| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Polskie licencje do kosza? |
| Autor | Wiadomość |
| Wojciech Skaba
|
Posted: 22 Wrz 2005 09:15:17 Wielu pewno pomyśli, że się czepiam, ale sprawa jest istotna, bo dotyczy sposobu pisania dat w polskich licencjach (wydania, ważności, urodzenia). Stosowana obecnie nomenklatura, to xx/xx/xxxx, co ma oznaczać dd/mm/yyyy (sprawdziłem to w swojej licencji na podstawie tzw. kontekstu). Moda na pisanie dat ze slashami /// przyszła do Polski niedawno, nikt jednak nie zwrócił uwagi, że jest to zwyczaj anglosaski, w którym taki zapis oznacza mm/dd/yyyy. Widać to na przykładzie pisania np. 9/11 o 11 września wiadomego roku (wymawiane zresztą nine-eleven). Konia z rzędem temu, kto rozstrzygnie przed sądem, czy data ważności 12/01/2006 oznacza 12 stycznia czy 1 grudnia. Nie mówię już o tym, co o takim zapisie daty pomyśli sobie tzw. osoba zagraniczna. A może sobie np. pomyśleć, że licencja, o której delikwent jest przekonany, że jest ważna, jest dla osoby zagranicznej nieważna. Pozdr/ws |
| sklis
|
Posted: 22 Wrz 2005 09:45:41 Stosowana obecnie nomenklatura, to xx/xx/xxxx,
co ma oznaczać dd/mm/yyyy (sprawdziłem to w swojej licencji na podstawie tzw. kontekstu). Hm, na zapis daty jest zdaje sie Polska Norma, która (o ile sie nie myle) przewiduje jedynie dwa warianty yyyy-mm-dd i dd.mm.yyyy (plus chyba wersje skrocone z dwoma ostatnimi cyframi roku) Trzeba by to sprawdzic... Pozdrawiam, Michal |
| tomla
|
Posted: 22 Wrz 2005 09:58:19 A może sobie np. pomyśleć, że licencja, o której
delikwent jest przekonany, że jest ważna, jest dla osoby zagranicznej nieważna. a tak wogole to powiedzcie mi, czy tym amerykanom to odbilo zeby robic miesiac/dzien/rok? co to za pomysl? T |
| Tomasz R. Surmacz
|
Posted: 22 Wrz 2005 10:52:46 : A może sobie np. pomyśleć, że licencja, o której : delikwent jest przekonany, że jest ważna, jest : dla osoby zagranicznej nieważna. : a tak wogole to powiedzcie mi, czy tym amerykanom to odbilo zeby robic : miesiac/dzien/rok? co to za pomysl? Pewnie im tak zostało z kolejności mówienia daty (September eleventh na przykład (a potem rok)). Z drugiej strony, Niemcy jakoś nie przestawiają zapisu z powodu czytania "ein und zwanzig" :-) ) |
| tomla
|
Posted: 22 Wrz 2005 14:07:12 Pewnie im tak zostało z kolejności mówienia daty (September eleventh na
przykład (a potem rok)). Z drugiej strony, Niemcy jakoś nie przestawiają zapisu z powodu czytania "ein und zwanzig" :-) ) tia, oni to wszystko od tylu powinni pisac ;-) a tak swoja droga, bóg juznetu na pl.rec.lotnictwo... zaczynam sie bac ;-) T |
| Marci
|
Posted: 22 Wrz 2005 16:14:21 dotyczy sposobu pisania dat w polskich licencjach (wydania,
ważności, urodzenia). Zgłoś to do ULC, na pewno spotkasz się z właściwym zrozumieniem problemu. Jak zawsze w ULC, zresztą. Marcin |
| JasiekS
|
Posted: 23 Wrz 2005 07:12:19 Moda na pisanie dat ze slashami /// przyszła
do Polski niedawno, nikt jednak nie zwrócił uwagi, że jest to zwyczaj anglosaski, w którym taki zapis oznacza mm/dd/yyyy. Widać to na przykładzie pisania np. 9/11 o 11 września wiadomego roku (wymawiane zresztą nine-eleven). Anglosaski, a więc stosujący się zarówno do poddanych Her Majesty, jak i Mr Presidenta. W przypadku daty nie ma takiej zgodności: mm/dd/yyyy to zapis amerykański, dd/mm/yyyy to zapis europejski (w tym Wielkiej Brytanii) - pominąwszy te nieszczęsne slashe. W Polsce obowiązuje norma ISO yyyy-mm-dd (opcjonalnie z dodatkiem gg:mm:ss). Slash i kropka są dopuszczalnymi separatorami. Oczywiście są święte krowy (np. urzędy skarbowe), które nie stosują się do normy. Konia z rzędem temu, kto rozstrzygnie przed sądem,
czy data ważności 12/01/2006 oznacza 12 stycznia czy 1 grudnia. Zaręczam ci, że sąd angielski w sprawie z udziałem Amerykanów również będzie miał wątpliwosci. W jednym z kryminałów Agaty Christie zrozumienie tej rozbieżności warunkowało powodzenie śledztwa. JasiekS |
| Marek Strzelecki
|
Posted: 23 Wrz 2005 19:43:47 Konia z rzędem temu, kto rozstrzygnie przed sądem,
czy data ważności 12/01/2006 oznacza 12 stycznia czy 1 grudnia. Nie, żebym bronił ULCu, ale przed sądem wziąłbym licencję kogoś innego wydaną po 12 dniu jakiegoś miesiąca (chyba, że po 12-tym już tam nie pracują, a przed tylko udają, co nie jest takie znowu dalekie od prawdy) i zastosował analogię. |
| kuchnik
|
Posted: 26 Wrz 2005 06:17:20 No wlasnie dlatego mam problem z uzaniem mojej licencji. Moze to nie jest wielki problem ale musza to miec oficjalnie wyjasnione przez ULC.O ile FAA maile wysyla od razu to ULC pewnie co drugi kasuje a czas odpowiedzi na te ktorym sie udalo wynosi nie wiadomo ile. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.425 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |