienie duzo lepiej. Proszę o autorytatywne wypowiedzi, ponieważ zdobyte tu info zostaną
wykorzystane do wykładów dot. objaśnienia procedur latania po nurkowaniu. Ladne sobie, wkorzystane do "wykladu". Zal mi tych studentow. Od kiedy to profesor zdobywa wiedze na grupach dyskusyjnych ... |
| saturn5
|
Posted: 21 Wrz 2005 08:11:58 3. Jak jest rozwiązany problem niskiego ciśnienia parcjalnego tlenu (0,16 ata to granica poniżej, której występuje hipoksja, a więc margines od 0,21 nie jest zbyt szeroki, czyżby pasażerowie oddychali nitroxem?) Nie bardzo rozumiem o jakim "problemie" tu piszesz. A jak jest rozwiazany problem "parcjalnego tlenu" jak stoisz na gorze na wyskosci 2400 m ??? Albo na gorze na wyskosci 3000 m ?? Ludzie oddychaja na szczycie Rysow w Polsce i jakos nikt tam nie wnosi butli z nitroxem. |
| in for
|
Posted: 21 Wrz 2005 09:32:38 /ciach/ Widzisz udało Ci się napisać bardzo długą odpowiedź, nie udzielając odpowiedzi na żadne zadane pytanie, widać nie znasz faktów, a piszesz to co kiepsko pojęta logika Ci podsuwa, to co napisałeś mógłby zredagować elokwentny dwunastolatek. Co więcej Twoje złośliwości są zupełnie nie na miejscu, ponieważ fakt, że ktoś pyta (nawet jeśli niezbyt precyzyjnie), nie powinien być powodem szykan. Pytasz o moich kursantów. Aż się boję zapytać Cię o Twoich pasażerów. Nie sil się z odpowiedzią, ponieważ wyjeżdżam właśnie na kilka dni, nie odczytam jej. Pozdrawiam, i. P.S. A co do teorii dekompresji to musisz poczytać co nieco o pęcherzykach niemych, o różnicy ciśnień występującej po stronie tętniczej i żylnej każdego człowieka, o filtrze płucnym (który nie zawsze jest wydolny) oraz o saturacji wtedy zrozumiesz czym różni się wchodzenie na Rysy od wznoszenia na wspomnianą wysokość. |
| gresiek
|
Posted: 21 Wrz 2005 12:03:22 dosyc agresywna odpowiedz, co cie tak rozwscieczylo? g |
| biverWYTNIJTO
|
Posted: 21 Wrz 2005 13:45:23 Nie bardzo rozumiem o jakim "problemie" tu piszesz. A jak jest rozwiazany
problem "parcjalnego tlenu" jak stoisz na gorze na wyskosci 2400 m ??? Albo na gorze na wyskosci 3000 m ?? Ludzie oddychaja na szczycie Rysow w Polsce i jakos nikt tam nie wnosi butli z nitroxem. kolego grupowy polecam Tobie przeczytac post In_for-a raz jeszcze, potem drugi raz, potem twoja odpowiedz i znowu post, moze zauwazysz o co mu chodzi i glupote jaka odpisales na Mount Everest tez wchodza ludzie bez butli tlenowej ale czy ty bys wlazl ? pomysl kto lata samolotem i jakie ma zdolnosci przystosowawcze a kto wlazi na szczyt Rysow |
| saturn5
|
Posted: 21 Wrz 2005 17:07:48 glupote jaka odpisales
na Mount Everest tez wchodza ludzie bez butli tlenowej ale czy ty bys wlazl ? Glupoty to ty wypisujesz. Na Mt Everest bym nie wszedl ale na Rysys tak. Jest sporo miast, osiedli ludzkich gdzie ludzie mieszkaja na wyskosciach lekko do 3000 m i jakos nikomu to nie przeszkadza. Jak nie potrafisz zrozumiec podstawowego faktu ze czlowiek moze oddychac rozrzedzonym powietrzem do pewnej granicy bez ubocznych skutkow zdrowotnych to nie wypisuj glupich komentarzy. |
| Jaroslaw Berezowski
|
Posted: 21 Wrz 2005 18:39:26 jest zbyt szeroki, czyżby pasażerowie oddychali nitroxem?)
Nie. Powietrze bierze sie za sprezarkami silnikow. |
| Polski Viking
|
Posted: 21 Wrz 2005 18:43:51 i nie udzielając odpowiedzi na żadne zadane pytanie,
Na ZADNE?? Ja widze osobiscie odpowiedzi na 2,3,4,5. Jak ich nie rozumiesz to inna sprawa. Analogia z Rysami jest o tyle trafna ze w takiej znanej z nart miejscowosci Telluride w Colorado polozonej na ponad 2600 m npm biali ludzie starzy i mlodzi normalnie zyja. Jak pewnie wiesz nie kazdy samolot oferuje "presuryzacje" (to po polsku brzmi fatalnie) i naprzyklad w takim USA jest przepis ze pilot dopiero musi uzywac pomoc tlenu na wyskosciach lotu przekraczajacych 4000 m. A wice problem "parcjalnego" tlenu nie istnieje do pewnych granic. Samoloty ktore wyposazone sa w ta "presuryzacje" nie wprowadzaja zadnych zmian do skladu powietrza. Co do lotu po nurkowaniu to moj podrecznik PADI mowi ze odstep powninien byc od 4 do ponad 24 godzin w zaleznosci od czestotliwosci nurkowania - podajac pare przykladow. Poza tym wyraznie podkresla ze fizjologia kazdego czlowieka jest inna i ze nalezy uzywac dodatkowa ostroznosc jak ktos jest starszy lub otyly. Ja osobiscie nie tylko czekam 24 godziny ale w ostatnim dniu nurkowania zmniejszam ilosc nurkowan do powiedzmy 2 lub 3 dziennie (zwykle wykonuje 4). Nie wiem przed jakim audytorium ty bedziesz przemawial ale mam nadzieje ze to nie bedzie zadne oficjalne szkolenie na nurkowanie. Latanie po nurkowaniu moze byc tak niebezpieczne ze tego typu wyklad powinien byc prowadzony przez kogos kto doglebnie zna temat i jest uprawniony do tego typu wykladow. Jak natomiast bedzie to nieformalna prezentacja to wszystko w pozadku. |
| Piotr W.
|
Posted: 21 Wrz 2005 21:27:27 Ale sobie docinacie, pogratulować.:) To że gdzieś w świecie jest wioska na 3000 m i żyją tam swobodnie ludzie, to nie znaczy, że starszy pan z nizin też będzie się świetnie czuł, o babci z astmą nie wspomnę.A tacy pasażerowie też się trafiają (Po prostu tacy mieszkańcy w/w wioski nie dożyją wieku dojrzałego. I do tego trzeba pamiętać, że rdzenni mieszkańcy takiej wioski są od pokoleń odpowiednio przystosowani (np: Etiopczycy -- biegi maratońskie etc.) A poza tym wycieczka na Rysy polega na dojechaniu w okolice, potem zakwaterowanie, nocleg i na drugi dzień wędrówka. Jest sporo czasu na aklimatyzacje, bo od momentu wyjazdu z np: Gdańska do momentu stanięcia na szczycie upłynie około 36 godz.. Samolot trochę szybciej:) zmienia wysokość.....Kiedyś mówiło się, że w samolocie panuje ciśnienie 1000 npm, czy była zmiana na 2400 czy te 1000 to jakieś przedwojenne echa. A jeżeli chodzi o wykład, to niekoniecznie profesor zbiera info dla studentów. Może to wykład dla urlopowiczów, którzy w Egipcie rano nurkują a po południu już w samolocie wracają do kraju i na miejscu jest ostrzeżenie ich aby ostatni dzień urlopu potraktowali ulgowo. pozdrowienia Piotr W. |
| biver
|
Posted: 22 Wrz 2005 05:55:57 Glupoty to ty wypisujesz. Na Mt Everest bym nie wszedl ale na Rysys tak.
Jest sporo miast, osiedli ludzkich gdzie ludzie mieszkaja na wyskosciach lekko do 3000 m i jakos nikomu to nie przeszkadza. Jak nie potrafisz zrozumiec podstawowego faktu ze czlowiek moze oddychac rozrzedzonym powietrzem do pewnej granicy bez ubocznych skutkow zdrowotnych to nie wypisuj glupich komentarzy. mialem nie odpowiadac poniewaz koledzy juz dali odpowiedz wedlug mnie prawidlowa ale dorzuce tylko dla Twojej wiadomosci w telegraficznym skrocie: gdy TY wchodzisz na wysokosc powiedzmy 3000mnpm to twoj organizm przystosowuje sie do tego powoli ale w miare skutecznie ( haslo: Czerwienica rzekoma - to znajdziesz w ksiazce opisujacej uklad krwionosny) natomiast osoby zyjace na duzych wyskosciach np. Szerpowie sa przystosowani calym organizmem do duzej wysokosci (a nie tylko ich uklad krwionosny) Pozdrawiam Radek |
| Robcio
|
Posted: 22 Wrz 2005 07:02:34 Ale sobie docinacie, pogratulować.:)
To że gdzieś w świecie jest wioska na 3000 m i żyją tam swobodnie ludzie, to nie znaczy, że starszy pan z nizin też będzie się świetnie czuł, o babci z astmą nie wspomnę.
