kuchnia
 ° Forum ° Odpowiedz ° Rejestracja ° Szukaj °

Zobacz: / Hobby - lotnictwo / RYIONAIR rozbił się 3 razy w Walecji o mało
Autor Wiadomość
Ronnei Currane

Posted: 14 Sier 2012 12:20:46



http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12306163,Ryanair_oszczedza_na_paliwie__Piloci_musieli_prosic.html

tanie linie psy jedzą

R






Luke

Posted: 14 Sier 2012 12:41:34



Dnia 2012-08-14 14:20, Użytkownik Ronnei Currane napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12306163,Ryanair_oszczedza_na_paliwie__Piloci_musieli_prosic.html

A ktoś może podać jakąś logiczną przyczynę tych działań, jeśli są
prawdziwe? Ja nie mogę żadnych znaleźć :)

L.






Ronnei Currane

Posted: 14 Sier 2012 12:46:31



prawdziwe? Ja nie mogę żadnych znaleźć :)

jako aktywny Kontroler mogę cipo wiedzieć że chodzi o kasę

R






Robert Tomasik

Posted: 14 Sier 2012 13:35:22



Dnia 2012-08-14 14:20, Użytkownik Ronnei Currane napisał:
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114881,12306163,Ryanair_oszczedza_na_paliwie__Piloci_musieli_prosic.html

A ktoś może podać jakąś logiczną przyczynę tych działań, jeśli są
prawdziwe? Ja nie mogę żadnych znaleźć :)

Oszczędność. Im samolot cięższy, tym spala więcej paliwa na przelot przy
określonych parametrach określoną trasą. Na maksymalną masę startową
samolotu składa sie ciężar pasażerów, ich bagażu oraz ciężar paliwa. Przy
czym taki dodatkowy zapas paliwa, to po prostu balast, który "za darmo"
wozimy ze sobą. Można go zastąpić użytecznym ładunkiem, za któego przewóz
jeszcze dostaniemy kasę. W artykule napisano, że te 300 kg, to zapas na
kilka minut lotu. No to biorąc pod uwagę dziennikarzy, to załóżmy, ze na 10
minut. W takim razie względem renomowanych linii oszczędzamy 600 kg. Ile
można za to dostać, jeśli zabierzemy bagaż?

No i druga sprawa. Jak bam zaczyna brakować paliwa, to lądujemy w
procedurze "alarmowej", czyli w pierwszej kolejności. Pozostałę samoloty
wiszą i spalają paliwo, a my sobie w pierwszej kolejności siadamy. Tu druga
oszczędność.





Itaar

Posted: 14 Sier 2012 14:11:22




jako aktywny Kontroler (...)

Kolina jaki kontroler? Przecież teraz jesteś zegarmistrzem.





JJR

Posted: 14 Sier 2012 18:29:04




No i druga sprawa. Jak bam zaczyna brakować paliwa, to lądujemy w procedurze
"alarmowej", czyli w pierwszej kolejności. Pozostałę samoloty wiszą i spalają
paliwo, a my sobie w pierwszej kolejności siadamy. Tu druga oszczędność.

Dupa nie oszczędność, bo za takie lądowanie można zapłacić więcej niż
kosztowałoby to paliwo. Podobnie jak na niemieckiej autostradzie.
Dawno temu LOT ćwiczył w Ameryce take opłaty, za lądowanie i za
zanieczyszczenie płyty bo tankowali pod korek aż się skrzydła uginały i z
korków lało. No ale to nie była oszczędność tylko przymus - przelot przez
Atlantyk bez lądowania np. w Gander potrafił wyjść na styk, jeśli się nie
dostało odpowiedniej wysokości. A z kolei o odpowiednią wysokość potrafiło być
trudno z powodu prędkości... długa historia i generalnie nie na temat :)

A na temat, to pod artykułem masz komentarz który to trochę przybliża
Irish Independent napisał, że:
26.lipca wskutek burzy nad Madrytem samoloty zostały skierowane nad Walencję (1
godz.lotu), gdzie oczekiwały w powietrzu kilkadziesiąt minut, po czym polecono
im wracać do M. (kolejna godzina lotu). Wtedy poprosiły o awaryjne lądowanie w
Walencji ze wzgl.na brak paliwa na powrót do M.

To chyba trochę zmienia postać rzeczy :)




Robert Tomasik

Posted: 14 Sier 2012 20:00:28




No i druga sprawa. Jak bam zaczyna brakować paliwa, to lądujemy w
procedurze "alarmowej", czyli w pierwszej kolejności. Pozostałę samoloty
wiszą i spalają paliwo, a my sobie w pierwszej kolejności siadamy. Tu
druga oszczędność.

Dupa nie oszczędność, bo za takie lądowanie można zapłacić więcej niż
kosztowałoby to paliwo. Podobnie jak na niemieckiej autostradzie.
Dawno temu LOT ćwiczył w Ameryce take opłaty, za lądowanie i za
zanieczyszczenie płyty bo tankowali pod korek aż się skrzydła uginały i z
korków lało. No ale to nie była oszczędność tylko przymus - przelot przez
Atlantyk bez lądowania np. w Gander potrafił wyjść na styk, jeśli się nie
dostało odpowiedniej wysokości. A z kolei o odpowiednią wysokość
potrafiło być trudno z powodu prędkości... długa historia i generalnie
nie na temat :)

A na temat, to pod artykułem masz komentarz który to trochę przybliża
Irish Independent napisał, że:
26.lipca wskutek burzy nad Madrytem samoloty zostały skierowane nad
Walencję (1 godz.lotu), gdzie oczekiwały w powietrzu kilkadziesiąt minut,
po czym polecono im wracać do M. (kolejna godzina lotu). Wtedy poprosiły
o awaryjne lądowanie w Walencji ze wzgl.na brak paliwa na powrót do M.

To chyba trochę zmienia postać rzeczy :)

Ja się odnosiłem do pytania, z czego wynikają oszczędności, a nie do
konkretnego opisanego przypadku.





JJR

Posted: 14 Sier 2012 23:52:50




Ja się odnosiłem do pytania, z czego wynikają oszczędności, a nie do
konkretnego opisanego przypadku.

No średnio, pisałeś o zapasie na dziesięć minut lotu (choć latali ponad godzinę
:) czyli pisałeś o konkrentym przypadku.
Ale również ogólnie pokazałem ci, że druga z wymienionych oszczędności jest
bardzo ulotna :)




Robert Tomasik

Posted: 15 Sier 2012 00:01:53




Ja się odnosiłem do pytania, z czego wynikają oszczędności, a nie do
konkretnego opisanego przypadku.

No średnio, pisałeś o zapasie na dziesięć minut lotu (choć latali ponad
godzinę :) czyli pisałeś o konkrentym przypadku.
Ale również ogólnie pokazałem ci, że druga z wymienionych oszczędności
jest bardzo ulotna :)

W artykule podano, że renomowane linie mają zapas na pół godziny, podczas,
gdy te mniej renomowane mają 300 kg na kilka minut lotu.





JJR

Posted: 15 Sier 2012 00:37:26




No średnio, pisałeś o zapasie na dziesięć minut lotu (choć latali ponad
godzinę :) czyli pisałeś o konkrentym przypadku.
Ale również ogólnie pokazałem ci, że druga z wymienionych oszczędności jest
bardzo ulotna :)

W artykule podano, że renomowane linie mają zapas na pół godziny, podczas,

gdy te mniej renomowane mają 300 kg na kilka minut lotu.

Czyli Ryanair jest super-renomowany :)








saturn5

Posted: 15 Sier 2012 01:05:58



Nonsens a nie artykul.






Robert Tomasik

Posted: 15 Sier 2012 12:13:53




No średnio, pisałeś o zapasie na dziesięć minut lotu (choć latali ponad
godzinę :) czyli pisałeś o konkrentym przypadku.
Ale również ogólnie pokazałem ci, że druga z wymienionych oszczędności
jest bardzo ulotna :)

W artykule podano, że renomowane linie mają zapas na pół godziny,
podczas, gdy te mniej renomowane mają 300 kg na kilka minut lotu.

Czyli Ryanair jest super-renomowany :)

Nie wiem. Czemu tak sądzisz?





Marklar

Posted: 15 Sier 2012 12:26:43




Nie wiem. Czemu tak sądzisz?

Bo latali ponad godzine czekajac na ladowanie w madrycie. Nie doczekali sie to
wyladowali w Walencji.




Robert Tomasik

Posted: 15 Sier 2012 12:48:21




Nie wiem. Czemu tak sądzisz?

Bo latali ponad godzine czekajac na ladowanie w madrycie. Nie doczekali
sie to
wyladowali w Walencji.

No i co z tego? W artykule mowa o zapasie ponad największe spodziewane
zużycie paliwa na danej trasie. Moze mieli wiatr od ogona na trasie? Nie
naciągaj mnie na coś, czego nie napisałem.





Marklar

Posted: 15 Sier 2012 13:36:27




No i co z tego? W artykule mowa o zapasie ponad największe spodziewane
zużycie paliwa na danej trasie. Moze mieli wiatr od ogona na trasie? Nie
naciągaj mnie na coś, czego nie napisałem.

A moze lecieli pod silny wiatr... Nie ma co gdybac. Wazne ze mieli tyle zapasu
ile stanowia przepisy.





J.F.

Posted: 15 Sier 2012 19:45:42



No i druga sprawa. Jak bam zaczyna brakować paliwa, to lądujemy w procedurze
"alarmowej", czyli w pierwszej kolejności. Pozostałę samoloty wiszą i spalają
paliwo, a my sobie w pierwszej kolejności siadamy. Tu druga oszczędność.

Dupa nie oszczędność, bo za takie lądowanie można zapłacić więcej niż
kosztowałoby to paliwo.

To znaczy ile ?
Bo podejrzewam ze w razie kraksy beda naciskac "zatankowano przepisowa
ilosc paliwa".

Dawno temu LOT ćwiczył w Ameryce take opłaty, za lądowanie i za
zanieczyszczenie płyty bo tankowali pod korek aż się skrzydła uginały i z
korków lało.

Czekaj ... czemu za ladowanie ?
A kto tankowal ... wlasna lotowska obsluga ze na nich spadaly kary ?

No ale to nie była oszczędność tylko przymus - przelot przez
Atlantyk bez lądowania np. w Gander potrafił wyjść na styk, jeśli się nie
dostało odpowiedniej wysokości. A z kolei o odpowiednią wysokość potrafiło być
trudno z powodu prędkości... długa historia i generalnie nie na temat :)

Czekaj, przeciez Il62 mial ponoc do 10 tys km zasiegu, powinno starczyc.

J.




JJR

Posted: 15 Sier 2012 20:20:17




Dawno temu LOT ćwiczył w Ameryce take opłaty, za lądowanie i za
zanieczyszczenie płyty bo tankowali pod korek aż się skrzydła uginały i z
korków lało.

Czekaj ... czemu za ladowanie ?

Za każdą operację lądowania płacisz tak czy inaczej. Tu mowa o karnej opłacie
za wymuszanie na kontroli ruchu lotnisku i innych samolotach sytuacji
awaryjnej, kiedy nie wynika ona z awarii. Stąd analogia do mandatu za
przymusowy postój na niemieckiej autostradzie z powodu braku paliwa. Zaburzasz
ruch z powodu własnego błędu - to się ucz na błędach :)

A kto tankowal ... wlasna lotowska obsluga ze na nich spadaly kary ?

Całkiem prawdopodobne że odpowiadał za to ich amerykański agent, nie pamiętam
szczegółów bo jakby nie było to poprzednia epoka :)

Czekaj, przeciez Il62 mial ponoc do 10 tys km zasiegu, powinno starczyc.

No bo i nigdy się nie zdarzyło żeby nie dolecieli :)
Ale jak weźmiesz pod uwagę stopień zużycia sprzętu i jego paliwożerność, pełne
obciążenie i niekonieczne korzystne wiatry to zobaczysz dlaczego margines był
na tyle mały, że na normalny holding mogło nie wystarczyć.




porterhouse

Posted: 15 Sier 2012 21:37:39



Natomiast ja uważam, ze czepiasz się bez powodu, bo jedno z drugim współgra
- mniej więcej.


Rynair stosuje sie do oficjalnych przepisow co do obliczania ile paliwa
potrzeba wziac. Jest to przepisowe minimum (reguly JAA/FAA). Wszystko powyzej
jest dobre ale niekonieczne. Na innym forum kapitan Ryanair pisze ze jesli
chce wziac wiecej paliwa niz minimum+300kg musi wpisac powod dlaczego. Czesto
bral znacznie wiecej, wpisal powod i nikt nigdy go za to nie skarcil.
Ostatecznie ile paliwa biora nalezy w 100% do uznania kapitana. Niestety
gryzipiorkowi dziennikarzowi goniacemu za sensacja nie bardzo sie chce robic
dochodzenie i naswietlac pelny obraz.




Ronnei Currane

Posted: 16 Sier 2012 06:03:07



A moze lecieli pod silny wiatr... Nie ma co gdybac. Wazne ze mieli tyle
zapasu

widać że oba nie macie pojecia o czym mówicie.
Jako KONTROLER powiem wam: mieli go za mało....

R






J.F.

Posted: 16 Sier 2012 20:33:17



Dawno temu LOT ćwiczył w Ameryce take opłaty, za lądowanie i za
zanieczyszczenie płyty bo tankowali pod korek aż się skrzydła uginały i z
korków lało.

Czekaj ... czemu za ladowanie ?

Za każdą operację lądowania płacisz tak czy inaczej. Tu mowa o karnej opłacie
za wymuszanie na kontroli ruchu lotnisku i innych samolotach sytuacji
awaryjnej, kiedy nie wynika ona z awarii.

Jest za to jakas karna/podwyzszona oplata ?

Czekaj, przeciez Il62 mial ponoc do 10 tys km zasiegu, powinno starczyc.
No bo i nigdy się nie zdarzyło żeby nie dolecieli :)

Ale jak weźmiesz pod uwagę stopień zużycia sprzętu i jego paliwożerność, pełne
obciążenie i niekonieczne korzystne wiatry to zobaczysz dlaczego margines był
na tyle mały, że na normalny holding mogło nie wystarczyć.

I co - zglaszali czesto priorytet, czy ladowali gdzies po drodze ?

J.





JJR

Posted: 16 Sier 2012 21:09:15




Jest za to jakas karna/podwyzszona oplata ?

Tak to zapamiętałem. Ale jak pisałem, to była poprzednia epoka - mogłem ja nie
tak zapamiętać, mogło się coś zmienić. Trzeba poczekac na fachowca z ATC :)

I co - zglaszali czesto priorytet, czy ladowali gdzies po drodze ?

Raczej pierwsze, bo zasięg jednak znacząco większy od Tu154 które musiały mieć
międzylądowanie w Gander. Przy czym problem z powodu kierunków wiatrów




Ronnei Currane

Posted: 17 Sier 2012 07:25:41



tak zapamiętać, mogło się coś zmienić. Trzeba poczekac na fachowca z ATC :)

niestety jstem specjalistą ATC, ale nie mogę ujawnić info (confidencial -
ang.)

R






TJ_Blues

Posted: 18 Sier 2012 02:25:31




niestety jstem specjalistďż˝ ATC, ale nie mogďż˝ ujawniďż˝ info (confidencial -

ang.)

hehehe Ile ty chlopie sprawiasz radosci :-) Mandaty za predkosc tez sa tajne i poufne. Zlapany za jej przekroczenie kierowca dowie sie o kwocie kary w momencie przegladania miesiecznego "bank statment" (ang) hehehe.


cheers :-)




TJ_Blues

Posted: 18 Sier 2012 03:14:01






Jest za to jakas karna/podwyzszona oplata ?



Tak to zapami�ta�em. Ale jak pisa�em, to by�a poprzednia epoka - mog�em ja nie

tak zapami�ta�, mog�o si� co� zmieni�. Trzeba poczekac na fachowca z ATC :)


Sa rozne oplaty poza oplata za ladowanie, ale osobiscie nie spotkalem sie z pozataryfowa oplata za priorytetowe ladowanie. W GA niedoszacowanie ilosci paliwa jest dosc czeste i mozna by cos takiego umiescic w cennikach. "Moje" CNC3 takich oplat nie pobiera. Sprawdzilem tez Pearson:
http://www.torontopearson.com/uploadedFiles/B2B/Content/Business_Opportunities/Aeronautical%20Fees.pdf

i Toronto City AP: http://www.torontoport.com/Airport/For-Pilots/Landing-Fees.aspx

Wiecej "poza miastem" nie chcialo mi sie szukac.

Logicznie rzecz ujmujac, dowalanie dodatkowych oplat za ladowanie samolotu "z pustym bakiem" jest samobojstwem dla lotniska. Przeciez, lotniska zyja miedzy innymi z serwisu i sprzedazy paliwa! Takie przymusowe ladowanie to czysty interes; oplata za ladowanie, sprzedaz paliwa, maly przeglad i zero zabawy z pasazerami (czasem na czas tankowania pasazerow laduje sie do "poczekalni"). Lotniska licza sobie za kg lub za miejsce - niezaleznie od tego, ze ludziska przejda przez hale odpraw / przylotow czy tez nie :-)

Jak namieszalem, to prosze o poprawki :-)
cheers TJ




J.F.

Posted: 19 Sier 2012 10:25:36



Dnia Fri, 17 Aug 2012 19:25:31 -0700 (PDT), TJ_Blues napisał(a):

niestety jstem specjalistďż˝ ATC, ale nie mogďż˝ ujawniďż˝ info (confidencial -

hehehe Ile ty chlopie sprawiasz radosci :-) Mandaty za predkosc tez sa tajne i poufne. Zlapany za jej przekroczenie kierowca dowie sie o kwocie kary w momencie przegladania miesiecznego "bank statment" (ang) hehehe.


Sa kraje gdzie tak jest - sad dopasowuje grzywne do zarobkow i z gory nie
wiesz ile cie to bedzie kosztowac. A potrafi dziesiatki tysiecy $.

J.




TJ_Blues

Posted: 19 Sier 2012 14:20:21



Jakie to kraje? Nie bardzo mi sie chce w takie cos wierzyc. Co innego mandat a czym innym jest srawa w kolegium lub sadzie. Tam oczywiscie mozna "negocjowac".

Podajac przyklad mandatu troche sie zagalopowalem. Mandaty, grzywny sa regulowane przez ustawy, czyli lokalne prawo. Oplatom za ladowanie blizech chyba do oplat za parkowanie na prywatnym terenie.

Cheers TJ




J.F.

Posted: 19 Sier 2012 16:55:30



Jakie to kraje? Nie bardzo mi sie chce w takie cos wierzyc. Co innego mandat a czym innym jest srawa w kolegium lub sadzie. Tam oczywiscie mozna "negocjowac".

Nie ma zadnych negocjacji
http://wyborcza.pl/1,75248,1913188.html
http://www.wykop.pl/link/435283/mandat-za-290-km-h-w-szwecji-3-000-000-pln-oraz-strata-mercedesa-sls-amg/

Podajac przyklad mandatu troche sie zagalopowalem. Mandaty, grzywny sa
regulowane przez ustawy, czyli lokalne prawo. Oplatom za ladowanie blizech
chyba do oplat za parkowanie na prywatnym terenie.

Przy czym grzywny i kary to wiesz - gorna granica z reguly jest wysoka.

Ale sam jestem bardzo ciekaw tych "tajnych" oplat lotniskowych :-)

Tajne to moga byc stale umowy z liniami ... i udzielone upusty.

J.




Twoja wypowiedź

Bold Style  Italic Style  Underlined Style  Image Link  Insert URL  Email Link  Wyłącz BB code


Zanim wyślesz jakąś wiadomość z polskimi znakami, upewnij się czy kodowanie znaków w twojej przeglądarce to ISO-8859-2
 » Login  » Hasło 
 



© 2001-2017 Polityka Prywatności & cookies
motoryzacja