| ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj ° | |
|
pozycjonowanie stron |
Największa gdzie kupisz części używane do swojego samochodu. |
| Zobacz: / Hobby - lotnictwo / Czy to możliwe w realu?? |
| Autor | Wiadomość |
| kugel
|
Posted: 3 Sier 2008 08:34:07 Czy możliwe jest kontynuowanie lotu ze "zdechłym" drążkiem? http://www.patricksaviation.com/videos/SUPERGT/3384/ kugel |
| Paszczak
|
Posted: 3 Sier 2008 09:58:55 Czy możliwe jest kontynuowanie lotu ze "zdechłym" drążkiem?
Tutaj chodziło raczej o awarię silnika... P. |
| Biorelaxator
|
Posted: 3 Sier 2008 15:26:07 Czy możliwe jest kontynuowanie lotu ze "zdechłym" drążkiem?
A co ? Nie latales nigdy modelem z dwoma kanalalami: przepustnica i ster kierunku? Da sie ? Zapewniam, ze tak. Akrobacji nie pokrecisz ale napewno da sie leciec w zamierzona strone i spokojnie wyladowac. Co ciekawe da sie rowniez wyladowac bez silnika :))) J. |
| Q
|
Posted: 3 Sier 2008 21:32:31 Jakiś czas temu, tutaj na grupie, był link do filmu pokazującego jak
pilot ląduje podobną maszyną ( uwaga ) bez jednego skrzydła, bo mu odstrzelili a on NIE ZAUWAŻYŁ ;-) Nie odstrzelili, tylko utrącili w zderzeniu. To był izraelski F-15. pilot byl takim asem czy komputer "zrekompensowal" brak jednego skrzydla? |
| Vex
|
Posted: 3 Sier 2008 17:41:27 Czy możliwe jest kontynuowanie lotu ze "zdechłym" drążkiem?
Mnie się wydaje ( choć nie jestem jakimś specjalistą i mogę się mylić ), że pojęcie "dead stick" oznacza w tym przypadku brak wspomagania sterowania.. Nie wiem czy tam jest wszystko "by wire" czy też hydraulika. Jeżeli hydraulika to przy zdechłym silniku, może to wyglądać jak jazda samochodem wyposażonym we wspomaganie z wyłączonym silnikiem. Zarówno przekładnia kierownicza i hamulce działają jakby chciały a nie mogły ;-) Pozdrowienia, Tomek |
| LukaszS
|
Posted: 3 Sier 2008 17:53:38 A co ? Nie latales nigdy modelem z dwoma kanalalami: przepustnica i ster
kierunku? Da sie ? Zapewniam, ze tak. Tylko jeśli masz choćby minimalny wznios skrzydeł (stateczność poprzeczna) i dobrze wyważony model (stateczność wzdłużna). F-16 nie ma ani wzniosu skrzydeł, ani nie jest statecznie wyważony (goto: fly-by-wire). Łukasz |
| Vex
|
Posted: 3 Sier 2008 18:10:24 A co ? Nie latales nigdy modelem z dwoma kanalalami: przepustnica i ster
kierunku? Da sie ? Zapewniam, ze tak. Tylko jeśli masz choćby minimalny wznios skrzydeł (stateczność poprzeczna) i dobrze wyważony model (stateczność wzdłużna). F-16 nie ma ani wzniosu skrzydeł, ani nie jest statecznie wyważony (goto: fly-by-wire). Swoją drogą była kiedyś katastrofa bodajże boeinga 727 w której piloci zostali pozbawieni wszystkich powierzchni sterowych. Rozleciał się wirnik silnika umieszczonego w stateczniku, a łopatki poprzecinały przewody hydrauliczne co skutkowało wyciekiem całego płynu hydraulicznego. Wysokość, kierunek, lotki zdechły, natomiast piloci sterowali jedynie dwoma pozostałymi silnikami. Prawo - lewo zmieniając ciąg różnicowo, a góra - dół przyśpieszając i zwalniając ( większa prędkość - większa siła nośna i niewielka zmiana środka parcia ). Pilotom udało się w ten sposób sprowadzić samolot w kierunku lotniska i nawet tyle o ile ustawić w osi pasa. Niestety lądowanie zakończyło się koziołkowaniem w