beda sie dobrze czuli dopuki nikt im nie kaze skakac i chodzic po schodach ;) |
| Robcio
|
Posted: 22 Wrz 2005 07:05:33 Ludzie sie tam wprowadzaja i wyprowadzaja codziennie, turysci zatrzymuja
sie tam na kilka dni lub tygodni. Jak chcemy mowic o "pokoleniowym"
przystosowaniu to mowmy o czyms takim jak stolica Boliwii La Paz - chyba na ponad 4000 m.
dokladnie w kotlinie na wys miedzy 3700-4000mnpm. Centrum jest najnizej. Miasto calkiem rozwiniete, mieszka tam sporo bialych, raczej nawet przyjezdni nie maja problemow. Choc chodza mity o takich ktorzy mdleja po otworzeniu drzwi od samolotu. |
| saturn5
|
Posted: 22 Wrz 2005 07:53:02 Miasto calkiem rozwiniete, mieszka tam sporo bialych, raczej nawet
przyjezdni nie maja problemow. zgadza sie. Jakkolwiek 3800-4000 m to juz zaczyna byc wysoko do normalnej aktywnosci dla nie "zaaklimatyzowanych". Slyszalem ze podobno w hotelach w La Paz sa przy lozkach stojaki z tlenem. |
| Robcio
|
Posted: 22 Wrz 2005 08:11:20 zgadza sie. Jakkolwiek 3800-4000 m to juz zaczyna byc wysoko do normalnej
aktywnosci dla nie "zaaklimatyzowanych". Slyszalem ze podobno w hotelach w La Paz sa przy lozkach stojaki z tlenem. no jest problem z chodzeniem po schodach.. zdowy czlowiek po 3 pietrach ma dosyc, starszemu moze to zajac duzo czasu. Moze w wypasionych hotelach jest tlen, ja spalem w spelunach wiec nic po za lozkami tam nie bylo ;)) http://sadlowski.galeria24.pl/Travel/Foto/Peru/lapaz/P6090322.JPG - to na prawde calkiem cywilizowane miasto |
| Robcio
|
Posted: 22 Wrz 2005 08:16:01 dokladnei .. w peru jadac z arequipy do kanionu colca jedzie sie tez autobusem przez przelecz na wys 4800m. O ile podjazd z jednej strony jest spokojny to z drugiej zjazd do ponizej 3000m trwa jakies 20minut wjad okolo 45m. Jesli nie ma przy takich wysokosciach wysilku, czlowek po prostu siedzi to nic mu nie grozi nawet bez wstepnej aklimatyzacji chocby do 3000m. Tyle jesli chodzi o paxow. Ale z mysleniem na tej wysokosci juz nie jest tak dobrze i trzeba poczekac na doprodukowanie krwinek. |
| Dawid Kulbicki
|
Posted: 22 Wrz 2005 08:38:10 http://sadlowski.galeria24.pl/Travel/Foto/Peru/lapaz/P6090322.JPG - to na
prawde calkiem cywilizowane miasto Świetne zdjęcia, aż chce się tam pojechać. Dawid |
| Wojciech F.
|
Posted: 22 Wrz 2005 10:30:57 Thu, 22 Sep 2005 07:44:36 +0000 (UTC), na pl.rec.lotnictwo, saturn5 . Najstromsza taka droga jest na wyspie Maui na Hawajach - pokonujesz trase od
najbardziej stroma ;) |
| saturn5
|
Posted: 22 Wrz 2005 19:27:29 najbardziej stroma ;) Podejrzewalem od poczatku ze tu sie rabnalem ... ;) |
| saturn5
|
Posted: 22 Wrz 2005 19:32:42 http://sadlowski.galeria24.pl/Travel/Foto/Peru/lapaz/P6090322.JPG - to na
prawde calkiem cywilizowane miasto znakomite zdjecie. A ja myslalem ze to bedzie zbiorowisko indianskich chatek. Czlowiek sie uczy czegos nowego kazdego dnia. |
| saturn5
|
Posted: 22 Wrz 2005 21:08:40 Kiedyś mówiło się, że w samolocie panuje ciśnienie 1000 npm,
To chyba przyslowiowe gruszki na wierzbie. Pierwszy pasazerski samolot z cisnieniowa kabina byl Boeing Stratocruiser - bardzo dawne czasy. Zapewnial cisnienie w srodku odpowiadajace 5500 ft (~ 1800 m) ale ten samolot mogl maksymalnie osiagac wysokosc tylko 25000 stop. Jak lecial natomiast tylko na 15000 ft to w srodku moglo byc normalne cisnienie. Ta zasada pozostala do dzisiaj - im wyzej lecisz tym nizsze musi byc cisnienie w kabinie. Boeing 787 zwiekszy nominalne cisnie w kabinie z obecnego standartu 8000 stop na 6000. 1 stopa = 30 cm. |
| piort
|
Posted: 23 Wrz 2005 10:53:23 Aklurat w sprawie ciśnienia w kabinie pasażerskiej nie uzyskałeś poprawnej odpowiedzi. Cisnienie obniża się nie ze wzgledu na wytrzymałość konstrukcji, a ze względu na wytrzymałośc pasażerów. Gdybu w kadłubie panowało ciśnienie atmosfreyczne i nastąpiła gwałtowna dekompresja na wysokości 10.000 m., to większośc mogła by nie przeżyć. A z tym ciśnieniem parcjalnym tlenu, to zauważ, że ludzie oddychający powietrzem uboższym w tlen mają zwiększona hemoglobinę i że to bardzo szybko się zmienia wraz ze składem powietrza. Ciekawe za to jest zjawisko euforii tlenowej identyczne u pilotów jak u nurków z aparatami tlenowymi, choc jedni mają niedobór tlenu, a drudzy jego nadmiar. Hej! Oto pytanka od nurków do pilotów. W sumie nawet nie jestem pewien czy to się właśnie tak nazywa. Chodzi o rozwianie kilku wątpliwości: 1. Jakie panuje ciśnienie w kabinie samolotu pasażerskiego (proszę o wartość w ata a nie w m n.p.m, wszędzie podają 2400 m n.p.m., ale ile to ata)?
2. Czy jest ono zawsze stałe czy zależy od np. wysokości lotu albo np od linii lotniczej, albo od typu samolotu?
3. Jak jest rozwiązany problem niskiego ciśnienia parcjalnego tlenu (0,16 ata to granica poniżej, której występuje hipoksja, a więc margines od 0,21 nie
jest zbyt szeroki, czyżby pasażerowie oddychali nitroxem?) 4. Jaki jest powód obniżenia ciśnienia w kabinie. Czy ciśnienie atmosferyczne na pokładzie samolotu nie byłoby lepszym rozwiązaniem?
