kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °
pozycjonowanie stron | Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu.

Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Tanie linie lecą na samorządową kasę
Autor Wiadomość
kubeu

Posted: 3 Paź 2005 06:52:12



Za Wyborczą http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2947137.html :


Tanie linie lotnicze Ryanair pod pretekstem promocji w internecie wyciągają od
samorządów miliony złotych. Im mniej atrakcyjne miasto, tym większa kwota

Aż 7,5 mln zł w ciągu pięciu lat będzie kosztować Bydgoszcz umowa z irlandzkim
przewoźnikiem Ryanair. Oficjalnie to zapłata za promocję miasta na stronach
internetowych Ryanair.com. W rzeczywistości władze Bydgoszczy zostały postawione
pod murem: albo płacą, albo Irlandczycy nie przylecą na miejscowe lotnisko.

- Wykupienie reklamy było podstawowym warunkiem podpisania umowy z przewoźnikiem
- ujawnia Krzysztof Tadrzak, były zastępca prezydenta Bydgoszczy, który
uczestniczył w negocjacjach. - Używali argumentów, że nasze miasto nie jest tak
znane jak Kraków czy Wrocław. Podkreślali, że ponoszą duże ryzyko i muszą choć w
części mieć gwarancję opłacalności inwestycji.

Bydgoski port od ponad roku świeci pustkami. Kosztował 60 mln zł. Miał być kołem
zamachowym dla gospodarki, tymczasem dziennie odlatuje z niego mniej niż 50
osób. Ryanair zapewnia, że szybko to się zmieni. Na trasie Bydgoszcz - Londyn ma
latać sto tysięcy pasażerów rocznie.

Cena linii

Bydgoszcz nie jest wyjątkiem. Przewoźnikowi płacą też w Rzeszowie, Gdańsku,
Łodzi czy Szczecinie. Ustaliliśmy, że im mniej atrakcyjny turystycznie region,
tym większa stawka.

Tomasz Kloskowski, wiceprezes portu lotniczego w Gdańsku, potwierdza: - Jedni są
bardziej zdesperowani, żeby przyciągnąć międzynarodowe połączenia, inni mniej.
Im większa desperacja, tym bardziej samorządy są gotowe do większych ustępstw.

W Rzeszowie desperacja jest wielka. - We współpracy z Ryanairem widzimy szansę
na rozwój regionu i napływ inwestorów zagranicznych - mówi Daniel Kozdęba,
wiceprezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

W piątek radni sejmiku województwa podkarpackiego bez mrugnięcia okiem przyjęli
uchwałę, która pozwoli sfinansować z samorządowej kasy umowę z irlandzkim
przewoźnikiem. - Rocznie będzie nas ona kosztować 1,5 mln zł. Ale ta kwota jest
efektem twardych negocjacji zakończonych naszym sukcesem - podkreśla Kozdęba.

Podobne przekonanie ma Tomasz Makowski, prezes Portu Lotniczego w Bydgoszczy. We
środę bydgoscy radni podjęli decyzję, że w tym roku z miejskiej kasy na konto
Ryanaira trafi 600 tys. zł, a w przyszłym - 1,5 mln zł. I tak przez pięć lat.

- Te pieniądze nie zostaną wyrzucone w błoto - twierdzi Makowski. - Prędzej czy
później się zwrócą, choćby w nowych miejscach pracy.

Niższą cenę za wejście Irlandczyków udało się wynegocjować w Krakowie (75 tys.
euro) i w Łodzi.

- Teraz płacimy 105 tys. euro rocznie (ok. 450 tys. zł) za jedną linię do
Londynu - mówi Kajus Augustyniak, rzecznik prasowy łódzkiego prezydenta Jerzego
Kropiwnickiego. - Wiosną, kiedy ruszy kolejne połączenie, tym razem do
Nottingham, będziemy musieli dołożyć następne 105 tys. euro.

Inny sposób na rozwiązanie problemu znaleziono w Szczecinie. Ryanair dostaje
pieniądze, ale nie od samorządu, tylko miejscowych przedsiębiorców. Ile?

- Kwoty nie mogę ujawnić, to tajemnica - mówi Krzysztof Domagalski, rzecznik
prasowy Portu Lotniczego Szczecin - Goleniów. - Pieniądze pochodzą od
właścicieli hoteli, restauracji, ośrodków wczasowych. Zbiera je prywatna firma,
która pośredniczy w kontaktach z przewoźnikiem. Miasto na razie się przygląda.
Jeśli przedsięwzięcie okaże się rentowne, mamy nadzieję, że też się dołoży.

Władze gdańskiego lotniska również nie ujawniają kwot płaconych tanim liniom. -
Współpracują z nami Ryanair i Wizzair. Obie firmy postawiły swoje warunki i
doszliśmy do porozumienia, ale szczegółów nie mogę ujawnić - ucina wiceprezes
Kloskowski.

Interes Ryanaira

Za co płaci się tanim liniom? Tomasz Kułakowski, szef działu sprzedaży i
marketingu Ryanair na Europę Środkową i Wschodnią: - Za reklamę na naszej
stronie internetowej. Odwiedza ją miesięcznie 200 mln osób. To największy portal
turystyczny w Europie. Obecność na tej stronie kosztuje.

Daniel Kozdęba, wiceprezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego: - Już mamy
pierwsze sygnały o zainteresowaniu naszym regionem przez inwestorów, dzięki
umieszczeniu Rzeszowa w rozkładzie lotów Ryanaira. Nie mam wątpliwości -
irlandzki przewoźnik rozrusza pod względem inwestycyjnym cały region.

- Liczymy, że w ciągu roku do Bydgoszczy na weekendowy pobyt przyleci 50 tys.
mieszkańców Wysp Brytyjskich - mówi prezes Makowski. - Każdy z nich zostawi w
mieście kilkaset euro. To pozwoli na stworzenie wielu miejsc pracy, bo
przelicznik jest taki, że na tysiąc pasażerów powstaje jeden nowy etat.

Niektórzy bydgoscy radni mają inne zdanie. Maciej Archaniałowicz (niezależny): -
Ulegliśmy szantażowi. W mieście nie ma pieniędzy na najpilniejsze potrzeby, a
znalazły się miliony dla wielkiego koncernu z Irlandii. Niebywałe.

Tomasz Rega (PiS): - Żeby miasto dotowało ze swojej wątłej kasy lotniczego
giganta? Używając sprytnych zabiegów socjotechnicznych, Irlandczycy zapewnili
sobie miliony złotych praktycznie za nic. Tak nie powinno się robić interesów.



kubeu.




Adam Wójcik

Posted: 3 Paź 2005 10:51:20



Ciachu chachu...
"We współpracy z Ryanairem widzimy szansę
na rozwój regionu i napływ inwestorów zagranicznych"
Ciachu ciachu....


Przecież inwestorzy nie latają tanimi liniami... ;-)
Poza tym... większość lotów to loty młodych ludzi do anglii itp... samoloty
są pełne do anglii.. wracają z połową miejsc pustych.. To tak samo jak z tym
że w polsce bezrobocie spada... no jasne... jak większość ucieka z kraju ?
No to oczywiście że spada ;D






kubeuWYTNIJTO

Posted: 3 Paź 2005 11:12:01




Przecież inwestorzy nie latają tanimi liniami... ;-)

well... a jeśli nic innego nie lata tylko low cost?... to chyba nie mają wyjścia ;-)

kubeu.




zasieki1

Posted: 3 Paź 2005 14:37:04



a o 2 mln/rok dla lotu za polaczenie jetstreamem do babimostu cisza...



Za Wyborczą http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2947137.html :


Tanie linie lotnicze Ryanair pod pretekstem promocji w internecie
wyciągają od
samorządów miliony złotych. Im mniej atrakcyjne miasto, tym większa kwota

Aż 7,5 mln zł w ciągu pięciu lat będzie kosztować Bydgoszcz umowa z
irlandzkim
przewoźnikiem Ryanair. Oficjalnie to zapłata za promocję miasta na
stronach
internetowych Ryanair.com. W rzeczywistości władze Bydgoszczy zostały
postawione
pod murem: albo płacą, albo Irlandczycy nie przylecą na miejscowe
lotnisko.

- Wykupienie reklamy było podstawowym warunkiem podpisania umowy z
przewoźnikiem
- ujawnia Krzysztof Tadrzak, były zastępca prezydenta Bydgoszczy, który
uczestniczył w negocjacjach. - Używali argumentów, że nasze miasto nie
jest tak
znane jak Kraków czy Wrocław. Podkreślali, że ponoszą duże ryzyko i muszą
choć w
części mieć gwarancję opłacalności inwestycji.

Bydgoski port od ponad roku świeci pustkami. Kosztował 60 mln zł. Miał być
kołem
zamachowym dla gospodarki, tymczasem dziennie odlatuje z niego mniej niż
50
osób. Ryanair zapewnia, że szybko to się zmieni. Na trasie Bydgoszcz -
Londyn ma
latać sto tysięcy pasażerów rocznie.

Cena linii

Bydgoszcz nie jest wyjątkiem. Przewoźnikowi płacą też w Rzeszowie,
Gdańsku,
Łodzi czy Szczecinie. Ustaliliśmy, że im mniej atrakcyjny turystycznie
region,
tym większa stawka.

Tomasz Kloskowski, wiceprezes portu lotniczego w Gdańsku, potwierdza: -
Jedni są
bardziej zdesperowani, żeby przyciągnąć międzynarodowe połączenia, inni
mniej.
Im większa desperacja, tym bardziej samorządy są gotowe do większych
ustępstw.

W Rzeszowie desperacja jest wielka. - We współpracy z Ryanairem widzimy
szansę
na rozwój regionu i napływ inwestorów zagranicznych - mówi Daniel Kozdęba,
wiceprezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego.

W piątek radni sejmiku województwa podkarpackiego bez mrugnięcia okiem
przyjęli
uchwałę, która pozwoli sfinansować z samorządowej kasy umowę z irlandzkim
przewoźnikiem. - Rocznie będzie nas ona kosztować 1,5 mln zł. Ale ta kwota
jest
efektem twardych negocjacji zakończonych naszym sukcesem - podkreśla
Kozdęba.

Podobne przekonanie ma Tomasz Makowski, prezes Portu Lotniczego w
Bydgoszczy. We
środę bydgoscy radni podjęli decyzję, że w tym roku z miejskiej kasy na
konto
Ryanaira trafi 600 tys. zł, a w przyszłym - 1,5 mln zł. I tak przez pięć
lat.

- Te pieniądze nie zostaną wyrzucone w błoto - twierdzi Makowski. -
Prędzej czy
później się zwrócą, choćby w nowych miejscach pracy.

Niższą cenę za wejście Irlandczyków udało się wynegocjować w Krakowie (75
tys.
euro) i w Łodzi.

- Teraz płacimy 105 tys. euro rocznie (ok. 450 tys. zł) za jedną linię do
Londynu - mówi Kajus Augustyniak, rzecznik prasowy łódzkiego prezydenta
Jerzego
Kropiwnickiego. - Wiosną, kiedy ruszy kolejne połączenie, tym razem do
Nottingham, będziemy musieli dołożyć następne 105 tys. euro.

Inny sposób na rozwiązanie problemu znaleziono w Szczecinie. Ryanair
dostaje
pieniądze, ale nie od samorządu, tylko miejscowych przedsiębiorców. Ile?

- Kwoty nie mogę ujawnić, to tajemnica - mówi Krzysztof Domagalski,
rzecznik
prasowy Portu Lotniczego Szczecin - Goleniów. - Pieniądze pochodzą od
właścicieli hoteli, restauracji, ośrodków wczasowych. Zbiera je prywatna
firma,
która pośredniczy w kontaktach z przewoźnikiem. Miasto na razie się
przygląda.
Jeśli przedsięwzięcie okaże się rentowne, mamy nadzieję, że też się
dołoży.

Władze gdańskiego lotniska również nie ujawniają kwot płaconych tanim
liniom. -
Współpracują z nami Ryanair i Wizzair. Obie firmy postawiły swoje warunki
i
doszliśmy do porozumienia, ale szczegółów nie mogę ujawnić - ucina
wiceprezes
Kloskowski.

Interes Ryanaira

Za co płaci się tanim liniom? Tomasz Kułakowski, szef działu sprzedaży i
marketingu Ryanair na Europę Środkową i Wschodnią: - Za reklamę na naszej
stronie internetowej. Odwiedza ją miesięcznie 200 mln osób. To największy
portal
turystyczny w Europie. Obecność na tej stronie kosztuje.

Daniel Kozdęba, wiceprezes Rzeszowskiej Agencji Rozwoju Regionalnego: -
Już mamy
pierwsze sygnały o zainteresowaniu naszym regionem przez inwestorów,
dzięki
umieszczeniu Rzeszowa w rozkładzie lotów Ryanaira. Nie mam wątpliwości -
irlandzki przewoźnik rozrusza pod względem inwestycyjnym cały region.

- Liczymy, że w ciągu roku do Bydgoszczy na weekendowy pobyt przyleci 50
tys.
mieszkańców Wysp Brytyjskich - mówi prezes Makowski. - Każdy z nich
zostawi w
mieście kilkaset euro. To pozwoli na stworzenie wielu miejsc pracy, bo
przelicznik jest taki, że na tysiąc pasażerów powstaje jeden nowy etat.

Niektórzy bydgoscy radni mają inne zdanie. Maciej Archaniałowicz
(niezależny): -
Ulegliśmy szantażowi. W mieście nie ma pieniędzy na najpilniejsze
potrzeby, a
znalazły się miliony dla wielkiego koncernu z Irlandii. Niebywałe.

Tomasz Rega (PiS): - Żeby miasto dotowało ze swojej wątłej kasy lotniczego
giganta? Używając sprytnych zabiegów socjotechnicznych, Irlandczycy
zapewnili
sobie miliony złotych praktycznie za nic. Tak nie powinno się robić
interesów.



kubeu.

--






Yogibaboo

Posted: 3 Paź 2005 21:20:20




Przecież inwestorzy nie latają tanimi liniami... ;-)

well... a jeśli nic innego nie lata tylko low cost?... to chyba nie mają
wyjścia ;-)


Dokładnie. Inwestorzy i tak latają swoimi jetami, ale ich współpracownicy,
którzy potem rozkrecają dany biznes spokojnie już mogą low costem. Moim zdaniem
połączenie lotnicze z Londynem to dla miasta i regionu nazwijmy to "okno na
świat". Dzięki temu każdy pax, z dowolnego miejsca na świecie jest w stanie w
miarę sprawnie (via Londyn) do takiego miasta dotrzeć.

Pozdro

Yogi




M.Yogi

Posted: 3 Paź 2005 22:13:14





Zawsze leciały :-)

M.Y.






Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 


Czas ładowania strony (sek.): 0.420
miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności
motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008