kukurydzy z powodu zbyt dużej prędkości lądowania ( niemożność wysunięcia klap ). Mimo wszystko większa część pasażerów i piloci siedzący w kokpicie, chodź trudno w to uwierzyć, przeżyli. Historia jest dość znana - kilkukrotnie dokument filmowy przedstawiany na Discovery. Co do F-16 mam jednak poważne wątpliwości czy dało by się go w ten sposób sprowadzić. Podobno to latające aerodynamiczne cegły, a komputery czynią cuda. Jakiś czas temu, tutaj na grupie, był link do filmu pokazującego jak pilot ląduje podobną maszyną ( uwaga ) bez jednego skrzydła, bo mu odstrzelili a on NIE ZAUWAŻYŁ ;-) Pozdrowienia! |
| Piotr "Charvel" Majka
|
Posted: 3 Sier 2008 18:24:32 Swoją drogą była kiedyś katastrofa bodajże boeinga 727 w której piloci
zostali pozbawieni wszystkich powierzchni sterowych. Rozleciał się wirnik DC 10 United Airlines Flight 232 |
| wp
|
Posted: 4 Sier 2008 22:07:28 Użytkownik Q napisał:
Jakiś czas temu, tutaj na grupie, był link do filmu pokazującego jak
pilot ląduje podobną maszyną ( uwaga ) bez jednego skrzydła, bo mu odstrzelili a on NIE ZAUWAŻYŁ ;-) Nie odstrzelili, tylko utrącili w zderzeniu. To był izraelski F-15. pilot byl takim asem czy komputer "zrekompensowal" brak jednego skrzydla? Akurat w F-15 komputer takich rzeczy nie rekompensuje. Pilot zauważył, że przy zmniejszaniu prędkości nie jest w stanie powstrzymać przechylania, więc utrzymywał odpowiednio większą prędkość i tak wylądował. Zdaje się, że dodatkowo skompensował moment przechylający poprzez zmianę wektora ciągu jednego z silników (po stronie urwanego skrzydła). |
| Maciek
|
Posted: 4 Sier 2008 17:13:10 W razie awarii silnika (co właśnie znaczy "dead stick") zasilanie
elektryczne i hydrauliczne przez pewien czas zapewnia jednostka EPU. Chyba raczej APU (Auxiliary Power Unit) - pomocnicza jednostka zasilania Maciek K. |
| Jan Strybyszewski
|
Posted: 5 Sier 2008 07:16:40 Zdaje się, że dodatkowo skompensował moment przechylający poprzez zmianę
wektora ciągu jednego z silników (po stronie urwanego skrzydła). To F-15 ma zmienny wektor ciagu eeee a tu wszyscy zachwycaja sie F-35 lub MIGiem 29 OVB a tu juz 40 lat temu USa mieli :) |
| Jan Strybyszewski
|
Posted: 5 Sier 2008 07:14:28 A co ? Nie latales nigdy modelem z dwoma kanalalami: przepustnica i
ster kierunku? Da sie ? Zapewniam, ze tak. Tylko jeśli masz choćby minimalny wznios skrzydeł (stateczność poprzeczna) i dobrze wyważony model (stateczność wzdłużna). F-16 nie ma ani wzniosu skrzydeł, ani nie jest statecznie wyważony (goto: fly-by-wire). Jesli samo FBW dziaal to moze utrzymac statecznosc przeciez. Gorzej z ladowaniem takim F-16 Łukasz |
| Jan Strybyszewski
|
Posted: 5 Sier 2008 07:15:04 Swoją drogą była kiedyś katastrofa bodajże boeinga 727 w której piloci
zostali pozbawieni wszystkich powierzchni sterowych. Rozleciał się wirnik DC 10 United Airlines Flight 232 A nie 767 w Salt Lake City ? |
| Jan Strybyszewski
|
Posted: 5 Sier 2008 07:15:47 Nie odstrzelili, tylko utrącili w zderzeniu. To był izraelski F-15.
bez drugiego tez by latal w sumie sila nosna mu nie potrzebna |
| JasiekS
|
Posted: 5 Sier 2008 08:52:27 Zdaje się, że dodatkowo skompensował moment przechylający poprzez
zmianę wektora ciągu jednego z silników (po stronie urwanego skrzydła).
To F-15 ma zmienny wektor ciagu eeee a tu wszyscy zachwycaja sie F-35
lub MIGiem 29 OVB a tu juz 40 lat temu USa mieli :) Wektor ma kierunek, zwrot i długość (moduł). wp miał na myśli zmianę ciągu silnika (modułu wektora). |
| FD
|
Posted: 5 Sier 2008 21:30:40 góglnij "f-15 thrust vectoring"
nie musze :) sam googlnij 40 lat temu to były stare wersje, od tego czasu wyszło mnóstwo
modernizacji f-15 ale zadna seryjna ze zmienny wektorem ciagu faktem jest, że mogłem coś pomieszać
|
| JJR
|
Posted: 6 Sier 2008 01:12:33 Zdaje się, że dodatkowo skompensował moment przechylający poprzez zmianę wektora ciągu jednego z silników (po stronie urwanego skrzydła). Po prostu dał po garach. Przy normalnej prędkości się zwalał w korek, ale na dużej jakoś leciał, zresztą dlatego również lądowanie było z dużo większą prędkością niż zwykle. http://www.youtube.com/watch?v=ZKpFLaFUbl4 -- pzdr, Jędrzej Ludzie bowiem prędzej przeboleją śmierć ojca niż stratę ojcowizny. (N.Machiavelli) Zwijasz? www.zwijaj.pl |
| NOKGAMER
|
Posted: 14 Sier 2008 19:06:41 Zdaje się, że dodatkowo skompensował moment przechylający poprzez zmianę
wektora ciągu jednego z silników (po stronie urwanego skrzydła). Nie zmienił wektora ciągu jednego z silników, ale na pewno zmienił wektor ciągu całego samolotu. ;) Po prostu regulował siłą ciągu silników i tak otrzymał zmienny wektor ciągu całego samolotu (nie silnika) w płaszczyźnie poziomej, rekompensując mniejszy opór po jednej stronie. Trudno ocenić po której, bo nie pamiętam filmu, ale albo hamowało skrzydło, albo (jeśli zostały) szczątki urwanego. |
| Delfino Delphis
|
Posted: 25 Sier 2008 09:40:38 Swoją drogą była kiedyś katastrofa bodajże boeinga 727 w której piloci
zostali pozbawieni wszystkich powierzchni sterowych. Rozleciał się wirnik silnika umieszczonego w stateczniku, a łopatki poprzecinały przewody hydrauliczne co skutkowało wyciekiem całego płynu hydraulicznego. Wysokość, kierunek, lotki zdechły, natomiast piloci sterowali jedynie dwoma pozostałymi silnikami. Prawo - lewo zmieniając ciąg różnicowo, a góra - dół przyśpieszając i zwalniając ( większa prędkość - większa siła nośna i niewielka zmiana środka parcia ). Pilotom udało się w ten sposób sprowadzić samolot w kierunku lotniska i nawet tyle o ile ustawić w osi pasa. Niestety lądowanie zakończyło się koziołkowaniem w kukurydzy z powodu zbyt dużej prędkości lądowania ( niemożność wysunięcia klap ). Mimo wszystko większa część pasażerów i piloci siedzący w kokpicie, chodź trudno w to uwierzyć, przeżyli. Historia jest dość znana - kilkukrotnie dokument filmowy przedstawiany na Discovery. Chyba o ten ci chodzi: http://pl.youtube.com/watch?v=u7yDY9n2DDM Ale tam piszą, że to DC-10. |
|
Czas ładowania strony (sek.): 0.715 miniBB.net © 2001-2008 Polityka Prywatności motoryzacja kawaleria foto cyfrowe multi 2008 |