5. Czy były opisane przykłady choroby dekompresyjnej u zwykłych pasażerów, a więc nie-nurków?
6. Czy problemy zakrzepowo-zatorowe występujące z rzadka u pasażerów na długich trasach związane są wyłącznie z bezruchem i ich gólnym stanem zdrowia, czy może w etiologii tego schorzenia odgrywają jakąś rolę nieszczęsne
pęcherzyki azotu, które być może pojawiają się w organizmie w związku z obniżeniem ciśnienia w kabinie. Proszę o autorytatywne wypowiedzi, ponieważ zdobyte tu info zostaną wykorzystane do wykładów dot. objaśnienia procedur latania po nurkowaniu. Z góry dziękuję, in_for -- |
| Wojciech Skaba
|
Posted: 23 Wrz 2005 11:31:53 Ciśnienie w kabinach przede wszystkim obniża się ze względu na wytrzymałość konstrukcji - tzw. pressure differential, podawany w PSI (pasal pers square inch), który może wynosić ok 5-10 PSI. Przy ok. 8 PSI samoloty lecące do poziomu 410 (granica RVSM) mają w kabinie ciśnienie odpowiadające 8000 stóp. Wytrzymalsza kabina to cięższa konstrukcja, stąd dąży się do tego, aby była jak najlżejsza, a producenci się chwalą, jeżeli do określonej wysokości (np. 20.000, 30.000 stóp) mogą zachować "sea level cabin altitude". O czymś takim jak przyzwyczajanie pasażerów do niższego ciśnienia nigdy nie słyszałem i nie sądzę, żeby coś takiego było. Jeżeli w kabinie dochodzi do dekompresji, to jest to najczęściej w miarę powolny wyciek albo awaria sprężarki. Najczęściej jest to kilka - kilkadziesiąt minut - wystarczająco dużo czasu, aby założyć maski i zejść na bezpieczną wysokość. Awaria typu wyrwanie drzwi albo wybicie windshielda zdarza się rzadko. ws Aklurat w sprawie ciśnienia w kabinie pasażerskiej nie uzyskałeś poprawnej odpowiedzi. Cisnienie obniża się nie ze wzgledu na wytrzymałość konstrukcji, a ze względu na wytrzymałośc pasażerów. Gdybu w kadłubie panowało ciśnienie atmosfreyczne i nastąpiła gwałtowna dekompresja na wysokości 10.000 m., to większośc mogła by nie przeżyć. A z tym ciśnieniem parcjalnym tlenu, to zauważ, że ludzie oddychający powietrzem uboższym w tlen mają zwiększona hemoglobinę i że to bardzo szybko się zmienia wraz ze składem powietrza. Ciekawe za to jest zjawisko euforii tlenowej identyczne u pilotów jak u nurków z aparatami tlenowymi, choc jedni mają niedobór tlenu, a drudzy jego nadmiar. Hej! Oto pytanka od nurków do pilotów. W sumie nawet nie jestem pewien czy to się właśnie tak nazywa. Chodzi o rozwianie kilku wątpliwości: 1. Jakie panuje ciśnienie w kabinie samolotu pasażerskiego (proszę o wartość w ata a nie w m n.p.m, wszędzie podają 2400 m n.p.m., ale ile to ata)? 2. Czy jest ono zawsze stałe czy zależy od np. wysokości lotu albo np od linii lotniczej, albo od typu samolotu? 3. Jak jest rozwiązany problem niskiego ciśnienia parcjalnego tlenu (0,16 ata to granica poniżej, której występuje hipoksja, a więc margines od 0,21 nie jest zbyt szeroki, czyżby pasażerowie oddychali nitroxem?) 4. Jaki jest powód obniżenia ciśnienia w kabinie. Czy ciśnienie atmosferyczne na pokładzie samolotu nie byłoby lepszym rozwiązaniem? 5. Czy były opisane przykłady choroby dekompresyjnej u zwykłych pasażerów, a więc nie-nurków? 6. Czy problemy zakrzepowo-zatorowe występujące z rzadka u pasażerów na długich trasach związane są wyłącznie z bezruchem i ich gólnym stanem zdrowia, czy może w etiologii tego schorzenia odgrywają jakąś rolę nieszczęsne pęcherzyki azotu, które być może pojawiają się w organizmie w związku z obniżeniem ciśnienia w kabinie. Proszę o autorytatywne wypowiedzi, ponieważ zdobyte tu info zostaną wykorzystane do wykładów dot. objaśnienia procedur latania po nurkowaniu. Z góry dziękuję, in_for -- |
| piort
|
Posted: 23 Wrz 2005 16:34:24 Jeżeli mogą utrzymać ciśnienie "sea level", a tego nie robią to jakiś powód musi być. Chyba ten który podałem. Nie pisałem o przyzwyczajeniu się pasażerów samolotów, a ludzi znajdujących się na dużych wysokościach, opisanych w poprzednich postach. Szybko w sensie fizjologicznym moze znaczyć doby lub tygodnie. Czy pamiętasz jak nasi piłkarze aklimatyzowali się do wysokosci w Meksyku? Ciśnienie w kabinach przede wszystkim obniża się ze względu
na wytrzymałość konstrukcji - tzw. pressure differential, podawany w PSI (pasal pers square inch), który może wynosić ok 5-10 PSI. Przy ok. 8 PSI samoloty lecące do poziomu 410 (granica RVSM) mają w kabinie ciśnienie odpowiadające 8000 stóp. Wytrzymalsza kabina to cięższa konstrukcja, stąd dąży się do tego, aby była jak najlżejsza, a producenci się chwalą, jeżeli do określonej wysokości (np. 20.000, 30.000 stóp) mogą zachować "sea level cabin altitude". O czymś takim jak przyzwyczajanie pasażerów do niższego ciśnienia nigdy nie słyszałem i nie sądzę, żeby coś takiego było. Jeżeli w kabinie dochodzi do dekompresji, to jest to najczęściej w miarę powolny wyciek albo awaria sprężarki. Najczęściej jest to kilka - kilkadziesiąt minut - wystarczająco dużo czasu, aby założyć maski i zejść na bezpieczną wysokość. Awaria typu wyrwanie drzwi albo wybicie windshielda zdarza się rzadko. ws Aklurat w sprawie ciśnienia w kabinie pasażerskiej nie uzyskałeś poprawnej odpowiedzi. Cisnienie obniża się nie ze wzgledu na wytrzymałość
konstrukcji, a ze względu na wytrzymałośc pasażerów. Gdybu w kadłubie panowało
ciśnienie atmosfreyczne i nastąpiła gwałtowna dekompresja na wysokości 10.000 m.,
to większośc mogła by nie przeżyć. A z tym ciśnieniem parcjalnym tlenu, to
zauważ, że ludzie oddychający powietrzem uboższym w tlen mają zwiększona hemoglobinę i że to bardzo szybko się zmienia wraz ze składem powietrza. Ciekawe za to jest zjawisko euforii tlenowej identyczne u pilotów jak u nurków z aparatami tlenowymi, choc jedni mają niedobór tlenu, a drudzy jego nadmiar.
Hej! Oto pytanka od nurków do pilotów. W sumie nawet nie jestem pewien czy to się właśnie tak nazywa. Chodzi o rozwianie kilku wątpliwości:
1. Jakie panuje ciśnienie w kabinie samolotu pasażerskiego (proszę o wartość w ata a nie w m n.p.m, wszędzie podają 2400 m n.p.m., ale ile to ata)? 2. Czy jest ono zawsze stałe czy zależy od np. wysokości lotu albo np od linii
lotniczej, albo od typu samolotu? 3. Jak jest rozwiązany problem niskiego ciśnienia parcjalnego tlenu (0,16 ata
to granica poniżej, której występuje hipoksja, a więc margines od 0,21 nie jest zbyt szeroki, czyżby pasażerowie oddychali nitroxem?)
4. Jaki jest powód obniżenia ciśnienia w kabinie. Czy ciśnienie atmosferyczne na pokładzie samolotu nie byłoby lepszym rozwiązaniem? 5. Czy były opisane przykłady choroby dekompresyjnej u zwykłych pasażerów, a
więc nie-nurków? 6. Czy problemy zakrzepowo-zatorowe występujące z rzadka u pasażerów na długich trasach związane są wyłącznie z bezruchem i ich gólnym stanem
zdrowia, czy może w etiologii tego schorzenia odgrywają jakąś rolę nieszczęsne pęcherzyki azotu, które być może pojawiają się w organizmie w związku z obniżeniem ciśnienia w kabinie.
Proszę o autorytatywne wypowiedzi, ponieważ zdobyte tu info zostaną wykorzystane do wykładów dot. objaśnienia procedur latania po nurkowaniu. Z góry dziękuję, in_for -- |
| saturn5
|
Posted: 23 Wrz 2005 16:47:58 Chyba ten który podałem.
Przestan "chybowac" i pisz o czyms o czym naprawde wiesz. Skaba ma 100% racje. Mozna by utrzymywac pelne cisnienie ale sie tego nie robi ze wzgledow konstrukcyjnych - dodatkowy ciezar bylby znaczny. Linie lotnicza chca lekkich samolotow i walcza o kazdy kilogram. 787 bedzie miec w srodku podwyzszone cisnienie ze wzgledu na duzo mocniejsza konstrukcje kompozytowa. I rzeczywiscie gwaltowne dekompresje sie po prostu w lotnictwie nie zdazaja (tylko na filmach) - jak jest dekompresja to utrata cisnienia jest powolna. |
| Dariusz K. Ladziak
|
Posted: 23 Wrz 2005 17:24:02 Chyba ten który podałem.
Przestan "chybowac" i pisz o czyms o czym naprawde wiesz. Skaba ma 100% racje. Mozna by utrzymywac pelne cisnienie ale sie tego nie robi ze wzgledow konstrukcyjnych - dodatkowy ciezar bylby znaczny. Linie lotnicza chca lekkich samolotow i walcza o kazdy kilogram. 787 bedzie miec w srodku podwyzszone cisnienie ze wzgledu na duzo mocniejsza konstrukcje kompozytowa. Moe inaczej - dodatkowy ciężar mocniejszej kabiny nie jest konieczny żeby dało sie utrzymać ciśnienie na poziomie morza - to można zrobić praktycznie w każdym samolocie. Tyle że takie zabawy bez wzmocnionej konstrukcji kadłuba nieżle zmniejszają trwałość płatowca. I rzeczywiscie gwaltowne dekompresje sie po prostu w lotnictwie nie zdazaja
(tylko na filmach) - jak jest dekompresja to utrata cisnienia jest powolna. Nie tylko w filmach - ale prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest skrajnie niewielkie i jak jedna trzecią pokrycia zerwie to niezależnie od ciśnienia część pasażerów po prostu wywieje... |
| maciek
|
Posted: 25 Wrz 2005 23:12:03 Przerwa przed lotem (lub powierzchniowa) jest zalezna m.in. od wykonywanego profilu nurkowaniu. Sa znane i stosowane profile dekomresji ktore mowia o calkowitym wysyceniu sie w wodzie i byciu "czystym" na powierzchni po nurkowaniu. Daje to mozliwosc stosowania tych samych profili dla kolejnych nurkowan oraz m.in. w zwiazku z tematem szybkie latanie po nurkowaniu. Mowie tu o latani w czasie 1h po glebokich nurkowaniach. Profile takie stosuje osobiscie i znam wielu ludzi ktorzy je stosuja i do tej pory nie mielismy ani jednego przypadku choroby mimo nurkowan powtorzeniowych z przerwa mniej niz 1h lub lotu mniej niz 4h po serii nurkowan. Wymaga to stosowania sie do okreslonych SCISLYCH procedur z ktorych tabelki czasow przystankow sa drugorzedne. pzdr Maciek Rulka ps. jak chcialbys widziec wiecej do swojego wykladu/prelekcji zapraszam na prv. sory ale NTG Co do lotu po nurkowaniu to moj podrecznik PADI mowi ze odstep powninien byc
od 4 do ponad 24 godzin w zaleznosci od czestotliwosci nurkowania - podajac pare przykladow. Poza tym wyraznie podkresla ze fizjologia kazdego czlowieka jest inna i ze nalezy uzywac dodatkowa ostroznosc jak ktos jest starszy lub otyly. Ja osobiscie nie tylko czekam 24 godziny ale w ostatnim dniu nurkowania zmniejszam ilosc nurkowan do powiedzmy 2 lub 3 dziennie (zwykle wykonuje 4). Nie wiem przed jakim audytorium ty bedziesz przemawial ale mam nadzieje ze to nie bedzie zadne oficjalne szkolenie na nurkowanie. Latanie po nurkowaniu moze byc tak niebezpieczne ze tego typu wyklad powinien byc prowadzony przez kogos kto doglebnie zna temat i jest uprawniony do tego typu wykladow. Jak natomiast bedzie to nieformalna prezentacja to wszystko w pozadku. |
| maciek
|
Posted: 25 Wrz 2005 23:13:34 (...) pzdr Maciek Rulka ps. jak chcialbys widziec wiecej do swojego wykladu/prelekcji zapraszam na prv. sory ale NTG
|
| Wojciech Skaba
|
Posted: 27 Wrz 2005 10:50:27 Chyba ten który podałem. Przestan "chybowac" i pisz o czyms o czym naprawde wiesz. Skaba ma 100% racje. Mozna by utrzymywac pelne cisnienie ale sie tego nie robi ze wzgledow konstrukcyjnych - dodatkowy ciezar bylby znaczny. Linie lotnicza chca lekkich samolotow i walcza o kazdy kilogram. 787 bedzie miec w srodku podwyzszone cisnienie ze wzgledu na duzo mocniejsza konstrukcje kompozytowa. Moe inaczej - dodatkowy ciężar mocniejszej kabiny nie jest konieczny żeby dało sie utrzymać ciśnienie na poziomie morza - to można zrobić praktycznie w każdym samolocie. Tyle że takie zabawy bez wzmocnionej konstrukcji kadłuba nieżle zmniejszają trwałość płatowca. Chodzi o ciśnienie w kabinie odpowiadające ciśnieniu na poziomie morza, a nie o ciśnienie, gdy kabina znajduje się na poziomie morza :) ws |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.640 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |