| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Babice out |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
| Autor | Wiadomość |
| Karol Staryszak
|
Posted: 3 Cze 2006 18:27:06 Robbo pochwal się co masz wspólnego z lotnictwem: jesteś pilotem,
kontrolerem , pracownikiem technicznym na lotnisku, jeździsz "follow me"? pochwal się - możesz na priv jak sie wstydzisz tu - bo zaczynam cie coraz mniej rozumieć A to trzeba byc gwalcicielem by zostac sedzia w procesach karnych ? Ja tylko rozumiem problem bezsilnikowca u wrot CTRu. Lotnisko na Babicach moze sobie byc, specjalnie nikomu te pirdzipedy nie przeszkadzaja. A i baza HEMS i Policji wiec nie obawialbym sie likwidacji. Dla potrzeb szkolenia potrzebne jest lotnisko o JAK NAJMNIESZYM stopniu ograniczajacym swobody a babice i okolice takie nie sa, smiem twierdzic ze bedzie jeszcze gorzej wiec zamist sie droczyc poszukac dobrego miejsca i liczyc na poparcie ARL i pieniadze z tego tytulu od Ministerstwa w zamian za rozwiazanie usuniecie problematycznego szkolenia z Babic. Smiem twierdzic ze np wywalczenie sobie takiego Sochaczewa ktory co prawda jest w RMZ i TMA to po lekkiej korekcie granic stref dalo by sie swietnie wykorzystac a i autostrada bedzie z Warszawy. No pod warunkiem ze zaraz tam BIG KULCZYK AIRPORT MSZCZONOW nie wykoczy. Pomożesz wywalczyć? Od czego byś zaczął? Ile czasu możesz na to poświęcić? Pisać to i ja potrafie, że trzebaby... |
| Karol Staryszak
|
Posted: 3 Cze 2006 18:34:10 Co ma do tego latanie nad miastem? Chodzi chyba o Okęcie a nie miasto? "Miasto" dla szybownika znaczy mniej więcej tyle co "las"... Latałem koło paru miast europejskich na szybowach, na zawodach i nigdzie nie było z tym tak wielu problemów jak w naszym kraju z Okęciem. Druga sprawa, że wszędzie tam TMA były ograniczone schodkowo, z powydzielanymi stefami lotnisk np. czysto szybowcowych. Dla chcącego nic trudnego. Inna rzecz, że niestety kultura latania na szybowcach (trzymanie się w określonych strefach) pozostawia u nas wiele do życzenia. Panie Karolu, przykre, ze miasto oznacza dla Pana tyle co las. Bo dla czlowieka, ktory zapoznal sie z przepisami oznacza to calkiem inne przewyzszenia nad przeszkodami, calkiem inne sposoby budowania procedur. To nie dla potrzeb Okecia krag nadlotniskowy EPBC wyglada, jak wyglada, ale z wzgledu na funkcjonujacy nadzor budowalny. Babice sa przeciez gesto otoczone zabudowa mieszkaniowa, wysoka, ktora nie jest bez znaczenia. Takich ograniczen jest olbrzymia ilosc. Konstruujac procedury VFR trzeba miec na wzgledzie mase zalozen, przekonalem sie o tym osobiscie. To, co dla Pilota jest czasami bzdurne i smieszne, dla kontrolera jest koniecznoscia wynikajaca z przepisow. Inna sprawa to latanie, i to, co i Pan wspomnial - kultura latania. Znam szybownikow wielu, podobnie jak i pilotow komunikacyjnych - szybownikow. Z tego, co rozmawiamy, wiekszosc z nich wypowiada sie w podobnym tonie: ze Babice ze wzgledu na Okecie maja bardzo zla lokalizacje, a dodajac do tego element "niesubordynacji" jest to powazne zagrozenie. Slyszal Pan kiedykolwiek zdenerwowanego pilota w samolocie wazacym 150t, ktory mowi, ze przed momentem kawalek przed nimi przeszedl szybowiec ? Ja slyszalem. Nie zycze nikomu. Maszyna klasy B767 podczas wznoszenia ma ograniczone parametry manewrowania, dodajmy jeszcze element zaskoczenia i predkosc - powiem Panu prosta rzecz, o ktorej malo kto pamieta: 320km/h na wznoszeniu to prawie 90m na sekunde ! Niech Pan policzy czas swojej reakcji, jak 300m przed Panem znajdzie sie szybowiec i bedzie Pan chcial szybko siegnac reka i podniesc predkosc wchodzenia, a potem czas reakcji samolotu.... Ja licze to na okolo 11-15 sekund najmarniej. Pokonalismy kilometr... Jestem zwolennikiem latania wokol Wawy. Ale obecne warunki, w mojej opinii, temu przeszkadzaja. Juz kiedys rozmawalismy, we wlasnym gronie, ze nalezy pewne rzeczy dosc jasno opisac i uregulowac. Ale to nie powinno odbyc sie tak, ze takie pismo dopiero otwiera oczy na problematyke EPBC. W ARL jest ona znana. Jesli uwazacie, ze sa sprawy, wymagajace uregulowania, to ludzie z BABIC, jako uzytkownika przestrzeni, powinni wyjsc z ta propozycja do ARL. Czyz nie ? Uwazam rowniez, ze Babice ze wzgledu na swoja specyfike i specyfike przestrzeni klasy C, ktora jest "tuz za plotem" nie powinny byc w klasie G. Powolujac sie na wzorce swiatowe, prosze spojrzec - lotniska kolizyjne dla ruchu IFR duzych lotnisk czesto znajduja sie w tej samej klasie przestrzeni, albo klase nizej - ale najczesciej nie tak, jak w Polsce. Juz dawno rozmawialismy, ze Babice powinny znalezc sie w klasie E lub D. Niesie to za soba ograniczenia, ale w MOJEJ opinii - tez i mozliwosci. Po czwarte: przyznac nalezy to, i jasno podkreslic: Okecie nie jest juz lotniskiem, o jakim tutaj byla mowa. Moge Panu powiedziec, ze ze znanych mi staystyk, na dzien dzisiejszy Okecie pracuje z iloscia samolotow wieksza niz Budapeszt czy Berlin. Jesli Pan czyta przepisy, pewnie widzial Pan, ze w lutym zmienily sie zasady wykonywania operacji V na Okecie. Ja mysle, ze i sprawami Babic mozna sie zajac, o ile bedzie taka potrzeba, ale ona, musi wyjsc z Panstwa strony. Pozdrawiam, Jarek Niewinski Chodziło mi o to, iż miasto nie jest problemem jeśli chodzi o szybowce na Babicach lecz tylko i wyłącznie bliskość Okęcia. Nie czepiajmy się słówek i porównań które miały na celu lepsze naświetlenie sprawy. Uważam, iż wszystko da się ze sobą pogodzić tylko trzeba chcieć - oznaczać to będzie dla kogoś więcej pracy i pewnie odpowiedzialności ale chyba po to cała instytucja ARLu istnieje - nieprawdaż? Jak juz pisałem wcześniej - najłatiwej i najbezpieczniej jest powiedzieć to jest zła lokalizacja i niewiele da się z tym zrobić. Za wypowiedź dziekuję, bo jest konkretna i zasadna. Karol. |
| Tomasz Soroczynski
|
Posted: 3 Cze 2006 19:35:42 Juz dawno
rozmawialismy, ze Babice powinny znalezc sie w klasie E lub D. Niesie to za soba ograniczenia, ale w MOJEJ opinii - tez i mozliwosci. Czy takie klasy w ogĂłle wystÄpujÄ w FIR Warszawa ? Co by daĹo ich wprowadzenie w okolicah EPWA ? |
| Yaro
|
Posted: 3 Cze 2006 22:05:11 Czy takie klasy w ogóle występują w FIR Warszawa ? Co by dało ich wprowadzenie w okolicah EPWA ? Klasa E obecnie w FIR nie występuje. Klasa D, wg AIC 06/05 miala byc uruchomiona w kwietniu 2006, ale na dzien dzisiejszy wciaz jeszcze nie zostala uruchomiona (przynajmniej w AIP nie ma o tym slowa :D). Klasa D jest o tyle wygodna, ze w przeciwienstwie do klasy C, nie zapewnia sie separacji IFR od VFR, tylko IFR od IFR, IFR zapewnia sie informacje o ruchu VFR (i rade dla unikniecia kolizji) VFR zapewnia sie informacje o ruchu IFR (i rade dla unikniecia kolizji) Nie zapewnia sie informacji o ruchu VFR innym VFR. Co by dalo: teraz kontroler jest zobowiazany w klasie C zapewnic separacje. Kiedy bylaby klasa D, wystarczylaby informacja o ruchu (np: aktywnosc strefy TSA45 do 1000m), co oznaczaloby, ze pilot wiedzialby, ze tam jest aktywnosc, ktora kontrolerowi moze nie byc znana, ale wystepuje. W przypadku przekroczen przez pilotow maksymalnej wysokosci, kontroler nie odpowiada za brak separacji. Pilot samolotu I oraz samolotu V sami dbaja o separacje. Sytuacja taka wystepuje, afair, bodaj w Eindhoven: klasa C na codzien, w przypadku aktywnosci szybowcow klasa C zamienia sie na klase D, jesli w ATIS jest informacja, ze strefa szybowcowa jest aktywna... Jarek |
| ROBBO2K
|
Posted: 5 Cze 2006 05:15:28 Pomożesz wywalczyć? Od czego byś zaczął? Ile czasu możesz na to poświęcić?
Pisać to i ja potrafie, że trzebaby... AW ma pracownikow na etacie od tego. Czy AP ma za malo ludzi na pensyjkach. Jak biore do reki jakies pismo dotyczace GA to widze te wladze buzi buzi medale ordery puchary ale co to wazne lezy i kwiczy no nie przepraszam ostatnio chyba znow afere ciagna, chlop chce (co prawda obcy i Niemiec wiec ni epolityczny) budowac samoloty dalej bo mu w Polsce dobrze ale .... miasto i AP dogadac sie nie moga i producent pojdzie sobie na Slowacje. Choc chyba miasto jednak zmadrzalo i cos sie ruszylo w temacie |
| Karol Staryszak
|
Posted: 5 Cze 2006 21:27:42 Pomożesz wywalczyć? Od czego byś zaczął? Ile czasu możesz na to
poświęcić? Pisać to i ja potrafie, że trzebaby... AW ma pracownikow na etacie od tego. Czy AP ma za malo ludzi na pensyjkach. Jak biore do reki jakies pismo dotyczace GA to widze te wladze buzi buzi medale ordery puchary ale co to wazne lezy i kwiczy no nie przepraszam ostatnio chyba znow afere ciagna, chlop chce (co prawda obcy i Niemiec wiec ni epolityczny) budowac samoloty dalej bo mu w Polsce dobrze ale .... miasto i AP dogadac sie nie moga i producent pojdzie sobie na Slowacje. Choc chyba miasto jednak zmadrzalo i cos sie ruszylo w temacie :) ... tak myślałem... |
| Hubert Adamczyk
|
Posted: 10 Cze 2006 16:46:32 Dyrektor Izydorczak tylko chodzi i zapewnia. Prawda jest taka, że od dawna wiedział o planach zmiany procedur dla EPWA i wiedział też, że bardzo skomplikuje to sytuację lotów szybowców na Babicach. Więc dla niego nie było to żadne zaskoczenie. Odnosząc się do powyższego cytatu - żadne nowe porozumienie nie zostało dokonane - kolejna nieścisłość... Ktoś mniej delikatny mógłby nawet powiedzieć, że manipulacja. A przy narastającym ruchu IFR na EPWA wydanie zezwolenia na loty szybowcowe jest po prostu dla kontrolera zbliżania jak rodeo. Wyzwanie, które jako ambitny człowiek może podjąć, tylko że ze świadomością łamania przepisów, albo ograniczania ruchu na Okęciu. Co do przykładów - proponuję szukać takich lotnisk, gdzie loty szybowcowe odbywałyby się w osi głównego pasa lotniska komunikacyjnego w odległości ook 6 NM od progu - powodzenia. A już zupełnie inną sprawą jest fakt, że nie chciałbym np. żeby moje dzieci uczyły się latać na szybowcach w takich warunkach, że od dołu betonowa pustynia, a od góry 60 czy 150 ton metalu, pędzącego nawet 600 km/h, raptem 200 - 300m powyżej. (dlaczego 200? Wg przepisów a/c utrzymuje poziom loty +-90m. Do tego tolerancja wysokościomierza w szybowcu, niedoświadczenie pilota, albo też noszenie, albo wiele innych rzeczy...) Padło gdzieś pytanie o missed approach. Zgodnie z doc. 8168 w wersji podstawowej missed approach powinien być wyznaczony w najprostszy miożliwy sposób - po prostej. Procedura z zakrętem może być stosowana tylko wyjątkowo gdy jest to niezbędne. Obecna procedura odsuwa też konflikt między startującymi samolotami z pasa 29 i po overshoocie z RWY 33. Zresztą łatwo zauważyć, że zmianie uległy wszystkie inne procedury missed approach. Patrząc na to z różnych stron, zarówno jako pilot, jak i jako kontroler, uważam, że loty szybowcowe na Babicach są niebezpieczne, albo wymagają znacznego ograniczenia ruchu lotniczego na Okęciu. A i wtedy wcale nie staną się bezpieczne (tym razem od dołu...) Pzdr, HA Ale jestem przekonany, że to rozwiązanie tymczasowe. Temat wróci jak bumerang. cyt:" Jak zapewnił nas Dyrektor Aeroklubu Warszawskiego Mirosław Izydorczak, w dniu dzisiejszym doszło do porozumienia między AW a Agencją Ruchu Lotniczego. Zastępca Dyrektora ARL poinformował, że Aeroklub Warszawski może już wykonywać loty szybowcowe w strefie TSA 45 A/B/C. Miejmy nadzieję, że już w najbliższych dniach (jak tylko pogoda pozwoli) szybowce ponownie wystartują z lotniska Babice do lotów termicznych. No to LATAMY!! Przypominamy jednocześnie, że w dalszym ciągu będziemy wymagać bezwględnego przestrzeganiu zgód. " za: http://www.szybowce.waw.pl/ |
| Mateusz
|
Posted: 12 Cze 2006 13:41:01 Dyrektor Izydorczak tylko chodzi i zapewnia. Prawda jest taka, że od dawna
wiedział o planach zmiany procedur dla EPWA i wiedział też, że bardzo skomplikuje to sytuację lotów szybowców na Babicach. Więc dla niego nie było to żadne zaskoczenie. Odnosząc się do powyższego cytatu - żadne nowe Co twoim zdaniem powinien zrobic Dyrektor Izydorczak? |
| Tomasz Soroczynski
|
Posted: 12 Cze 2006 20:15:31 Dyrektor Izydorczak tylko chodzi i zapewnia. Prawda jest taka, że od dawna
wiedział o planach zmiany procedur dla EPWA i wiedział też, że bardzo skomplikuje to sytuację lotów szybowców na Babicach. Więc dla niego nie było to żadne zaskoczenie. Odnosząc się do powyższego cytatu - żadne nowe porozumienie nie zostało dokonane - kolejna nieścisłość... Ktoś mniej delikatny mógłby nawet powiedzieć, że manipulacja. Nie zaprzeczę bo nie mam podstaw ku temu. Ale dalej podtrzymuję zdanie, że sposób, w który ARL dokonała wprowadzenia nowych zasad (bez wypowiedzenia obowiązującego porozumienia) woła po prostu o pomstę do niba/piekła (niepotrzebne skreślić) i przypomina działania urzędów z najgorszych okresów historii. Patrząc na to z różnych stron, zarówno jako pilot, jak i jako kontroler,
uważam, że loty szybowcowe na Babicach są niebezpieczne, albo wymagają znacznego ograniczenia ruchu lotniczego na Okęciu. A i wtedy wcale nie staną się bezpieczne (tym razem od dołu...) Zgadza się. To nie Leszno. Nie zamierzam polemizować. To nie jest dobre lotnisko do nauki np. termiki. Pozdrawiam, TS |
| lechox
|
Posted: 12 Cze 2006 22:57:21 Dyrektor Izydorczak tylko chodzi i zapewnia. Prawda jest taka, że od dawna
wiedział o planach zmiany procedur dla EPWA i wiedział też, że bardzo skomplikuje to sytuację lotów szybowców na Babicach. Więc dla niego nie było to żadne zaskoczenie. Odnosząc się do powyższego cytatu - żadne nowe porozumienie nie zostało dokonane - kolejna nieścisłość... Ktoś mniej delikatny mógłby nawet powiedzieć, że manipulacja. z ta tylko roznica ze zmiany mialy w odogodnic dzialalnosc aeroklubu a nie zamknac mu dzialalnosc. A przy narastającym ruchu IFR na EPWA wydanie zezwolenia na loty szybowcowe
jest po prostu dla kontrolera zbliżania jak rodeo. Wyzwanie, które jako ambitny człowiek może podjąć, tylko że ze świadomością łamania przepisów, albo ograniczania ruchu na Okęciu. Co do przykładów - proponuję szukać takich lotnisk, gdzie loty szybowcowe odbywałyby się w osi głównego pasa lotniska komunikacyjnego w odległości ook 6 NM od progu - powodzenia. tekst w sluchawce telefonu obywatela POMIDOR gdy proszono o zgode na zajecie tsa45 cytuje "szybowce z babic nirch sie walom" sorki... nie bede komentowal... mysle ze nagranie jest do wgladu... pozwole sie zapytac ile srednio okecie ma operacji startu i ladowania w ciagu dnia?? tak z moich obserwacji wszystkie procedury to jeden wielki przerost formy nad trescia... te 6 MN to dla takiego benka to dozo ??czy malo zeby odchylic sie o kilka stopni?? a jesli po prostej to czy nie jest w stanie z naborem przejsc ponad tsa 45? zwlaszcze ze praktycznie, latanie w tsa45 statystycznie moze sie odbywa pzez 30- moze 50 dni w roku... reszte macie dla siebie !! A już zupełnie inną sprawą jest fakt, że nie chciałbym np. żeby moje dzieci
uczyły się latać na szybowcach w takich warunkach, że od dołu betonowa pustynia, a od góry 60 czy 150 ton metalu, pędzącego nawet 600 km/h, raptem 200 - 300m powyżej. (dlaczego 200? Wg przepisów a/c utrzymuje poziom loty +-90m. Do tego tolerancja wysokościomierza w szybowcu, niedoświadczenie pilota, albo też noszenie, albo wiele innych rzeczy...) z wypowiedzi wynika ze raczej wogle bys nie chcial aby ktos z twoich blizkich zlizal sie do szybowca... teksty o "betonowej pustyni" raczej bym proponowal troszeczke wytlunic... bo pomimo ze jestem warszawiakiem to zabodowa pomiedzy cmetazem polnocnym a chomiczywka wogle nie przypomina miasta... a to jest trasa dolotowa i odlotowa szybowcow za wisle... to czy nad tymi szybowcami pojawi sie "zelazny ptak" w najmniejszym stopniu zalezy od szybownika. i proponuje choc troszke liznac wiedzy o osiagach szybowca... Padło gdzieś pytanie o missed approach. Zgodnie z doc. 8168 w wersji
podstawowej missed approach powinien być wyznaczony w najprostszy miożliwy sposób - po prostej. Procedura z zakrętem może być stosowana tylko wyjątkowo gdy jest to niezbędne. Obecna procedura odsuwa też konflikt między startującymi samolotami z pasa 29 i po overshoocie z RWY 33. Zresztą łatwo zauważyć, że zmianie uległy wszystkie inne procedury missed approach. Patrząc na to z różnych stron, zarówno jako pilot, jak i jako kontroler,
uważam, że loty szybowcowe na Babicach są niebezpieczne, albo wymagają znacznego ograniczenia ruchu lotniczego na Okęciu. A i wtedy wcale nie staną się bezpieczne (tym razem od dołu...) latanie samo w sobie jest niebezpieczne !! ale nie tylko arl podejmuje dzialania zeby zagrozenia zminimalizowac... moze nie jest to naglasniane i aeroklub nie robi z tego takiego ajwaj i nie pakuje tyle kasy zeby skomplikowac to co takie zawile nie musi.. moze tego nie wiecie ale start zepolu odbywa sie po tych samych procedurach co kazdego innego samolotu z babic, a tak przy okazji to tylko szybowiec ma szance z tego kragu dotrzec bezpiecznie do lotniska... moze nie demonizujmy tysz wielkosci ruchu na okeciu bo sorki, jeszcze dloooogo nie bedziemy mieli czym zaimponowac przecietnemu europejskiemu lotnisku... no chyba ze przerosnietymi procedurami... |
| Tomasz Soroczynski
|
Posted: 13 Cze 2006 07:56:57 Padło gdzieś pytanie o missed approach. Zgodnie z doc. 8168 w wersji
podstawowej missed approach powinien być wyznaczony w najprostszy miożliwy sposób - po prostej. Procedura z zakrętem może być stosowana tylko wyjątkowo gdy jest to niezbędne. Obecna procedura odsuwa też konflikt między startującymi samolotami z pasa 29 i po overshoocie z RWY 33. Zresztą łatwo zauważyć, że zmianie uległy wszystkie inne procedury missed approach. Jako laik spytam jeszcze: kiedy zdarza się missed approach ? Jestem laikiem ale wydaje mi się, że głównie w słabych warunkach pogodowych typu bardzo niska podstawa chmur, gdzie wymagane dla ILS kategorii II 400 metrów widoczności nie jest zachowane i trzeba chwilę przeczekać. Chyba nie muszę mówić, że latanie szybowcowe w takich warunkach nie ma miejsca. A co do "betonowego lasu": polecam lekturę analizy bezpieczeństwa lotniczego autorstwa PKBWL (http://www.ulc.gov.pl). EBPC nie jest z pewnością łatwym lotniskiem do latania szybowcowego (brak pól po zachodniej stronie Wisły) niemniej jednak od dawien dawna nie miał tutaj miejsca żaden wypadek. EPBC uczy respektu. |
| Klaudiusz Dybowski
|
Posted: 13 Cze 2006 08:34:49 Jako laik spytam jeszcze: kiedy zdarza się missed approach ? Jestem
laikiem ale wydaje mi się, że głównie w słabych warunkach pogodowych typu bardzo niska podstawa chmur, gdzie wymagane dla ILS kategorii II 400 metrów widoczności nie jest zachowane i trzeba chwilę przeczekać. Chyba nie muszę mówić, że latanie szybowcowe w takich warunkach nie ma miejsca. Missed Approach może wydarzyć się ZAWSZE, nie tylko z powodu pogody, ale również np. powstania nieprzewidzianych sytuacji na pokładzie, nagłego wystąpienia uskoku wiatru, wykonania niezaplanowanego manerwu przez innyc samolot, nagłego wtargnięcia samochodu czy innej maszyny na RWY i stu tysięcy innych powodów. To jest dokładnie to samo co z utratą łączności: wydarza się bardzo rzadko, ale jednak zawsze należy ją brać pod uwagę. I pogoda nie ma tu NIC do rzeczy. To są po prostu pewne zasady sztuki. Zezwolenie wydawane przez kontrolera ruchu lotniczego musi być tak skonstruowane, by w chwili całkowitej utraty łaczności, czy zaniku zobrazowania radarowego kontrolowane samoloty nie porozbijały się jeden o drugi. Pozdrawiam - Claudi |
| Tomasz Soroczynski
|
Posted: 13 Cze 2006 22:06:23 Missed Approach może wydarzyć się ZAWSZE, nie tylko z powodu pogody, ale również np. powstania nieprzewidzianych sytuacji na pokładzie, nagłego wystąpienia uskoku wiatru, wykonania niezaplanowanego manerwu przez innyc samolot, nagłego wtargnięcia samochodu czy innej maszyny na RWY i stu tysięcy innych powodów. To jest dokładnie to samo co z utratą łączności: wydarza się bardzo rzadko, ale jednak zawsze należy ją brać pod uwagę. I pogoda nie ma tu NIC do rzeczy. To są po prostu pewne zasady sztuki. Zezwolenie wydawane przez kontrolera ruchu lotniczego musi być tak skonstruowane, by w chwili całkowitej utraty łaczności, czy zaniku zobrazowania radarowego kontrolowane samoloty nie porozbijały się jeden o drugi. Rozdział 3.6 kwitu 8168 określa tą procedury. Niemniej dla nie-kotrnolera lub nie-pilota komunikacyjnego jest raczej słabo zrozumiały. Proszę o wyjaśnienie tego w relacji EPWA-EBPC w zależności od pasa w użyciu. |
| Klaudiusz Dybowski
|
Posted: 14 Cze 2006 07:43:31 Roz dział 3.6 wyjaśnia JAK PROJEKTOWAĆ I REZERWOWAĆ przestrzeń dla procedur tego rodzaju. Oprócz przestrzeni sa jeszcze sprawy operacyjne, organizacja ruchu i tak dalej. Pozdrawiam - Claudi ----- Original Message ----- Sent: Wednesday, June 14, 2006 12:06 AM Subject: Re: Babice out Missed Approach może wydarzyć się ZAWSZE, nie tylko z powodu pogody, ale również np. powstania nieprzewidzianych sytuacji na pokładzie, nagłego wystąpienia uskoku wiatru, wykonania niezaplanowanego manerwu przez innyc samolot, nagłego wtargnięcia samochodu czy innej maszyny na RWY i stu tysięcy innych powodów. To jest dokładnie to samo co z utratą łączności: wydarza się bardzo rzadko, ale jednak zawsze należy ją brać pod uwagę. I pogoda nie ma tu NIC do rzeczy. To są po prostu pewne zasady sztuki. Zezwolenie wydawane przez kontrolera ruchu lotniczego musi być tak skonstruowane, by w chwili całkowitej utraty łaczności, czy zaniku zobrazowania radarowego kontrolowane samoloty nie porozbijały się jeden o drugi. Rozdział 3.6 kwitu 8168 określa tą procedury. Niemniej dla nie-kotrnolera lub nie-pilota komunikacyjnego jest raczej słabo zrozumiały. Proszę o wyjaśnienie tego w relacji EPWA-EBPC w zależności od pasa w użyciu. |
| Marci
|
Posted: 15 Cze 2006 10:33:19 pozwole sie zapytac ile srednio okecie ma operacji startu i ladowania w
ciagu dnia?? tak z moich obserwacji wszystkie procedury to jeden wielki przerost formy nad trescia... Czy naprawdę chcesz się pokusić o merytoryczną dyskusję nad zasadnością takiej konstrukcji procedur IFR? Projektowanie procedury jest bardzo skomplikowanym procesem, trzeba uwzględnić dziesiątki parametrów, od konfiguracji pasów, przewyższeń nad przeszkodami, osiągów a/c, antyhałas itede itepe. Ludzie uczą się tego miesiącami. Poza tym moim zdaniem to lekki egocentryzm myśleć, że organizacja ruchu lotniczego w TMA WA wynika z chęci utrudnienia wam lotów. te 6 MN to dla takiego benka to dozo ??czy malo zeby odchylic sie o kilka
stopni?? a jesli po prostej to czy nie jest w stanie z naborem przejsc ponad tsa 45? O, to dopiero głos profesjonalisty. Widzę, że uwględniasz wszystko, co niezbędne w projektowaniu SIDów. moze nie jest to naglasniane i aeroklub nie robi z tego takiego ajwaj i
nie pakuje tyle kasy zeby skomplikowac to co takie zawile nie musi.. No widzisz. Tak naprawdę cały świat, z kręcącymi ogonami demonami z ARL na czele tylko kombinuje w swoich norach, jak tu skomplikować życie szybownikom z Babic. nie demonizujmy tysz wielkosci ruchu na okeciu bo sorki, jeszcze dloooogo
nie bedziemy mieli czym zaimponowac przecietnemu europejskiemu lotnisku... no chyba ze przerosnietymi procedurami... Po raz kolejny krótkie wyjaśnienie. To nie jest ważne, czy nad Babicami przeleci 15 startów z EPWA na godzinę, czy 60. Minima separacji i przewyższenie nad strefą musi być zapewnione cały czas. Mam wrażenie, że dysputa nieco skręca w stronę jałowego pobocza. Pozdro, Marcin |
| lechox
|
Posted: 15 Cze 2006 19:16:56 Czy naprawdę chcesz się pokusić o merytoryczną dyskusję nad zasadnością takiej konstrukcji procedur IFR? Projektowanie procedury jest bardzo
skomplikowanym procesem, trzeba uwzględnić dziesiątki parametrów, od konfiguracji pasów, przewyższeń nad przeszkodami, osiągów a/c, antyhałas itede itepe. Ludzie uczą się tego miesiącami. Poza tym moim zdaniem to lekki egocentryzm myśleć, że organizacja ruchu lotniczego w TMA WA wynika z chęci utrudnienia wam lotów. wiec czemu na jednej zmianie mozna lata a na innej nie mozna??? a warunki sa te same... a nawet nie masz pojecia jakie jest frustrujace jesli nie dostajemy zgody a uzasadnieniem jest "bo nie" a po telefonie interwencyjnym 20 min pozniej okazuje sie ze wszystkie strefy mozna otworzyc... sorki panowie profesjonalici... po telefonie posla... jakos procedury miekna?? czy moze wystarcy od czasu do czasu zje...ać kogos zeby sie wziol i zaczol normalnie pracowac?? O, to dopiero głos profesjonalisty. Widzę, że uwględniasz wszystko, co
niezbędne w projektowaniu SIDów. przecie nie twierdze ze jestem fachura.. ;pp ja zadaje putania. tylko odpowiedzi moga byc mniej lub bardziej profesjonalne. czy mam zaczac walic przykladami o bzdurnych procedurach ?? z ktorych nabijaja sie piloci komunikacyjni ?? moze cos o niepotrzebnym wydluzeniu czasu podejscia o cirka 15 min ?? niwiedzic czemu skierowanemu na miasto ?? profesjonalizm.... moim skromnym zdaniem to polega on na tym zeby zadowolic wszystkich zainteresowanych, a to co sie odbywa nad wawa... nosi znamiona zlosliwosci albo glupoty... to jest zdanie tysz i profesjonalistow. No widzisz. Tak naprawdę cały świat, z kręcącymi ogonami demonami z ARL na czele tylko kombinuje w swoich norach, jak tu skomplikować życie szybownikom
z Babic. nie mowie ze wszyscy... ale kilku. Po raz kolejny krótkie wyjaśnienie. To nie jest ważne, czy nad Babicami przeleci 15 startów z EPWA na godzinę, czy 60. Minima separacji i
przewyższenie nad strefą musi być zapewnione cały czas. ja sie nie pytam ile z tego przeleci nad babicami tylko ile jest operacji startu i ladowania?? ..tak srednio a nastepne pytanie ktore chcialem zadac to ; ile z nich bezwzglednie nad babicami musi przeleciec?. a kolejne. czy tak trodno jest przez te pare dni w roku w godzinach 13-18 zapewnic im ciut prostrza droge??... zreszta to i tak niewiele przyniesie, bo i w arl znajduje sie kilku NORMALNYCH ludzi potrafiacych zrozumiec ze mozna. :-) wczorajsza i popolodniowa dzisiejsza zmiana byla OK !! tylko ustawa o danych osobowych nie pozwala mi imiennie podziekowac fajnym ludziom... ;-) postaram sie to zrobic prywatnie ;) a panu pomidorowi dziekujemy ;pp i niech sam sie wali.. pozdrawiam |
| Yaro
|
Posted: 15 Cze 2006 22:42:32 wiec czemu na jednej zmianie mozna lata a na innej nie mozna??? a warunki
sa te same... a nawet nie masz pojecia jakie jest frustrujace jesli nie dostajemy zgody a uzasadnieniem jest "bo nie" a po telefonie interwencyjnym 20 min pozniej okazuje sie ze wszystkie strefy mozna otworzyc... sorki panowie profesjonalici... po telefonie posla... jakos procedury miekna?? czy moze wystarcy od czasu do czasu zje...ać kogos zeby sie wziol i zaczol normalnie pracowac?? Myslisz, ze to jest sposob ? Musze Ci powiedziec, ze jest tak stawiasz sprawe, to tylko utwierdzasz mnie, jako kontrolera, w przekonaniu, ze nie wiesz, co to jest ruch lotniczy, z czym to sie je i jak to wyglada. Z profesjonalizmem Twoje gadanie nie ma nic wspolnego, a odgrazanie sie niczemu na dobre nie wyjdzie. To co Ty okreslasz takimi samymi warunkami, nie musi nimi byc - bo od kiedy masz wiedze, jak wyglada ruch na Okeciu ? To, ze ktos, w identycznych warunkach pogodowych, podjal dwie rozne decyzje, nie oznacza napewno tego, czy jest dobrym, czy zlym kontrolerem. A jesli tak uwazasz, to powiem Ci cos innego: po Twoich postach mam wrazenie, ze dupa z Ciebie, nie pilot. przecie nie twierdze ze jestem fachura.. ;pp ja zadaje putania.
tylko odpowiedzi moga byc mniej lub bardziej profesjonalne. czy mam zaczac walic przykladami o bzdurnych procedurach ?? z ktorych nabijaja sie piloci komunikacyjni ?? moze cos o niepotrzebnym wydluzeniu czasu podejscia o cirka 15 min ?? niwiedzic czemu skierowanemu na miasto ?? profesjonalizm.... moim skromnym zdaniem to polega on na tym zeby zadowolic wszystkich zainteresowanych, a to co sie odbywa nad wawa... nosi znamiona zlosliwosci albo glupoty... to jest zdanie tysz i profesjonalistow. To, co tutaj wypisujesz, mnie osobiście wkurza, i udowadnia mi, ze jestes ignorantem. To, ze pilot komunikacyjny w Warszawie sie skarzy na procedure, to budzi moj smiech. Wiesz dlaczego ? Bo ja moglbym, _codziennie_ wyliczyc dziesiatki sytuacji, w ktorej Ci sami piloci na lotniskach zachowuja sie, jakby caly swiat mial upasc im do stop za wykonanie lotu. Co wiecej - pokusiles sie kiedys o sprawdzenie, np. z kim byly konsultowane procedury lotnicze dla Okecia ? Jesli nie, to prosze, lepiej nie wprowadzaj zamieszania, bo jak na razie, merytoryka dyskusji z Toba sprowadza sie do krytykowania wszystkiego i podpisywania sie, ze fachowcem nie jestes. Skoro nie jestes i pojecia nie masz, w dyskusji udzialu, _lepiej_, nie bierz. nie mowie ze wszyscy... ale kilku.
A moze sprobowales kiedys przyjsc na wycieczke do ARL ? Albo sie tam dostac ? Albo napisac maila do ktoregos z kontrolerow prywatnie, sprobowac sie z nim spotkac, pogadac ?? a nastepne pytanie ktore chcialem zadac to ; ile z nich bezwzglednie nad
babicami musi przeleciec?. a kolejne. czy tak trodno jest przez te pare dni w roku w godzinach 13-18 zapewnic im ciut prostrza droge??... zreszta to i tak niewiele przyniesie, bo i w arl znajduje sie kilku NORMALNYCH ludzi potrafiacych zrozumiec ze mozna. :-) Sa sytuacje, ze mozna, sa sytuacje ze nie. Ty nie rozumiesz, ze to, co dla Ciebie jest identycznymi warunkami, dla nas tym nie jest. Nie ma ukladu ruchowego identycznego. To sie zmienia. Poza tym poczytaj strony, np. CFMU, a zrozumiesz, jaki wplyw na ruch na Okeciu moze miec mgla... W Londynie. Oczywiscie, fajnie miec entuzjazm. Ale i Ty i ja podlegamu przepisom prawa, ktore ustanowiono i musimy je respektowac i stosowac. a panu pomidorowi dziekujemy ;pp i niech sam sie wali..
Mysle, ze przeginasz. W ktoryms momencie zszedles chyba na manowce emocji i Cie ponioslo. Jesli mam byc szczery: jesli wszyscy szybownicy z AW maja podobne do Twego podejscie, to znaczy, ze nie wiedza do konca o co w lotnictwie chodzi. Poza termika, chmurami, pedem powietrza, niezaleznoscia jest jeszcze bezpieczenstwo. I ono musi byc zapewniane. Proponuje Ci wycieczke na Okecie w 3 kolejne srody pod rzad, z notatnikiem. I wybierz sobie godziny miedzy 1530 a 1730. Policz samoloty, uczestnikow ruchu. Zobaczysz, ze nigdy nie jest tak samo. Tak wyglada nasza praca. Uczestnicy sa Ci sami, ale sytuacje juz nie. Tyle, gwoli komentarza. Mysle sobie, tak jeszcze, z czystej zlosliwosci, ze jesli zarzucasz komus brak kompetencji, to chociaz postaraj sie nie popelniac bledow ortograficznych. Slowniki w programach pocztowych sa popularne... Jarek Niewinski |
| Klaudiusz Dybowski
|
Posted: 16 Cze 2006 09:18:21 Kolego Lechon, Zamiast plesc duby smalone oraz prawic bajedy i bajdoly wskazujace tylko, ze tak naprawde niweiele wiesz o tych sprawach - przeczytaj lepiej PL-8168 tom I (jest po polsku). Jak juz bedziesz wiedzial o co chodzi - moze podyskutuje z Toba ,a moze nie. Claudi ----- Original Message ----- Sent: Thursday, June 15, 2006 12:33 PM Subject: Re: Babice out pozwole sie zapytac ile srednio okecie ma operacji startu i ladowania w
ciagu dnia?? tak z moich obserwacji wszystkie procedury to jeden wielki przerost formy nad trescia... Czy naprawdę chcesz się pokusić o merytoryczną dyskusję nad zasadnością takiej konstrukcji procedur IFR? Projektowanie procedury jest bardzo skomplikowanym procesem, trzeba uwzględnić dziesiątki parametrów, od konfiguracji pasów, przewyższeń nad przeszkodami, osiągów a/c, antyhałas itede itepe. Ludzie uczą się tego miesiącami. Poza tym moim zdaniem to lekki egocentryzm myśleć, że organizacja ruchu lotniczego w TMA WA wynika z chęci utrudnienia wam lotów. te 6 MN to dla takiego benka to dozo ??czy malo zeby odchylic sie o kilka
stopni?? a jesli po prostej to czy nie jest w stanie z naborem przejsc ponad tsa 45? O, to dopiero głos profesjonalisty. Widzę, że uwględniasz wszystko, co niezbędne w projektowaniu SIDów. moze nie jest to naglasniane i aeroklub nie robi z tego takiego ajwaj i
nie pakuje tyle kasy zeby skomplikowac to co takie zawile nie musi.. No widzisz. Tak naprawdę cały świat, z kręcącymi ogonami demonami z ARL na czele tylko kombinuje w swoich norach, jak tu skomplikować życie szybownikom z Babic. nie demonizujmy tysz wielkosci ruchu na okeciu bo sorki, jeszcze dloooogo
nie bedziemy mieli czym zaimponowac przecietnemu europejskiemu lotnisku... no chyba ze przerosnietymi procedurami... Po raz kolejny krótkie wyjaśnienie. To nie jest ważne, czy nad Babicami przeleci 15 startów z EPWA na godzinę, czy 60. Minima separacji i przewyższenie nad strefą musi być zapewnione cały czas. Mam wrażenie, że dysputa nieco skręca w stronę jałowego pobocza. Pozdro, Marcin |
| Marci
|
Posted: 16 Cze 2006 09:22:56 Tym bełkotem bardzo skutecznie udowadniasz, że zasadna jest weryfikacja metod udostępniania przestrzeni powietrznej dla szybowników z Babic. Jeśli wszyscy na Babicach, jak ty, mają horyzonty ograniczone do czubka swego zadartego nosa, mówiąc szczerze, nie widzę przyszłości Babic w różowych kolorach. Strzała, Marcin |
| Piotr Czermiński
|
Posted: 16 Cze 2006 14:45:44 Szkoda, że nie ma profesjonalistów w AW...Pan Izydorczak najpierw proponuje mi wódkę za wyrażenie zgody (sic!) a gdy spotyka się z odmową próbuje mnie zastraszyć. APP EPWA Pozdrawiam |
| Piotr Czermiński
|
Posted: 16 Cze 2006 14:56:58 Człowieku o co Ci chodzi, masz problem zgłoś się do właściwej instytucji może Ci jeszcze pomogą. Po co te konfubulacje? Chcesz odegrać taśmę jak dyr. Izydorczak porponuje kierownikowi zmiany zbliżania wódkę w zamian za wyrażenie zgody na latanie szybowców. Zgroza i żenada !!! Chcecie latać bardzo proszę - wyrażę zgodę do 450 metrów albo...jest tyle fajnych miejsc w Polsce jak np: Jasionka, Piastów itp. Pozdrawiam Pomidor |
| bartek ql
|
Posted: 16 Cze 2006 20:36:08 wiec czemu na jednej zmianie mozna lata a na innej nie mozna??? a warunki sa te same... a nawet nie masz pojecia jakie jest frustrujace jesli nie dostajemy zgody a uzasadnieniem jest "bo nie" a po telefonie interwencyjnym 20 min pozniej okazuje sie ze wszystkie strefy mozna otworzyc... sorki panowie profesjonalici... po telefonie posla... jakos procedury miekna?? czy moze wystarcy od czasu do czasu zje...ać kogos zeby sie wziol i zaczol normalnie pracowac?? Myslisz, ze to jest sposob ? Musze Ci powiedziec, ze jest tak stawiasz sprawe, to tylko utwierdzasz mnie, jako kontrolera, w przekonaniu, ze nie wiesz, co to jest ruch lotniczy, z czym to sie je i jak to wyglada. Z profesjonalizmem Twoje gadanie nie ma nic wspolnego, a odgrazanie sie niczemu na dobre nie wyjdzie. To co Ty okreslasz takimi samymi warunkami, nie musi nimi byc - bo od kiedy masz wiedze, jak wyglada ruch na Okeciu ? To, ze ktos, w identycznych warunkach pogodowych, podjal dwie rozne decyzje, nie oznacza napewno tego, czy jest dobrym, czy zlym kontrolerem. A jesli tak uwazasz, to powiem Ci cos innego: po Twoich postach mam wrazenie, ze dupa z Ciebie, nie pilot. przecie nie twierdze ze jestem fachura.. ;pp ja zadaje putania. tylko odpowiedzi moga byc mniej lub bardziej profesjonalne. czy mam zaczac walic przykladami o bzdurnych procedurach ?? z ktorych nabijaja sie piloci komunikacyjni ?? moze cos o niepotrzebnym wydluzeniu czasu podejscia o cirka 15 min ?? niwiedzic czemu skierowanemu na miasto ?? profesjonalizm.... moim skromnym zdaniem to polega on na tym zeby zadowolic wszystkich zainteresowanych, a to co sie odbywa nad wawa... nosi znamiona zlosliwosci albo glupoty... to jest zdanie tysz i profesjonalistow. To, co tutaj wypisujesz, mnie osobiście wkurza, i udowadnia mi, ze jestes ignorantem. To, ze pilot komunikacyjny w Warszawie sie skarzy na procedure, to budzi moj smiech. Wiesz dlaczego ? Bo ja moglbym, _codziennie_ wyliczyc dziesiatki sytuacji, w ktorej Ci sami piloci na lotniskach zachowuja sie, jakby caly swiat mial upasc im do stop za wykonanie lotu. Co wiecej - pokusiles sie kiedys o sprawdzenie, np. z kim byly konsultowane procedury lotnicze dla Okecia ? Jesli nie, to prosze, lepiej nie wprowadzaj zamieszania, bo jak na razie, merytoryka dyskusji z Toba sprowadza sie do krytykowania wszystkiego i podpisywania sie, ze fachowcem nie jestes. Skoro nie jestes i pojecia nie masz, w dyskusji udzialu, _lepiej_, nie bierz. nie mowie ze wszyscy... ale kilku. A moze sprobowales kiedys przyjsc na wycieczke do ARL ? Albo sie tam dostac ? Albo napisac maila do ktoregos z kontrolerow prywatnie, sprobowac sie z nim spotkac, pogadac ?? a nastepne pytanie ktore chcialem zadac to ; ile z nich bezwzglednie nad babicami musi przeleciec?. a kolejne. czy tak trodno jest przez te pare dni w roku w godzinach 13-18 zapewnic im ciut prostrza droge??... zreszta to i tak niewiele przyniesie, bo i w arl znajduje sie kilku NORMALNYCH ludzi potrafiacych zrozumiec ze mozna. :-) Sa sytuacje, ze mozna, sa sytuacje ze nie. Ty nie rozumiesz, ze to, co dla Ciebie jest identycznymi warunkami, dla nas tym nie jest. Nie ma ukladu ruchowego identycznego. To sie zmienia. Poza tym poczytaj strony, np. CFMU, a zrozumiesz, jaki wplyw na ruch na Okeciu moze miec mgla... W Londynie. Oczywiscie, fajnie miec entuzjazm. Ale i Ty i ja podlegamu przepisom prawa, ktore ustanowiono i musimy je respektowac i stosowac. a panu pomidorowi dziekujemy ;pp i niech sam sie wali.. Mysle, ze przeginasz. W ktoryms momencie zszedles chyba na manowce emocji i Cie ponioslo. Jesli mam byc szczery: jesli wszyscy szybownicy z AW maja podobne do Twego podejscie, to znaczy, ze nie wiedza do konca o co w lotnictwie chodzi. Poza termika, chmurami, pedem powietrza, niezaleznoscia jest jeszcze bezpieczenstwo. I ono musi byc zapewniane. Proponuje Ci wycieczke na Okecie w 3 kolejne srody pod rzad, z notatnikiem. I wybierz sobie godziny miedzy 1530 a 1730. Policz samoloty, uczestnikow ruchu. Zobaczysz, ze nigdy nie jest tak samo. Tak wyglada nasza praca. Uczestnicy sa Ci sami, ale sytuacje juz nie. Tyle, gwoli komentarza. Mysle sobie, tak jeszcze, z czystej zlosliwosci, ze jesli zarzucasz komus brak kompetencji, to chociaz postaraj sie nie popelniac bledow ortograficznych. Slowniki w programach pocztowych sa popularne... Jarek Niewinski Doceniam Twoj profesjonalizm i nie zamierzam sie z Toba sprzeczac, bo zakladam ze masz racje w kwestiach przepisow procedur itp. Ale jednak prosilbym o odpowiedz bo jedna rzecz nie daje mi w tej calej sprawie spokoju. Jesli jest tak jak piszesz to rozumiem ze jesli kontroler zblizania nie wydaje zgody na otwarcie TSA45 to ma ku temu wazne powodu (prawdopodobnie niemoznosc zachowania bezpiecznej separacji). I ok, ja sie zgadzam. Jesli nie jest to w danym momencie mozliwe to bezpieczenstwo jest najwazniejsze. Taka jest argumentacja ARL i ja sie na nia zgadzam, gdyz jako pilot tez chce latac przede wszystkim bezpiecznie. Tylko dlaczego w takim razie chwile po nie wydaniu zgody po telefonie pana posla latajacego w AW nagle juz mozna otworzyc TSA? ALbo innego dnia, pozwolenie na 300 m do Wisy -- telefon od dyrektora -- standardowe TSA 45 A/B/C. No i tu mi cos nie gra. Bo albo to jest kwestia zapewninia bezpieczenstwa pasazerow i wtedy zadne telefony, prosby i grozby nie powinny miec znaczenia, albo to jest tak, ze moze jednak sie da polatac bezpiecznie na szybowcach, tylko ze wygodniej jest zabronic. Jak juz powiedzialem fachowcem od procedur nie jestem ale zrozumcie tez pilotow z babic, ze trudno jest przyjmowac bezkrytycznie wasze (na pewno fachowe) wypowiedzi jesli maja miejsce podobne sytuacje. pzdr |
| Piotr Czermiński
|
Posted: 16 Cze 2006 21:03:56 To ja dziękuję twojej matce...za to że cię na świat wydała. Z twojego dyletanctwa , kompleksów pilocika kartonu i totalnej ignorancji wnioskuję , że nic lepszego w życiu cię nie spotkało... no i pewnie nie spotka. Pomidor to ja jestem tylko dla przyjaciół ! A dla ciebie miernoto z Babic jestem Panem Kontrolerem ze Zbliżania |
| lechox
|
Posted: 16 Cze 2006 23:28:00 To ja dziękuję twojej matce...za to że cię na świat wydała. Z twojego
dyletanctwa , kompleksów pilocika kartonu i totalnej ignorancji wnioskuję , że nic lepszego w życiu cię nie spotkało... no i pewnie nie spotka. Pomidor to ja jestem tylko dla przyjaciół ! A dla ciebie miernoto z Babic jestem Panem Kontrolerem ze Zbliżania ;)))))) i wlasnie o to mi chodzilo, dzieki !!! troche dlugo mi zajelo zebys sie odezwal... cieciu ;-P ps jesli kogos oprucz PANA pomidora urazilem to przepraszam |
| Piotr Czermiński
|
Posted: 17 Cze 2006 06:16:05 Widzę, że nie potraktowałeś serio rady jednego z kolegów dotyczącej korzystania ze słownika ortografii polskiej... No to ja też ciebie nie potraktuję serio... Zapraszam na nauczanie początkowe do szkoły podstawowej mego syna. Hm, po głębszym zastanowieniu - NIE, nie przyjmą cie tam- nie jesteś w stanie zdać tych egzaminów. Możesz sobie polatać na Babicach, sądząc po poziomie Izydora i jemu podobnych tam nie mają zbyt wielkich wymagań. Ale już nie długo pa frajerze |
| lechox
|
Posted: 17 Cze 2006 08:48:36 Widzę, że nie potraktowałeś serio rady jednego z kolegów dotyczącej
korzystania ze słownika ortografii polskiej... No to ja też ciebie nie potraktuję serio... Zapraszam na nauczanie początkowe do szkoły podstawowej mego syna. Hm, po głębszym zastanowieniu - NIE, nie przyjmą cie tam- nie jesteś w stanie zdać tych egzaminów. Możesz sobie polatać na Babicach, sądząc po poziomie Izydora i jemu podobnych tam nie mają zbyt wielkich wymagań. Ale już nie długo pa frajerze ..i to jest wszystko na co stac PANA pomidora ?? ;-) a przy okazji... pokazales kim jestes... i o to mi chodzilo... Panie profesjonalisto !! |
| Tomasz Soroczynski
|
Posted: 17 Cze 2006 11:33:34 Dyskusja zeszła poniżej poziomu jakiejkolwiek przyzwoitości. Poziom obniżył drastycznie "Pan Kontroler", którego jak widać łatwo sprowokować. Pokazał swój "poziom". Z takim zacietrzewieniem polecam się Panu poddać niezwłocznie badaniom lotniczo lekarskim. Bo promieniuje Pan nienawiścią a to może utrudniać pełnienie obowiązków służbowych. Człowieku o co Ci chodzi, masz problem zgłoś się do właściwej instytucji może
Ci jeszcze pomogą. |
| Piotr Czermiński
|
Posted: 17 Cze 2006 11:51:19 Ależ masz wysokie mniemanie o sobie. I co za arogancja, wiesz co by powiedział Zygmunt Freud ( to twórca psychoanalizy- pewnie o tym nie wiesz, a ja stawiam pensję kontrolerską, że twoje IQ wynosi mniej niż 50),że kompensujesz sobie tu malutkie przyrodzenie, ale to nie moja wina, że natura tak skromnie cię obdarzyła. Wiedzy o lotnictwie (tym prawdziwym, nie papierowo-kartonowym) nie masz żadnej więc nie jesteś dla mnie partnerem do jakiejkolwiek dyskusji. |
| Yaro
|
Posted: 17 Cze 2006 11:58:54 Dyskusja zeszła poniżej poziomu jakiejkolwiek przyzwoitości. Poziom obniżył drastycznie "Pan Kontroler", którego jak widać łatwo sprowokować. Pokazał swój "poziom". Z takim zacietrzewieniem polecam się Panu poddać niezwłocznie badaniom lotniczo lekarskim. Bo promieniuje Pan nienawiścią a to może utrudniać pełnienie obowiązków służbowych. A moze zauwazyles, jak kolega lechox wywolal, i w jaki sposob Piotra do dyskusji. Nie wiem, czy rowniez zauwazyles roznice - my jestesmy ludzmi, ktorzy nie boja sie swojej tozsamosci. Dyskusja na temat Babic stala sie pyskowka na zasadzie "ja niezadowolony pilot i wredny kontroler niepozwalajacy mi latac", tak ja to odbieram. Jesli chcesz oceniac poziom kontrolerow po Piotrze, ktory zostal w bezposredni sposob obrazony, to ja dokonam oceny szybownikow z Babic po Waszym poziomie. I mysle, ze niczego innego, jak tego, co napisal Piotr, spodziewac sie nie nalezy - w koncu co Wam po rozumie, skoro kolega lechox, jak widac, zjadl zeby na kontroli r.l. A nam, prymitywnym wyrobnikom, do Was, panow pilotow, daleko. Jarek |
| Yaro
|
Posted: 17 Cze 2006 12:11:17 Doceniam Twoj profesjonalizm i nie zamierzam sie z Toba sprzeczac, bo
zakladam ze masz racje w kwestiach przepisow procedur itp. Ale jednak prosilbym o odpowiedz bo jedna rzecz nie daje mi w tej calej sprawie spokoju. Jesli jest tak jak piszesz to rozumiem ze jesli kontroler zblizania nie wydaje zgody na otwarcie TSA45 to ma ku temu wazne powodu (prawdopodobnie niemoznosc zachowania bezpiecznej separacji). I ok, ja sie zgadzam. Jesli nie jest to w danym momencie mozliwe to bezpieczenstwo jest najwazniejsze. Taka jest argumentacja ARL i ja sie na nia zgadzam, gdyz jako pilot tez chce latac przede wszystkim bezpiecznie. Tylko dlaczego w takim razie chwile po nie wydaniu zgody po telefonie pana posla latajacego w AW nagle juz mozna otworzyc TSA? ALbo innego dnia, pozwolenie na 300 m do Wisy -- telefon od dyrektora -- standardowe TSA 45 A/B/C. No i tu mi cos nie gra. Bo albo to jest kwestia zapewninia bezpieczenstwa pasazerow i wtedy zadne telefony, prosby i grozby nie powinny miec znaczenia, albo to jest tak, ze moze jednak sie da polatac bezpiecznie na szybowcach, tylko ze wygodniej jest zabronic. Jak juz powiedzialem fachowcem od procedur nie jestem ale zrozumcie tez pilotow z babic, ze trudno jest przyjmowac bezkrytycznie wasze (na pewno fachowe) wypowiedzi jesli maja miejsce podobne sytuacje. To nie jest kwestia mojego profesjonalizmu, ale zmierzenia sie z problemem. I nie tylko tym jednym. Jesli wymienilbym Ci, ile rzeczy trzeba bylo uwzglednic, aby latanie V do Babic czy Okecia stalo sie mozliwe, pewnie bys na to w zyciu nie wpadl. Ale nie o tym Jak juz probowalem zwrocic uwage, tak ponownie Ci cos napisze, jako przyklad: godzina 9-10, planowane, powiedzmy 40 operacji. Ruch duzy, wylotowy. Nie ma zgody. Ale mija 20 minut, okazuje sie, ze sytuacja sie zmienila, bo gdzies ruszyly SLOTy, gdzies sie cos zmienilo, brakuje maszyn. Zamiast 40 operacji wychodzi 22. Zostaje 18 z poprzedniej godziny, + 25 nastepnych. Innymi slowy 10-11 mamy juz 43. Znow za chwile kilka rzeczy sie zmienia. startuje 31, zostaje 12, w godzinach, np. 11-12 mialo byc 22, ale sa 34, bo 12 zostalo z poprzedniej. Jestes w stanie to przewidziec ? Ja nie, piloci nie, linie lotnicze nie. Taki sam dzien tydzien pozniej - nie ma problemow. Wszystko o czasie, od 10 spokojnie ruch sie odbywa i jest stabilnie umiarkowany. Rozumiesz te roznice? Chwytasz ? Czasami jest to kwestia minut, aby sytuacja sie zmienila, czasami godzin, czasami dni. Nie ma regul. Tak wyglada praca. (Liczby przypadkowe, chodzilo o system.) A o sprawie telefonow nie wypowiem sie, zeby pozniej mnie ktos nie probowal cytowac, albo sie mna podpierac. Mam swoje zdanie. Szkoda tylko, ze nikt z ludzi tak glosno tutaj krzyczacych nie pokusil sie o zaproponowanie jakiegos rozwiazania. Najlepiej jest slepo krzyczec i krytykowac. Pozdrawiam Jarek |
| << . 1 . 2 . 3 . 4 . 5 . 6 . >> |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.946 miniBB.net © 2001-2010 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |